Witam Was serdecznie, nie wiem czy w dobrym dziale pragnę opisać swój problem... jednakże jest to poważna sprawa dlatego myślę, że tak....
Zacznę od tego, że nasz związek od paru miesięcy stał się związkiem na odległość, pracujemy w innych miastach, w innych częściach Polski. Spotykamy się w weekendy. W tym czasie wydarzyło się coś bardzo ważnego: mój chłopak oświadczył mi się, zaręczyliśmy się, ustaliliśmy datę ślubu, byłam bardzo szczęśliwa...
Niedawno on mi się wygadał, że w tym miejscu gdzie teraz pracuje pracuje razem z laską z którą kiedyś miał, że tak to nazwę "romans", zaznaczam, że to było zanim my się poznaliśmy.
Mówi, że on nie miał wpływu na to, że teraz z tą osobą pracuje.... Mówi, że ona jest mu całkowicie obojętna, że kocha tylko mnie i chcę być tylko ze mną, że nie chce mnie stracić, że ja jestem dla niego najpiękniejsza.
Mi się teraz płakać chce, nie ma mnie tam na miejscu, nie wiem co oni tam mogą robić..... niedługo mamy brać ślub, ja mam teraz ogromne wątpliwości, boję się, jest mi bardzo ciężko...... ![]()
Podobne tematy
Nie dziwię się Tobie , że się denerwujesz, ale sama piszesz, że facet Twój mówi, że ty jesteś dla niego najważniejsza, że Ciebie kocha... Musisz mu trochę zaufać.
malenstwo27,
jesteście zaręczeni, wasz związek należy (jak mniemam) do udanych, spotykacie się w każdy weekend... Była dziewczyna należy do przeszłości, teraźniejszością i przyszłością jesteś Ty. Uważam, że nie masz się o co martwić, tym bardziej, że Twój narzeczony sam Ci o tym powiedział, nie próbował tego ukryć. Troszkę więcej zaufania!!! Będzie dobrze, nie szukaj na siłę problemu, bo to może tylko zniszczyć związek, a byłoby szkoda, prawda? pozdrawiam ![]()
A czy on ma zamiar wrócić, bo chyba po ślubie nie będziecie się widzieć jedynie w weekendy- to nie jest związek.
Jeśli ma to być tylko przejściowo ( praca w innym mieście) to przetrwaj to i nie daj po sobie znać, że przejmujesz się tą byłą laską, bo wtedy faceci najczęściej ,,robią na złość", lub9ią gdy kobieta jest zazdrosna. Jeśli Cię naprawdę kocha i wiesz że mozesz mu ufać to nie masz się o co martwić, ale ja bym nie brnęła w związek na odległość.
doskonale Cie rozumiem, sama bym chyba zwariowala ze złości, ale jesli mu ufasz i wiesz ze Cie kocha no to chyba nie warto sie tym zadreczac. duza role odgrywa to ze planujecie slub, wiec nie pozwol na to aby swoim zachowaniem cos zepsuc - a uwierz, mozna wiele popsuc. jednoczesnie (jesli martwisz sie ze cos moze miedzy niby "byc") to badz nieco czujniejsza. nie mowie tu o jakiejs kontroli czy cos, ale bądz w stanie gotowosci - ze tak powiem:) Trzymaj sie i badz dobrej mysli
skoro cały czas myślisz o tym, co tam się dzieje, to chyba nie do końca ufasz swojemu narzeczonemu
sam ci powiedział jak wygląda sytuacja, więc powinnaś wziąć to pod uwagę
jeśli nadal będziesz zazdrosna to moze to wiele w waszym związku zmienić
wyobraź sobie, że ty jestes na miejscu twojego faceta,
dziękuję wszystkim za odpowiedzi i swoje spostrzeżenia, na pewno dało mi to do myślenia i trochę pomogło.....
Jest to ciężka sytuacja ponieważ oni chcąc nie chcąc widują się codziennie, ale mój Narzeczony codziennie przekonuje mnie, że mu zależy tylko na mnie i nie chce mnie stracić, i że jest mu też teraz ciężko..... w ogóle to staramy się aby on się przeniósł do mojego miasta.... bo przecież młode małżeństwo na odległość to już w ogóle brzmi jak katastrofa...
Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze...