netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Czy wypada? Wakacyjny wyjazd.

60 odpowiedzi4 694 wyświetleniazałożony przez facet990, 21.07.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy wypada? Wakacyjny wyjazd.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 61 ]

1 Ostatnio edytowany przez facet990 (2015-07-21 21:12:55)

Temat: Czy wypada? Wakacyjny wyjazd.

Witam...
Jak myślicie czy wypada jechać na dłuższy wyjazd (2 tygodnie) w góry z dziewczyną z którą jest się w związku pół roku?
Jej rodzice nie mają oczywiście nic przeciwko, ale moi trochę staromodni twierdzą że to nie wypada itp... (Masakra mieć takich rodziców).


Mam 22 lata, ona 19.
W ogóle zauważam, że moi rodzice chyba nie akceptują tego związku.
Cały czas mówią mi że do siebie nie pasujemy, żebym znalazł sobie kogoś innego itd, że ona nie jest mnie warta bo "średnio ładna" z dziwną przeszłością (miała problem z prawem).


Proszę o jakieś opinie bo już mam mętlik w głowie z tego powodu. Może naprawdę tak nie wypada?

2 Ostatnio edytowany przez LunaPARK (2015-07-21 21:16:35)

Odp: Czy wypada? Wakacyjny wyjazd.

Nie wierzę, że dorosły facet się pyta o coś takiego smile

3 Ostatnio edytowany przez facet990 (2015-07-21 21:20:29)

Odp: Czy wypada? Wakacyjny wyjazd.
LunaPARK napisał/a:

Nie wierzę, że dorosły facet się pyta o coś takiego smile

Bardziej pytam o innych zdanie. Chyba mam problem z rodzicami, despotyczni do potęgi, albo ich jakoś naprostuje albo trzeba się wyprowadzić bo tak nie da się żyć, a z kim mam pogadać o takich rzeczach?

Przecież nie powiem mojej dziewczynie "Hej kochanie, moi Cie nie lubią" lepiej napisać tutaj i poznać zdanie innych co robić z takimi rodzicami (ładnie mówiąc bo na to nie zasługują swoimi zachowaniami) uświadomiłem sobie że od dzieciństwa byłem przez nich gnojony... momenty dobre reszta masakra...
Jest tutaj ktoś kto miał lekko odbiegające od normy dzieciństwo? Czyli rodziców którym ciągle coś nie pasuje.
Wydaje mi się że muszę z kimś pogadać.

4

Odp: Czy wypada? Wakacyjny wyjazd.

No ja niestety odpadam sad. Mam świetną rodzinę.

Ja nie rozumiem trochę w ogóle obiekcji. Czemu miałoby nie wypadać? Z kumplem to spoko, z dziewczyną to nie wypada. Bez sensu.

5

Odp: Czy wypada? Wakacyjny wyjazd.
LunaPARK napisał/a:

No ja niestety odpadam sad. Mam świetną rodzinę.

Ja nie rozumiem trochę w ogóle obiekcji. Czemu miałoby nie wypadać? Z kumplem to spoko, z dziewczyną to nie wypada. Bez sensu.

No to zazdroszczę, moi są do bani i wolałbym być bez nich czasami.
No też tego nie rozumiem. Szkoda że rodziny się nie wybiera bo tyle nerwów ile oni mi zjedli to masakra.
Chyba że to co ja myślę że jest nie normalne jest standardem, ale patrząc na inne rodziny wydaje mi się że moja to wielkie dno.

Może mi ktoś potwierdzić że totalne wtrącanie się, rządzenie, wyzwiska, ubliżanie itp to nie normalne w Polskiej rodzinie?

6

Odp: Czy wypada? Wakacyjny wyjazd.
facet990 napisał/a:

Może mi ktoś potwierdzić że totalne wtrącanie się, rządzenie, wyzwiska, ubliżanie itp to nie normalne w Polskiej rodzinie?

Lol, potwierdzam. To zdecydowanie nie jest norma.

No to skoro sam nie widzisz żadnych obiekcji to bierz ją i jedź.

Może boją się, że przyszalejecie? Możesz ich delikatnie uświadomić, że jesteś dużym chłopcem i wiesz do czego są gumki wink

7

Odp: Czy wypada? Wakacyjny wyjazd.
LunaPARK napisał/a:
facet990 napisał/a:

Może mi ktoś potwierdzić że totalne wtrącanie się, rządzenie, wyzwiska, ubliżanie itp to nie normalne w Polskiej rodzinie?

Lol, potwierdzam. To zdecydowanie nie jest norma.

No to skoro sam nie widzisz żadnych obiekcji to bierz ją i jedź.

Może boją się, że przyszalejecie? Możesz ich delikatnie uświadomić, że jesteś dużym chłopcem i wiesz do czego są gumki wink

Oni raczej mają problem że nie jest tak jak chcą...
W ogóle to uświadomiłem sobie że  moje dotychczasowe życie to wielkie dno przez rodziców, ale trzeba to zmienić.

8

Odp: Czy wypada? Wakacyjny wyjazd.
facet990 napisał/a:
LunaPARK napisał/a:
facet990 napisał/a:

Może mi ktoś potwierdzić że totalne wtrącanie się, rządzenie, wyzwiska, ubliżanie itp to nie normalne w Polskiej rodzinie?

Lol, potwierdzam. To zdecydowanie nie jest norma.

No to skoro sam nie widzisz żadnych obiekcji to bierz ją i jedź.

Może boją się, że przyszalejecie? Możesz ich delikatnie uświadomić, że jesteś dużym chłopcem i wiesz do czego są gumki wink

Oni raczej mają problem że nie jest tak jak chcą...
W ogóle to uświadomiłem sobie że  moje dotychczasowe życie to wielkie dno przez rodziców, ale trzeba to zmienić.

Nom cóż... To trudno. Będą mieli problem. Jesteś dorosły, żyj po swojemu. To Twe najpiękniejsze lata. Nie przewal tego wink

9

Odp: Czy wypada? Wakacyjny wyjazd.

Wypada... Ja z moim wtedy jeszcze chlopakiem po pol roku wyjechalam zabgranice ja wakacje, a mialam 20 lat . Co do rodzicow, to moja mama mojego nie trawila. Non stop sluchalam jaki on okropny, chociaz podstaw nie miala. Po prostu taki charakter, ale ja mowilam,ze  to moje zycie , a one swoje przezyla jak chciala. Nie daj sobie wchodzic na glowe.

10

Odp: Czy wypada? Wakacyjny wyjazd.

Dzięki za radę. Stawianie się ostro coś da?

11

Odp: Czy wypada? Wakacyjny wyjazd.

Kto finansuje wyjazd? Ty, czy rodzice? wink

12

Odp: Czy wypada? Wakacyjny wyjazd.
facet990 napisał/a:

Przecież nie powiem mojej dziewczynie "Hej kochanie, moi Cie nie lubią"

A dlaczego jej tego nie powiesz? Mój chłopak mi powiedział i jakos z tym zyję, nawet mi lepiej wiedząc, ze ma debilnych rodziców oceniających mnie po wyglądzie. Nie włażę im w dupę i ogólnie mam ich gdzieś, wychodzę z założenia, ze teraz to niech oni się starają, żebym ich polubiła.

Jesteśmy razem 3 lata i jest nam bardzo dobrze, jakos nie dał się przekonać, ze jestem beznadziejna tongue

13

Odp: Czy wypada? Wakacyjny wyjazd.
bbasia napisał/a:

Kto finansuje wyjazd? Ty, czy rodzice? wink

Ja... oni ani grosza nie dają.

14

Odp: Czy wypada? Wakacyjny wyjazd.

to zalezy, co dla Ciebie znaczy ostro... Ja w Twoim wieku, wysluchyjac zali na mohego faceta, z dnia na dzien spakowalam sie rzucajac studia i wyjechalam do stolicy bo mialam dosyc wtracania sie w moje zycie i wyznaczania godz odwiedzin. Oczywiscie, moj chlopak rzucil wszystko i wyjechal ze mna. Mielismy na start 2000 i zadne pracy. Oczywiscie, rodzice sie obrazili, nie mialam wstepu do domu. Ale po kilku miesiacach mama pierwsza wyciagnela reke w szczegolnosci, ze nie sprawdzil sie jej czarny scenariusz i nie wrocilam do domu na kolanach z dzieckiem pod pacha... Ogolnie to byl moj najleszy krok w zyciu. Ale nie ukrywam, ze poczatki byly trudne. Odwagi, dorosly facet j z jestes.

15

Odp: Czy wypada? Wakacyjny wyjazd.
Nirvanka87 napisał/a:
facet990 napisał/a:

Przecież nie powiem mojej dziewczynie "Hej kochanie, moi Cie nie lubią"

A dlaczego jej tego nie powiesz? Mój chłopak mi powiedział i jakos z tym zyję, nawet mi lepiej wiedząc, ze ma debilnych rodziców oceniających mnie po wyglądzie. Nie włażę im w dupę i ogólnie mam ich gdzieś, wychodzę z założenia, ze teraz to niech oni się starają, żebym ich polubiła.

Jesteśmy razem 3 lata i jest nam bardzo dobrze, jakos nie dał się przekonać, ze jestem beznadziejna tongue

Rozumiem, ale po prostu wstyd mi za nich i żal mi mojej dziewczyny że tak o niej mówią, boje się że w końcu nie wytrzymam i pobije własnego ojca przy okazji takich słów jak czasami są.

16

Odp: Czy wypada? Wakacyjny wyjazd.
idiotka 27 napisał/a:

to zalezy, co dla Ciebie znaczy ostro... Ja w Twoim wieku, wysluchyjac zali na mohego faceta, z dnia na dzien spakowalam sie rzucajac studia i wyjechalam do stolicy bo mialam dosyc wtracania sie w moje zycie i wyznaczania godz odwiedzin. Oczywiscie, moj chlopak rzucil wszystko i wyjechal ze mna. Mielismy na start 2000 i zadne pracy. Oczywiscie, rodzice sie obrazili, nie mialam wstepu do domu. Ale po kilku miesiacach mama pierwsza wyciagnela reke w szczegolnosci, ze nie sprawdzil sie jej czarny scenariusz i nie wrocilam do domu na kolanach z dzieckiem pod pacha... Ogolnie to byl moj najleszy krok w zyciu. Ale nie ukrywam, ze poczatki byly trudne. Odwagi, dorosly facet j z jestes.

Hm... mądrze, dzięki.
Ja sobie dopiero dzisiaj uświadomiłem że jest źle, bo dotychczas myślałem, że nie jest tak źle i że jakoś to będzie z nimi (że z czasem dadzą sobie spokój).

17

Odp: Czy wypada? Wakacyjny wyjazd.
facet990 napisał/a:
bbasia napisał/a:

Kto finansuje wyjazd? Ty, czy rodzice? wink

Ja... oni ani grosza nie dają.

No to rób jak sam chcesz. A jeżeli tak Ci źle z rodzicami, to co stoi na przeszkodzie, żeby zacząć samodzielne życie? Skoro uważasz, że tak Ci w domu rodzinnym źle, to zrezygnuj z wygód jakie daje życie na wikcie i opierunku mamusi i pokaż że jesteś dorosły. Czyli odpowiedzialny za swoje decyzje i ponoszący ich konsekwencje.

18

Odp: Czy wypada? Wakacyjny wyjazd.
bbasia napisał/a:
facet990 napisał/a:
bbasia napisał/a:

Kto finansuje wyjazd? Ty, czy rodzice? wink

Ja... oni ani grosza nie dają.

No to rób jak sam chcesz. A jeżeli tak Ci źle z rodzicami, to co stoi na przeszkodzie, żeby zacząć samodzielne życie? Skoro uważasz, że tak Ci w domu rodzinnym źle, to zrezygnuj z wygód jakie daje życie na wikcie i opierunku mamusi i pokaż że jesteś dorosły. Czyli odpowiedzialny za swoje decyzje i ponoszący ich konsekwencje.

Gdyby nie to że mi ich żal i tego że mama będzie musiała wszystko robić sama to już bym dawno się wyniósł. A dobrze wiem że jak ja pójdę to mama zostanie i będzie mieć kiepsko bo mój ojciec nie garnie się do żadnych prac domowych i wszystko będzie na jej głowie. Ale to skomplikowane i dłuższa historia.

19

Odp: Czy wypada? Wakacyjny wyjazd.

Ty finansujesz wyjazd - Ty decydujesz, proste.

20

Odp: Czy wypada? Wakacyjny wyjazd.

Cynicznahipo dzięki za opinie, widziałem wiele Twoich mądrych wypowiedzi w innych trudnych tematach.

Tak, ale wtedy wiem, że będzie wojna domowa niestety, no ale cóż moja pieniądze moja sprawa.

21

Odp: Czy wypada? Wakacyjny wyjazd.
facet990 napisał/a:

Cynicznahipo dzięki za opinie, widziałem wiele Twoich mądrych wypowiedzi w innych trudnych tematach.

Tak, ale wtedy wiem, że będzie wojna domowa niestety, no ale cóż moja pieniądze moja sprawa.

Usamodzielnij się. Nie ma nic gorszego, niż toksyczni rodzice.

22

Odp: Czy wypada? Wakacyjny wyjazd.
Cynicznahipo napisał/a:
facet990 napisał/a:

Cynicznahipo dzięki za opinie, widziałem wiele Twoich mądrych wypowiedzi w innych trudnych tematach.

Tak, ale wtedy wiem, że będzie wojna domowa niestety, no ale cóż moja pieniądze moja sprawa.

Usamodzielnij się. Nie ma nic gorszego, niż toksyczni rodzice.

To chyba będzie najlepsze wyjście bo wtedy będzie problem z głowy.
Dzięki za rady, ja dopiero teraz widzę jacy oni są, wcześniej zdawało mi się że nie jest tak źle.

23

Odp: Czy wypada? Wakacyjny wyjazd.
facet990 napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
facet990 napisał/a:

Cynicznahipo dzięki za opinie, widziałem wiele Twoich mądrych wypowiedzi w innych trudnych tematach.

Tak, ale wtedy wiem, że będzie wojna domowa niestety, no ale cóż moja pieniądze moja sprawa.

Usamodzielnij się. Nie ma nic gorszego, niż toksyczni rodzice.

To chyba będzie najlepsze wyjście bo wtedy będzie problem z głowy.
Dzięki za rady, ja dopiero teraz widzę jacy oni są, wcześniej zdawało mi się że nie jest tak źle.

Ja w pewnym momencie byłam tak zmanipulowana, że mi się wydawało, że każdy poza mną chce dla mnie jak najlepiej.
Potem okazało się, że wcale nie.

24

Odp: Czy wypada? Wakacyjny wyjazd.
Cynicznahipo napisał/a:
facet990 napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Usamodzielnij się. Nie ma nic gorszego, niż toksyczni rodzice.

To chyba będzie najlepsze wyjście bo wtedy będzie problem z głowy.
Dzięki za rady, ja dopiero teraz widzę jacy oni są, wcześniej zdawało mi się że nie jest tak źle.

Ja w pewnym momencie byłam tak zmanipulowana, że mi się wydawało, że każdy poza mną chce dla mnie jak najlepiej.
Potem okazało się, że wcale nie.

Ja też tak chyba mam, bo czasami zastanawiam się "może oni mają racje" itd.
Tylko że mój poprzedni związek rozpadł się po zaręczynach w sumie z ich powodu... teraz nie mogę pozwolić sobie wchodzić na głowę.

25

Odp: Czy wypada? Wakacyjny wyjazd.
facet990 napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
facet990 napisał/a:

To chyba będzie najlepsze wyjście bo wtedy będzie problem z głowy.
Dzięki za rady, ja dopiero teraz widzę jacy oni są, wcześniej zdawało mi się że nie jest tak źle.

Ja w pewnym momencie byłam tak zmanipulowana, że mi się wydawało, że każdy poza mną chce dla mnie jak najlepiej.
Potem okazało się, że wcale nie.

Ja też tak chyba mam, bo czasami zastanawiam się "może oni mają racje" itd.
Tylko że mój poprzedni związek rozpadł się po zaręczynach w sumie z ich powodu... teraz nie mogę pozwolić sobie wchodzić na głowę.

Aha... to faktycznie grubo...Tamta dziewczyna też im nie odpowiadała?

26

Odp: Czy wypada? Wakacyjny wyjazd.
facet990 napisał/a:

Tylko że mój poprzedni związek rozpadł się po zaręczynach w sumie z ich powodu... teraz nie mogę pozwolić sobie wchodzić na głowę.

Jak się mógł związek rozpaść z powodu rodziców? To, że zdołają Ci obrzydzić wybrankę niezbyt dobrze o Tobie świadczy jako o facecie. Po prostu jesteś jak na razie tylko chłopcem, nie mężczyzną....

27

Odp: Czy wypada? Wakacyjny wyjazd.
bbasia napisał/a:
facet990 napisał/a:

Tylko że mój poprzedni związek rozpadł się po zaręczynach w sumie z ich powodu... teraz nie mogę pozwolić sobie wchodzić na głowę.

Jak się mógł związek rozpaść z powodu rodziców? To, że zdołają Ci obrzydzić wybrankę niezbyt dobrze o Tobie świadczy jako o facecie. Po prostu jesteś jak na razie tylko chłopcem, nie mężczyzną....

Tak się rozpadł że się moi pokłócili z jej rodzicami (nie wiadomo do końca o co, pewnie o nic jak zwykle) i rodzice mojej dziewczyny przekonali ją że ja i moja rodzina jest zła, no i ona mnie zostawiła mimo to że zapewniłem że mogę zerwać kontakt z moimi rodzicami i się wyprowadzić w ciągu chwili, stwierdziła że po co robić sobie tyle problemu, że widocznie nie jest nam pisane być razem jak ciągle mamy pod górkę.

Oni mi nie zdołają obrzydzić wybranki pisząc że może maja racje miałem na myśli np ten wyjazd i inne wpływy na moje życie, ale poczytałem trochę na forach psychologicznych i chyba mam z tym problem, w jakiś sposób jest to efekt manipulacji że szukam wyjścia z sytuacji nie kierując się moim własnym dobrem.

28

Odp: Czy wypada? Wakacyjny wyjazd.
Cynicznahipo napisał/a:
facet990 napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Ja w pewnym momencie byłam tak zmanipulowana, że mi się wydawało, że każdy poza mną chce dla mnie jak najlepiej.
Potem okazało się, że wcale nie.

Ja też tak chyba mam, bo czasami zastanawiam się "może oni mają racje" itd.
Tylko że mój poprzedni związek rozpadł się po zaręczynach w sumie z ich powodu... teraz nie mogę pozwolić sobie wchodzić na głowę.

Aha... to faktycznie grubo...Tamta dziewczyna też im nie odpowiadała?

Tak, nagle przestała im odpowiadać, ona i jej rodzina bo mieszkaliśmy blisko siebie a wiadomo jak to w małych miejscowościach wszyscy się znają.

29

Odp: Czy wypada? Wakacyjny wyjazd.
bbasia napisał/a:
facet990 napisał/a:

Tylko że mój poprzedni związek rozpadł się po zaręczynach w sumie z ich powodu... teraz nie mogę pozwolić sobie wchodzić na głowę.

Jak się mógł związek rozpaść z powodu rodziców? To, że zdołają Ci obrzydzić wybrankę niezbyt dobrze o Tobie świadczy jako o facecie. Po prostu jesteś jak na razie tylko chłopcem, nie mężczyzną....

Młody jest. Zależało mu na akceptacji rodziców. Teraz postanowił usamodzielnić się. To dobrze.

30 Ostatnio edytowany przez facet990 (2015-07-22 12:33:57)

Odp: Czy wypada? Wakacyjny wyjazd.
Cynicznahipo napisał/a:
bbasia napisał/a:
facet990 napisał/a:

Tylko że mój poprzedni związek rozpadł się po zaręczynach w sumie z ich powodu... teraz nie mogę pozwolić sobie wchodzić na głowę.

Jak się mógł związek rozpaść z powodu rodziców? To, że zdołają Ci obrzydzić wybrankę niezbyt dobrze o Tobie świadczy jako o facecie. Po prostu jesteś jak na razie tylko chłopcem, nie mężczyzną....

Młody jest. Zależało mu na akceptacji rodziców. Teraz postanowił usamodzielnić się. To dobrze.

Chciałem iść po najprostszej linii oporu czyli zadowolić wszystkich, ale tak się nie da.

Teraz stwierdzili jeszcze że jak ich nie posłucham to tak sobie porozmawiają z moją dziewczyną że i tak nic z tego nie będzie... Czas się wynosić.

31

Odp: Czy wypada? Wakacyjny wyjazd.
facet990 napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
bbasia napisał/a:

Jak się mógł związek rozpaść z powodu rodziców? To, że zdołają Ci obrzydzić wybrankę niezbyt dobrze o Tobie świadczy jako o facecie. Po prostu jesteś jak na razie tylko chłopcem, nie mężczyzną....

Młody jest. Zależało mu na akceptacji rodziców. Teraz postanowił usamodzielnić się. To dobrze.

Teraz stwierdzili jeszcze że jak ich nie posłucham to tak sobie porozmawiają z moją dziewczyną że i tak nic z tego nie będzie... Czas się wynosić.

Jak najbardziej.
I ostrzec dziewczynę, że mogą czegoś próbować - żeby nie miała nieprzyjemnych niespodzianek.

32

Odp: Czy wypada? Wakacyjny wyjazd.

Ona chce bardzo żyć z nimi z zgodzie, ale na siłę się nie da jeśli tylko jedna strona chce. Nie wiem skąd w nich tyle nienawiści.

33 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-07-22 12:43:19)

Odp: Czy wypada? Wakacyjny wyjazd.
facet990 napisał/a:

Ona chce bardzo żyć z nimi z zgodzie, ale na siłę się nie da jeśli tylko jedna strona chce. Nie wiem skąd w nich tyle nienawiści.

Może boją się, że Cię stracą, że zmarnujesz sobie życie. Trudno powiedzieć.
Może nie mogą się pogodzić z tym, że dorosłeś i będziesz żył po swojemu.

34

Odp: Czy wypada? Wakacyjny wyjazd.

A ja się zabawię w adwokata diabła.
Jakoś nikt nie zwrócił uwagi na:

facet990 napisał/a:

ona 19.
ona (...) z dziwną przeszłością (miała problem z prawem).

Autor nie napisał wprawdzie o jaki "problem z prawem" chodzi, ale skoro o tym wspomniał, to nie był to zapewne mandat. 
Chyba nie jest to bez znaczenia?

Co do pierwszego związku, to Autor napisał, że pokłóciły się obie rodziny, a on nie wie o co. Dziewczyna go zostawiła.
Niekoniecznie była "wina" rodziców Autora.

Może warto pokusić się o nieco bardziej stonowane opinie.
W sumie, danych nie jest zbyt wiele.

35

Odp: Czy wypada? Wakacyjny wyjazd.
luc napisał/a:

A ja się zabawię w adwokata diabła.
Jakoś nikt nie zwrócił uwagi na:

facet990 napisał/a:

ona 19.
ona (...) z dziwną przeszłością (miała problem z prawem).

Autor nie napisał wprawdzie o jaki "problem z prawem" chodzi, ale skoro o tym wspomniał, to nie był to zapewne mandat. 
Chyba nie jest to bez znaczenia?

Co do pierwszego związku, to Autor napisał, że pokłóciły się obie rodziny, a on nie wie o co. Dziewczyna go zostawiła.
Niekoniecznie była "wina" rodziców Autora.

Może warto pokusić się o nieco bardziej stonowane opinie.
W sumie, danych nie jest zbyt wiele.

Myślę niestety że to była wina moich rodziców bo jej rodzice nie byli konfliktowi a moi zarozumiali na maksa. Nikt się nie przyznał o co poszło dokładnie, ale myślę że niestety to byłą wina moich rodziców...

Co do problemów z prawem to chodziło o jakąś kradzież z "koleżankami" opowiadała mi że to nie jej wina tylko zostało zrzucone na nią bo jedna z koleżanek ukradła jakieś pieniądze i zwalili na nią w jakiś sposób a ona nie potrafiła się wybronić, pieniądze się nie znalazły i chyba miała jakąś sprawę w związku z tym, ale to raczej nie ma nic do rzeczy, moi jej bardziej nie lubią bo nie jest idealna z wyglądu, na pliczku ma małą bliznę po małym wypadku w dzieciństwie i cierpi na kilka alergii także czasami ma jakieś zmiany skórne ale dla mnie to nie jest powód dla którego można skreślać człowieka.
Moi rodzice tacy są uważają że wszystko wiedzą najlepiej, że trzeba robić to co oni chcą i kiedy oni chcą, chodzić tam gdzie oni chcą i zadawać się z ludźmi których oni oceniają dobrze. (Tylko, że im się nagle zdanie zmienia).

36

Odp: Czy wypada? Wakacyjny wyjazd.
luc napisał/a:

A ja się zabawię w adwokata diabła.
Jakoś nikt nie zwrócił uwagi na:

facet990 napisał/a:

ona 19.
ona (...) z dziwną przeszłością (miała problem z prawem).

Autor nie napisał wprawdzie o jaki "problem z prawem" chodzi, ale skoro o tym wspomniał, to nie był to zapewne mandat. 
Chyba nie jest to bez znaczenia?

Co do pierwszego związku, to Autor napisał, że pokłóciły się obie rodziny, a on nie wie o co. Dziewczyna go zostawiła.
Niekoniecznie była "wina" rodziców Autora.

Może warto pokusić się o nieco bardziej stonowane opinie.
W sumie, danych nie jest zbyt wiele.

Mimo wszystko Luc, gdyby sytuacja była odwrotna i to dziewczyny rodzice się zastanawiali to było by łatwiejsze do zrozumienia. Facet mając 21 lat, to już przynajmniej od 18 r.ż powinien bardziej o sobie decydować a przynajmniej wypracować sobie z rodzicami taki układ, że niepytani o zdanie nie kierują jego życiem. Miałam 18 lat kiedy wyjeżdżałam z chłopakiem równolatkiem na wakacje, rodzice chcieli wiedzieć z kim, gdzie i kiedy wrócę. Wszystkie warunki spełniłam, dodatkowo w tym wieku finansowali wyjazd. Nie kwestionowali czy warto, czy nie, czy im się podoba chłopak czy nie i jego rodzice też nie i zapewniam Cię, ze niewiele jego rodzice o mnie wiedzieli bo wtedy jeszcze nie spotykaliśmy się zbyt dużo w domu, znaliśmy się 5 m-cy.
Tak czuję, ze rodzice tu nie chcą pępowiny przeciąć, uzależniają go od siebie we własnym egoistycznym interesie.

37

Odp: Czy wypada? Wakacyjny wyjazd.
facet990 napisał/a:

Co do problemów z prawem to chodziło o jakąś kradzież z "koleżankami" opowiadała mi że to  nie jej wina tylko zostało zrzucone na nią bo jedna z koleżanek ukradła jakieś pieniądze i zwalili na nią w jakiś sposób a ona nie potrafiła się wybronić,

Powyższe w tym momencie pomijam, bo wielu winnych uważa się za ofiary. Wybielają się właśnie w taki sposób jaki opisałeś.
W sumie, ani Ty, ani ja nie wiemy jak było naprawdę.
Tak czy siak, etykietka "złodziejki" do niej już przylgnęła. I tak będzie przez jakiś czas.

Facet990 - czy Ty potrafisz rozmawiać z rodzicami?
Potraficie wspólnie, spokojnie przedstawiać własny punkt widzenia?
Wysłuchiwać argumentów drugiej strony?

38

Odp: Czy wypada? Wakacyjny wyjazd.
luc napisał/a:
facet990 napisał/a:

Co do problemów z prawem to chodziło o jakąś kradzież z "koleżankami" opowiadała mi że to  nie jej wina tylko zostało zrzucone na nią bo jedna z koleżanek ukradła jakieś pieniądze i zwalili na nią w jakiś sposób a ona nie potrafiła się wybronić,

Powyższe w tym momencie pomijam, bo wielu winnych uważa się za ofiary. Wybielają się właśnie w taki sposób jaki opisałeś.
W sumie, ani Ty, ani ja nie wiemy jak było naprawdę.
Tak czy siak, etykietka "złodziejki" do niej już przylgnęła. I tak będzie przez jakiś czas.

Facet990 - czy Ty potrafisz rozmawiać z rodzicami?
Potraficie wspólnie, spokojnie przedstawiać własny punkt widzenia?
Wysłuchiwać argumentów drugiej strony?

Ja tak, zawsze staram się przedstawić spokojnie swoje zdanie, ale oni osiągają wszystko krzykiem i kłótnią. To jest tak że ja mówię swoje spokojnie, tłumaczę a oni się kłocią i denerwują potem chwila ciszy i potem oni mówią jak ma być mimo że ja chce inaczej i znów jest kłótnia bo w ich "decyzji" którą mogą zaakceptować nie ma ani grama moich próśb.

Sam to teraz widzę, że oni chcą rządzić na maksa, chcieliby nawet żebym swój czas planował tak żeby spełniać wszystkie ich zachcianki.

39

Odp: Czy wypada? Wakacyjny wyjazd.
JuliaKaa napisał/a:
luc napisał/a:

A ja się zabawię w adwokata diabła.
Jakoś nikt nie zwrócił uwagi na:

facet990 napisał/a:

ona 19.
ona (...) z dziwną przeszłością (miała problem z prawem).

Autor nie napisał wprawdzie o jaki "problem z prawem" chodzi, ale skoro o tym wspomniał, to nie był to zapewne mandat. 
Chyba nie jest to bez znaczenia?

Co do pierwszego związku, to Autor napisał, że pokłóciły się obie rodziny, a on nie wie o co. Dziewczyna go zostawiła.
Niekoniecznie była "wina" rodziców Autora.

Może warto pokusić się o nieco bardziej stonowane opinie.
W sumie, danych nie jest zbyt wiele.

Mimo wszystko Luc, gdyby sytuacja była odwrotna i to dziewczyny rodzice się zastanawiali to było by łatwiejsze do zrozumienia. Facet mając 21 lat, to już przynajmniej od 18 r.ż powinien bardziej o sobie decydować a przynajmniej wypracować sobie z rodzicami taki układ, że niepytani o zdanie nie kierują jego życiem. Miałam 18 lat kiedy wyjeżdżałam z chłopakiem równolatkiem na wakacje, rodzice chcieli wiedzieć z kim, gdzie i kiedy wrócę. Wszystkie warunki spełniłam, dodatkowo w tym wieku finansowali wyjazd. Nie kwestionowali czy warto, czy nie, czy im się podoba chłopak czy nie i jego rodzice też nie i zapewniam Cię, ze niewiele jego rodzice o mnie wiedzieli bo wtedy jeszcze nie spotykaliśmy się zbyt dużo w domu, znaliśmy się 5 m-cy.
Tak czuję, ze rodzice tu nie chcą pępowiny przeciąć, uzależniają go od siebie we własnym egoistycznym interesie.

Super masz rodziców, naprawdę, z moimi nie ma tak szans, nawet jak sam płacę za wyjazd i dokładam się (sporo) do utrzymania domu to nie mam prawa pełnego decydowania no chyba że zrobię coś na siłę z wielką kłótnią.

40

Odp: Czy wypada? Wakacyjny wyjazd.

Luc, widziałam fragment o problemach z prawem, stąd przypuszczenie, że rodzice obawiają się, że sobie chłopak życie zmarnuje.
Ale to jego życie i jego wybory. Nie mogą mu grozić, że ''coś'' dziewczynie powiedzą. Tak się nie robi.

41

Odp: Czy wypada? Wakacyjny wyjazd.
JuliaKaa napisał/a:

Facet mając 21 lat, to już przynajmniej od 18 r.ż powinien bardziej o sobie decydować

Wybacz, ale 18-latek (czy nawet 21-latek) jest dorosły tylko metrykalnie - wg prawa wink
O tym czy rzeczywiście jest dorosły decydują przede wszystkim inne czynniki.

JuliaKaa napisał/a:

Tak czuję, ze rodzice tu nie chcą pępowiny przeciąć, uzależniają go od siebie we własnym egoistycznym interesie.

Ja nie potrafię tego stwierdzić, czy choćby "czuć", bo Autor przedstawił zbyt mało danych.
Może chcą go uzależnić, może są despotyczni, a może są nadopiekuńczy (też niedobrze), albo zwyczajnie martwią się o niego.
Przyczyn może być wiele.
Jedno dla mnie jest oczywiste: rodzice mają prawo oceniać partnera własnego dziecka. Przynajmniej na własny użytek. Jeżeli im się coś nie podoba mogą też powiedzieć o tym własnemu dziecku. Przecież nie są ślepi i głusi.
Rzecz jasna, że ta ocena powinna być w odpowiedni sposób wyrażona.
Potem pozostaje już tylko kwestia co sam zainteresowany (dziecko) z tym zrobi.

Gdyby moje dziecko (obojętnie czy syn, czy córka) związałoby się ze złodziejem, to trudno wymagać ode mnie abym pozostała na to zupełnie obojętna.

42

Odp: Czy wypada? Wakacyjny wyjazd.
facet990 napisał/a:

Ja tak, zawsze staram się przedstawić spokojnie swoje zdanie, ale oni osiągają wszystko krzykiem i kłótnią. To jest tak że ja mówię swoje spokojnie, tłumaczę a oni się kłocią i denerwują potem chwila ciszy i potem oni mówią jak ma być mimo że ja chce inaczej i znów jest kłótnia bo w ich "decyzji" którą mogą zaakceptować nie ma ani grama moich próśb.

Czyli nie potraficie rozmawiać.
Od tego trzeba zacząć.
Jeżeli dochodzi do kłótni, krzyków, to spokojnie zakończyłabym taką "rozmowę". Oczywistym jest, że w takich warunkach nie sposób dojść do porozumienia.

facet990 napisał/a:

Sam to teraz widzę, że oni chcą rządzić na maksa, chcieliby nawet żebym swój czas planował tak żeby spełniać wszystkie ich zachcianki.

Ale konkretnie? Jakie zachcianki? W jaki sposób rządzą Twoim życiem?

43 Ostatnio edytowany przez JuliaKaa (2015-07-22 13:32:38)

Odp: Czy wypada? Wakacyjny wyjazd.

Facet990, moi rodzice to nie baranki tez wszystko było wywalczone. Rodzicom trochę trudno pogodzić się z samodzielnością dziecka.
Ale przy tym co piszesz to kontrola nad Tobą jest zbyt duża szczególnie , ze masz samodzielność finansową, dokładasz do utrzymania w domu a praw jak widać żadnych, to niefajne.
Musisz zrobić rewolucję i zrzucić te pęta :-)

44

Odp: Czy wypada? Wakacyjny wyjazd.
luc napisał/a:
JuliaKaa napisał/a:

Facet mając 21 lat, to już przynajmniej od 18 r.ż powinien bardziej o sobie decydować

Wybacz, ale 18-latek (czy nawet 21-latek) jest dorosły tylko metrykalnie - wg prawa wink
O tym czy rzeczywiście jest dorosły decydują przede wszystkim inne czynniki.

JuliaKaa napisał/a:

Tak czuję, ze rodzice tu nie chcą pępowiny przeciąć, uzależniają go od siebie we własnym egoistycznym interesie.

Ja nie potrafię tego stwierdzić, czy choćby "czuć", bo Autor przedstawił zbyt mało danych.
Może chcą go uzależnić, może są despotyczni, a może są nadopiekuńczy (też niedobrze), albo zwyczajnie martwią się o niego.
Przyczyn może być wiele.
Jedno dla mnie jest oczywiste: rodzice mają prawo oceniać partnera własnego dziecka. Przynajmniej na własny użytek. Jeżeli im się coś nie podoba mogą też powiedzieć o tym własnemu dziecku. Przecież nie są ślepi i głusi.
Rzecz jasna, że ta ocena powinna być w odpowiedni sposób wyrażona.
Potem pozostaje już tylko kwestia co sam zainteresowany (dziecko) z tym zrobi.

Gdyby moje dziecko (obojętnie czy syn, czy córka) związałoby się ze złodziejem, to trudno wymagać ode mnie abym pozostała na to zupełnie obojętna.

Ale czy to jest powód do wyzywania mojej dziewczyny?
Można chyba normalnie rozmawiać (mi się wydaje że tak).
Nie powinni mi grozić że jak ich nie posłucham to mam do domu z nią nie przyjeżdżać bo tak jej nagadają że będzie miała dość.

Im żadna dziewczyna nie pasuje, poprzednia też wiecznie problem bo miała delikatny problem z otyłością (moim zdaniem lekka nadwaga) to ciągle o to "gadanie" było, aż w końcu pokłócili się z jej rodzicami, bardzo możliwe że im powiedzieli że ich córka to wieloryb bo tak do mnie mówili.
Do czasu wydawało mi się to normalne, a teraz zaczynam ich nie cierpieć.

45 Ostatnio edytowany przez Lexpar (2015-07-22 13:35:36)

Odp: Czy wypada? Wakacyjny wyjazd.
facet990 napisał/a:

Ja tak, zawsze staram się przedstawić spokojnie swoje zdanie, ale oni osiągają wszystko krzykiem i kłótnią. To jest tak że ja mówię swoje spokojnie, tłumaczę a oni się kłocią i denerwują potem chwila ciszy i potem oni mówią jak ma być mimo że ja chce inaczej i znów jest kłótnia bo w ich "decyzji" którą mogą zaakceptować nie ma ani grama moich próśb.

Sam to teraz widzę, że oni chcą rządzić na maksa, chcieliby nawet żebym swój czas planował tak żeby spełniać wszystkie ich zachcianki.

Ty musisz po prostu wreszcie odciąć pępowinę od rodziców.
To jest Twoje życie i Ty nim kierujesz.
Czy masz zamiar całe życie słuchać rodziców.
Ty masz już 22 lata więc decyduj sam o sobie.
Ja bym wyjechał na nic się nie oglądając ( i kiedyś wyjechałem mając 19 lat a ona, teraz moja żona miała wtedy 18 lat ).
Twoi rodzice traktują Ciebie jakbyś był małym dzieckiem a nie 22 letnim dorosłym mężczyzną.

46

Odp: Czy wypada? Wakacyjny wyjazd.
JuliaKaa napisał/a:

Facet990, moi rodzice to nie baranki tez wszystko było wywalczone. Rodzicom trochę trudno pogodzić się z samodzielnością dziecka.
Ale przy tym co piszesz to kontrola nad Tobą jest zbyt duża szczególnie , ze masz samodzielność finansową, dokładasz do utrzymania w domu a praw jak widać żadnych, to niefajne.
Musisz zrobić rewolucję i zrzucić te pęta :-)

Masz rację, tak muszę zrobić bo to na dłuższą metę jest zbyt uciążliwe. Najgorsze jest to że czasami zaczynam myśleć że to jest OK i normalne i robię wszystko żeby im było dobrze i żeby nie było problemu.

47

Odp: Czy wypada? Wakacyjny wyjazd.

Wszystko jedno, jakiś jest powód zachowania rodziców.
Usamodzielnić się trzeba, już najwyższy czas.
I trzeba się nauczyć podejmowania własnych decyzji i ponoszenia ich konsekwencji.

48

Odp: Czy wypada? Wakacyjny wyjazd.
JuliaKaa napisał/a:

Musisz zrobić rewolucję i zrzucić te pęta :-)

Ja nigdy nie doradzam rewolucji. Ona zwykle pozostawia zbyt dużo ofiar wink
Wychodzę z założenia, że w normalnych układach można dojść do porozumienia pokojowo.
Ale ja mam nieco inne podejście, bo miałam liberalnych (w miarę) rodziców i sama takim rodzicem jestem (w miarę).

49 Ostatnio edytowany przez facet990 (2015-07-22 13:47:49)

Odp: Czy wypada? Wakacyjny wyjazd.
luc napisał/a:
facet990 napisał/a:

Ja tak, zawsze staram się przedstawić spokojnie swoje zdanie, ale oni osiągają wszystko krzykiem i kłótnią. To jest tak że ja mówię swoje spokojnie, tłumaczę a oni się kłocią i denerwują potem chwila ciszy i potem oni mówią jak ma być mimo że ja chce inaczej i znów jest kłótnia bo w ich "decyzji" którą mogą zaakceptować nie ma ani grama moich próśb.

Czyli nie potraficie rozmawiać.
Od tego trzeba zacząć.
Jeżeli dochodzi do kłótni, krzyków, to spokojnie zakończyłabym taką "rozmowę". Oczywistym jest, że w takich warunkach nie sposób dojść do porozumienia.

facet990 napisał/a:

Sam to teraz widzę, że oni chcą rządzić na maksa, chcieliby nawet żebym swój czas planował tak żeby spełniać wszystkie ich zachcianki.

Ale konkretnie? Jakie zachcianki? W jaki sposób rządzą Twoim życiem?

Zachcianki? Np. że w niedziele mam jechać z nimi gdzieś na zakupy albo w inne miejsce (mają swój samochód, ja mam swój), że mam wrócić np o 20 nie później, planują np sobotę tak żebym nie miał na nic czasu tylko na jakieś bezsensowne prace wymyślone przez nich, kiedyś nawet miałem taką sytuacje że zaplanowałem sobie że pomogę koledze przy remoncie mieszkania w piątek wieczorem i w sobotę, poinformowałem ich odpowiednio wcześnie że mnie nie będzie, nie było problemu, dopiero po kilku dniach zaczęli się kłócić ile to ja wtedy mogłem w domu zrobić a nie włóczyć się po kolegach i tam coś robić.  Albo siedzę sobie u dziewczyny a oni dzwonią jak "wariaci" o której będę żebym kupił kilka rzeczy itp, potem dzwonią żebym wrócił wcześniej bo im się czekać na te rzeczy nie chce itd. Albo planują zakup czegoś do domu co akurat w tej chwili jest nie potrzebne a potem ja płacę za większą część tego bo kłócą się że mało dokładam.
Nie jestem leniem, wszystko robię na bieżąco ale czasami tez planuje czas dla siebie...
I to nie są sytuacje jednorazowe tylko zdarzające się bardzo często.

50

Odp: Czy wypada? Wakacyjny wyjazd.
luc napisał/a:
JuliaKaa napisał/a:

Musisz zrobić rewolucję i zrzucić te pęta :-)

Ja nigdy nie doradzam rewolucji. Ona zwykle pozostawia zbyt dużo ofiar wink
Wychodzę z założenia, że w normalnych układach można dojść do porozumienia pokojowo.
Ale ja mam nieco inne podejście, bo miałam liberalnych (w miarę) rodziców i sama takim rodzicem jestem (w miarę).

Jak dojść do porozumienia jak według nich albo trzeba robić tak jak oni chcą albo będzie tydzień kłótni... Chociażbym kilka godzin tłumaczył to na drugi dzień będzie kłótnia że ma być inaczej.

51

Odp: Czy wypada? Wakacyjny wyjazd.
luc napisał/a:
JuliaKaa napisał/a:

Musisz zrobić rewolucję i zrzucić te pęta :-)

Ja nigdy nie doradzam rewolucji. Ona zwykle pozostawia zbyt dużo ofiar wink
Wychodzę z założenia, że w normalnych układach można dojść do porozumienia pokojowo.
Ale ja mam nieco inne podejście, bo miałam liberalnych (w miarę) rodziców i sama takim rodzicem jestem (w miarę).

Luc, tu jednak nie ma liberalnego podejścia i trzeba rewolucji, trzeba się postawić, zbuntować.
To trochę czasu zajmie ale warte jest niezależności.

Jak widać z następnych postów Faceta 990 to jego rodzice po prostu kierują jego życiem nie licząc się zupełnie z jego potrzebami ani nie szanują jego prawa do samodzielności.
Moi też podobnie próbowali ale ja byłam buntownikiem i miałam duże poczucie niesprawiedliwości tego systemu i zwalczałam go.

Co nie zmienia faktu, ze rodziców szanowałam nadal ale musieli on się nauczyć szanować też, ze ja chcę iść swoją drogą, czy im się to podoba czy nie.

52

Odp: Czy wypada? Wakacyjny wyjazd.
facet990 napisał/a:

Zachcianki? Np. że w niedziele mam jechać z nimi gdzieś na zakupy albo w inne miejsce (mają swój samochód, ja mam swój), że mam wrócić np o 20 nie później, planują np sobotę tak żebym nie miał na nic czasu tylko na jakieś bezsensowne prace wymyślone przez nich, kiedyś nawet miałem taką sytuacje że zaplanowałem sobie że pomogę koledze przy remoncie mieszkania w piątek wieczorem i w sobotę, poinformowałem ich odpowiednio wcześnie że mnie nie będzie, nie było problemu, dopiero po kilku dniach zaczęli się kłócić ile to ja wtedy mogłem w domu zrobić a nie włóczyć się po kolegach i tam coś robić.  Albo siedzę sobie u dziewczyny a oni dzwonią jak "wariaci" o której będę żebym kupił kilka rzeczy itp, potem dzwonią żebym wrócił wcześniej bo im się czekać na te rzeczy nie chce itd. Albo planują zakup czegoś do domu co akurat w tej chwili jest nie potrzebne a potem ja płacę za większą część tego bo kłócą się że mało dokładam.
Nie jestem leniem, wszystko robię na bieżąco ale czasami tez planuje czas dla siebie...

Wygląda na to, że rzeczywiście pozwoliłeś rodzicom rządzić Twoim życiem.
Nie wiem czy dziś jest to jeszcze do odrobienia. Trzeba było stawiać delikatnie tamę dużo wcześniej.
Nadal możesz ją jeszcze stawiać. Spokojnie wskazując na własne plany.
Obawiam się jednak, że może być trochę późno. Już się przyzwyczaili, że tak wygląda wasze wspólne życie.
Wówczas pozostaje Ci oddzielne zamieszkanie. To często poprawia relacje w rodzinie. A już na pewno Ty będziesz mógł, bez awantur, sam stanowić o sobie.
Jesteś na to gotowy?

53

Odp: Czy wypada? Wakacyjny wyjazd.

Tak jestem gotowy, wiem że już jest trochę zbyt późno na wielkie zmiany bo oni tak się przyzwyczaili, ale dawniej myślałem że to normalne i że rodzice mają prawo mną rządzić, jak ktoś rządzi Tobą od małego to jest to wpojone jako coś normalnego.

54

Odp: Czy wypada? Wakacyjny wyjazd.
facet990 napisał/a:

ale dawniej myślałem że to normalne i że rodzice mają prawo mną rządzić, jak ktoś rządzi Tobą od małego to jest to wpojone jako coś normalnego.

Nie jest normalne. Nawet małym dzieciom powinno się pozostawiać margines swobody, która powinna rosnąć wraz z wiekiem.
Skoro jesteś gotowy na wyprowadzenie się, nie widać też wielkiej nadziei na zmianę aktualnego stanu rzeczy, to nie pozostaje Ci nic innego, jak ten plan zrealizować.
Jak już wcześniej pisałam, oddzielne mieszkanie, zwykle pozytywnie wpływa na relację rodziców z dziećmi.
Musisz tylko pilnować aby w tym "nowym" życiu, nie dopuścić do ponownego rządzenia przez rodziców.

55

Odp: Czy wypada? Wakacyjny wyjazd.

facet990

Tak się Ciebie zapytam. Ale czy Ty finansujesz cały wyjazd na te wakacje? A Twoja dziewczyna coś dokłada?

56

Odp: Czy wypada? Wakacyjny wyjazd.
EasyRider88 napisał/a:

facet990

Tak się Ciebie zapytam. Ale czy Ty finansujesz cały wyjazd na te wakacje? A Twoja dziewczyna coś dokłada?

A co to ma do rzeczy.
To jest nie istotne.
Autor ma kłopot z rodzicami.
Oni sterują jego życiem.

57

Odp: Czy wypada? Wakacyjny wyjazd.

Chodziło mi o to, że może rodzice autora mają za złe, że np ona nie płaci za wyjazd.
Ja na Jego miejscu, nawet nie pytał bym się rodziców, tylko po prostu pojechał. Autor sam przyznał, że nawet w każdej chwili może się wyprowadzić, ja bym to na jego miejscu zrobił. Tylko szkoda mu mamy, bo będzie wszystko sama robiła. To z jednej strony chce się wyprowdzić, z drugiej szkoda mu mamy. Czyli jak jest?

58 Ostatnio edytowany przez Lexpar (2015-07-22 15:45:29)

Odp: Czy wypada? Wakacyjny wyjazd.
EasyRider88 napisał/a:

Chodziło mi o to, że może rodzice autora mają za złe, że np ona nie płaci za wyjazd.
Ja na Jego miejscu, nawet nie pytał bym się rodziców, tylko po prostu pojechał. Autor sam przyznał, że nawet w każdej chwili może się wyprowadzić, ja bym to na jego miejscu zrobił. Tylko szkoda mu mamy, bo będzie wszystko sama robiła. To z jednej strony chce się wyprowdzić, z drugiej szkoda mu mamy. Czyli jak jest?

Po prostu jest rozdarty pomiędzy mamusią a koleżanką.
Ja też bym nie pytał i wyjechał.
Ale jak tak dalej pójdzie to jestem przekonany, że "kochani" rodzice przyprowadzą mu dziewczynę i każą się z nią ożenić.
Facet musi wreszcie walnąć pięścią w stół.
On już jest dorosły i do niego należy decyzja z kim i jak chce żyć.

59

Odp: Czy wypada? Wakacyjny wyjazd.

Dziękuje wszystkim za rady, tak moja dziewczyna dokłada się do kosztów wyjazdu.
No i wiem, że mam problem z rodzicami, postaram się to zmienić a jak będzie trzeba to się wyprowadzę natychmiast, wyjazdu w góry nie odpuszczę.

60

Odp: Czy wypada? Wakacyjny wyjazd.
EasyRider88 napisał/a:

Chodziło mi o to, że może rodzice autora mają za złe, że np ona nie płaci za wyjazd.
Ja na Jego miejscu, nawet nie pytał bym się rodziców, tylko po prostu pojechał. Autor sam przyznał, że nawet w każdej chwili może się wyprowadzić, ja bym to na jego miejscu zrobił. Tylko szkoda mu mamy, bo będzie wszystko sama robiła. To z jednej strony chce się wyprowdzić, z drugiej szkoda mu mamy. Czyli jak jest?

Chce ale mam jest osobą z którą gdyby nie ojciec można się spokojnie dogadać, on najbardziej miesza i tworzy problemy.

61

Odp: Czy wypada? Wakacyjny wyjazd.

Totalna wojna nadal trwa, a wyjazd za lekko ponad tydzień, raczej po dobroci nic nie załatwię :-)

Posty [ 61 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy wypada? Wakacyjny wyjazd.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026