netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

narzeczony mnie poniża

24 odpowiedzi9 260 wyświetleńzałożony przez pancia7, 07.12.2009

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » narzeczony mnie poniża

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 25 ]

1

Temat: narzeczony mnie poniża

Witam. Mam 24 lata, kończę studia.Niedawno mój chłopak oświadczył mi się po 4 latach związku. Byłam szczęśliwa.Pisze dlatego , że po ostatniej kłótni zwątpiłam we wszystko, co do tej pory zbudowaliśmy.Mój chłopak w złości zachowuje się strasznie.Kiedyś uderzyłam go w twarz , bo wyzwał mnie od szmat, bardzo go za to przepraszałam, on stwierdził , ze mój czyn jest dużo poważniejszy, chciał mnie rzucić.W końcu oboje się przeprosiliśmy. Przebaczyłam, ale nie zapomniałam.Byłam szczęśliwa przez długi czas.Niestety...
Wczoraj strasznie mnie wyzwał , było to przy okazji głupiej kłótni, którą może ja wywołałam , jestem tak zakręcona , ze już sama nie wiem jak to było.Bynajmniej przesadził!!!Tak mnie sponiewierał słownie , ze cała się trzęsłam. Jak człowiek , którego tak kocham może mnie tak traktować?Do tego pory bagatelizowałam takie wydarzenia ale teraz widzę , ze tego nie można tak zostawić.  Muszę wspomnieć , że mój chłopak bardzo się o mnie troszczy , dba i na co dzień okazuje miłość. Kocham go i dlatego tak mi ciężko.Jest jedynakiem z rozbitej rodziny. Jego ojciec jest alkoholikiem , od wielu lat nie pije, ale wychowywał go tylko do 3 roku życia.Matka nadopiekuńcza, niekonsekwentna i oddałaby mu wszystko, zachowanie mojego narzeczonego wobec niej pozostawia wiele do życzenia. Ona wie jak on zachowuje sie wobec mnie i tłumaczy to jego niedojrzałością i " muchami w nosie".Tymczasem ja bardzo cierpię , bo kocham i nie wiem co robić. Nie chce żeby on mnie wyzywał, wstydzę się przed rodzicami ,bo oni czuja , ze coś jest nie tak.Ale ja bardzo chciałabym żeby on zrozumiał i przestał , bo on potrafi kochać i ja to wiem, często się dla mnie poświęcał , ale jednocześnie jest moim oprawcą. POMOCY!Za każdym razem bardzo mnie przeprasza , ale mam wrażenie , że nie rozumie, że to on ma poważny problem a nie ja.Obiecuje , że będzie się starał ale nie wiem czy da radę , ze to w nerwach i on tak nie myśli, tylko nie umie inaczej wyrażać emocji. Co ja mam zrobić , już sama się w tym wszystkim gubię...

2

Odp: narzeczony mnie poniża

oho kochana to jak takie rzeczy sie dzieją przed slubem to co bedzie po???
dobrze sie zastanów....i powiedz mu o tym ze sie zastanawiasz zeby miał świadomość ze może Cie stracic jak nie zmieni swojego postępowania!
po ślubie nie daj Boze zacznie podnosić na Ciebie ręke...

3

Odp: narzeczony mnie poniża

pancia7 mam podobny problem do Ciebie, może nie taki sam ale wydaje mi się że mają wspólne podłoże. Mój facet także często używał wobec mnie przemocy słownej a raz się zdażyło, że mnie udeżył twierdząc później, że go sprowokowałam.
Moim zdaniem powinnaś mu jasno przedstawić co Cię rani i jakie będzie to mieć to konsekwencje jeżeli się to nie zmieni. Bo podejżewam, że jeżeli to się nie zmieni to pewnego dnia coś w Tobie pęknie i wtedy jednym wyjściem będzie się rozstać. Wiem z własnego doświadczenia, że takiego stawiania sprawy na ostrzu noża często jest jedynym sensownym sposobem, aby się dowiedzieć czy to ma sens.

4

Odp: narzeczony mnie poniża

Jednak powiedzenie, że przemoc psychiczna jest gorsza od fizycznej, w Twoim przypadku jest prawdziwe! Kochana Ty przy takim mężczyznie sie wykończysz, narazie nerwowo rzecz jasna. Często od przemocy słownej jest bardzo blisko do przemocy fizyczno-słownej! Skoro wie, że robi żle (bo przeprasza, mówi że sie poprawi) a Ty nie widzisz poprawy w jego zachowaniu, oznacza to, iż On juz nie bedzie inny.. .

5

Odp: narzeczony mnie poniża

Nie wyszłabym za mąż za takiego człowieka.
Po pierwsze absolutnie i koniecznie musisz z nim porozmawiać i powiedzieć mu, że nigdy więcej nie zaakceptujesz takiego zachowania. Masz też uzasadnione prawo do odwieszenia decyzji o ślubie i zakomunikuj mu to. Nie powinnaś wychodzić za mąż bez poczucia stabilizacji i pewności, że ten człowiek nie jest zdolny krzywdzić Cię dalej - przemoc słowna to nie przelewki.
Prawdopodobnie on nie weźmie Twoich słów na poważnie, więc tym bardziej jedynym rozwiązaniem jest poczekać do następnej kłótni i zaobserwować, jak się zachowa. Nie stawaj się broń Boże kolejną "matką" w jego życiu - niekonsekwentną i zagubioną w swojej miłości do niego, bo nie będzie Cię szanował...

6

Odp: narzeczony mnie poniża

spoczął na laurach i uważa że Ty jego będziesz na zawsze i może robić co chce.. . nawet poniżać. Niech zobaczy ze może Ciebie stracić i po jego zachowaniu określisz czy warto i co dalej.
ze ślubem poczekaj, nie ucieknie.

7

Odp: narzeczony mnie poniża

Ludzie się nie zmieniają, a przynajmniej nie tak, żeby można było zauważyć znaczącą różnicę. Postępuje tak teraz, będzie postępował również po ślubie - który Ci odradzam. Zobacz - jesteś tak zakochana, tak zaślepiona, że już próbujesz tłumaczyć jego zachowanie tym, że pochodzi z takiej a nie innej rodziny, szukasz usprawiedliwienia. Porzuć nadzieję, że się zmieni, bo Cię kocha - to tak niestety nie działa. Albo się z nim rozstań, albo zaakceptuj to, że nie będziesz nigdy szanowana w tym związku. Wybór należy do Ciebie.

8

Odp: narzeczony mnie poniża

Slads to znam.. po okolo 5latach
Za 2 razem rozstalam sie..  I Jak sama zauwazylas.. za kazdym razem ponosi bardziej, wiecej slow, wiecej przykrosci...

Na takie zachowania nie mozna szukac usprawiedliwien..

Nie wybaczaj odrazu, powiedz, ze chcesz czasu. Ze musisz jednak przemyslec to co sie stalo, ze bola Cie jego slowa.
Z tego co zrozumialam to juz mu wybaczylas... ale zawsze  mozesz powiedziec, ze jednak jeszcze Cie to boli i chcesz przemyslec..

Zobaczysz jak on sie bedzie zacgowywal..

9

Odp: narzeczony mnie poniża

tak naprawdę wierzycie w to ,że chłopak poniża swoją dziewczynę bedąc z Nią w wolnym związku, obrażając Ją jeszcze przy kimś , czy tak ,żeby wiele ludzi to widziało zmieni się o 360 stopni po ślubie w zachowaniu do Niej?

10

Odp: narzeczony mnie poniża

Czasem mam wrażenie, że w takich tematach, zamiast wspierać autorkę w mądrych decyzjach i podpowiadać jej te mądre rozwiązania, obecne tu kobiety tworzą kółko samoumęczania się (a także wzajemnego umęczania). Jedynym rozsądnym rozwiązaniem tutaj jest zerwać znajomość i wszelki kontakt z tak toksycznym facetem, a tymczasem powstaje tu grupa wsparcia dla kobiet, które pragną się unieszczęśliwiać i naiwnie wierzą (w jakim świecie Wy żyjecie?), że ON SIĘ ZMIENI, więc trwają w relacji, która je stopniowo zabija i wyniszcza psychicznie, bo jak nietrudno się domyśleć, ON się nie zmienia.

11

Odp: narzeczony mnie poniża

Niestety związek przybiera walory związku na wskroś toksycznego, zgadzam się z przedmówczyniami, ale trzeba również spojrzeć w drugą stronę- mianowicie na psychikę owego chłopaka- reakcje agresywne, nasilające się z jego strony złości- są powodem narastającej frustracji, wewnętrznego kryzysu jaki przeżywa ten człowiek- Nie oznacza to jednak w ŻADNYM razie pewnika, że tak postępował kiedyś i , że będzie postępował tak w przyszlości.
Długotrwałe relacje mają to do siebie ( mam tu na myśli związki trwające 4-10 lat), że często zaczyna je toczyć rdza i niestety bardzo często z winy faceta, który w pewnym momencie odpuszcza i w związek wdziera się proza życia codziennego, gdy się on jednak zorientuje w swoich poczynaniach , często jest juz zapóźno- Ale czy należy takiego człowieka skreślać? 4 lata to szmat czasu, warto wprost porozmawiać o przyszłościu, o wzajemnym szacunku, zyciu, wątpliwościach i kierować się sercem i rozumem! ( Zdanie znajomych, koleżanek etc etc pomijałbym jak tylko jest to możliwe - zawsze są to zdania stronnicze, wprowadzające degrengoladę, co innego rodzice, co innego jednak przyjaciele).
Pozdro

12

Odp: narzeczony mnie poniża

Czasem serce nie idzie w parze z rozumem , niestety :)A rdza wdziera się z obu stron. W związku są dwie osoby , nie jedna.I pewnie , nie warto nigdy nikogo skreślać, bo czasem nieuniknione jest to że trzeba o kogoś powalczyć, ale jeśli przez szmat czasu nic to nie daje to trudno odpowiedzieć jednoznacznie .Co do słuchania kogoś.Człowiek i tak musi sam podjąć decyzję, fakt słuchanie wszystkich na około nie daje może nic dobrego, bo ile osób tyle opini, ale można na to spojrzeć z wielu stron, akurat myslę że w tym wypadku to właśnie zdanie rodziców byłoby stronnicze , bo zapewne na nie. A koledzy czy koleżanki jeśli są w porządku i widzą sytuację z boku to po prostu mogą ją ocenić.

13

Odp: narzeczony mnie poniża

Kochana przykro mi, że taki problem dotyczy Ciebie. Ja miałam podobnie z byłym chłopkiem i właśnie z tego powodu głównie jest on już moim byłym. Dobrze radzę Ci, żebyś go zostawiła. W związku nie może być takich sytuacji, musisz z kimś dobrze się czuć a sprzeczki załatwia sie inaczej. Nie daj się poniżać, i nie daj się nabierać na takie przeprosiny, błagania. W sytuacji wysokich emocji człowiek pokazuje swoją prawdziwą naturę, chyba jego natura nie jest przyszłościowa? Trzymkaj się i walcz o swoją godność. Teraz walczyć o godność i szacunek dla siebie, ale robisz także to dla swoich przyszłych dzieci i waszego szczęścia.

14

Odp: narzeczony mnie poniża

Anemonne
Zapewne masz racje.. Nie Zmieni Sie..
Autorka zacznie bac sie z nim klocic, wychodzic do znajomych.. aby on znow jej nie wyzwal..
W tym momencie nie mozna byc "soba"

15

Odp: narzeczony mnie poniża

Powiało dziewczyny pesymizmem i to dość mocnym z waszej strony- oczywiście nie pochwalam zachowania owego chłopaka, tym samym jednak daleki jestem od jego marginalizacji i wpisania go czy kogokolwiek w ramę-,, Nie zmieni się-"! to jest skrajnie pesymistyczna postawa, co więcej w pewnym sensie niesie ona również pewną bierność kobiecej strony ( nie wiemy jak faktcznie przebiegają owe relacje, będące przedmiotem sporu- znamy tylko i to szczątkowo ich odbiór), a taki problem ma wiele płaszczyzn.
Ja sądzę, że zmiana jest jednym z podstawowych walorów kazdego człowieka i zbyt pochopne przypiłanie łaty niezmienny- jest zbyt łatwym przyznaniem się do niedawania sobie rady w rzeczywistości ( chodzi mi tu ogólnie a nie konkretnie w tej sprawie).
Każdy związek czy też małżenstwo jest swoistą  próbą charakterów i czesto zwyczajna logika tutaj nie wystarcza.
@Pestek- oczywistą oczywistością smile jest, że opinia rodziców jest stronnicza, inaczej być nie może ( ich ocena sytuacji bedzie zawsze szczątkowo, lecz chociażby ze względu na ich wiek, doświadczenie zyciowe- moze cos wnieść.
Co do grona przyjaciół, znajomych- dobry przyjaciel w takich sprawach wstrzymuje się od głosu-, samotna koleżanka, kolega- bardzo często podpowie by związek zakonczyć- podswiadomie fajniej bedzie na powrót być moze odzyskac uwage kolezanki etc- tak to niestety w zarysie wyglada.
Zapraszam Was do dyskusji w temacie - kiedy zwiazek zaczyna toczyć rdza.

16

Odp: narzeczony mnie poniża

Ale ja nie pisałem o osobach przypadkowych, samotnych i ich opiniach , a prawdziwy przyjaciel powinien też coś powiedzieć choćby dlatego ,że widzi coś czego nie widzi osba w związku.  Możesz mi wierzyć Jacol ,że patrząc na związek z boku, z innej perspektywy ,inaczej widzi się wiele spraw.Ja sam to wiem po sobie, jak patrzyłem kiedys i jak teraz z perspektywy czasu na swój były związek.Owszem opinia rodziców , jest poparta doświadczeniem ,ale też zawsze będą za córką. Masz rację ,człowiek potrafi dużo zmienić w swoim zyciu przyzwyczajeń, nawyków, podchodzenia do pewnych spraw.Tu nie wiem, wydaje mi się ,że chodzi bardziej o zmianę charakteru,o szacunek do drugiej osoby, a z tego co widac to w tym akurat związku wychodzi w pewnych sytuacjach . Co będzie jak póżniej będą poważniejsze problemy do rozwiązania razem.

17

Odp: narzeczony mnie poniża

Zgadzam się Pestek- to widzenie z perspektywy jest w jakiejś mierze odkrywcze, tylko powodowany doświadczeniem takiego doradztwa ja bynajmniej nie uznaje- to jest troche tak, ze czlowiek stara sie pomoc drugiemu, ale z drugiej strony moze mu równiez i zaszkodzic- dosc czysccowe połozenie, a doradzajac widzimy przewaznie tylko wycinek relacji miedzyludzkich, rozumienie ich to juz wogóle abstrakt- stad takich dosadnych rad ja w takim wzgledzie bym nie udzielał, bedac przyjacielem w jakiejs tego rodzaju sytuacji.
Nie miałem na uwadze osob zupełnie nie znanych- ale wierz mi, ze jak jest grono kobiet- nawet i przyjaciółek, sposrod ktorych jedna ma faceta- to duzo one zrobia, nie zeby dorownac do niej, ale zeby ona dorównała do nich. ( niektórzy wprost mówią, ze prawdziwa przyjaźń między kobietami nie istnieje- tam jest zawsze rywalizacja)

18

Odp: narzeczony mnie poniża
jacol napisał/a:

Powiało dziewczyny pesymizmem i to dość mocnym z waszej strony- oczywiście nie pochwalam zachowania owego chłopaka, tym samym jednak daleki jestem od jego marginalizacji i wpisania go czy kogokolwiek w ramę-,, Nie zmieni się-"! to jest skrajnie pesymistyczna postawa, co więcej w pewnym sensie niesie ona również pewną bierność kobiecej strony

Wiesz co - jeśli facet mnie poniża i/lub bije, to ja serdecznie chromolę, czy się zmieni, czy nie - nie dam mu na to nawet szansy.

19 Ostatnio edytowany przez pestek (2009-12-10 00:31:52)

Odp: narzeczony mnie poniża

wiem jak jest między kobietami:) Ale co do rad, będąc w związku, będąc zapatrzonym w kogoś , kochając go bagatelizujemy jego zachowanie, czasem bardzo złe, a warto czasem sie obudzić.Ale nie udzielając rad nikomu wiem, że jeśli człowiek w tym okresie związku tak się zachowuje to znaczy , że taki ma charakter ,że trudno mu sie będzie zmienić, a jeśli z czasem dojdzie zazdrość to może być trudno.

20

Odp: narzeczony mnie poniża

Dziewczyno, daj sobie spokój z takim facetem. Po ślubie będzie tylko gorzej, jeśli już teraz jest w stanie takie rzeczy mówić. Nawet podczas kłutni powinien panować nad sobą. A jeżeli traci panowanie i poniewiera tobą słownie, to po ślubie może zabraknąć słów a wejdzie w czyn co innego. Rozumiem, że jestes zakochana, ale nie warto twojego zdrowia. Będziesz w stanie znaleść napewno lepszego, który nie będzie się tak zachowywał. Przemyśl to.

21

Odp: narzeczony mnie poniża

Ja bym na twoim miejscu nie przeprasza go tylko powiedziała bym że każde jedno obrażliwe słowo prowadzi do zerwania zaręczyn może zacznie sie zastanawiać nad swoim postępowaniem,a jeśli nic to nie da to nie zastanawiaj się i odejdz od niego bo jak już teraz pokazuje co potrafi to co bedzie dalej. Jeszce nie macie dzieci ani ślubu wszystko możesz zmienic zanim bedzie za pózno, Pozdrawiam i życze powodzenia.

22

Odp: narzeczony mnie poniża

Dziewczyno, widać po Twojej wypowiedzi, że jesteś całą tą sytuacją przegnębiona, zmęczona a jeszcze na siłę chcesz tłumaczyć i usprawiedliwiać zachowanie swojego chłopaka... To bez sensu.
Moim zdaniem powinnaś postawić mu jasno jeden warunek: albo zacznie się leczyć u psychiatry/ psychologa i zmieni swoje zachowanie albo od niego odchodzisz. I nie dawać mu żadnej taryfy ulgowej ani drugich szans. Tłumaczenie wszystkiego ciężkim dzieciństwem jest pójściem na skróty.

Przemoc fizyczna i psychiczna w związku to bardzo poważna sprawa. Już teraz ukrywasz prawdę przed swoimi rodzicami i mam wrażenie, że po trochę także przed samą sobą. Nie czekaj, aż on Cie skatuje. Nie daj się poniżać.

Jesteś młoda, masz przed sobą całe życie- walcz o siebie.

23

Odp: narzeczony mnie poniża

Rzuć go, jeżeli teraz robi takie rzeczy to co będzie pożniej?? i nie usprawiedliwiaj go, zeby nie wiem co sie wydarzylo nikt nie ma prawa tak cie nazywac i traktowac.

24

Odp: narzeczony mnie poniża

pancia7 kochasz go i będziesz go usprawidliwiac za każdym razem, kiedy tak się zdarzy, z tego co napisałaś to po pierszym razie takich wyzwisk on wcale nie czuł się winny .... uważał że Ty zrobiłaś cos gorszego, to niedorzeczne!
PO pierwsze, jeśli się to powtórzyło to badź swiadoma tego, że przy najblizszej okazji on znowu z czyms takim wyskoczy, oby tyko na słowach się skończyło !!
Po drugie, jeśli jego matka uważa że on jest niedojrzały to jak w ogóle mozesz mysleć o slubie z takim facetem... mocno to jeszcze przemyśl!
po trzecie uważam, że nwet jeśli to Ty sprowokowałaś kłótnie, to dorosły odpowiedzialny człowiek nie powinien obrażać w tak ordynarny i płytki sposób swoje ukochanej kobiety, nie mieści mi się to w głowie!
Kochana masz dopiero 24 lata jeszcze możesz trafic na wspaniałego faceta, który będzie Cię kochał naprawdę - nie trzymaj sie go na siłę, tłumacząc sobie, że tyle już ze soba jesteście, albo że jesteście zaręczęni ( bo zaręczyny mozecie zawsze zerwać bez konsekwencji powazniejszych) małżeństwa juz tak łatwo nie zakończysz.
I jeszcze jedno pamietaj że kobiety, które sa poniżane przez męzczyzn zawsze słyszą od nich potem, że to był ostatni raz i że się więcej nie powtórzy, a znam kilka przypadków takich, że na zewnatrz wyglądają na mega szczęśliwych a w domu koszmar - nie spapraj sobie życia, przez kolesia, który nie potrafi Ci juz w narzeczeństwie okazać szacunku!!!

Posty [ 25 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » narzeczony mnie poniża

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026