Witajcie, pomyślałam, że założę taki praktyczny wątek, który może się przydać każdej/każdemu. Mianowicie: jakie dowody sąd uwzględnił przy rozpatrywaniu winy małżonka winnego za rozpad związku małżeńskiego. Wpisujcie tu wszystko ze swoich doświadczeń - może inni skorzystają.
Sama jestem ciekawa, czy nagranie rozmowy telefonicznej na dyktafon, podczas której współmałżonek wyraźnie mówi swojemu rozmówcy o tym, że zdradził ślubnego/ślubną (i opowiada nawet o tym nieco obszerniej) sąd wziąłby pod uwagę. Wg mnie to dowód ewidentny. A jak Wy sądzicie? I jakie macie doświadczenia pod względem przyjmowania przez sąd dowodów zdrady?
Podobne tematy
, czy nagranie rozmowy telefonicznej na dyktafon, podczas której współmałżonek wyraźnie mówi swojemu rozmówcy o tym, że zdradził ślubnego/ślubną (i opowiada nawet o tym nieco obszerniej) sąd wziąłby pod uwagę. Wg mnie to dowód ewidentny.
Dowodem ewidentnym jest dla Ciebie, ale jak udowodnisz w sądzie, że tę rozmowę prowadził Twój mąż? On powie, że pierwsze słyszy, to nie on, nie jego głos???
3 2015-07-19 17:10:58 Ostatnio edytowany przez Paweło (2015-07-19 17:15:38)
Powinno pomóc ![]()
PS co z tymi obrazkami
Nie z wlasnego doswiadczenia, ale... np. Screen shoty smsow do kochanki, bilingi, rozmowy, zdjecia. Bardzo czesto latwo jest zlapac w Sadzie winowajce pod wlos. Tak zadac pytanie, ze sam sie wkopie.
Winny zdrady -dowód w postaci dziecka z kochanką . mimo to jeszcze wnosi o orzeczenie rozwodu z winy żony ...dobre co ...
U mnie na rozprawie były maile i zdjęcia żony z kochankiem na wyjeździe. Ale najlepsza rzeczą bylo wezwanie faceta na świadka i słuchanie jak się gubił w zeznaniach. No i zeznania jego zony ![]()
Albo kupienie jakieś kamerki, typu GoPro, z funkcją zapętlania filmu, ustawić w dyskretnym miejscu i włączyć nagrywanie.
ps. Tylko może nie GoPro, bo to jest trochę drogie. Ale też są tańsze kamerki. Albo schować się w szafie, wyciągnąć smartfona i nagrywać. ![]()
Najpierw należy sprawdzić jakie dowody są zgodne z prawem, bo można wydać kasę i Sąd odrzuci dowody
bo są nielegalne. Np. nie można nikogo podsłuchiwać, włamywać się na e-maila, detektyw wynajęty musi być z licencją bo potem będzie musiał być w Sądzie jako świadek, a taki bez licencji nie będzie brany pod uwagę.
Najpierw należy sprawdzić jakie dowody są zgodne z prawem, bo można wydać kasę i Sąd odrzuci dowody
bo są nielegalne. Np. nie można nikogo podsłuchiwać, włamywać się na e-maila, detektyw wynajęty musi być z licencją bo potem będzie musiał być w Sądzie jako świadek, a taki bez licencji nie będzie brany pod uwagę.
Wszystkie dowody są brane pod uwagę. Oczywiście, że adwokat strony przeciwnej może podważać te zdobyte "nielegalnie". Nie mniej prawda jest taka, że co poszło w eter, to poszło i zostaje
Zatem nie wzbraniałabym się przed używaniem tego typu dowodów. Poza tym na wszystko znajdzie się sposób. Detektyw z licencją? Spokojnie może się przedstawić jako Twój znajomy. Widział na własne oczy, zrobił zdjęcie, bo wiedział, jaka jest sytuacja, i koniec kropka. Każdy argument można zbić.
A w sądzie liczy się wszystko, nawet najdrobniejsza bzdura. Jako ciekawostkę - bo w tym wątku piszemy o dowodach winy partnera/partnerki - powiem, że moja znajoma w sprawie o alimenty ( eks mąż udowadniał, że jest biedny, niepracujący) przedstawiła paragon za drogie dżinsy (około tysiaka) znaleziony w jego samochodzie. Choć małżonek stwierdził, że to nie jego paragon, akurat w dniu rozprawy miał je na tyłku i popadł w wysokie alimenty ![]()
Piszę o tym po to, żeby uświadomić, że w sądzie nieraz detal może przesądzić sprawę.
No tak to jest że każdy detal sie liczy, na taką rozprawe trzeba sie dobrze przygotować. Wydaje mi się że skoro jest nagranie to sąd je chyba powinien wziac pod uwage, no bo jak inaczej? Tyle teraz jest tych urzadzen do ukrytego nagrywania, kamery, dyktafony: www.alfatronik.com.pl/dyktafony-dyktafony-ukryte-dyktafon-4gb-ukryty-pendrive-p-837.html no wie ludzie chyba robia z tego jakis uzytek, takze w sadzie
Obecnie zmienila sie procedura dowodzenia i nie mam pojecia jak w praktyce wplywa to na przebieg procesu. Tzn. sad nie jest juz strona ktora moze przyjmowac czy odrzucac dowody jak to bylo kiedys za to kwestia jest to co moze byc dowodem jest istotna bo to tez po aferze tasmowej i checi zagrzebania tamtych spraw cos sie tam zmienilo.
Lepiej juz wiec przestawic wiecej niz mniej.
dla mnie takie nagranie nie pozostawało by złudzen i uwzględnłabym je, przecież nikt nie zmuszał małżonka do mówienia tak a nie inaczej, skoro tak powiedział to musiał zdradzić. Też miałam podobną sytuację, nagrywałam swojego eks za pomocą ukrytego dyktafonu (kupiłam go w sklepie Spycenter), przy czym do sądu z tym nie chodziłam, bo nie bylismy małżenstwem, po prostu sie rozstalismy.
Też za bardzo nie wiem czy sąd moze takie dowody przyjac. Myślę że nie zaszkodzi spróbowac. Ja swojego byłego nagrywalam za pomocą ukrytej kamerki (dostałam ją w internecie, w Spycenter). Fakt zdradzał mnie, ale po prostu sie rozeszlismy, nagranie było tylko dowodem dla niego że go przyapałam.