Witam mam na imię Jakub.
Mam 22 lata, zostawiła mnie cudowna kobieta Ewelina 20 lat. Byliśmy szczęśliwy, wszystko było idealne, jak w bajce.Byliśmy, że sobą 8 miesięcy nagle napisała mi,że już nic nie czuję. Nie dostałem wytłumaczenia o co chodzi, tysiąc myśli. Teraz zobaczyłem ją z innym. Strasznie mnie to boli,że jest szczęśliwa z innym skoro zapewniała mnie, że jest jej dobrze, że ma szczęście, że trafiła na takiego faceta jak ja. Starałem się wszystko zrozumieć, wysłuchać zawsze byłem przy niej w trudnych chwilach. Nigdy nie rozczarowałem. A ona zrobiła mi coś takiego, nagle z dnia na dzień zostawiła mnie dla innego, wiem pewnie trwało to dłużej i okłamywała mnie za plecami ale jak tak można. Co on ma czego ja nie mam,dlaczego tak musi być. Dlaczego muszę cierpieć, dlaczego.Jest mi cholernie trudno bo kocham ją, nie mogę spać i jeść. Próbuję o tym nie myśleć, chodze na siłownię lecz ciągle te myśli, gram w piłkę ciągle te myśli. Nie potrafię się skupić, oglądam tylko nasze zdjęcia.Widziałem ich to jak cios w serce jeszcze ona taka uśmiechnięta. Ten koleś jest przystojniejszy, bogatszy, pochodzi z lepszej rodziny czasami myślę, że to o to chodzi już miesiąc nie mogę się pozbierać najbardziej boli to,że byłem szczęśliwy ona też przy mnie widziałem to w jej oczach a nagle pojawił się ktoś inny i zostawiła mnie. Teraz chce się kolegować, lecz nie potrafię po tym. Co mam zrobić jak się pozbierać, wziąć się za siebie i może walczyć o nią? Prosze was o porady jest mi ciężko, musiałem się z wami tym podzielić. Dziękuje i pozdrawiam.
Podobne tematy
2 2015-08-13 12:58:30 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-08-13 12:59:09)
Absolutnie i pod żadnym pozorem - nie walczyć! O kogoś kto ot tak, odwrócił się na pięcie i pokazał gdzie ma wspólny czas, zaangażowanie i waszą przyszłość.
Nie zmusisz nikogo do miłości, ani nie przypodobasz się zmieniając to kim jesteś i tańcząc przed drugą osobą jak pajac bez godności i charakteru, żeby tylko zechciała wziąć Twoją kandydaturę pod uwagę?
Przestań.
Ce la vie. Odchodzisz z godnością i klasą, a tzn. bez narzucania się, bez "walki" (bo nie ma o co!) i NIGDY , powtarzam - nigdy!! nie oglądasz się wstecz, chyba, że to ona się odezwie.
...Nie potrafię się skupić, oglądam tylko nasze zdjęcia...
Od siebie dodam tylko - bo wszystko jak zwykle napisała Elle
- że ...oglądanie tego (co zacytowałem) tylko utrzymuje Twój stan i nie pozwala "oderwać się", nabrać dystansu i - w efekcie - zacząć dostrzegać jej (byłej rzecz jasna) całe wyrachowanie i podłość...
Rozumiem, dziękuje chodź jest ciężko a uczucia to nie zabawka to ona się niby bawiła.
Jeśli kiedyś, jeśli.. będzie chciała wrócić dac jej szanse czy już nie? Mam taką nadzieje,ze wroci i znow bedziemy szcześliwi lecz to tylko nadzieja...
Dlaczego tak w zyciu jest, ze odeszła do innego skoro cały czas zapewniala mnie ze czuje sie przy mnie wspaniale i bezpiecznie. niczego jej nie brakuje i jest szczesliwa
5 2015-08-13 13:51:31 Ostatnio edytowany przez bullet (2015-08-13 13:58:07)
Z Twojego opisu wynika, ze równolegle ciągnęła dwie sroki za ogon
tj. miała Ciebie i jeszcze tego drugiego. Wybrała jego, nie Ciebie, Ciebie wyłącznie okłamywała i to od dawna.
... odeszła do innego skoro cały czas zapewniala mnie ze czuje sie przy mnie wspaniale i bezpiecznie. niczego jej nie brakuje i jest szczesliwa
.. jak juz wspomniałem ... nie odeszła do niego, ona z nim cały czas była. A mówiła tak do Ciebie bo nie była pewna tamtego gościa, byś się nie domyślił i nie zasadził jej kopa.
... jeśli.. będzie chciała wrócić dac jej szanse czy już nie? Mam taką nadzieje,ze wroci i znow bedziemy szcześliwi lecz to tylko nadzieja......
Gdybyś obserwował kogoś obcego z boku, czy uważasz, ze ona po takim manewrze zasługiwałaby na szansę ?
Dlaczego tak w zyciu jest, ze odeszła do innego skoro cały czas zapewniala mnie ze czuje sie przy mnie wspaniale i bezpiecznie. niczego jej nie brakuje i jest szczesliwa
To tylko świadczy o tym z kim miałeś do czynienia. Nie była z Tobą szczera i po prostu Cię oszukała. Chce się kolegować ? Masz być w zasięgu jako rezerwa jak ona się wybawi z innym. Nie proś żeby wróciła znam to uczucie gdy jesteś kopany w d... i prosisz o jeszcze ale Ty nie popełniaj tego błędu.
Pozdrawiam,
Tylko,że jest mi z tym cięzko się pogodzić. Co on ma czego ja nie mam, dlaczego zycie i ludzie tacy sa robia nadzieje i tak ranią
Tylko,że jest mi z tym cięzko się pogodzić. Co on ma czego ja nie mam, dlaczego zycie i ludzie tacy sa robia nadzieje i tak ranią
Kuba , pogodzić z czasem sie i pogodzisz .... póki co zaakceptuj to w mózgu reszta sama przyjdzie. Co on ma czego Ty nie masz ? nic czego nie moze w jednej chwili stracić. A teraz pomyśl logicznie dał byś jej szanse po czyms takim ? Chciałbyś pochwalić sie w rodzinie , miedzy kumplami etc kimś kto wyhuśtał sie z innym na Twoich oczach ? Chcesz miec taka żone , matke waszych dzieci ? - smiem twierdzić ze po głębszym zastanowieniu chyba NIE.
Spokojnie dotrze to do Ciebie , ale musisz sie "chwile" pomęczyć , pisz do ludzi na forum , poczytaj co poniektóre wybrane watki i UCZ SIE NA CUDZYCH BŁĘDACH - ALE NIGDY NA SWOICH . Tj. dla ciebie ostrzeżenie , czerwona lampka !
Kuba przeczytaj moj temat i przerwij to, bo bedzie jeszcze gorzej jak w moim przypadku..