Cześć.
Mam do was takie pytanie bo ostatnio coraz częściej jest spotykane pewne zjawisko. Po pierwsze- co sądzicie o ludziach, którzy ciągle mówią o sobie? Zauważacie często takich? Takich, co jak się spotka to może i sprawiają wrażenie miłych,ale nawijają tylko o sobie, co u nich, od święta zapytają co słychać u tej drugiej osoby, zazwyczaj z braku laku. Po drugie- co sądzicie o ludziach, którzy wrzucają na portale społecznościowe fotki np. swoich dzieci (to jeszcze w miarę rozumiem, rodzic odczuwa dumę i chce się tym podzielić) i zdjęcia z wakacji powiedzmy z zagranicy albo z jakiegoś innego miasta w Polsce zazwyczaj podpisane tekstem "Się gra, się ma", "Tak pracujemy", albo "No jak tam w Polsce chłopaki?" Jak takie coś interpretować, żartobliwie, czy raczej to jest symptom narcyzmu, przechwalania się, niedowartościowania itp? Zazwyczaj na to z mojej strony idzie zlewka, ale ostatnio mnie to zainteresowało bo coraz więcej takich przypadków. Spotykacie się sami z takimi? Czy takie osoby z reguły są sympatyczne, lubiane itd.? Tu nie chodzi o to że zazdroszczę czy coś tylko wręcz mnie to śmieszy, że ktoś rzuca fotki znad polskiego morza z podpisem w stylu "A u nas nad morzem dość cieplutko, co tam :PPP", podczas gdy ja na przykład tydzień przed tym byłam nad morzem, ale Śródziemnym i nie odczuwałam potrzeby specjalnej wrzucania fotek. Nie że generalnie jestem przeciwko temu, bo fajnie od czasu do czasu, ale po co dawać jakieś podpisy jakby na siłę chce się wzbudzić zazdrość czy co, nie wiem? We mnie to budzi tylko politowanie. Jak to interpretujecie, czy takie działania to symptomy narcyzmu czy jednak normalne, ktoś chce się pochwalić czymś fajnym dla niego po prostu?
Podobne tematy
Co do fotek to sama nie wrzucam, ale z checia ogladam cudze. Czy sie chwala czy nie. Od tego jest fejs.
Co do gadania o sobie, hehehe, to tak. Lubie mowic o sobie. Co nie zmienia faktu. ze jestem tez w miare ogarnietym sluchaczem. Czy ludzie mnie lubia??? Caly ambaras jest w tym jak sie mowi. Sa ludzi, ktorzy tylko gledza i narzekaja. I sa tacy, co sama rozmowa potrafia zainspirowac i rozweselic. A to ze mowili cos na wlasnym przykladzie nikomu nie przeszkadza (albo narzekaja w necie, ale tego mowiacy nie wie
).
Osobiscie bedac arogancka, chwalaca sie osoba wole takie same osoby, bo ich doswiadczenia/pomysly mnie motywuja/ciekawia/poszerzaja mi horyzonty. A ile mozna sluchac, ze nuda, ze facetow nie ma, ze jestem gruba, ze nic sie nie dzieje... Takie malkontenctwo do niczego nie prowadzi.
Oczywiscie to moje spojrzenie i nikogo do rozmowy nie zmuszam ![]()
To mam pytanko- dlaczego jesteś arogancka? Pytam bez przekąsu, po prostu z ciekawości. Ja np. z arogancją zachowuje się w stosunku tylko do nieprzychylnych mi ludzi.
Znaczy poważnie wolisz taką osobę co gada tylko o sobie jako rozmówcę? Znam takich i z nimi nie da się wytrzymać, to jest monolog, gadka typu "byłam czy byłem tam, zrobiłam to, potem to, w ogóle ostatnio kupiłam to itd" masakra. No chyba że jak mówisz masz przechwalający się charakter i spotykają się takie dwie przechwałki i jedna mówi ciągle o sobie a druga o sobie by dogryźć heh xd
To mam pytanko- dlaczego jesteś arogancka? Pytam bez przekąsu, po prostu z ciekawości. Ja np. z arogancją zachowuje się w stosunku tylko do nieprzychylnych mi ludzi.
Znaczy poważnie wolisz taką osobę co gada tylko o sobie jako rozmówcę? Znam takich i z nimi nie da się wytrzymać, to jest monolog, gadka typu "byłam czy byłem tam, zrobiłam to, potem to, w ogóle ostatnio kupiłam to itd" masakra. No chyba że jak mówisz masz przechwalający się charakter i spotykają się takie dwie przechwałki i jedna mówi ciągle o sobie a druga o sobie by dogryźć heh xd
Czy chwalenie sie zdjeciami z wakacji to objaw narcyzmu? To czym mozna sie chwalic, zeby bylo ok? Jak czlowiek cos osiagnie to jest z tego zadowolony - wiec to okazuje. Ma siedziec cicho bo innym bedzie przykro, ze ich nie stac na zagraniczne wczasy? ![]()
Dla mnie jest to jak najbardziej pozytywny objaw.
Jeśli masz w swoim otoczeniu nadmiar takich osób, to zmień otoczenie - jeśli Cię to wkurza.
Ja znałam jedną taką osobę. Wszystko wrzucała na FB. Wakacje w egzotycznym miejscu, zdjęcia nowego domu, nowego auta, nawet kilka zdjęć jej butów i nowych sukienek się znalazło. Podpisy często takie by wzbudzić w ludziach zazdrość, po za tym mieszkałyśmy przez pewien czas razem, więc słyszałam jak wrzucając takie zdjęcia mówiła: a niech zazdroszczą.
Już z nią nie mam kontaktu i się cieszę. Szkoda czasu na takich ludzi. Miałam wrażenie jakby same w sobie egzotyczne wakacje nie były dla niej nic warte, jeśli nie wzbudzą u kogoś zazdrości i skrętu kiszek. Chore to trochę... Albo buty - nawet drogie buty, to tylko buty. Po co zdjęcie na FB?
Czemu jestem arogancka? Wiesz, latwo w nia popasc, majac wysokie poczucie wlasnej wartosci
. Wiem, ze to moja wada, ale w sumie nikt mnie za nia nie tepi, wiec nic z nia nie robie
.
Ja rozmowy tak nie traktuje. Dla mnie sprawa jest prosta. Kto dominuje rozmowe, ten wybiera temat. Staram sie w miare dostosowac do rozmowcy, ale czasem idzie latwiej, czasem trudniej. Bardzo duzo osob nie chce "wziac odpowiedzialnosci" za rozmowe. Latwiej jest oczekiwac bezwarunkowego zainteresowania od rozmowcy niz go rzeczywiscie zainteresowac.
Nie wiem wprawdzie o jak bliskich osobach mowisz. Jesli o moich przyjaciolkach czy rodzinie - tu bardzo czesto slucham.
Iceni ale przecież autorka chyba pisze wyraźnie że nie chodzi jej o samo wrzucanie zdjęć tylko o podpisy pod tymi zdjęciami. Tutaj akurat się z tym zgodzę, też znam kilka przykładów takiego postępowania opisanego w temacie czy np. przez CatLady. Nie wiem, czemu niektórzy ludzie mają jakąś taką potrzebę nie wiem, szukania, żeby ktoś im zazdrościł, nie wiem, niedowartościowanie jakieś? Akurat też jeden z moich znajomych dodał niedawno fotę ... stóp, na przeciwko morze i podpis "Rozkoszuje się słońcem na Balearach. A co tam u Was?" Nie wiem, tacy ludzie dla mnie też budzą politowanie. Zwłaszcza jak wrzuci ktoś zdjęcie z jakiegoś nie wiem, mola w Sopocie, podczas gdy ja w tym czasie jestem w znacznie fajniejszym miejscu i się tym nie noszę. Chęć lansowania się, zaimponowanie innym, to najważniejsze, a jak. Nie chodzi tutaj o samo wrzucanie zdjęć, sam też wrzucam zdjęcia z wakacji i wydaje mi się to normalne, jednak mam na myśli normalne zdjęcia a nie jakieś manifestujące swoją wątpliwą "zajebistość".
Jesłi u kogoś wzbudzają zazdrość jakieś podpisy to bardziej problem tego zazdroszczacego. Znów pojawia się problem - jaki podpis jest dopuszczalny, a jaki nie? W końcu się ookaze, ze nie można nic napisać, bo nawet jak się napisze, ze ma się wspaaniale dzieci to mozna kogos urazić, kto jest bezpłodny.
Niedopuszczalne sa ataki personalne, ale podpisy pod zdjęciami to podpisy pod zdjęciami - zawsze się znajddzie ktoś, komu jakieś zdanie nie spasuje.
Innymi słowy - ogladasz te zdjęcia i czytasz podpisy z WŁASNEGO WYBORU. Wkurzaja cię? To przestan być niewolnikiem fejsa i usun konto.
Rany, czytanie ze zrozumieniem, czy ja gdzieś napisałem, że mnie to wkurza? Jaka zazadrość? To ją właśnie mają na celu wywołać z reguły takie osoby. Budzi we mnie raczej śmiech i zastanawiam się tylko po co taki ktoś daje takie opisy. Nie drażni mnie to, poważnie, choć wiem że zapewne ma na celu rozdrażnić swoich znajomków "zobacz, mam to i to". Nie jestem typem jakiegoś zazdrośnika ale zwyczajnie mnie śmieszy i budzi we mnie politowanie gość, który daje takie fotki z opisami by się strasznie przypodobać społeczeństwu. Pozerstwo i tyle, jakże modne obecnie.
"Podpisy pod zdjęciami to podpisy pod zdjęciami" - daruj sobie te dziwne mądrości. A jak ktoś strzeli fotę kasy i podpisze "kradzione, w sklepie nie zauważyli" to co, jest w porządku? Poważnie, może przykład z dupy ale nie wiem za bardzo o co Ci chodzi. Tu nie chodzi o żadne opisy, czy zdjęcia, tylko SENS dawania takich opisów. Naprawdę taki opis co przedstawiłem tego kolesia wywołałby w Tobie pozytywne wrażenie? Objaw niedowartościowania i tyle.
Jasne, pisząc, że się ma wspaniałe dzieci jest jak najbardziej w porządku i normalne. Ale jak ktoś napisze "mam takie wspaniałe dzieci a Ty co, 30-tka i dalej jeszcze nic, hehe?" Albo "mam wspaniałą żonę a Ty co, dalej singielek?" to jest torochę inny wydźwięk, prawda?
Nie, wbrew pozorom nie jest bardziej nie halo niż oglądanie takich zdjęc
To swego rodzaju "kara" za nadmierna ciekawość i wscibstwo kazaca ludziom oglądać takie focie. Kapujesz? Jak zaglebiasz się w bagno w poszukiwaniu księżniczki zaklettej w zabe to musisz brać pod uwaagę, ze spotkasz też zwykle żaby. Ludzie na fejsie robią dokładnie to samo co w realu i sa tacy sami tyle ze w reału mało kto poleci ogladac nowe autko,bo mu będzie głupio, a na zdjatko tego autka na fejsie chętnie rzuci okiem. Podpis dostanie gratis. Oglądacz zaspokoil swoją potrzebę ciekawości, autor zdjęcia zaspokoil potrzebe uzewnetrznienia swoich uczuć. I jesteście kwita ![]()
Miałam profil na fejsie kilka lat, a jak się zrobiło bagno i przestało mi się podobac to usunelam konto. Nie narzekam jacy to niektórzy sa beznadziejni - po prostu NIE BIORĘ W TYM UDZIAŁU.
Trochę bzdury piszesz, ponieważ na fejsie czasem widzisz zdjęcia nie do końca chcąc je widzieć, na przykład jak wyskakują na czyjejś tablicy. Wiem, można wyłączyć obserwowanie, ale po prostu nie chce mi się. Dlaczego od razu kara - wręcz przeciwnie, pokazuje, który człowiek jest słaby i niedowartościowany, fajnie nawet o tym wiedzieć. Fejsa mam nie po to by oglądać czyjeś zdjęcia, ale bardziej by być na bieżąco z jakimiś wydarzeniam. Wścibstwem bym tego nie nazwał, bo obserwowanie akurat jest z góry ustawione.
"Ale po prostu nie chce mi sie".. No rzeczywiscie to jest powod... wez czlowieku... swiat sie ma do ciebie dopasowac bo tobie sie nie chce ustawien zmienic... czyli jak napisalam wczesniej - Te durne podpisy to sluszna kara dla co niektorych ![]()
15 2015-08-03 22:31:12 Ostatnio edytowany przez sonoderoma (2015-08-03 22:33:10)
Ma siedziec cicho bo innym bedzie przykro, ze ich nie stac na zagraniczne wczasy?
Tylko ze jest na odwrot to biedacy takie zdjecia wrzucaja.
"Ale po prostu nie chce mi sie".. No rzeczywiscie to jest powod... wez czlowieku... swiat sie ma do ciebie dopasowac bo tobie sie nie chce ustawien zmienic... czyli jak napisalam wczesniej - Te durne podpisy to sluszna kara dla co niektorych
Pewnie bardziej nie ma czasu, napewno jak sobie przeliczy il kosztuje go taka zmiana ustawien to mu sie nie kalkuluje ![]()
Te facebookowe zdjęcia z wakacji, imprez, wyjazdów, to w niektórych grupach społecznych trochę, mam wrażenie, przymus. Zauważyłam, że wiele osób z pokolenia około 30-latków mocno "żyje" na facebooku i wychodzi z założenia, że profil jest swoistą wizytówką. Jak nie ma zdjęć i lansu, to ktoś nie jest fajny, nie umie się bawić, albo - co jest grzechem niewybaczalnym - w życiu mu nie wyszło.
Jasne, że nie KAŻDY tak ma, więc nie piszcie w odpowiedzi na mój post "a ja to wstawiam dla siebie" albo "a ja to wcale nie wstawiam". Ja też wcale nie wstawiam, ba - w ogóle na wyjazdach nie mam nawyku robienia zdjęć. Tak dziwnie. Niemniej uważam, że to częste zjawisko wśród młodych osób robiących karierę - w dobrym tonie jest pokazać, że się "wygrało życie".
Co do mówienia tylko o sobie, ja nie zauważyłam, żeby to było jakoś szczególnie powszechne, na tyle, żeby ludzie przestawali słuchać, co się mówi do nich albo przerywali jakoś notorycznie, więc tu nie mam zdania...
17 2015-08-04 07:02:23 Ostatnio edytowany przez theonlyone (2015-08-04 09:17:14)
Osobiscie bedac arogancka, chwalaca sie osoba wole takie same osoby, bo ich doswiadczenia/pomysly mnie motywuja/ciekawia/poszerzaja mi horyzonty. A ile mozna sluchac, ze nuda, ze facetow nie ma, ze jestem gruba, ze nic sie nie dzieje... Takie malkontenctwo do niczego nie prowadzi.
Ja nie lubię osób aroganckich ani przemądrzałych,mam wręcz na nich alergię,można mieć wysokie poczucie własnej wartości bez tych- jak dla mnie negatywnych cech.Bo ileż można słuchać tego przechwalania,które rzadko kiedy ma coś wspólnego z rzeczywistością ? Najczęściej faceci mają takie tendencje,że on jest naj....wszytkich zna,najwiecej wypił,najwięcej....a jak jest takich kilka w towarzystwie,to się zaczyna licytacja,kto normalny chce tego słuchać ?
Nie trzeba popadać w skrajności,jest przecież tyle życiowych tematów do obgadania,np lakiery do paznokci ![]()
Masz rację,każdy lubi ludzi podobnych do siebie.
Co do zdjęć na FB to był już taki temat,po prostu ludzie lubią się pochwalić,że im się dobrze wiedzie,mają ciekawe życie,przechwalają się jeden przez drugiego,często żeby wywołać zazdrość u innych "popatrz jak mam się dobrze,ciebie na coś takiego nie stać" itd.
Jesłi u kogoś wzbudzają zazdrość jakieś podpisy to bardziej problem tego zazdroszczacego. Znów pojawia się problem - jaki podpis jest dopuszczalny, a jaki nie?
Ale to nie chodzi o to, czy wzbudzają zazdrość - bo we mnie raczej nie. Prędzej uśmiech politowania. Chodzi o intencje wrzucającego. Chodzi o to, że taki ktoś ma intencje wzbudzić zazdrość. Tak, jak moja wyżej wspomniana koleżanka - wrzucała screen shot z aplikacji pogodowej z telefonu, będąc na wakacjach podpisując to: Patrzcie jaka cudna pogoda, a wy marzniecie w Polsce. Tak jakby samo bycie tam jej nie wystarczyło.
Ja zdjęcia z wakacji też wrzucam, ale nie podpisuje ich "patrzcie, byłam w takim fajnym miejscu, bo mnie stać, bo wyjechałam do UK. A wy biedne polaczki dokąd na wakacje?" Podpisuje co jest na zdjęciu, np. taki a taki zabytek. To jest różnica.
19 2015-08-04 11:01:02 Ostatnio edytowany przez BantrothThane (2015-08-04 11:01:36)
Mam wrażenie, że niektórych tak obruszyło odmienne zdanie autorki, na przytoczony temat, że zignorowali tekst i zaczęli się bronić, jakby zostali zaatakowani. Nie widzę nic złego w tym, co pisze autorka, bo tylko pyta o nasze zdanie.
Jest różnica, między zwykłym zdjęciem, a zdjęciem, z podpisem, który woła o atencję i zazdrość. Sam może mam do tego dziwne podejście, bo Fb jest dla mnie stroną, na którą nie wrzucam praktycznie w ogóle zdjęć i wyszukanych tekstów, bo zwyczajnie nie czuję takiej potrzeby, ale widząc np. to, co napisała CatLady, o ludziach wrzucających screena strony z pogodą, dla regionu, w którym spędza wakacje, z takim dopiskiem, to zwyczajnie patrzę z politowaniem. Od strony psychologicznej wcale mnie nie dziwi takie postępowanie. Nie zmienia to faktu, że czegoś takiego zwyczajnie nie lubię. Jakby ludzie nie potrafili tak po prostu się cieszyć, że gdzieś są, bez krzyczenia komuś w oczy "Patrz, ja tu jestem, a Ty nie!!!!!!!!!", potem jakiś inny idiota zrobi to samo i tworzy się taka pewnego rodzaju fala.
Ktoś tu zwrócił uwagę na to, że można wyłączyć obserwowanie... Tak, ale autorka nie pyta o coś innego...
[
Ja nie lubię osób aroganckich ani przemądrzałych,mam wręcz na nich alergię,można mieć wysokie poczucie własnej wartości bez tych- jak dla mnie negatywnych cech.Bo ileż można słuchać tego przechwalania,które rzadko kiedy ma coś wspólnego z rzeczywistością ? Najczęściej faceci mają takie tendencje,że on jest naj....wszytkich zna,najwiecej wypił,najwięcej....a jak jest takich kilka w towarzystwie,to się zaczyna licytacja,kto normalny chce tego słuchać ?
Nie trzeba popadać w skrajności,jest przecież tyle życiowych tematów do obgadania,np lakiery do paznokci
Masz rację,każdy lubi ludzi podobnych do siebie.
Problem, Kotek, jest taki, że teoria teorią, a życie życiem. Nikt nie lubi aroganckich osób, ale jak przychodzi co do czego to wszyscy do takich lgną. Jestem raczej kumata, nie pozwalam sobie na wygodnictwo/lekceważenie/itp, kiedy jest źle widziane. Problem jest taki, że z ludźmi aroganckimi jest jak z draniami. Bajki, gadanie jakie to złe, a w życiu nikt Ci jako wadę tego nie wytknie.
Co do całej reszty to ja doprawdy nie rozumiem problemu. Każdy się jakoś dowartościowuje. Dzięki temu ludzie są szczęśliwsi. Jeden będzie wstawił zdjęcia na Fb z jakimiś podpisami, drugi będzie non stop z gołą klatą paradował po nadmorskiej promenadzie, trzecia będzie ponętnie kręcić tyłeczkiem
w klubie, świadomie ściągając wzrok wszystkich mężczyzn... Co jest żałosne a co nie? Szczerze mówiąc uważam, że gdyby każdy dowartościowywał się na swój sposób to naprawdę byłoby lepiej. Dopóki nie przekracza to moich granic nie mam nic przeciwko. Serio, przestańmy się wciskać ludziom do ich życia. Żyj i daj żyć.
Poza tym bez urazy, ale zarzucać innym arogancję, gdy samemu patrzy się z politowaniem to lekka hipokryzja. Politowanie jest związane z lekceważeniem, co z kolei łączy się z arogancją, więc w gruncie rzeczy wszyscy ludzie i tak są arogantami. Tylko 90% bawi się w takie rzeczy w ukryciu, a 10% mówi, co myśli.
21 2015-08-04 12:06:16 Ostatnio edytowany przez theonlyone (2015-08-04 12:09:38)
theonlyone napisał/a:[
Ja nie lubię osób aroganckich ani przemądrzałych,mam wręcz na nich alergię,można mieć wysokie poczucie własnej wartości bez tych- jak dla mnie negatywnych cech.Bo ileż można słuchać tego przechwalania,które rzadko kiedy ma coś wspólnego z rzeczywistością ? Najczęściej faceci mają takie tendencje,że on jest naj....wszytkich zna,najwiecej wypił,najwięcej....a jak jest takich kilka w towarzystwie,to się zaczyna licytacja,kto normalny chce tego słuchać ?
Nie trzeba popadać w skrajności,jest przecież tyle życiowych tematów do obgadania,np lakiery do paznokci
Masz rację,każdy lubi ludzi podobnych do siebie.Problem, Kotek, jest taki, że teoria teorią, a życie życiem. Nikt nie lubi aroganckich osób, ale jak przychodzi co do czego to wszyscy do takich lgną. Jestem raczej kumata, nie pozwalam sobie na wygodnictwo/lekceważenie/itp, kiedy jest źle widziane. Problem jest taki, że z ludźmi aroganckimi jest jak z draniami. Bajki, gadanie jakie to złe, a w życiu nikt Ci jako wadę tego nie wytknie.
Uwierz,że nie wszyscy lgną do ludzi aroganckich,tylko tacy jak oni,albo bardzo słabi,chcący się dowartościować towarzystwem takich osób.Jak pisałem,ja nie lubię takich osób i już dawno nie bywam w ich towarzystwie,chociaż nie zawsze jest to możliwe.
Po drugie nikt nie wytknie arogancji jako wady,bo po co?Czy ta osoba naraz zmieni się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki?Nikt też nie wypomina draniowi,że jest draniem,a jeśli nawet,to co to da?
Po prostu są ludzie którzy unikają takich osób i tyle.
Ja takich rzeczy nie mówię,swoje sobie myśle i pozwalam takiej osobie żyć sobie dalej "w świecie swojej zajebistości" ![]()
Uwierz,że nie wszyscy lgną do ludzi aroganckich,tylko tacy jak oni,albo bardzo słabi,chcący się dowartościować towarzystwem takich osób.Jak pisałem,ja nie lubię takich osób i już dawno nie bywam w ich towarzystwie,chociaż nie zawsze jest to możliwe.
Po drugie nikt nie wytknie arogancji jako wady,bo po co?Czy coś to da?Czy ta osoba naraz zmieni się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki?Ja takich rzeczy nie mówię,swoje sobie myśle i pozwalam takiej osobie żyć sobie dalej "w świecie swojej zajebistości"
Tiaa, draniów też żadna kobieta nie lubi. Tylko ogół, każda jest wyjątkiem i tego nie rozumie ![]()
Co do zwrócenia uwagi to rzeczywiście nie działa. I coś w tym jest, że środowisko w jakim się obracam jest dość aroganckie, więc nie mam problemu, żeby się z innymi dogadać.
W dzisiejszych czasach arogancja często jest mylona z asertywnością. Życiowe łajzy, które spływają z prądem za aroganckich uważają wszystkich tych, którzy płyną pod prąd bo mają zdanie inne od powszechnie obowiązującego.
Tiaa, draniów też żadna kobieta nie lubi. Tylko ogół, każda jest wyjątkiem i tego nie rozumie
Hahahahaha,to zdanie jest wywalone w kosmos ![]()
25 2015-08-04 12:28:04 Ostatnio edytowany przez theonlyone (2015-08-04 12:41:39)
W dzisiejszych czasach arogancja często jest mylona z asertywnością. Życiowe łajzy, które spływają z prądem za aroganckich uważają wszystkich tych, którzy płyną pod prąd bo mają zdanie inne od powszechnie obowiązującego.
No właśnie,Ty też chyba nie wiesz czym jest arogancja.
LunaPARK - widać, że jesteś jeszcze bardzo młoda i kierujesz się stereotypami podrzucanymi przez koleżanki. Dranie fajni w życiu? Arogancja fajna w życiu? Mi się wydaje że to raczej funkcjonuje na odwrót - mówi sie, że "drań kocha najbardziej" albo wciska się arogancję jako jakąś zaletę, a to w rzeczywistości ma właśnie średnie odzwierciedlenie. No chyba że kobieta dobrze czuje się będąc bita i poniżana.
Widzę, że reszta ma podobną opinię do mojej, zwłaszcza theonlyone i CatLady. Mam identyczne podejście do Was heh i też generalnie na to zlewam, jak ktoś napisał, niech sobie żyją w tej swojej zajebistości, dla mnie to zwykli pozerzy i tyle. A temat napisałem bo zjawisko to mimo wszystko mnie fascynuje i ciekaw jestem, czy macie podobne spojrzenie na sprawę i podobne doświadczenia - widzę, że tak.
FBW akurat aroganci z jakich znam to typowe szaraki, którzy może PRÓBUJĄ jedynie być inni, jacyś wyjątkowi, a tak naprawdę robią to samo co reszta, tak samo jak reszta, w tym samym czasie co reszta i pewnie umrą tak samo jak reszta. Ale to już inna działka, też mnóstwo takich ludzi, którzy mają się za jakichś ludzi z poglądami, za opiniotwórców, za osobowości, podczas gdy w rzeczywistości powtarzają jakieś populistyczne hasła usłyszane w gimbazie. Zrób coś jeden z drugim inaczej niż wszyscy coś tam przy tym tracąc, to wtedy będziesz wyjątkowy.
Poza tym bez urazy, ale zarzucać innym arogancję, gdy samemu patrzy się z politowaniem to lekka hipokryzja. Politowanie jest związane z lekceważeniem, co z kolei łączy się z arogancją, więc w gruncie rzeczy wszyscy ludzie i tak są arogantami. Tylko 90% bawi się w takie rzeczy w ukryciu, a 10% mówi, co myśli.
Co to za logika? Równie dobrze można powiedzieć, że ktoś, kto nie chce wojen i nienawiści ludzi wobec samych siebie pokłóci się z kimś, wówczas jest w swoich przekonaniach hipokrytą. W ten sposób wszystko można wytłumaczyć. Na negatywne zjawiska odpowiadamy z reguły negatywną postawą i tyle.
Poza tym bez urazy, ale zarzucać innym arogancję, gdy samemu patrzy się z politowaniem to lekka hipokryzja. Politowanie jest związane z lekceważeniem, co z kolei łączy się z arogancją, więc w gruncie rzeczy wszyscy ludzie i tak są arogantami. Tylko 90% bawi się w takie rzeczy w ukryciu, a 10% mówi, co myśli.
Co to za logika? Równie dobrze można powiedzieć, że ktoś, kto nie chce wojen i nienawiści ludzi wobec samych siebie pokłóci się z kimś, wówczas jest w swoich przekonaniach hipokrytą. W ten sposób wszystko można wytłumaczyć. Na negatywne zjawiska odpowiadamy z reguły negatywną postawą i tyle.
Kotek, różnica jest taka, że Ty pomyślisz, że ktoś jest od Cb gorszy i obrobisz mu tyłek za plecami (jak np teraz). Ja pomyślę, że ktoś jest gorszy i wtedy daję mu to po prostu odczuć. Każdy ma inne preferencje. Ja cenię szczerość, nawet tą brutalną, gram czysto i mi z tym dobrze.
28 2015-08-04 15:51:57 Ostatnio edytowany przez theonlyone (2015-08-04 15:52:46)
Kotek, różnica jest taka, że Ty pomyślisz, że ktoś jest od Cb gorszy i obrobisz mu tyłek za plecami (jak np teraz). Ja pomyślę, że ktoś jest gorszy i wtedy daję mu to po prostu odczuć. Każdy ma inne preferencje. Ja cenię szczerość, nawet tą brutalną, gram czysto i mi z tym dobrze.
Więc Ty też nie wiesz co to arogancja-za słownikiem :
Arogancja,wyrażanie przesadnej, pyszałkowatej, bezczelnej pewności siebie połączone z ostentacyjnym lekceważeniem innych.
To o czym piszesz,to szczerość,lub chamstwo,zależy jakich słów użyjesz.
Jeśli facet powie kobiecie,że jest gruba,to jest chamski,a jeśli ona mu to powie,to jest szczera ![]()
Jeszcze jedno pytanie,dlaczego pomyślisz,że ktoś jest gorszy?Wszyscy jesteśmy ludźmi,więc się traktujmy z szacunkiem.Wiadomo ,że jedni są lepsi od innych w pewnych dziedzinach,ale niema kogoś takiego,który jest najlepszy we wszystkim,no chyba,że to jest ktoś z tych przekonanych o swojej zajebistości ![]()
Zrób coś jeden z drugim inaczej niż wszyscy coś tam przy tym tracąc, to wtedy będziesz wyjątkowy.
Czemu mam tracić?, tracą frajerzy. Jeśli dla ciebie wyjątkowość jest równoznaczna z byciem przegranym to ja dziękuję. Poza tym robić cokolwiek, żeby tylko stracić to trzeba być niespełna rozumu. Robi się coś po to, żeby zyskać.
Nie dopisałem "nawet coś tam przy tym tracąc". Czyli co, lepiej siedzieć na dupie a nawet nie próbować w obawie, że coś można stracić? Często robiąc coś, na czym Ci zależy, osiągasz efekt nie do końca porównywalny z nakładami, z siłami, jaki na niego poświęciłeś. To mam na myśli. Ćwiczysz fizycznie - tracisz siły, zdobywasz laskę, w której kochał się też kumpel - tracisz kumpla. Mam tu na myśli umiejętność ryzykowania, podejmowania odważnych decyzji, wyłamywania się z wąskich ram jakie narzuca nam społeczeństwo. Tacy którzy wyróżnią się in plus często są gnojeni i to też jest jakaś tam strata, choć wiadomo że opinie hejterów ma się z reguły w grupie, ale jest to jakiś efekt uboczny sukcesu.
a w życiu nikt Ci jako wadę tego nie wytknie.
Wytknie, owszem, ale arogancka osoba albo tego i tak nie usłyszy, albo nie zrozumie, albo zlekceważy... Na tym m.in. polega arogancja.
Narcyzm to jest typ osobowosci XXI wieku. Wielu ludzi ma taka przypadlosc. Wynika to z poczucia bycia gorszym. Bardzo czesto terrorysci sa narcyzmami. Maja manie wywyzszania sie z powodu bycia uciskanym np. w dziecinstwie. W codziennym zyciu tez mozna zauwazyc tego typu osobowosci.
Przykro mi, ale znam takie osoby.
Ja też, lubię o sobie mówić ale słucham i prowadzę intensywną konwersację z drugą osoba. I sprawia mi to przyjemność.
Znam jednego faceta.. ok 40 lat. Na fb pełno zdjęć. Z każdego miejsca, z imprezy, z pracy z aktywnosci fizycznych..
W realu facet przez 2 godziny mnie zanudzał. Poznałam całe jego życie , ukonczone szkoły - wysokie mniemanie o sobie.
Po kolku spotkaniach kiedy poznałam go już bardziej - podziękowałam za znjamość.
Męczyła mnie ta znajomość niesamowicie. Tylko ja, ja , ja i ja. Miałam go dość a teraz mam już całkowicie w tyłku.
facet nie moze sobie żadnej kobiety znalezc i się całkowicie nie dziwie.
Ja mam takiego kumpla któremu narcyzm wyraźnie zaczął odbijać. Kiedyś było jeszcze spoko, ale ostatnio co się spotkamy, to zawsze jest "Siema, wiesz co ostatnio zrobiłem" na tej zasadzie. Gra w piłkę i zaczął strasznie gwiazdorzyć, opowiada że dobrze zagrał, że trener go pochwalił, że jego kolega idzie na testy do jakiegoś dobrego klubu, itd. itp. No spoko fajnie posłuchać że znajomkowi się wiedzie, ale kurde on to opowiada w stylu takiego typowego chwalipięty, który podnieca się, że dziewczyna na ulicy obejrzała się za nim. Każdym jakimś szczegółem. Albo pyta się, czy fryzura u niego dobrze leży. A jak staram się zmienić rozmowę, już nawet nie na moją skromną osobę, ale na jakiś globalny problem, neutralny, to chwilę pogadamy, a zawsze kończy się zdaniem "ch... z tym" albo "wyj.bane" czy "co mnie to obchodzi" albo "a niech sobie będzie". Trudno gadać z takimi osobami, według mnie oni w ogóle toczyć rozmowy nie potrafią. Umieją mówić tylko o sobie i o nikim/niczym więcej.
Arogancja,wyrażanie przesadnej, pyszałkowatej, bezczelnej pewności siebie połączone z ostentacyjnym lekceważeniem innych.
Wiem co to arogancja. Opisuję Ci przykładowe zachowanie, które w moim otoczeniu jest odbierane za aroganckie. Cóż co z mojego punktu widzenia może być zasadne, z punktu widzenia pani Kowalskiej może być już przesadne ![]()
Jeszcze jedno pytanie,dlaczego pomyślisz,że ktoś jest gorszy?Wszyscy jesteśmy ludźmi,więc się traktujmy z szacunkiem.Wiadomo ,że jedni są lepsi od innych w pewnych dziedzinach,ale niema kogoś takiego,który jest najlepszy we wszystkim,no chyba,że to jest ktoś z tych przekonanych o swojej zajebistości
U Cb tak jest. U mnie na szacunek trzeba sobie zasłużyć.
LunaPARK napisał/a:a w życiu
nikt Ci jako wadę tego nie wytknie.Wytknie, owszem, ale arogancka osoba albo tego i tak nie usłyszy, albo nie zrozumie, albo zlekceważy... Na tym m.in. polega arogancja.
Źle się wyraziłam. Co z tego, że ktoś mi powie, że jestem arogancka jak i tak potem robi wszystko, żeby się ze mną zakumplować?
Cóż co z mojego punktu widzenia może być zasadne, z punktu widzenia pani Kowalskiej może być już przesadne big_smile
Wiadomo punkt widzenia,zależy...
ale definicja arogancji wydaje się być oczywista ![]()
U Cb tak jest. U mnie na szacunek trzeba sobie zasłużyć.
U mnie odwrotnie,szacunek zawsze z automatu,ale jak już ktoś podpadnie,to.... ![]()
Nie rozumiem dlaczego ktoś ma mnie od początku lekceważyć,jeśli nic złego mu nie zrobiłem.
CatLady napisał/a:LunaPARK napisał/a:a w życiu
nikt Ci jako wadę tego nie wytknie.Wytknie, owszem, ale arogancka osoba albo tego i tak nie usłyszy, albo nie zrozumie, albo zlekceważy... Na tym m.in. polega arogancja.
Źle się wyraziłam. Co z tego, że ktoś mi powie, że jestem arogancka jak i tak potem robi wszystko, żeby się ze mną zakumplować?
Pewnie masz inne, pozytywne cechy,które niwelują Twoje aroganckie zachowanie.
a w życiu
nikt Ci jako wadę tego nie wytknie.
Wytknie, owszem, ale arogancka osoba albo tego i tak nie usłyszy, albo nie zrozumie, albo zlekceważy... Na tym m.in. polega arogancja.
Źle się wyraziłam. Co z tego, że ktoś mi powie, że jestem arogancka jak i tak potem robi wszystko, żeby się ze mną zakumplować?
Nie wiem, jakich Ty ludzi spotykasz. Ja osobiście w miarę możliwości unikam osób aroganckich. I wierz mi, że można być pewnym siebie, świadomym własnej wartości człowiekiem nie będąc jednocześnie aroganckim. Wiem, bo znam takie osoby i je lubię, bo one dadzą się lubić, nie próbują nikogo równać z ziemią, bo są pewni siebie. Wg mnie arogancja to albo zwykłe rozbuchane ego, efekt rozpieszczenia w dzieciństwie, albo przeciwnie - maskowanie kompleksów. Ktoś naprawdę pewny siebie nie musi tępić innych, by sobie lub komuś coś udowodnić.
38 2015-08-08 01:50:29 Ostatnio edytowany przez theonlyone (2015-08-08 01:51:29)
Nie wiem, jakich Ty ludzi spotykasz. Ja osobiście w miarę możliwości unikam osób aroganckich. I wierz mi, że można być pewnym siebie, świadomym własnej wartości człowiekiem nie będąc jednocześnie aroganckim. Wiem, bo znam takie osoby i je lubię, bo one dadzą się lubić, nie próbują nikogo równać z ziemią, bo są pewni siebie. Wg mnie arogancja to albo zwykłe rozbuchane ego, efekt rozpieszczenia w dzieciństwie, albo przeciwnie - maskowanie kompleksów. Ktoś naprawdę pewny siebie nie musi tępić innych, by sobie lub komuś coś udowodnić.
Bardzo dobrze napisane !