Po 5 latach związku odszedł ode mnie mężczyzna. To był związek toksyczny, a ja byłam pewnie kochającą za bardzo, bo przez te wszystkie lata nie potrafiłam ostatecznie z nim się rozstać, mimo, że moje życie z nim to była emocjonalna huśtawka i wiele razy próbowałam zakończyć tą parodię związku, ale raczej byłam zbyt słaba. Huśtawka chyba była popsuta, bo znacznie częściej byłam na dole. Tymczasem zupełnie niespodziewanie pan D podjął decyzję za siebie i za mnie. Bardzo się cieszę, że tak się stało, jesli nawet poznał inną kobietę, to jemu gratuluję , ale jej współczuję, ale teraz jak to zwykle bywa w takich momentach jest mi smutno. Czuję wszechogarniającą pustkę i ciszę, a niestety nic mnie tak nie dołuje, jak brak ludzi, którzy mają coś do powiedzenia. Dlatego proszę o kontakt - nie potrzebuję pocieszania, potrzebuję tylko mieć świadomość, że można z kimś porozmawiać, kogoś posłuchać, wymienić się poglądami.
1 2015-08-16 14:20:09 Ostatnio edytowany przez aresnik (2015-08-16 14:25:42)
Podobne tematy
Napisałam Ci wiadomośc na priv ![]()
tez jestem chetna do popisania
Możesz do mnie też napisać. Ja też jestem już od jakiegoś czasu sama. Też były takie huśtawki emocjonalne. Też nie mam z kim porozmawiać . Co prawda mam kilka koleżanek ale one są w większości mężatkami więc nnie są w stanie wszystkiego zrozumiec. Więc pisz śmiało. Na pewno odpowiem
Cześć grabella napisze do ciebie na priv - cieszę się, że jest kolejna osoba do wymiany doświadczeń i takiego małego gadulstwa