netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Czy mamy jeszcze szanse?

5 odpowiedzi2 091 wyświetleńzałożony przez tomek.kwiatkowski, 20.07.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy mamy jeszcze szanse?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1

Temat: Czy mamy jeszcze szanse?

Moze najpierw opowiem trochę o nas. Jestesmy z okolic Poznania.nazywam się Tomek, mam 24 lata. Jestem osobą trochę nieśmiałą, zamknietą w sobie, wrazliwy, spokojny, i raczej duszą towarzystwa nie jestem. Ona, Ania, 23 lata i można by rzec że całkowita odwrotność mnie. Mozna by rzec ze ona dominuje w związku wink Otwarta, dusza towarzystwa. Jesteśmy ze sobą ok 5 lat. Na początku mieliśmy naprawdę pod górkę by być razem, ale udało się. Byliśmy naprawdę szczęśliwi, dopóki nie małe ale. Zostały mi 2 lata studiow. Na początku byłem na dziennych bylo wszystko super. Ale sytuacja mnie zmusiła aby przeszedł i skończył na zaocznych no i sie zaczęło. Rzadsze widywania bo oboje pracujemy + moje studia. Niestety razem nie mieszkamy bo troce sie boi opuścić dom rodzinny. Nalegałem, ale nie chciała. Niestety wpadła rutyna. Tu nie jedziemy bo to, tam bo tamto. Od tego roku zaczela narzekać ze nie mamy o czym gadac, ze tylko o codzienności a w pracy o wszystkim gadają. Fakt tam gadają ale ja ją znam bardzo dobrze wiem co lubi, czego nie. Chciała rozmawiać ale zebym to ja wymyślał tematy rozmów. Bolało ją to ze mało ją komplementowałem ( nie wiem czemu), prosiła mnie kilka razy zebym ja bardziej doceniał niestety w słowach jestem słaby ale robiłem wszystko zeby tak nie myslała ( niestety dla mnie czyny > niz słowa)  zaczeło jej przeszkadzać ze nie jestem taki otwarty, ze nie potrafi mowic o uczuciach. Ze na wszystko sie zgadzam ( fakt zgadzałem się, na imprezy zeby jedziła z kolezanką bo ja na studiach siedfziałem w weekendy a do siebie wtedy troche mielismy km). W kłotniach ja byłem spokojny, cięzko było sie ze mna kłócic.  Od jakiś 2 misiecy zaczeło sie nam psuć, ona stała się zimna, oziębła spotykała sie ze mna bo sptykała, zero radości. Co sie okazało wtedy poznała kolege z pracy kilka lat starszego ( niby z innej hali ), raz z nim rozmawiała no i sie potoczyło zaczeli pisac. Widze ze on jej wciska wszystko co idzie, a ona to łyka jak pelikan. Miała z nim kilka razy zerwać kontakt ale nie potrafiła. A dlaczego? Bo niby fajnie sie z nim gada ( a ze mna "niema " o czym ). Potrafi jej wytknąć wszystkie wady po 1 może 2 spotkaniach w pracy, a ja nie. Dla mnie ta kobieta była idealna, bez wad, ale jej to nie pasowało bo kazdy ma wady i ona tez ma tylko ja nie potrafię powiedzieć. Widze ze jest nim zauroczonam, tylko ze facet mieszka z 60 km od niej.. Próbowała mnie zlewać, zęby się z nim spotkać ale ja niespodziewanie jej przeszkadzałem w tym moimi przyjazdami. A co do nas to nie wiem czy mnie kocha, chociaż raz mówi ze nie wie, raz ze kocha. Ze ma rzekomo blokadę do mnie, raz ze nie.. Sama nie wie czego chce. Próbowała ze mna w ciagu 2 tygodni ok 5 razy zerwać ale za każdym razem było jej mnie "szkoda". Nie wiem czy dać jej czas czy zacząć walczyć o nią? Twierdzi ze musi za mna zatęsknić, ale cały czas rozmówki z tamtym. Bo wiem ze potrafię sie zmienić, tylko ze ona nie wie czego chce. A ja naprawdę nie wyobrażam sobie żeby ja stracić, bo jest dla mnie wszystkim co mam.

2

Odp: Czy mamy jeszcze szanse?

pytasz, czy walczyć? - odpowiedź prosta - jeśli tak czujesz to zrób to. Tylko pamiętaj - bardzo łatwo pomylić złudzenia z faktami, gdy w grę wchodzą emocje. 5 lat razem- to już kilka lat, choć w skali życia to tylko 5 minut i dziś warto ( choć to nie łatwe, ale możliwe) zrobić "listę" oczekiwań, które pozwolą dożyć z tą jedyną do starości i zweryfikować to z codziennością

3

Odp: Czy mamy jeszcze szanse?

"bo jest dla mnie wszystkim co mam."
Nie zgub się w tym.
Ty jesteś wszystkim co masz i nic więcej , reszta to tylko i aż coś więcej.
Świadomość, że ona sama wybiera choćby nie Ciebie, jest największą miłością i zatraceniem.
Ale to szansa byś Ty w końcu żył.
Jak to ogarniesz idziesz do przodu, bo to nie jedyna twoja miłość w twym życiu.
Oczywiście jeśli dasz sobie szanse , wpierw dając jej szansę wyboru.  wink

4

Odp: Czy mamy jeszcze szanse?

To będzie początek końca Waszego związku,wyjdzie dobrze dla Ciebie,bo to zapewne kobieta o roszczeniowym typie charakteru:bo facet powinien to i tamto,a Ty będziesz stawał na głowie,żeby ją zadowolić,a takiej zadowolić się nie da.Poza tym jeśli ona dominuje,to będzie ciężko....
O nic nie walcz,bo jeśli chce być z Tobą to będzie,a jeśli nie chce,to nic nie wskórasz,zwłaszcza,że ktoś ciekawszy zawrócił jej w głowie,chyba nie chcesz jej prosić aby z Tobą była z litości...Urwij kontakt,niech wie,że nie jest pępkiem świata.

5 Ostatnio edytowany przez patrycja0603 (2015-07-23 23:00:45)

Odp: Czy mamy jeszcze szanse?

Walcz o nią. Pokaz ze ci zależy. Zrób jej niespodziankę, przyjedź do niej z bukietem i powiedz co naprawdę czujesz. Musisz jej powiedzieć ze to ta jedyna! Ze chcesz byc z nią do końca życia. Ona musi zobaczyć ze ci zalezy ze traktujesz ją poważnie. Spróbuj wyrwać sie z rutyny i niech ona to zobaczy! Trzymam za was kciuki.

6

Odp: Czy mamy jeszcze szanse?

Patrycja, walczyć o związek można kiedy ten związek istnieje.
Z chwilą kiedy jedna strona angażuje się emocjonalnie z osobą spoza związku, nie ma sensu o niego walczyć, bo go już nie ma.
Bukiety, obiadki, cukierki powodują skutek odwrotny od zamierzonego - tylko zniechęcają do takiego slabeusza, co to nie zna swojej wartości i skomli o uwagę, kiedy ta uwaga jest juz poświęcona komuś innemu....

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy mamy jeszcze szanse?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026