Negatywne myśli, zazdrość, brak pewności siebie, rozstanie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Negatywne myśli, zazdrość, brak pewności siebie, rozstanie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 27 ]

Temat: Negatywne myśli, zazdrość, brak pewności siebie, rozstanie

Znalazłam ciekawe forum i pomyślałam, że może warto tutaj napisać jaki mam problem...

Mam chłopaka od prawie roku, ja mam 21 lat, a on 23, oboje chcemy tego samego, czyli wspólnej przyszłości itd. Niestety ja w tym związku nie do końca czuję się pewna Jego uczuć wzgledem mnie.. Okłamał mnie 4 razy, z czego 3 kłamstwa dotyczyły korzystania ze stron erotycznych.. Mieszkamy od siebie 60 km i zazwyczaj widzieliśmy się tylko co weekend, albo co drugi weekend, teraz od początku lipca jestem u Niego no i wyszło w tym czasie kolejne Jego kłamstwo.. Codziennie bije się z myślami czy On mnie nie okłamuje dalej, czy naprawdę ja mu się podobam, czy nie zostawiłby mnie dla innej.. Nie mam tej cholernej pewności, a za niecałe półtora miesiąca mamy ze sobą zamieszkać.. Mam pełno obaw.. Jest to typ faceta strasznie nerwowego, ale kiedy dojdzie do sytuacji, że dowiem się, że znowu mnie okłamał to jest potulny jak baranek, płacze i prosi mnie o to żebym z Nim nie zerwała.. no, ale ile można.. dostał ostatnią szansę i na razie tylko Go obserwuję.. Jestem o Niego strasznie zazdrosna (ale staram się tego tak nie pokazywać), bo powiedział mi kiedyś, że był babiarzem, a ja nienawidzę takich facetów.. często go sprawdzam, ale on o tym nie wie.. czuję się z tym okropnie! chciałabym wierzyć w te Jego miłe słowa i chciałabym mu zaufać.. Niestety nie jest to takie proste.. Kiedy widzę, że patrzy się na inne to, aż mnie nosi, ale tego też staram się nie pokazywać. Nie wiem kompletnie co mam robić, za dużo myślę, a większość z tych myśli jest negatywna, nie wiem jak sobie z tym radzić, bo nie chce codziennie być smutna.. Chce w końcu poczuć się prawdziwie szczęśliwa i niczym się nie martwić i przestać sobie wkręcać i za dużo myśleć.. Jedyne czego oczekuję od Was to może jakiś porad, może była któraś z Was w podobnej sytuacji?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Negatywne myśli, zazdrość, brak pewności siebie, rozstanie

Nie byłam w podobnej sytuacji, ale czułabym się dokładnie tak samo. Postaw mu sprawę jasno- powiedz, że nie masz zamiaru żyć w niepewności, w kłamstwach, chcesz być szczęśliwa, jeśli nie z nim to z innym. Powinno to do niego przemówić, jeśli naprawdę mu zależy na tobie, będzie się starać. Mówisz, że za półtora miesiąca macie razem zamieszkać, wtedy ciężej będzie mu ukryć kłamstwa. Obserwuj go delikatnie. Niech to będzie ostatnia szansa- jeśli się nie sprawdzi i dalej będzie kłamać- odejdź.  Dobrze wiem, jak boli gdy ukochany patrzy na inne, ale jeśli to prawdziwa miłość, to ta jedna(którą jesteś ty) powinna mu wystarczać, a jeśli dalej ogląda się za kobietami to znaczy, że być może nie potrafi się ustatkować i chce czegoś bez zobowiązań. Mam nadzieję, że wam się ułoży, życzę powodzenia i pozdrawiam.

3 Ostatnio edytowany przez AngellaMA (2015-10-24 22:07:00)

Odp: Negatywne myśli, zazdrość, brak pewności siebie, rozstanie

Mój facet oświadczył mi się 20 sierpnia, ale raz na kiedyś rozmawiamy o sowich wyobrażeniach na temat ślubu.. Tylko, że kiedy ja zaczynam ten temat, to mój facet odbiera to tak, jakbym chciała już to planować i usłyszałam nawet, że przeraża go myśl o ślubie.. A kiedy On zaczyna ten temat to wszystko jest ok, nawet datę ślubu zaplanował, ale dowiem się o tym jak wszystko się ułoży w Naszym życiu. Co o tym myślicie? to normalne u faceta? Niby jest przerażony, ale czasami też o tym mówi.. Bo w sumie nie wiem co ja mam myśleć, czy On tego chce czy nie..

4

Odp: Negatywne myśli, zazdrość, brak pewności siebie, rozstanie

Hey. Nie mam jakiegos dużego doświadczenia w kwestii ślubu ale myślę ze on może po prostu chce żebyście rozmawiali o tym jakimś konkretnym momencie a nie np. Jak jesteście zmęczeni po pracy?może w nieodpowiednim czasie zaczynasz rozmowę stąd to jego zachowanie?

5

Odp: Negatywne myśli, zazdrość, brak pewności siebie, rozstanie

Ślub to jest nowy etap w życiu.
To są nowe wyzwania, nowe obowiązki etc.
Zawsze przed podjęciem tak ważnej w życiu decyzji są obawy, czy Wam się uda, czy Wam wyjdzie, bo to zawsze jest wielka niewiadoma.
Może Twój facet jeszcze nie dojrzał do końca do tej decyzji.
Nie napisałaś ile macie lat.
Pamiętaj, że nic na siłę nie wolno robić.
Dlatego uważam, że w Twoim wypadku to konieczna jest szczera z nim rozmowa.

Czy jestem szczęśliwy a jaka jest definicja "szczęścia"?
                          GG 3****4

6

Odp: Negatywne myśli, zazdrość, brak pewności siebie, rozstanie

Zaręczył się z Tobą (wiadomo po co), ale boi się gdy TY zaczynasz ten temat? Tego typu zachowanie odebrałabym jako strach przed moimi wymaganiami względem związku. Tak jakby miał skonstruowany plan w głowie i boi się odstępstw. Ciekawe jak wyobraża Sobie podejmowanie wspólnych decyzji - czyli często KOMPROMISÓW w małżeństwie, jeśli już ucieka od rozmowy hmm?
Ja na Twoim miejscu następnym razem, gdy On rozpocznie "planowanie" ślubu kategorycznie kończyłabym temat. Albo siadacie obydwoje przy stole WSPÓLNIE rozmawiając, albo kończycie obustronne monologi.
Jak dobrze Lexpar zauważył ślub to ogromny krok w życiu, który niesie ze Sobą wiele zmian. Nie sądzę jednak, aby był to sam strach przed związaniem się z Tobą, raczej skutek jednostronniczego podejścia do związku.

7

Odp: Negatywne myśli, zazdrość, brak pewności siebie, rozstanie

Dzisiaj miało minąć 16 miesięcy jak byłam z narzeczonym... Niestety 3 grudnia w moje urodziny zerwał ze mą w podły sposób.  Ja chciałam żeby ten dzień był wyjątkowy bo to moje urodziny, może za dużo juz mu trulam o tym to się wkurzyl, do tego moja mama do niego napisała,żeby zrobił coś dla mnie, a nie sprawiał mi przykrość, bardziej się wkurzyl.. I przyszedł do domu po pracy dał mi prezent ja się poplakalam i go mocno przytulilam, bo Ten dzień był okropny, a on olał mnie i poszedł się kąpać, wykąpał się i położył, po czym ja poszlam się wykąpać i przyszedł do mnie do łazienki, powiedział "daje nam miesiąc, jeżeli nic się nie zmieni na lepsze to.." ja mu przerwalam i powiedzialam "ale ja nam czasu nie daje" (jestem zdania, ze nie może byc tak ze w poważnym związku on mi będzie tak gadal, bo jeżeli byliśmy zareczeni to logiczne ze cały czas trzeba się starać, a ostatnio naprawdę malo się klocilismy i wszystko było dobrze) on mi na to powiedział "dobra, to w ten weekend jade do Poznania i jak wrócę to ma Cie tu nie być" Ja nic nie zrobilam, nie zaplkalam, no nic.. Byłam w totalnym szoku.. Wyszlam z łazienki, polozylam się spać w salonie, a on po chwili przyszedł i powiedział "to będzie dla Ciebie najlepszy prezent urodzinowy, odpoczniesz sobie ode mnie, bo tak Ci ze mną źle, wszystkiego najlepszego" a ja nic się dalej nie odezwalam. Rano wstalam, ogarnelam się, on wstał ogarnął się i w pewnym momencie stanął i patrzy się na mnie, ja tez patrzylam się na niego.. I zadał mi pytanie "przemyslalas sobie cos w nocy?" a ja na to "nie bo szybko zasnelam, a Ty?" on na to "ja tak, nie doceniasz mnie, wysluchujesz od swojej koleżanki karolinki jaki to jest jej facet, a może zajelabys się swoim? Kiedy mi ostatnio obiad zrobilas gorący? A jak lezalas w szpitalu to kto był przy Tobie? Rodzice czy ja? Kto Cu leki kupił? To ja Cie naprawdę kocham, a Ty piszesz mamusi jaki to ja zły jestem i ona do mnie wypisuje" a ja na to "to nie jest tak, dbam o Ciebie, interesuje się Tobą, a to, ze nie zrobilam obiadu to nie jest powód do zerwania, jak Ty się dowiedziales ze kolega Twój zginął to byłam wyrozumiala jak nic w domu nie zrobiles, a co do mojej mamy, to nie pisze wszystkim jaki to zły jesteś, mama po prostu chciała żebym w dniu swoich urodzin była szczęśliwa i to najbardziej dzięki Tobie" (on krzyczał, a ja byłam spokojna) po tym powiedział mi "wypierdalaj.. Do tego z Niemiec) jak to uslyszalam to poszlam do sypialni,bylam znowu w szoku.. On za mną przyszedł zobaczył ze zdjelam pierścionek yo powiedział mi "pierścionek zabieram bo nie zasługujesz na niego" a ja na to "dobrze, zabierz, jeżeli jestem taka zła i najgorsza to go weź" i jeszcze dodał "masz się wyprowadzić, albo najlepiej jakbys została do wtorku żeby rozwiązać umowę najmu i mam nadzieje, ze polowe za mieszkanie zaplacisz, a ja mu powirdzialam, ze nie chce juz z nim rozmawiać i ze nie zostanę tu dłużej. O co chodzi z tym wyjazdem do Niemiec? O to ze palnelam kiedys ze jest facet ktory sie we mnie kocha i jest z niemiec, ale później przeprosiłam Go za to i wszystko sobie wyjaśniliśmy.. Oczywiście nieraz mnie obraził czy wyzwał, ale pierwszy raz powiedział, że mam "wypierdalać" , że "ma mnie tu nie być jak wróci".. Zabolało, bo mimo wszystko kochałam go i mimo tego, że nieraz mnie okłamał to byłam z Nim i zawsze tłumaczyłam mu, że nie może tak robić, zamiast zrywać.. Naprawdę starałam się jak mogłam, oczywiście powrót z pracy w godzinach wieczornych nie pozwalał mi na zrobienie obiadu, ale zawsze starałam się coś zrobić by miał co zjeść jak też wróci z pracy.. Wyprowadziłam się, wróciłam tam skąd chciałam uciec, wszystko pousuwałam, było i jest mi nadal ciężko.. Najgorsze jest to, że cholernie mi go brakuje i wczoraj do niego napisałam, ale niestety to, że napisałam mu co czuje, że tak nie wygląda poważny związek nic nie dało bo znowu oberwałam, znowu był niemiły.. Ja też nigdy nie zwątpiłam w to czy mnie kocha, zawsze to czułam, dlatego dziwi mnie Jego zachowanie, jeszcze w poniedziałek byliśmy na urodzinach mojej mamy i kiedy wyszłam porozmawiać z kuzynką powiedział mojej mamie, że kocha mnie nad życie i jakie ma plany na przyszłość.. Jeszcze w środę było dobrze, aż tu nagle bach w moje urodziny ze mną zerwał... Cholernie to boli, a ja nie potrafię sobie jakoś poradzić, kupiłam sobie książke i czytam, ale nawet książka i ćwiczenia w niej zawarte przypominają mi Jego..

Bardzo proszę o radę, co mam teraz zrobić? Już nie pisać? nie odzywać się? Myślicie, że on zawalczy i zrozumie, że nie może żyć beze mnie? To był dla Nas obojga pierwszy poważny związek, On pierwszy raz miał narzeczoną, a ja narzeczonego, pierwszy raz wyprowadził się z domu by zamieszkać z partnerką, a ja już kompletnie się wtedy usamodzielniłam pierwszy raz, ogólnie było Nam dobrze, naprawdę widać było, że mnie kocha.. A ja mam mętlik taki w głowie, że nie wiem co robić.. Tęskie za Nim i Go kocham, jak nikogo innego w życiu. Gdybyście mieli jakieś pytania dotyczące Naszego już nie istniejącego związku to piszcie.. Bardzo proszę o pomoc..

8

Odp: Negatywne myśli, zazdrość, brak pewności siebie, rozstanie

Zatkało mnie jesteś masochistką ? Tyle jest wspaniałych ludzi a ty tkwisz przy kimś kto najprawdopodobniej ma kogoś i próbuje ciebie wpędzić w poczucie winy by sam czuć się fair.

Transhumanista "Starzenie się to odwieczna choroba choroba która należy w końcu wyleczyć"
http://www.youtube.com/watch?v=RGdaHHHHWoA
http://www.transhumanism.pl/ (strona niekomercyjna)
"Człowiekowi mądremu cała ziemia jest dostępna, gdyż ojczyzną szlachetnej duszy jest cały świat" Demokryt

9

Odp: Negatywne myśli, zazdrość, brak pewności siebie, rozstanie

Porażka ten wasz "związek". A Ty autorko tak się utożsamiasz z określeniem 'narzeczona' i pewnie żyjesz wizją bycia żonką, że gotowa jesteś zrobić z siebie totalną wycieraczkę dla przyszłego mężusia - obecnie Pana, przed którym się z pokorą pochylasz i pozwalasz traktować jak obywatel drugiej kategorii, że i tak staniesz na głowie byle tylko pozwolił sobie służyć ponownie. Ale tym razem obiecasz nie popełnić poprzednich "błędów" i wydać z siebie jakikolwiek odgłos, nauczysz się nie okazywać tez żadnych emocji mimiką twarzy, by nigdy więcej pana nie rozdrażnić gdy Cię źle potraktuje, a Ty ośmielisz się zaprotestować lub zadać jakieś pytanie.

Tak więc czekaj z pokorą i nadzieja na jego wielki powrót, a na pewno spotka cię nagroda. Taki mąż to skarb.

10

Odp: Negatywne myśli, zazdrość, brak pewności siebie, rozstanie
Paweło napisał/a:

Zatkało mnie jesteś masochistką ? Tyle jest wspaniałych ludzi a ty tkwisz przy kimś kto najprawdopodobniej ma kogoś i próbuje ciebie wpędzić w poczucie winy by sam czuć się fair.


Nie wydaje mi się by kogoś miał, takie mam przeczucie, jemu po prostu odbiło, a ja potrzebuje rady kompletnie obcej osoby, która pomoże mi zrozumieć, że ten facet nie zasługuję na mnie.. Robiłam dla Niego wszystko, oczywiście jak mnie obraził to nie było tak, że byłam potulna jak myszka i wysłuchiwałam.. Zawsze mówiłam mu co mi nie pasuje, ale zmieniało to się na krótko.. Cierpię, bo pokochałam gówniarza, który był całe życie rozpieszczany i nie potrafił uszanować kobiety, która pochodziła ze skromnej rodziny..

11

Odp: Negatywne myśli, zazdrość, brak pewności siebie, rozstanie
Paweło napisał/a:

Zatkało mnie jesteś masochistką ? Tyle jest wspaniałych ludzi a ty tkwisz przy kimś kto najprawdopodobniej ma kogoś i próbuje ciebie wpędzić w poczucie winy by sam czuć się fair.


i nie, nie jestem masochistką. Chciałam poważnego związku i faceta, który mnie pokocha i nie zerwie z byle powodu.

12

Odp: Negatywne myśli, zazdrość, brak pewności siebie, rozstanie

Przeczytałam wszystko bardzo uważnie, szczególnie tę waszą zacytowaną przez ciebie rozmowę i doszłam do wniosku, że takim bezpośrednim impulsem, który ostatecznie zmobilizował tego pana do pogonienia ciebie w chamski sposób było to, że twoja mama osmieliła się zasugerować temu bucowi, by on był dla ciebie szczególnie miły w dniu twoich urodzin. Właśnie to ubodło go najabrdziej, że byle kto, czyli twoja rodzona matka, ma czelność wtrącać się do niego i poprzez jakies aluzje dawać mu do zrozumienia, że on nie jest fajny. To była dla niego taka kropla, która przelała w nim czarę goryczy, bo jak sie okazało od dawna siedziały w nim także i inne rzeczy, które ci wypomniał.
Absolutnie do niego nie pisz, niczego nie wyjaśniaj i za nic nie przepraszaj. To buc i cham cierpiący na przerost ambicji- z szacunku do swojej mamy, nie odzywaj się do buraka.
Na amrginesie- podobało mi się, jak mu odpowiadałaś, gdy on ciebie atakował. I tak właśnie trzymaj. Super, że szybko się wyprowadziłaś- a teraz siedź cicho jak mysz pod miotłą i módl się o to, by prostak nie doszedł jednak do wniosku, że za bardzo się uniósł i żeby przypadkiem nie zaczął odkręcać całej sprawy.
Na dodatek to klamca- odpuść sobie tego chama. Twoja mama byłaby traktowana w waszym domu persona non grata, a ty bałabyś się oddychać pełną piersią, bo nigdy nie wiedziałabyś, kiedy to odwali panu i władcy.

13

Odp: Negatywne myśli, zazdrość, brak pewności siebie, rozstanie
Elle88 napisał/a:

Porażka ten wasz "związek". A Ty autorko tak się utożsamiasz z określeniem 'narzeczona' i pewnie żyjesz wizją bycia żonką, że gotowa jesteś zrobić z siebie totalną wycieraczkę dla przyszłego mężusia - obecnie Pana, przed którym się z pokorą pochylasz i pozwalasz traktować jak obywatel drugiej kategorii, że i tak staniesz na głowie byle tylko pozwolił sobie służyć ponownie. Ale tym razem obiecasz nie popełnić poprzednich "błędów" i wydać z siebie jakikolwiek odgłos, nauczysz się nie okazywać tez żadnych emocji mimiką twarzy, by nigdy więcej pana nie rozdrażnić gdy Cię źle potraktuje, a Ty ośmielisz się zaprotestować lub zadać jakieś pytanie.

Tak więc czekaj z pokorą i nadzieja na jego wielki powrót, a na pewno spotka cię nagroda. Taki mąż to skarb.


Masz racje, tak czułam, bo myśl, że mam narzeczonego nie pozwalała mi myśleć o rozstaniu.. Taka jestem.. Wiem, głupie to.. Ale nigdy nie było tak, że kiedy mnie obraził to od razu wybaczałam.. Zawsze czekalam kilka dni... Chociaż ostatnio już zaczynałam się bać tego, że znowu będzie się czepiał np. o nie pozmywane naczynia.. W co ja się wpakowałam.. Już nigdy nie odezwę się do Niego i nie wrócę..

14

Odp: Negatywne myśli, zazdrość, brak pewności siebie, rozstanie

I tego się trzymaj.

A na przyszłość pamiętaj, że gdy ktoś okazuje Ci brak szacunku nie wystarczy "odczekać kilka dni", tylko należy bezwzględnie wymagać zmian i to takich, które możesz "namacalnie" wyczuć. Tymczasem Ty się trochę poboczyłaś, poudawałaś obrażona, ale przebierałaś już nogami kiedy się pogodzicie.
I tak oto wychowałaś bestię na własnej piersi wink

15

Odp: Negatywne myśli, zazdrość, brak pewności siebie, rozstanie
oliwia9195 napisał/a:

Przeczytałam wszystko bardzo uważnie, szczególnie tę waszą zacytowaną przez ciebie rozmowę i doszłam do wniosku, że takim bezpośrednim impulsem, który ostatecznie zmobilizował tego pana do pogonienia ciebie w chamski sposób było to, że twoja mama osmieliła się zasugerować temu bucowi, by on był dla ciebie szczególnie miły w dniu twoich urodzin. Właśnie to ubodło go najabrdziej, że byle kto, czyli twoja rodzona matka, ma czelność wtrącać się do niego i poprzez jakies aluzje dawać mu do zrozumienia, że on nie jest fajny. To była dla niego taka kropla, która przelała w nim czarę goryczy, bo jak sie okazało od dawna siedziały w nim także i inne rzeczy, które ci wypomniał.
Absolutnie do niego nie pisz, niczego nie wyjaśniaj i za nic nie przepraszaj. To buc i cham cierpiący na przerost ambicji- z szacunku do swojej mamy, nie odzywaj się do buraka.
Na amrginesie- podobało mi się, jak mu odpowiadałaś, gdy on ciebie atakował. I tak właśnie trzymaj. Super, że szybko się wyprowadziłaś- a teraz siedź cicho jak mysz pod miotłą i módl się o to, by prostak nie doszedł jednak do wniosku, że za bardzo się uniósł i żeby przypadkiem nie zaczął odkręcać całej sprawy.
Na dodatek to klamca- odpuść sobie tego chama. Twoja mama byłaby traktowana w waszym domu persona non grata, a ty bałabyś się oddychać pełną piersią, bo nigdy nie wiedziałabyś, kiedy to odwali panu i władcy.

Czyli nie powinnam siebie obwiniać? Moja mama zawsze chciała dobrze, nie chciała Go urazić.. Szkoda, że nie zauważyłam tego szybciej i sama tego nie zakończyłam, tylko byłam zaślepiona.. To, że moja mama napisała do Niego to dlatego właśnie zerwał? Ja głupia się obwiniam.. A on naprawdę jest chamem.. skończonym rozpieszczonym gówniarzem...

16

Odp: Negatywne myśli, zazdrość, brak pewności siebie, rozstanie
Elle88 napisał/a:

I tego się trzymaj.

A na przyszłość pamiętaj, że gdy ktoś okazuje Ci brak szacunku nie wystarczy "odczekać kilka dni", tylko należy bezwzględnie wymagać zmian i to takich, które możesz "namacalnie" wyczuć. Tymczasem Ty się trochę poboczyłaś, poudawałaś obrażona, ale przebierałaś już nogami kiedy się pogodzicie.
I tak oto wychowałaś bestię na własnej piersi wink

On zawsze był nerwowy.. A ja głupia zamiast dłużej go trzymać to za szybko mu wybaczałam i on nauczył się, że może tak robić, bo i tak i tak z Nim będę.. A nawet kiedyś Jego matka powiedziała mi "Gdybym była Twoją matką to powiedziałabym Ci, zerwij z Nim, zerwij z Nim bo będziesz cierpieć i się męczyć" a ja zaślepiona powiedziałam "Nie potrafię, bo go kocham.."

17

Odp: Negatywne myśli, zazdrość, brak pewności siebie, rozstanie

Oczywiście, że to cham i rozwydrzony gówniarz- twoja mam to przecież przybłęda przydrożna i jak ona śmiała pouczać go w kwestii traktowania ciebie w dzień urodzin- za wysokie progi na jej nogi. Może gdyby twoja mam była bóg wie kim i leżałaby na forsie, to może miałaby prawo głosu? A tak, odezwała się jakaś baba z plebsu i osmieliła się odezwać do pana. Wyobraź sobie więc, co działoby się, gdybys ty urodziła dziecko? Przecież nie wiadomo czy twoja mama miałaby w ogóle prawo wstępu do waszego domu, a gdyby jeszcze osmieliła się wam coś doradzić w dobrej wierze, to przecież jakaż byłaby wtedy obraza majestatu?
Absolutnie o nic się nie obwiniaj i naprawdę nie wracaj do buca.
niech bierze sobie to cudo inna, a ty podnies wysoko głowę, bo nie masz czego się wstydzić.
Facet, jak napisałaś, wiele razy obrażał cię i okłamał- ty przeczekiwałaś jego napady złości i chamstwa, a potem wracałaś, bo wierzyłaś w wasz związek. To teraz widzisz, że nie było warto.
Dzielna z ciebie dziewczyna.

18

Odp: Negatywne myśli, zazdrość, brak pewności siebie, rozstanie

A nawet kiedyś Jego matka powiedziała mi "Gdybym była Twoją matką to powiedziałabym Ci, zerwij z Nim, zerwij z Nim bo będziesz cierpieć i się męczyć"

Mocne słowa od matki, dają dużo do myślenia.
Z drugiej strony jest to też jej przyznanie się nie wprost do porażki wychowawczej. Choć oczywiście rodzice wychowują nas tylko do pewnego czasu.

19

Odp: Negatywne myśli, zazdrość, brak pewności siebie, rozstanie

No proszę- dowiadujemy się więc coraz więcej na temat tego cudownego mena. Więc nawet jego mama radziłaby ci, żebyś zerwała z jej synem- no moja droga- weź sobie wobec tego jej radę głęboko do serca i potraktuj poważnie.
To nic, że ty mocno go kochałaś i kochasz- to nie jest wystarczający powód do tego, by chcieć wiązać się z kimś i to przez zawarcie ślubu. Kochać tego faceta, to sobie możesz, byle na odległość.
On ciebie nie szanował i wszedł ci na głowę- to beznadziejny chłop. Nie wychodź za niego, bo zmarnujesz sobie zycie i swoja mamę głęboko unieszczęśliwisz.
On powinien dostać taką herod babę, która pyskowałaby mu na każdym kroku i miała gdzies jego chamskie odzywki. Są takie dziewczyny- tak dziewczyna powiedziałaby do niego, gdyby on jej się czepiał "odpie...ol się ode mnie" i poszlaby sobie spokojnie oglądać twlewizję albo czytac książkę lub malowac paznokcie. Niczym by się nie przejmowała. Natomiast ty jesteś bardzo uczciową i wrazliwą osobą- nie dałabyś sobie rady z tym bucem. On zniszczyłby cię emocjonalnie.
Razem z mamą dajcie na mszę, że on tak się zachował.
a swoją drogą- zobacz jakie to symboliczne, jakby opatrznośc krzyczała do ciebie chroniąc cię z nieba- przecież on pogonił cię w twoje urodziny, tak jakbyś na nowo się urodziła.
Trzymaj się i absolutnie niczego już nie odkręcaj, nie wracaj do piekła.

20

Odp: Negatywne myśli, zazdrość, brak pewności siebie, rozstanie

Kilka dni temu pisałam na tym forum o tym w jaki sposób rozstał się ze mną mój narzeczony.. Ja niestety mimo tego, że pod wpływem emocji potrafił mnie obrazić czy też właśnie pod cholernym wpływem emocji zerwać ze mną.. nie potrafię zapomnieć. Wiecie dlaczego? Dlatego, że nigdy nie zwątpiłam w Jego uczucia, w to, czy mnie kochał.. Zawsze to pokazywał, zawsze.. Nigdy nie czułam się przez Niego nie kochana.. Myślicie, że jak tak jest, to będzie walczył? to zrozumie i przyjedzie po mnie? Jeszcze tydzień temu bylismy u mojej mamy i mówił, że kocha mnie nad życie, że ma tyle planów.. a mi powiedział, że jest ze mną mega szczęśliwy.. Ja mimo wszystko też byłam.. Nawet dzień przed tym jak mu odwaliło było wszystko okej.. sad jest mi cholernie ciężko.. bo to pierwszy facet, któremu oddałam całe swoje serce, którego pokochałam całą sobą, dla którego wyprowadziłam się, zaczęłam nowe życie.. sad sad

21

Odp: Negatywne myśli, zazdrość, brak pewności siebie, rozstanie

Dopiero teraz weszłam sobie na twój profil i zobaczyłam, że masz już kilka pozakładanych przez siebie wątków i to nono stop na temat tego faceta. Ja produkowałam się na tym sprzed kilku dni- żałuję, że nie weszłam na twój profil, zanim cokolwiek do ciebie napisałam, bo na pewno nie marnowałabym na ciebie czasu.
Wcale się nie dziwię, że ten facet cię pogonił- jesteś typowym bluszczem, a takich kobiet cieżko się pozbyć, bo nawet zeskrobywane nożem i tak odrastają, jak grzybica.
Masakra.

22

Odp: Negatywne myśli, zazdrość, brak pewności siebie, rozstanie

oliwia 9195...
oj tam,oj tam...czepiasz się zwyczajnie tongue

Do Autorki...
Weź Ty się dziewczyno za siebie,i przestań kombinować,zajmując czas na Forum,coraz to nowszymi wątkami.

Stopki nie będzie big_smile

23

Odp: Negatywne myśli, zazdrość, brak pewności siebie, rozstanie
oliwia9195 napisał/a:

Dopiero teraz weszłam sobie na twój profil i zobaczyłam, że masz już kilka pozakładanych przez siebie wątków i to nono stop na temat tego faceta. Ja produkowałam się na tym sprzed kilku dni- żałuję, że nie weszłam na twój profil, zanim cokolwiek do ciebie napisałam, bo na pewno nie marnowałabym na ciebie czasu.
Wcale się nie dziwię, że ten facet cię pogonił- jesteś typowym bluszczem, a takich kobiet cieżko się pozbyć, bo nawet zeskrobywane nożem i tak odrastają, jak grzybica.
Masakra.


Nie znając mnie mnie zwyczajnie oceniasz. Jestem wrażliwą osobą i tak mogłam z czymś przegiąć, ale to forum nie jest po to, by kogoś obrażać, czy gnoić, bo nikt na to nie zasługuje. On zawsze sprawiał dobre wrażenie przy wszystkich, a w domu pod wplywem emocji potrafił mnie zgnoić, starałam się zawsze, byłam przy Nim wspierałam Go, kochałam, robiłam dla Niego wszystko, doceniałam Go, zaakceptowałam to że lubi pograć często. Może czasami za dużo wymagałam, ale nie jestem żadnym bluszczem, tylko kobietą, która przeżyła w dzieciństwie rozwód rodziców i marzyła o tym by mieć prawdziwy poważny związek, ale tak obrażaj mnie dalej, jeżeli sprawia Ci to satyskację, że ranisz innych.

24

Odp: Negatywne myśli, zazdrość, brak pewności siebie, rozstanie

Scaliłam wszystkie Twoje tematy dotyczące problemów z partnerem. Nie twórz więcej wątków poświęconych temu samemu facetowi. Na forum obowiązuje zasada "1 związek = 1 temat". Zapoznaj się, proszę, z regulaminem, ponieważ dalsze lekceważenie go będzie niosło ze sobą konsekwencje. Pozdrawiam, Cslady

"I guess all I can do is embrace the pandemonium; find happiness in the unique insanity of being here, now."

25

Odp: Negatywne myśli, zazdrość, brak pewności siebie, rozstanie

Poczytaj książkę "Kobiety, które kochają za bardzo" Norwood Robin

26

Odp: Negatywne myśli, zazdrość, brak pewności siebie, rozstanie

Dla mnie Autorko ani Ty  ani Twoj luby  nie nadajecie sie do zwiazku. Niedojrzalosc bije z Twoich postow na km. Nagadalas chlopakowi  w zlosci ze w Niemczech jest ktos kto Cie kocha. Brawo ..jak ostatnia smarkata trzeba bylo pocisnac mocniej np ze jest lepszy od niego w te klocki tez. Oj dziecko dziecko.... No i jeszcze Twoje niezdecydowanie co do tego czy jest cudowny i kochany czy udaje takiego przed innymi a dla Ciebie jest beee. Dowod:
"Dlatego, że nigdy nie zwątpiłam w Jego uczucia, w to, czy mnie kochał.. Zawsze to pokazywał, zawsze.. Nigdy nie czułam się przez Niego nie kochana"
vs
"On zawsze sprawiał dobre wrażenie przy wszystkich, a w domu pod wplywem emocji potrafił mnie zgnoić"

Oboje nadajecie sie do piaskownicy a nie do zwiazku z tym ze on dodatkowo ma zapedy na niezlego psychofaga.

27 Ostatnio edytowany przez madoja (2015-12-09 15:27:59)

Odp: Negatywne myśli, zazdrość, brak pewności siebie, rozstanie

Moim zdaniem autorko nie opowiedziałaś całej historii.
Narzeczony mówi ze to koniec a Ty sobie idziesz spać? Więc widocznie spodziewałaś się tego lub wiedziałaś z jakiego powodu to zrobił. Gdybyś naprawdę była w takim szoku to za wszelką cenę chciałabyś się dowiedzieć o co chodzi, co się dzieje. Kto normalny, niewinny, naprawdę zaskoczony rozstaniem idzie sobie spokojnie spać o nic nie pytając?
Pewne jego teksty które tu przytoczyłaś tez sugerują że miał jednak powód by od Ciebie odejść.
No ale tak to już jest, że gdy ktoś opowiada swoją historię, to zawsze się wybiela.

Posty [ 27 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Negatywne myśli, zazdrość, brak pewności siebie, rozstanie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021