Witam...
Jestem tu nowa, choc nie do konca, bo zagladam tutaj czesto, jednak dopiero sie zarejestrowalam. Chcialam podzielic sie z Wami moja historia. Jestem zagubiona jak dziecko w centrum handlowym.
Nie bede sie rozpisywac, w skrocie opowiem co mnie spotkalo. Mianowicie jestem ze swoim facetem od prawie 2 lat, rok temu w czerwcu on wyjechal do UK za praca, mnie zostal jeszcze rok szkoly wiec widywalismy sie raz na kilka tyg, bo latalam do niego kiedy mialam wolne. 2 miesiace temu zjechalam do niego na stale i zupelnie przypadkowo odkrylam, ze ma konto na Badoo, pisal do innych dziewczyn (Polek, Angielek, Wegierek, Murzynek...) bajerowal, slodzil, komplementowal. Twierdzil, ze jest singlem. Oczywiscie dostal zjebe i moja walizka byla ponownie spakowana do powrotu, jednak od 2 tyg lzami przekonuje mnie, ze z zadna sie nie spotkal, ze to bylo z nudow. Jakby tego bylo malo, wlamalam sie mu na poczte i odkrylam, ze bedac jeszcze w Polsce rejestrowal sie na portalach typu zbiornik, sexromance itp. i ma tam swoje nagie zdjecia!!! Myslalam, ze sie porzygam... jego tlumaczenie: "to z nudow, z ciekawosci, nie zdradzilem Cie przysiegam!" ale moje zaufanie do niego zawalilo sie jak stary dach. Moj rozum mowi, ze juz dawno powinnam byc z powrotem w kraju i nie zawracac sobie nim glowy, jednak jego lzy zmiekczyly moje serce. Codzien bije sie z myslami, mecze sie i nie wiem, czy on zaluje tego co zrobil, czy zaluje ze to sie wydalo, bo wiem, ze gdybym go nie przylapala to pisalby nadal. Nie wiem czy chce prosic o rade, czy tylko kilka slow wsparcia ew. motywacji do dzialania.
Pozdrawiam Was Kobietki!