Witam Was Kobitki,
mam problem i chyba to odpowiednie miejsce, aby się z Wami o tym podzielić.
Poznałem w końcu normalną kobitę Umówiłem się na spotkanie, które było udane i sama ofiara to potwierdziła. Szybko umówiliśmy się na kolejne spotkanie po dwóch tygodniach.
Kolejne spotkanie tez w przyjemniej atmosferze. Tym razem ona zaproponowała kolejne (kino), które odbyło się szybko bo po paru dniach od drugiego kontaktu. W między czasie też bardzo dużo do siebie pisaliśmy.
Tak jak powiedziałem, jest to normalna kobieta (trafiałem wcześniej na same wariatki dlatego postanowiłem, że na koniec pocałuje ją na dobranoc. Tak, jak postanowiłem tak zrobiłem wycelowałem w usta. Ona się uśmiechnęła i się pożegnaliśmy. Byliśmy umówieni na kolejne spotkanie.
Wszystko wydawało się w porządku, ale po kinie, przestała praktycznie do mnie pisać. Wcześniej było tego sporo. Czuć było ochłodzenie w naszym kontakcie. W końcu przyznała się, że miało być bez ciśnienia i że za szybko ją pocałowałem. Odparłem, że to był platoniczny buziak.
W dzień naszego kolejnego spotkania wysłała mi wiadomość, że jesteś świetny facet (wiem, że tekst tragedia), ale nic z tego nie będzie.
Pytanie do Was dziewczyny Czy jest jeszcze coś co mogę zrobić, wiem że ten całus nie zadziałał tak jak powinien, przestraszyła się, pomyślała że chcę ją wykorzystać albo nie poczuła tego czegoś
Mamy od siebie jakieś 40 km i 5 lat różnicy