Pewnie znasz tą strone jakdojade.pl
Jesli chodzi o karte na transport publiczny, to zazwyczaj jest zintegrowana z legitymacja - czyli doładowujesz swoją legitke. Możesz jednak wyrobić karte i oddzielnie (pierwsze wydanie za darmo), mozna to zrobic w oddziale metra w centrum (tam jest tez pasaz handlowy) ale kolejki sa dłuuugasne.
Jeśli chodzi o podziemia w centrum - tam nie sposób się NIE zgubić.
Do tego ludzie sie zawsze pchaja i taranują.
Bedziesz mieszkać w akademiku/stancji/wynajmowanym mieszkaniu?
Plusy:
- dużo uczelni, dużo szkół językowych, kursów doszkalajacych,
- dużo prac dorywczych dla studentów,
- jest co pozwiedzać (Stare miasto itd, Centrum Kopernika, Łazienki, Muzeum Powst. Wwskiego, zoo itd)
- dużo centrów handlowych,
- co rusz sa jakies festiwale, imprezy i inne rzeczy
- dobra komunikacja (choc zalezy gdzie)
Minusy:
- drogi wynajem - jesli zdecydujesz sie szukac mieszkania to trzeba je obejrzec w ekspresowym tempie - panuje zasada kto 1y ten lepszy.
- duzo oszustów, firm krzakow podczas rozmow o prace,
- agresywne pijaczki na centralnym (podchodza i przywalaja sie do ciebie kiedy a) kupujesz bilet b)chcesz doładowac karte miejska c)korzystasz z biletomatu/bankomatu),
- korki, korki, korki...,
- sa dzielnice w ktorych lepiej nie chodzic po zmroku (min. Praga),
- duża konkurencja na to samo stanowisko pracy (multum studentów i osób dojezdzajacych do Wwy)
- pewnie znalazłoby sie coś wiecej ale nie chce mi sie teraz wymyslać
Co do pracy to zalezy w jakim sektorze, a co studiujesz?
Niektore prace tak jak callcenter i helpdesk sa dostepne cały czas (maja wieczne niedobory).
Jesli chodzi o zostać czy nie zostać
to ludzie patrzą na koszty, tj. 2000zł netto za kawalerke w Wwie to standard a zarabia się koło 3000-4000zł netto jako konsultant ds klienta zagranicznego (non-stop po angielsku/niemiecku o bankowości), wiec siłą rzeczy ludzie przeprowadzaja sie/budują sie gdzies pod Wwa i dojeżdzaja bo wydawać tyle kasy na wynajem 1 pokojowego lokum to za dużo.
Pragne nadmienić, że 4000zł netto/pełen etat moze wydawać się wielką kwotą ale przez rok w Niemczech jako asystent nauczyciela zarabiałam 1000e- za pół etatu (gdzie połowa mojego tygodnia była wolna). Także dla mnie przeskok w standardzie życia jest duży.