Witam mam 20 lat i razem z partnerem wychowujemy 2 letnia Julke razem z partnerem nie pracujemy oboje jestesmy zarejestrowani w urzedzie pracy nie mamy zadnego dochodu moja coreczka ma wade wzroku zeza ja rowniez mam wade wzroku wytrzeszcz galek ocznych i nadczynnosc tarczycy bardzo potrzebuje pomocy zarowno materialnej w tym zabawek i ubranek dla coreczki i pomoc finansowa o to moj numer +48 530454583 bardzo prosze o wiadomosc sms przed rozpoczeciem rozmowy z gory dziekuje
Podobne tematy
2 2015-07-24 17:08:37 Ostatnio edytowany przez Kleoma (2015-07-24 17:33:20)
A partner czemu nie pracuje na utrzymanie rodziny? A rodzice, rodzina ? też mogą pomóc.
Oczekiwanie, że ktoś jeszcze będzie musiał zaanonsować się sms - em wygląda podejrzanie.
Tak jakby właścicielem telefonu był ktoś inny lub ukrywasz coś, oszukujesz.
Poza tym są takie numery, które pobierają więcej za rozmowę niż standardowe połączenie.
Jeśli naprawdę jesteś w trudnej, uzasadnionej sytuacji to jest pomoc społeczna gdzie można się zwrócić i jeśli spełnia się określone wymogi to pomoc otrzymasz. Stałą lub okazjonalną.
I jeszcze poproś moderację o przeniesienie wątku na dział OGŁOSZENIA.
bo tam zamieszczane są prośby o pomoc.
Moj partner obecnie nie pracuje poniewaz czekam na operacje usuniecia tarczycy i co tydzien chodze po lekarzach z moim ojcem nie utrzymuje kontaktu moja mama mi nie moze pomoc poniewaz sama korzysta z pomocy mopsu z ojcem nie utzrymuje kontaktu bo go nigdy nie widzialam i on tez nie chce partnera rodzice sami sa biedni i maja 7 dzieci na wychowaniu ja sama nie moge korzystac z mopsu poniewaz moj dziadziu z ktorym mieszkam utzrymuje na siebie pomoc i dzieki niemu mam dach nad glowa niestety nie moge jego poprosic o pomoc bo on oplaca mieszkanie wiec prosze beztakich zbednych komentarzy po prostu prosze o smsa poniewaz mam wspolny telefon z dziadkiem i chcialabym prosic o smsa ostrzegawczego przed smsem
Przed polaczeniem *a jak bedzie taka potzreba ja sama oddzwonie
A co ma być w tym smsie? "Uprzejmie proszę o rozmowę ze mną" ?
To, że do lekarza chodzisz raz w tygodniu nie upoważnia partnera do niepracowania na dziecko. Tydzień ma 7 dni.
To, ze dziadek otrzymuje pomoc na siebie nie znaczy, że ty nie możesz pomocy z mops uzyskać. Więcej osób to mniejszy dochód na osobę.
Kto inny jak nie mops może potwierdzić, że naprawdę potrzebujesz pomocy?
Zgodzisz się na wizytę u ciebie kogoś kto mieszka w tej samej miejscowości aby dowiedział się naocznie i od sąsiadów jak tam u was naprawdę sytuacja wygląda?
6 2015-07-24 19:02:41 Ostatnio edytowany przez Kleoma (2015-07-24 19:05:52)
sms ostrzegawczy z kodem *przed smsem a potem rozmowa o ile będzie taka potrzeba. Konspiracja perfekt.
to niech partnera skarzy o alimenty jak niemoze podjac pracy .
a kozystanie z mopsu masz prawo mimo , ze mieszkasz u dziadka jestescie odrebna rodzina .
masz rodzinne na dziecko , ale obowiazkem ojca dziecka jest łozyc na dziecko
Moj partner obecnie nie pracuje poniewaz czekam na operacje usuniecia tarczycy i co tydzien chodze po lekarzach
z moim ojcem nie utrzymuje kontaktu
moja mama mi nie moze pomoc poniewaz sama korzysta z pomocy mopsu
z ojcem nie utzrymuje kontaktu bo go nigdy nie widzialam i on tez nie chce
partnera rodzice sami sa biedni i maja 7 dzieci na wychowaniu
ja sama nie moge korzystac z mopsu poniewaz moj dziadziu z ktorym mieszkam utzrymuje na siebie pomoc i dzieki niemu mam dach nad glowa niestety nie moge jego poprosic o pomoc bo on oplaca mieszkanie
wiec prosze beztakich zbednych komentarzy po prostu prosze o smsa poniewaz mam wspolny telefon z dziadkiem i chcialabym prosic o smsa ostrzegawczego przed smsem
Pozwoliłam sobie, na posegregowanie twoich informacji, bo trudno mi się doczytać treści, stosując interpunkcję w myślach.
Jak z powyższego wynika począwszy od dziadka, poprzez matkę, rodziców partnera, a skończywszy wyliczankę na was (ciebie i partnerze), to wszyscy żyjecie w biedzie, ugrzęźliście w niej. Tworzycie taki łańcuszek, który najwyższy czas jest przerwać i to zadanie jest dla was młodych.
Partner niech nie bawi się w niańkę, tylko szoruje do roboty i zarabia na rodzinę.
Co tydzień masz lekarza?
No, to masz wejścia, bo ja do specjalistów czekam miesiącami.
Tak jak pisze Elżbieta, jesteście odrębną rodziną i macie prawo korzystać z pomocy instytucji, powołanych do tego celu.
Ja myślę, że korzystacie ze wszystkich możliwych ścieżek, że wszyscy "wołający" na tym forum o pomoc mają obcykane gdzie i po co się udać.
Oboje z partnerem jesteście pasożytami, bo nie dokładacie się dziadkowi do miesięcznych kosztów ponoszonych opłat za mieszkanie.
Dziadkowi za bardzo się nie powodzi i zamiast z wypracowanej emerytury, czy też renty inwalidzkiej pożyć sobie w miarę godnie na stare lata, to wspomaga was, ze swoją krzywdą.
To po prostu wstyd i hańba!
Może jeśli chodzi o ciuszki dla dziecka, to jeśli ktoś takowe zbędne posiada, to może cię wspomoże.
A partnera wyślij pod kościół,.....z czapką albo pod "Biedronkę", czy też innego marketu, są tam jego koledzy "po fachu".
Ostatnio na forum pojawia się dużo-mnoga "netowych żebraków".
Jak przyjdzie do rozliczania ich finansów, to okazuje się, że de facto nie jest tak źle, albo nie mają tylko dlatego, bo za darmo wypłaty nie dostają.
Jak to mówią, "bez pracy, nie ma kołaczy"!
A i jeszcze jedno, ludzie naprawdę biedni są pokorni, a w tobie jest duży zalążek butności.
Nie podobają ci się komentarze?
Bo co, bo oczekiwałaś natychmiastowego współczucia, paczek, przekazów pieniężnych?
To jest forum dyskusyjne, więc jak założyłaś wątek, to musisz liczyć się z różnymi opiniami, pytaniami.
jak byly male moje dzieci , sama ich wychowuje .
brałam wozek jedzenie i koc i do lasu na jagody
ja zbierałam a oni sie bawili .
mieli tez po dwa trzy latka . aby zarobic na nasze potrzeby .
ja niemialam nikogo bo mieszkam sama z dziecmi .
a ty masz dziadka , partnera i jeszcze bide klepisz
chlopa do pracy wyslij niech nie lezy na kanapie bo samo nic nie przyjdzie .
teraz mozna zarobic w lesie na jagodach , kurkach
a sa regiony gdzie sadownicy napewno szukaja do zbioru czeresni wisni bo to jest juz pora
niech sie rozejzy .
a jak niema takiej pracy to sa jeszcze puszki do zbierania , ja zbieram i tez zawsze jakis grosz wpadnie
Moj partner obecnie nie pracuje poniewaz czekam na operacje usuniecia tarczycy i co tydzien chodze po lekarzach
Przepraszam, ale czy to jest powód aby twój partner nie pracował? Bo dla mnie to żaden powód, mogłabym rozumieć gdyby to on czekał na tą operację i co tydzień do lekarza, ale skoro to ty chodzisz, to czemu on nie może pracować? Nie bardzo to rozumiem.
Powiedz, czemu twierdzisz że nie możesz korzystać z mopsu? Czy tak tobie powiedzieli? Odrzucili twój wniosek? Czy w ogóle próbowałaś? Czy z góry zakładasz że nie możesz? Bo to że mieszkasz z dziadkiem nic nie znaczy. (Ja z moim synkiem mieszkamy u mojego ojca i pomoc z mopsu dostałam, zasiłek rodzinny na dziecko)
A nawet jeśli ty nie możesz, to czy twój partner też nie może? Próbował? Odpowiedź była negatywna?
Oj taaak, bo zabawki to produkt pierwszej potrzeby...
Nie marudzić, wysyłać kasę na konto, raz raz!
P.S Pomoc pieniężna i materialna to jedno, i to samo.
Co to jest "usuniecie tarczycy"? Calej?
oj Cynicznahipo, miej wyrozumiałość.
Dziewczyna ma 20 lat i 2 letnie dziecko. Nie miała czasu chodzić do szkoły i uczyć się poprawnego pisania i znaczenia wyrazów.
oj Cynicznahipo, miej wyrozumiałość.
Dziewczyna ma 20 lat i 2 letnie dziecko. Nie miała czasu chodzić do szkoły i uczyć się poprawnego pisania i znaczenia wyrazów.
Przepraszam, ale ostatnio mam po dziurki w nosie naciągaczy.
Telefon do dziadka podany, można zapytać.
16 2015-07-24 23:37:31 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-07-24 23:44:56)
Telefon do dziadka podany, można zapytać.
Jasne, niech chętni dzwonią.
Sieć Play, jak coś.
Z Play to jest za darmo do innych sieci?
Bo autorka ma zamiar oddzwaniać na sms z kodem.
Z Play to jest za darmo do innych sieci?
Bo autorka ma zamiar oddzwaniać na sms z kodem.
To zależy, jaką ma ofertę.
Ja mam abonament w Play i do wszystkich za darmo.
W sumie nie lubię oceniać, ale to na prawdę jest dziwna sytuacja. Ja mam astmę, cukrzycę, poważnie chory kręgosłup (na prawdę poważnie, ostatnio czułam się bardzo źle, nie mogłam chodzić, jeść bo tak mnie bolało), a Mój partner pracuje, bo przecież ktoś musi, oczywiście jest ryzyko że mi się coś stanie kiedy jego nie będzie, ale przecież takie jest życie że trzeba mieć aby żyć i tego się nie przeskoczy, a przecież Twoja choroba nie grozi śpiączką, uduszeniem itp (jak moja) więc o co chodzi? Mój często chodzi ze mną do lekarza, ale jeśli akurat idzie do pracy to idę sama bo jak pisałam ktoś musi, sama zresztą też imam się różnych zajęć dodatkowych żeby coś zarobić, a Wy macie dziecko i pierdzicie w stołek, nie jest Wam głupio? No i na kogo wyrośnie Wasz dzieciak? Kolejny "daj bo mi się należy?" Co innego gdyby było widać dobrą wolę z Waszej strony, ale ja jej nie widzę, ani grama starań tylko daj daj daj.
Mi się wydaje ze to kolejny na ciągacz lub oszust...czemu twój facet nie pójdzie do pracy?
Ja bym zadzwoniła i sprawdziła co to za numer. Autorko czekamy na twoje odpowiedzi..
21 2015-07-25 07:48:37 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2015-07-25 07:52:50)
Po pierwsze kolejna cała rodzina która korzysta z mopsu i jest tak nauczona, że jest to sposób na życie.
Po drugie to podobno nie operuje się tarczycy gdy jest stwierdzona nadczynność i robi się to niezwykle rzadko.
A tu są informacje które znalazłam:
,,Mogłoby dojść do przełomu tarczycowego zagrażającego śmiercią pacjenta. Decyzje podejmuje zawsze endokrynolog. Operacja gruczołu tarczycy może być konieczna gdy masz wole tarczycowe, nadczynność tarczycy czy wyczuwalne guzkami. Decyzja o usunięciu chorego gruczołu zawsze poprzedzona jest szeregiem specjalistycznych badań, a zakres jego wycięcia zależy od decyzji lekarza prowadzącego. Leczenie chorób tarczycy trwa zwykle wiele lat, a przeprowadzenie operacji jest tylko jednym z etapów leczenia. Decyzję o operacji tarczycy (strumectomii) podejmuje lekarz po przeprowadzeniu szeregu specjalistycznych badań (USG, cytologii, ultrasonografii) oraz po rozmowie z pacjentem.
Nadczynność tarczycy, zwana chorobą Gravesa-Basedowa, występuje z powodu nadmiernej produkcji hormonu tyroksyny i trijodotyroniny. Operacja w tym przypadku jest niezwykle rzadko zalecana. Dotyczyć może niektórych kobiet w ciąży, wola olbrzymiego i wytrzeszczu złośliwego. Gruczoł tarczycy umiejscowiony jest na szyi, składa się z dwóch płatów (prawego i lewego), połączonych ze sobą cienkim pasmem tkanki gruczołowej. W zależności od decyzji lekarza wycięty może zostać:
?jeden płat,
?płat z cieśnią (pasmem tkanki gruczołowej) i fragment drugiego płatu,
?cały gruczoł tarczycy.
Jak przebiega operacja tarczycy?
Operacja przeprowadzana jest w pełnym znieczuleniu. Pacjent leży na plecach z odchyloną głową. Cały zabieg trwa około dwóch godzin. Przy normalnym gojeniu i powracaniu do zdrowia pobyt w szpitalu zajmuje tydzień. Dla szybszego powrotu do zdrowia zaleca się masaże karku.
Powikłania pooperacyjne
Po operacji najważniejsze jest, aby pozostawać pod stałą opieką endokrynologa. Pomoże to uniknąć niechcianych komplikacji. Powikłania jakie mogą wystąpić już po zabiegu to niedoczynność przytarczyc, spowodowana zmniejszeniem rozmiarów gruczołu, albo chrypka (ta jednak najczęściej ustępuje w okresie od 6 do 12 miesięcy). Pozostała po operacji blizna powinna mieć kształt łuku, o długości około 10 cm. Zazwyczaj jest słabo widoczna, gdyż szwy lub klamerki zdejmowane są bardzo szybko ? nawet po 2 dniach od operacji.,,
Nadal nie rozumiem dlaczego twój facet nie pracuje. Ok jesteś chora, córka tez ma problemy wiec dlaczego on nie weźmie za was odpowiedzialności? Poza tym w takiej sytuacji gdzie jesteś chora myślę ze możesz udac się do mopsu i spytać jaka pomoc ci przysługuje. Chyba że cos ukrywacie, jakiś dochod albo jeszcze cos innego i się boisz.
22 2015-07-25 07:56:36 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2015-07-25 07:58:11)
jak byly male moje dzieci , sama ich wychowuje .
brałam wozek jedzenie i koc i do lasu na jagody
ja zbierałam a oni sie bawili .
mieli tez po dwa trzy latka . aby zarobic na nasze potrzeby .
ja niemialam nikogo bo mieszkam sama z dziecmi .a ty masz dziadka , partnera i jeszcze bide klepisz
chlopa do pracy wyslij niech nie lezy na kanapie bo samo nic nie przyjdzie .
teraz mozna zarobic w lesie na jagodach , kurkacha sa regiony gdzie sadownicy napewno szukaja do zbioru czeresni wisni bo to jest juz pora
niech sie rozejzy .
a jak niema takiej pracy to sa jeszcze puszki do zbierania , ja zbieram i tez zawsze jakis grosz wpadnie
Elżbieta ja bym się bala tak z dziećmi do lasu na jagody, ale rozumiem ze nie miałaś innego wyjścia.
U mnie przynajmniej jagód nie ma, i było mało i przez te upały jest sucho w lesie. Ja bylam kilka razy tylko w tym roku bo w tym momencie jest ciężko uzbierać nawet kilo jagod. Skupy sa otwarte dalej (7 zl za kilo a teraz podnieśli do 7.50) ale praktycznie nikt nie chodzi. Nie pamięta nawet moja babcia żeby tak jak w tym roku wogóle nie było jagód.
Co do kurek, wisni i czerseni to u mnie nie ma ani skupów ani sadowników. Dopiero kilkadziesiąt kilometrów dalej w innym województwie sa sadownicy.
23 2015-07-25 09:37:03 Ostatnio edytowany przez LUSILJU (2015-07-25 09:49:20)
Moj partner obecnie nie pracuje poniewaz czekam na operacje usuniecia tarczycy i co tydzien chodze po lekarzach z moim ojcem nie utrzymuje kontaktu moja mama mi nie moze pomoc poniewaz sama korzysta z pomocy mopsu z ojcem nie utzrymuje kontaktu bo go nigdy nie widzialam i on tez nie chce partnera rodzice sami sa biedni i maja 7 dzieci na wychowaniu ja sama nie moge korzystac z mopsu poniewaz moj dziadziu z ktorym mieszkam utzrymuje na siebie pomoc i dzieki niemu mam dach nad glowa niestety nie moge jego poprosic o pomoc bo on oplaca mieszkanie wiec prosze beztakich zbednych komentarzy po prostu prosze o smsa poniewaz mam wspolny telefon z dziadkiem i chcialabym prosic o smsa ostrzegawczego przed smsem
nie no błysnełas ........BEZCZELNOŚĆIA NIE MA CO.....mamy ci wysłac pieniadze i to bez zbednych komentarzy?? bo jak nie to co??
wyslij tego kto ci zrobil dziecko do pracy ,bo to wstyd by mlodzi ludzie zebractwo uprawiali,wstyd i hańba
SKORO MOPS NIE UWAZA ZA KONIECZNE WAS WESPRZEC TO MACIE CO JESC, to jest organ ktory jest uprawniony do sprawdzania ludzi ktorym przyznawana jest pomoc z naszych podatkow,czyli nie z pieniedzy niczyich czy panstwowych,bo takie nie istnieja..........po to zeby jeden mogl otrzymac zapomoge drugi musi na to pracowac.......
WCALE SIE NIE KRYGUJESZ,PODAJESZ NR TEL ,CZEMU NIE OD RAZU NR KONTA,SZYBKA ŁATWA KASA,NIE TRZEBA ZGINAC KARKU,NADWYREZAC KOLAN,poczytaj jak dziewczyny chodza pielic,zrywac truskawki,czeresnie,rwac wisnie za 0,5 zl /kg ,no i co maja twojemu facetowi i tobie wyslac kase??? a te panie sa od ciebie dwa razy i wiecej starsze,tylko ze nie pierdza w stołek pasożycie jeden a pracuja na swoje dzieci,jak moga
pijawki społeczne zasze sie tlumacza brakiem pracy,tylko ze jakby nie bylo dziadka i opieki to zaiwanialoby sie na jagody i grzyby........
Wiesz to sa lata temu jak moje dzieci były małe . tak a nie mialam innego wyjscia
bo mieszkałam sma z dziecmi . Znam ten trud do miasta tez w tamtym czasie chodzilam pieszo
bo na rower dwoje dzieci nie wzielam . A miałam do miasta 5 km .
dzisiaj chłopaki juz sa w miare samodzielni , bo chodza juz do szkol
i sama moge jechac rowerem i do lasu czy do jakiejkolwiek innej pracy bo zostana w domu i ogarna tez w domu .
Ale jeszcze dzisiaj nie zostawie w lezie puszki po piwie czy butelki zbieram bo zawsze jakis grosik za to wpadnie .
A duzo mozna w lesie znalesc puszek po piwie czy butelek mam zawsze ze soba torbe ,
Jagody u nas sa po 8,50 zl za kg. wczoraj tak były , a kurka 15 za kg.
25 2015-07-25 14:40:39 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2015-07-25 14:41:37)
Droga autorko,
moja mama przez wiele lat chorowała na nadczynność,miała wytrzeszcz.I pracowała normalnie w biurze.
Mam pytanie: do jakiego lekarza chodzisz co tydzień i po co?
Na co konkretnie będziesz miała operację? Bo z tego co wiem nie usuwa się tarczycy z powodu nadczynności.
Nadczynnośc jest na pewno duża skoro ma wytrzeszcz.
Jakiej pomocy finansowej potrzebujesz,jaka to suma?
26 2015-07-25 16:10:49 Ostatnio edytowany przez flores18261 (2015-07-25 16:38:36)
Nie czytałam waszych odpowiedzi ale mam pytanie do autorki jak i nie tylko do autorki ludzie prosząc o pomoc i z góry dają swój numer telefonu ciekawe dlaczego wszyscy zakładają , że ktoś im pomoże... Rozumiem jesteś chora... Albo i nie... Ludzie oferujący pomoc zawsze dużo pytają i tak jak wypytują to ten kto potrzebuje pomocy okazuje się po jakieś chwili , że nie chce pomocy... bo już wszystko powiedział i wydało się przy okazji , ze szukał naiwnych ludzi... i zaraz albo usuwa konto lub nie odpowiada dlaczego bo już stwierdził , stwierdziła , że nic nie może powiedzieć ciekawego i zamydlić ludziom oczu... Jesteście z partnerem młodzi ale jak się decydujecie na dziecko to chyba powinnaś zdać sobie sprawę , że będą potrzebne pieniądze i nie wystarczy napisać po forach błagając o pomoc najpierw powinni pomóc rodzice , rodzina , MOPR Czasami z MOPR dostaniesz więcej niż nabierzesz ludzi . Ja jestem nieufna nie moja droga za dużo ludzi wykorzystało moją dobroć nawet niewidomy okazał się oszustem i wyrachowanym dziadem wyzywając mnie od kxxxx to przestałam być taka naiwna . a w necie idzie szybko ludzi oszukać którzy chętnie pomogą bo idzie wszystko podrobić , czytałam jakiś czas temu facet miał zdjęcia RTG. Teraz nie wiem dokładnie jak to było ale zrobił na nich fortunę bo ludzie wpłacali pieniądze na konto tego chłopca od zdjęć RTG A On dawno nie żył...
27 2015-07-25 17:27:50 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-07-25 17:38:55)
Witam mam 20 lat i razem z partnerem wychowujemy 2 letnia Julke razem z partnerem nie pracujemy oboje jestesmy zarejestrowani w urzedzie pracy nie mamy zadnego dochodu moja coreczka ma wade wzroku zeza ja rowniez mam wade wzroku wytrzeszcz galek ocznych i nadczynnosc tarczycy bardzo potrzebuje pomocy zarowno materialnej w tym zabawek i ubranek dla coreczki i pomoc finansowa o to moj numer +48 530454583 bardzo prosze o wiadomosc sms przed rozpoczeciem rozmowy z gory dziekuje
Sama nie mogę teraz pomóc, mieszkam z rodzicami, na razie sobie dorabiam i szukam stałej pracy. No, a sami rodzice dużo kasy nie mają, ja też kasy dużo nie mam, bo dorabiam na razie. No a warto być samodzielną, jak nie znalazło się jeszcze stałej pracy, to chociaż dorywcza tak jak np ja pracuję dorywczo na razie. Tylko z czego żyjecie, skoro nikt u Was nie pracuje, nawet dorywczo chyba jak piszesz? No bo jakby ktoś u Was chociaż dorywczo pracował, to chyba byś o tym napisała. No i skoro nie macie pieniędzy to czy nie powinnaś bardziej prosić np o jedzenie, bo co jecie i jak nie ma pieniędzy, to chyba najważniejsze jest, by mieć jedzenie. Rozumiem, że czekasz na operację tarczycy, ale bez urazy nadczynność tarczycy owszem na pewno jest uciążliwą chorobą, ale też nie sprawia, że nie można pracować. Nie możesz dorywczo pracować? Ja teraz rozdaję ulotki, zgłaszam się też do innych praw dorywczych, może się odezwą. Często wtedy możesz pracować w wybrane dni, po prostu dorywczo. Skoro kontakt z rodziną masz, to masz pewnie z kim zostawić dziecko. No, a jak Ty nie będziesz pracować, to chociaż Twój facet, przecież nie jesteś chora aż tak, by musiał cały czas przy Tobie być i też choćby dorywczo może pracować. Pewnie masz ciężej z tarczycą, skoro masz mieć operację, ale też nie sądzę, by był to stan, gdzie nie można nic robić.
Co innego inne narządy, co innego tarczyca, gdzie może to być uciążliwe, ale raczej można z tym normalnie żyć. No i wiesz, ludzie byliby chętniejsi do pomocy, gdyby chociaż u Was ktoś się starał, choćby Twój partner jakby pracował dorywczo, a nie że tylko jakbyście liczyli na pieniądze od innych. Wtedy naprawdę gdybyście się starali, to myślę, że ludzie by chętniej pomogli. Ludzie sami nie mają dużo pieniędzy, a skoro Wy nawet dorywczo nie pracujecie, to myślisz, że ktoś mógłby aż tak Wam pomóc? Nie sądzę, a jakby ktoś u Was pracował nawet dorywczo, to by ludziom łatwiej było Wam pomóc, coś by pewnie wysłali, bo widzisz jest wielu ludzi potrzebujących, ale tutaj też warto, byście i Wy się postarali też. Co innego jakbyś miała bardzo ciężką chorobę, Twój facet musiałby przy Tobie koniecznie być, to wtedy sądzę, że każdy by zrozumiał i wtedy byłoby to zrozumiałe, ludzie by też chętniej pomogli, bo widać, by było, że sytuacja jest naprawdę ciężka, a nie, że np nie pracuje żadne z Was mimo że raczej może.
No i naprawdę, to nie jest tak, że Wy jesteście biedni, a inni mogą Wam wspomóc. Inni też mają problemy finansowe, większe czy mniejsze. No nie każdy, ale mają. Nie zawsze też mogą Wam pomóc, nawet jak chcą. Dlatego priorytetem powinna być dla Was praca, jak pisałam chociażby dorywcza, bo co, jeśli ludzie nie pomogą, to co zrobicie? Dziecko będzie przez to chodziło głodne? No a naprawdę z tego co piszesz możecie się postarać, skoro macie dziecko, to w pierwszej kolejności zadbajcie o nie, a potem ktoś pewnie Wam pomoże, bo będzie widział, że nie jesteście osobami, które tylko będą od innych wyciągać pieniądze, a sami nic nie zrobią. Nie utrzymacie się też z pomocy o innych, więc tym bardziej któreś z Was chociaż powinno pracować. To jest po prostu przykre, że nie staracie się sami, mimo pewnych możliwości, by Wasze dziecko miało lepsze warunki. Nie chcę oceniać z góry, ale po Twoim opisie tak to wygląda.
(...)
No naprawdę, to nie jest tak, że Wy jesteście biedni, a inni mogą Wam wspomóc. Inni też mają problemy finansowe, większe czy mniejsze. No nie każdy, ale mają. Nie zawsze też mogą Wam pomóc, nawet jak chcą. Dlatego priorytetem powinna być dla Was praca, jak pisałam chociażby dorywcza, bo co, jeśli ludzie nie pomogą, to co zrobicie? Dziecko będzie przez to chodziło głodne? No a naprawdę z tego co piszesz możecie się postarać, skoro macie dziecko, to w pierwszej kolejności zadbajcie o nie, a potem ktoś pewnie Wam pomoże, bo będzie widział, że nie jesteście osobami, które tylko będą od innych wyciągać pieniądze, a sami nic nie zrobią. Nie utrzymacie się też z pomocy o innych, więc tym bardziej któreś z Was chociaż powinno pracować. To jest po prostu przykre, że nie staracie się sami, mimo pewnych możliwości, by Wasze dziecko miało lepsze warunki. Nie chcę oceniać z góry, ale po Twoim opisie tak to wygląda.
Truskaweczko, jesteś dobrym duszkiem tego forum. ![]()
W sposób przystępny, łagodny, wyłuszczyłaś i wytknęłaś autorce jej perfidne, bezczelne zachowanie i taki sam sposób na życie.
Bo mnie, to już się "scyzoryk w kieszeni otwiera", jak czytam tych naciągaczy.
Do Marioli856.
Mam pytanie: czy kontaktowałaś się z Agniechag30 z tego wątku?
http://www.netkobiety.pl/p2552689.html#p2552689
Nie i w koncu nie wysylalam zadnej paczki bo nie mogłam. A ta pani tez juz sie nie odezwala na forum.
31 2015-07-25 21:06:20 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2015-07-25 21:06:45)
Dzięki ![]()
Tam, opisana sytuacja wręcz tragiczna, ale autorka zamilkła.
Dlatego tez nic nie wysylalam bo odezwu nie bylo.
Jedni dziedziczą nieruchomości, przejmują firmy rodziców... a inni biedę. Wiesz, ale macie długą tradycję w biedowaniu, skoro kilka pokoleń tak przeżyło, ty się rozmnożyłaś, czyli będziesz miała komu przekazać schedę rodziną.
Już wiele osób drążyło temat, ale po co te sms? Jak ktoś dzwoni do drzwi, to służący biegnie sprawdzić kto i zaanonsować?
W jaki sposób nr. telefonu może potwierdzić biedę? za 5 zł kupujesz starter i możesz mieć nr. dla tych co dzwonią w sprawie biedy, dla tych co dzwonią od/do lekarzy, dla twojego faceta, dla...
Już się pewnie nie odezwie.
dziwie sie , ze mlody chłop a nie pracuje ,
ja ze znajomym jezdzilam na truskawki 40 km
ma zone i 2 dzieci i jest chory ma marskosc watroby po lekach
jest astmatykiem od urodzenia
a niestety leki wynizczyły mu watrobe i dorywczo dorabia aby dzieci miały ,
Elżbieta ty się dziwisz ale niektórzy nie wyobrażają sobie żyć nie wołając daj.
Rozumiem używane ubrania zabawki, ale pieniądze na życie? Co innego zbiorka pieniędzy na kosztowne leczenie...a co innego utrzymywanie dorosłych ludzi.
dziwie sie bo młodzi ludzie a nie patrza aby sami zarobic .
ja tez zawodowo nie pracuje bo niestety ciezko mi znalesc prace
na umowe .
ale dorywczo łapie sie wszystkiego .
a tez pomogli mi osoby z forum , a odziez zawsze z checia przyjme
bo chociaz to odchodzi mi wtedy z mych wydatkow .
a ktos robi przeglad w szafie .