Mam 18lat i poznałam naprawde cudownego faceta. Tylko ciagle zastanawiam sie czy dobrze robie on ma 32lata. Oficjalnie nie jestesmy parą (moze przez mój lekki dystans) , lecz wszystko idzie własnie w tym kierunku. Uwielbiamy razem spedzac czas i raczej nie odczuwamy tej róznicy. Najbardziej boje sie uswiadomienia mojej mamie ogółem rodzinie o tym z kim sie teraz spotykam.
Również mimo, że on jest dorosły dowiedziałam się ,że jego rodzice też mogą z poczatku 'krzywko' na to patrzec. Chciałabym usłyszec jakis głos, który by mnie choc lekko naprowadzil, może wy mi pomożecie ?
Podobne tematy
Jest po rozwodzie?
Jest po rozwodzie?
przepraszam, ale co ma piernik do wiatraka?
Inni zawsze będą krzywo patrzeć, moja koleżanka tez poznała faceta tylko o 10 lat starszego, dogadują się świetnie, ale ani jego ani jej rodzice nie są zadowoleni z tego i nie mogą tego zaakceptować, a mimo wszystko parą są już 3 lata. To jak rodzice się "patrza" pewnie, że ma znaczenie, ale to nie znaczy, że trzeba rezygnować ze związku bo innym to się nie podoba...:) kto nie ryzykuje ten szampana nie pije ![]()
nie jest po rozwodzie, ani niema dzieci. Moze dziwne, ale prawdziwe.
Wiele ludzi pyta sie od razu czy jest po rozwodzie itp...
Co ludzie wokoł ze środowiska mówia, to nie przywiazuje, az takiej dużej uwagi do tego, lecz niestety mimo ze mam juz 18 no prawie 19 lat to moja mama jeszcze jakies lekkie zdanie ma i z tym sie licze i wiem że ciezko mi bedzie przetrwac jej reakcje na to.
Ale Rutha bardzo mi sie podoba Twoja odpowiedz i podejscie 'kto nie ryzykuje ten szampana nie pije' hehe wiec warto
dzieki pozdrawiam
Ja tez uważam, że warto bo jest w związku z podobną różnicą wieku od 5 lat
Pozdrawiam ![]()
Lena252 napisał/a:Jest po rozwodzie?
przepraszam, ale co ma piernik do wiatraka?
Nic nie ma. Taka moda tu, by zapytać. ![]()
Inni zawsze będą krzywo patrzeć, moja koleżanka tez poznała faceta tylko o 10 lat starszego, dogadują się świetnie, ale ani jego ani jej rodzice nie są zadowoleni z tego i nie mogą tego zaakceptować, a mimo wszystko parą są już 3 lata. To jak rodzice się "patrza" pewnie, że ma znaczenie, ale to nie znaczy, że trzeba rezygnować ze związku bo innym to się nie podoba...:) kto nie ryzykuje ten szampana nie pije
Ja nie będę krzywo patrzeć. ![]()
Musi minąć trochę czasu, żeby się przekonać czy to ma sens. Sama mam za sobą 2 związki z facetami starszymi o 7-8 lat, a z najstarszym z jakim się spotykałam dzieliło nas 12 lat. Po takim doświadczeniu stwierdzam, że jeżeli mężczyzna z tym wieku nie miał żony lub stałej partnerki od kilku lat coś z jest nie tak z jego psychiką. Takie rzeczy wychodzą prędzej czy później. Może ten jest inny, ale uważam, że różnica wieku jest dużą przeszkodą. Miałam wrażenie, że Ci faceci chcieli za mnie decydować o moim życiu. Bądź ostrożna.
Mi zawsze taki związek wydawał się niemożliwy, jednak mam koleżankę, która ma męża starszego od siebie o 25 lat.. to dopiero różnica. Może trudno uwierzyć ale są szczęśliwi - przynajmniej na razie.
Mam 18lat i poznałam naprawde cudownego faceta. Tylko ciagle zastanawiam sie czy dobrze robie on ma 32lata. Oficjalnie nie jestesmy parą (moze przez mój lekki dystans) , lecz wszystko idzie własnie w tym kierunku. Uwielbiamy razem spedzac czas i raczej nie odczuwamy tej róznicy. Najbardziej boje sie uswiadomienia mojej mamie ogółem rodzinie o tym z kim sie teraz spotykam.
Również mimo, że on jest dorosły dowiedziałam się ,że jego rodzice też mogą z poczatku 'krzywko' na to patrzec. Chciałabym usłyszec jakis głos, który by mnie choc lekko naprowadzil, może wy mi pomożecie ?
Ja swojego męża poznałam w wieku 18 lat. Jest ode mnie 10 lat starszy.
Jesteśmy razem w sumie 8 lat.
Moja rada: bardziej niż na wiek patrz na to:
- jakim jest człowiekiem,
- jakie ma podejście choćby do podziału obowiązków między kobietą a mężczyzną,
- jakie ma upodobania, przyzwyczajenia,
- czy macie podobny temperament,
- czy On akceptuje Twój młody wiek, czujesz się przy nim swobodnie, nie boisz się "wygłupić i wyjść na smarkulę"
itp.
Ty jesteś jeszcze młoda i Twój system wartości cały czas się jeszcze kształtuje. On jest mężczyzną, które pewne rzeczy sobie w głowie już poukładał.
Jeśli na dzień dzisiejszy nie będziesz widziała zbyt dużych rozbieżności między Wami to warto zaryzykować. Może Wam się nie udać jak setkom par równolatków a może to będzie właśnie TEN.
Moja rada: bardziej niż na wiek patrz na to:
- jakim jest człowiekiem,
- jakie ma podejście choćby do podziału obowiązków między kobietą a mężczyzną,
- jakie ma upodobania, przyzwyczajenia,
- czy macie podobny temperament,
- czy On akceptuje Twój młody wiek, czujesz się przy nim swobodnie, nie boisz się "wygłupić i wyjść na smarkulę"
itp.
O dokładnie!
Tak, macie szansę, o ile nikt do waszego związku nie będzie się wtrącał a Ty nie będziesz przejmować się opinią niektórych ludzi. Jedni spojrzą na to przychylnie, inni pomyślą "zwariowała", a jeszcze innych nie będzie to obchodzić. Wszystkich nie zadowolisz. Ważne, żebyś tym się bardzo nie martwiła. Powodzenia!
No właśnie jeszcze się taki nie urodził co by każdemu dogodził, jedyną osobą która powinnaś się przejmować to Twój mężczyzna...a to, że inni będą mówić Tobie, że zwariowałaś czy za stary dla Ciebie, ch*j im do tego ty masz swoje życie inni maja swoje i pamiętaj, że nikt za Ciebie zycia nie przezyje ![]()
Szczęścia ! ;P
Najbardziej boje sie uswiadomienia mojej mamie ogółem rodzinie o tym z kim sie teraz spotykam.
Nie dziwie Ci się, ale wierz mi, że im wczesniej to nastapi, tym lepiej dla Ciebie. Więc do dzieła.
wiem że ciezko mi bedzie przetrwac jej reakcje na to.
Tego jestem bardzo ciekawa, jak to się potoczy. Powodzenia i daj znać.