netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Jest psycholem czy ja przesadzam ?

40 odpowiedzi7 344 wyświetleniazałożony przez VCF, 14.07.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jest psycholem czy ja przesadzam ?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 41 ]

1

Temat: Jest psycholem czy ja przesadzam ?

Witam. Mam problem z narzeczonym. Jesteśmy razem od ponad 2 lat, zaręczyliśmy się pół roku temu, ślub mamy zaplanowany na czerwiec przyszłego roku. Od momentu jak zamieszkaliśmy razem czyli kilka tygodni temu to on bardzo się zmienił. Przed znajomymi i moją rodziną, która bardzo go lubi udaje super opiekuńczego, troskliwego i kulturalnego i taki poza kilkoma sytuacjami zawsze był. Od momentu zamieszkania razem zrobił się opryskliwy, chamski i nieco agresywny. Dużo rzeczy zaczęło mu przeszkadzać ostatnimi czasy, stał się też zaborczy i doszło do tego, że ostatnio nie pozwolił mi iść na wieczór panieński do mojej koleżanki bo na takich wieczorach dużo się dzieje. Kilka razy zostałam zjechana z góry na dół gdy robiłam coś nie po jego myśli, jak przyznał zawsze mam konsultować wszystko z nim. Szkoda, że on nie konsultuje ze mną od pewnego czasu niczego. W ciągu tego miesiąca doszło już do kilku mocnych kłótni, w których nie przebierał w słowach. W sobotę pojechałam z moją koleżanką, nie było mnie może z 3 godziny a ten był wściekły cały weekend.
Jak mówiłam ostatnio mojej koleżance o jego zachowaniu to chyba mi nie uwierzyła. Powiedziała, że to niemożliwe i chyba przesadzam. Gdzie on mógłby się tak zachowywać a jeżeli już to może miał gorszy dzień. Moi rodzice go uwielbiają, bo przy nich zachowuje się idealnie, pomaga mojemu ojcu w różnych pracach, jest uczynny, miły a mnie przy nich traktuje jak królewnę.
Coraz bardziej odnoszę wrażenie, że on ma 2 twarze. Mnie omotał swoimi nienagannymi manierami, swoją troskliwością, kulturą a teraz powoli wychodzi na to, że wcale nie jest taki jak go postrzegałam i jak go postrzega moja rodzina.
Moja przyjaciółka powiedziała mi, że tacy goście to psychole. Potrafią świetnie grać,manipulować i zrzucać winę(coraz częściej mnie obwinia o wszystko) na drugą osobę i co ważne nikt z otoczenia nie wierzy w wersję 'ofiary'.

Nie wiem co robić, bo go strasznie kocham i nie wyobrażam sobie bez niego życia a z drugiej strony odczuwam taki wewnętrzny niepokój, że będzie coraz gorzej.

2

Odp: Jest psycholem czy ja przesadzam ?
VCF napisał/a:

(...) zrobił się opryskliwy, chamski i nieco agresywny. Dużo rzeczy zaczęło mu przeszkadzać ostatnimi czasy, stał się też zaborczy i doszło do tego, że ostatnio nie pozwolił mi iść na wieczór panieński do mojej koleżanki bo na takich wieczorach dużo się dzieje. Kilka razy zostałam zjechana z góry na dół gdy robiłam coś nie po jego myśli, jak przyznał zawsze mam konsultować wszystko z nim. (...) W sobotę pojechałam z moją koleżanką, nie było mnie może z 3 godziny a ten był wściekły cały weekend. (...)

takie zachowanie wobec Ciebie prezentuje w miesiąc po wspólnym zamieszkaniu. Jak traktować Cię będzie po ślubie? Wróci mu szacunek i zaufanie?


VCF napisał/a:

(...) Nie wiem co robić, bo go strasznie kocham i nie wyobrażam sobie bez niego życia a z drugiej strony odczuwam taki wewnętrzny niepokój, że będzie coraz gorzej.

A wyobrażasz sobie życie z nim? Takim jakim jest wobec Ciebie, nie na pokaz?

3

Odp: Jest psycholem czy ja przesadzam ?

Czy jest psycholem nie wiem, ale jest tyranem. Teraz zakazuje Ci wyjść , odcina Cię od przyjaciół i wymaga absolutnego posłuszeństwa - po ślubie będzie jeszcze gorzej. A, że teraz to wylazło jak zamieszkaliście razem - normalne. Nie jest w stanie kontrolować się 24h/7 no i wydaje mu się, że już jesteś całkowicie "jego". Inaczej jest jeśli widzicie się przez kilka godzina a inaczej jak zaczynacie razem żyć. Poza tym szantażuje Cię emocjonalnie.

4

Odp: Jest psycholem czy ja przesadzam ?

Nie rozumiem ludzi, którzy udają, grają. Przecież wcześniej czy pózniej wyjdzie wszystko, czy Oni nie chcą szczęścia? Dlaczego nie są sobą by mogli Ich pokochać lub nie pokochać ??eh dziwne. Facet nienormalnie się zachowuje ;/ szczęścia z Nim to ja Ci nie wróżę.

5

Odp: Jest psycholem czy ja przesadzam ?

Skoro wyszło jego prawdziwe ja -wiej, póki możesz.No bo mam nadzieję, że nie chcesz żyć w taki sposób jak opisujesz. Przykre to, ale lepiej odejść w takiej sytuacji niż się męczyć.

6

Odp: Jest psycholem czy ja przesadzam ?

niestety, nie zwieje. Kobiety myślą i maja nadzieje , ze on sie zmieni itd... On zaś przy probie jej odejścia będzie obiecywał poprawę. Ona da szanse związkowi następnie da kolejną szanse i znów szanse. Miłość ślepa była, jest i będzie.

7

Odp: Jest psycholem czy ja przesadzam ?
Niebieska Linia napisał/a:

Cykle przemocy w rodzinie
Przemoc nie jest jednorazowym aktem, lecz procesem który ma tendencję do powtarzania się. Nie zatrzymana przemoc- narasta.  Badania wykazały, że osoby doznające przemocy,  przechodzą przez trzy fazy powtarzającego się cyklu przemocy.

1. Faza narastania napięcia
Początkiem cyklu jest zwykle wyczuwalny wzrost napięcia oraz nasilające się sytuacje konfliktowe. Osoba stosująca przemoc jest stale poirytowana, napięta, często robi awantury z byle powodu, prowokuje kłótnie. Reakcjami ofiar przemocy na taką sytuację w domu jest najczęściej uspokajanie atmosfery, spełnianie wszelkich zachcianek, przepraszanie sprawcy ?na wszelki wypadek?.

2. Faza gwałtownej przemocy
W tej fazie osoba stosująca przemoc staje się gwałtowna, wpada w szał. Eksplozję wywołuje zazwyczaj jakiś drobiazg, np. lekkie opóźnienie posiłku. Skutki użytej przemocy mogą być różne - podbite oko, połamane kości, obrażenia wewnętrzne, poronienie, śmierć. Najczęściej w tej fazie ofiary decydują się  wezwać policji lub szukać pomocy gdzie indziej.
Po zakończeniu wybuchu przemocy, ofiara jest w stanie szoku. Nie może uwierzyć, że to się na prawdę stało. Odczuwa wstyd i przerażenie. Jest oszołomiona. Staje się apatyczna, traci ochotę do życia, odczuwa złość i bezradność.

3. Faza miodowego miesiąca
To faza skruchy i okazywania miłości. Sprawca szczerze żałuje tego, co zrobił, okazuje skruchę i obiecuje, że to się nigdy nie powtórzy. Stara się znaleźć jakieś wytłumaczenie dla tego, co zrobił i przekonuje ofiarę, że to był jednorazowy, wyjątkowy incydent, który już się nigdy nie zdarzy.
Staje się znowu podobny do tego, jaki był na początku znajomości. Przynosi kwiaty, prezenty, zachowuje się jakby przemoc nigdy nie miała miejsca. Rozmawia z ofiarą, dzieli się swoimi przeżyciami, obiecuje, że nigdy już jej nie skrzywdzi. Dba o ofiarę spędza z nią czas i utrzymuje bardzo satysfakcjonujące kontakty seksualne. Sprawca i ofiara zachowują się jak świeżo zakochana para. Ofiara zaczyna wierzyć w to, że partner się zmienił i że przemoc była jedynie incydentem.
Faza miodowego miesiąca przemija. Po jakimś czasie napięcie znowu powraca i cały cykl przemocy powtarza się. Prawdziwe zagrożenie, jakie niesie ze sobą faza miodowego miesiąca jest związane z tym, że przemoc w następnym cyklu jest zazwyczaj gwałtowniejsza. Cykliczność przemocy sprawia, że ofiarom trudno jest podjąć działania mające na celu zatrzymanie przemocy.

Jesteś na początku tej drogi.

8

Odp: Jest psycholem czy ja przesadzam ?
Wielokropek napisał/a:
Niebieska Linia napisał/a:

Cykle przemocy w rodzinie
Przemoc nie jest jednorazowym aktem, lecz procesem który ma tendencję do powtarzania się. Nie zatrzymana przemoc- narasta.  Badania wykazały, że osoby doznające przemocy,  przechodzą przez trzy fazy powtarzającego się cyklu przemocy.

1. Faza narastania napięcia
Początkiem cyklu jest zwykle wyczuwalny wzrost napięcia oraz nasilające się sytuacje konfliktowe. Osoba stosująca przemoc jest stale poirytowana, napięta, często robi awantury z byle powodu, prowokuje kłótnie. Reakcjami ofiar przemocy na taką sytuację w domu jest najczęściej uspokajanie atmosfery, spełnianie wszelkich zachcianek, przepraszanie sprawcy ?na wszelki wypadek?.

2. Faza gwałtownej przemocy
W tej fazie osoba stosująca przemoc staje się gwałtowna, wpada w szał. Eksplozję wywołuje zazwyczaj jakiś drobiazg, np. lekkie opóźnienie posiłku. Skutki użytej przemocy mogą być różne - podbite oko, połamane kości, obrażenia wewnętrzne, poronienie, śmierć. Najczęściej w tej fazie ofiary decydują się  wezwać policji lub szukać pomocy gdzie indziej.
Po zakończeniu wybuchu przemocy, ofiara jest w stanie szoku. Nie może uwierzyć, że to się na prawdę stało. Odczuwa wstyd i przerażenie. Jest oszołomiona. Staje się apatyczna, traci ochotę do życia, odczuwa złość i bezradność.

3. Faza miodowego miesiąca
To faza skruchy i okazywania miłości. Sprawca szczerze żałuje tego, co zrobił, okazuje skruchę i obiecuje, że to się nigdy nie powtórzy. Stara się znaleźć jakieś wytłumaczenie dla tego, co zrobił i przekonuje ofiarę, że to był jednorazowy, wyjątkowy incydent, który już się nigdy nie zdarzy.
Staje się znowu podobny do tego, jaki był na początku znajomości. Przynosi kwiaty, prezenty, zachowuje się jakby przemoc nigdy nie miała miejsca. Rozmawia z ofiarą, dzieli się swoimi przeżyciami, obiecuje, że nigdy już jej nie skrzywdzi. Dba o ofiarę spędza z nią czas i utrzymuje bardzo satysfakcjonujące kontakty seksualne. Sprawca i ofiara zachowują się jak świeżo zakochana para. Ofiara zaczyna wierzyć w to, że partner się zmienił i że przemoc była jedynie incydentem.
Faza miodowego miesiąca przemija. Po jakimś czasie napięcie znowu powraca i cały cykl przemocy powtarza się. Prawdziwe zagrożenie, jakie niesie ze sobą faza miodowego miesiąca jest związane z tym, że przemoc w następnym cyklu jest zazwyczaj gwałtowniejsza. Cykliczność przemocy sprawia, że ofiarom trudno jest podjąć działania mające na celu zatrzymanie przemocy.

Jesteś na początku tej drogi.

100% racji. Uciekaj dziewczyno póki możesz ...po ślubie uzna że jesteś jego " własnością" i  dopiero da Ci popalić, teraz to tylko wstęp do tego co szykuje dla Ciebie na lata wspólnego życia. Nie daj się też zwieść zapewnieniom że się zmieni bo to bedzie zmiana chwilową na potrzeby sytuacji.

9 Ostatnio edytowany przez rossanka (2015-07-14 17:19:04)

Odp: Jest psycholem czy ja przesadzam ?

Nie przesadzasz. Zerwij z nim i to jak najszybciej. Jak teraz tak jest, to co będzie po ślubie?
Z resztą widzisz, nawet sama nie jesteś do końca przekonana do jego zachowania, inaczej nie pisalabys na forum.

10

Odp: Jest psycholem czy ja przesadzam ?

Ja już raz z nim rozmawiałam o tym to powiedział, że wszystko się ułoży, życie to nie sielanka i to normalne, że czasem dochodzi do kłótni. On musi się do tego wszystkiego przyzwyczaić - ma 28 lat ale ja jestem 1 kobietą z którą wspólnie zamieszkał. Po kłótni zazwyczaj przepraszał i tak do następnego zgrzytu. Ostatnio czepiał się gdzie byłam tak długo po pracy i że mam mu dzwonić jak coś planuję, a wróciłam godzinę później niż zwykle bo byłam u koleżanki na kawie. Jeśli chodzi o niego to z niczym mi się nie tłumaczy, ale jak przyznał mam nie porównywać siebie do niego, bo ja jestem kobietą i to normalne że się o mnie martwi. Ogólnie jeśli chodzi o jakieś spotkania to najlepiej niech koleżanki przychodzą do nas do mieszkania a on wtedy może wyskoczyć gdzieś z kumplami i taki układ byłby najlepszy, bo po co ja mam gdzieś się po mieście wieczorami szlajać. To jego sprawdzanie powoli zaczyna być bardzo irytujące. Ostatnio ja poszłam rano do sklepu to pytał po co się maluję idąc tylko do sklepu.

11

Odp: Jest psycholem czy ja przesadzam ?

Zamieszkałaś w mieszkaniu z pozoru sympatycznym człowiekiem. Faktycznie weszłaś do klatki, klucze do której trzyma zaborczy człowiek (i powoli będzie drzwi tej klatki zamykał), nie ufający, chcący i kontrolujący Ciebie. Teraz zachęca Cię do przyjmowania koleżanek w domu, po pewnym czasie - gdy będą otwierać Ci oczy i pokazywać rzeczywistość, w której żyjesz - staną się jego zagrożeniem.

Że przeprasza? Jasne! A co ma innego zrobić, by Ciebie nie zniechęcić? To zacytowana faza tzw. miodowego miesiąca.


Poszukaj w internecie stron Niebieskiej Linii, przeczytaj o rodzajach przemocy. Na razie stosuje wobec Ciebie przemoc psychiczną. Na razie.

12

Odp: Jest psycholem czy ja przesadzam ?
Wielokropek napisał/a:

Zamieszkałaś w mieszkaniu z pozoru sympatycznym człowiekiem. Faktycznie weszłaś do klatki, klucze do której trzyma zaborczy człowiek (i powoli będzie drzwi tej klatki zamykał), nie ufający, chcący i kontrolujący Ciebie. Teraz zachęca Cię do przyjmowania koleżanek w domu, po pewnym czasie - gdy będą otwierać Ci oczy i pokazywać rzeczywistość, w której żyjesz - staną się jego zagrożeniem.

Że przeprasza? Jasne! A co ma innego zrobić, by Ciebie nie zniechęcić? To zacytowana faza tzw. miodowego miesiąca.


Poszukaj w internecie stron Niebieskiej Linii, przeczytaj o rodzajach przemocy. Na razie stosuje wobec Ciebie przemoc psychiczną. Na razie.

Dokładnie ...teraz pod pozorem troski ogranicza Cię w różnych normalnych kwestiach, z czasem koleżanki zaczną być grozne nawet przychodząc do domu i okaże się że tylko on ma prawo mieć znajomych a Ty po pracy do domu, obiad na dana godzinę i nie pytana masz się nie odzywać.... A jak się  nie wywiazesz to awantura a potem kto wie może i rekoczyny..

13

Odp: Jest psycholem czy ja przesadzam ?

To klasyka. Tacy są najgorsi, dla obcych do rany przyłóż a w domu tyran. Zamieszkaliście razem i on od razu się tak zmienił, pomyśl co będzie po ślubie kiedy zostaniesz jego  ,,własnością". Po ślubie zmieni się ale na gorsze, zawsze tak jest:(

14

Odp: Jest psycholem czy ja przesadzam ?

Na początek porozmawiaj z nim o tym, że jego zachowanie zaczęło Ci się nie podobać. Ustal zasady. np. Jeśli będzie się to powtarzać to przeprosiny już na nic się zdadzą, niech wie, że mówisz poważnie.

15 Ostatnio edytowany przez Fay D. Flourite (2015-07-15 13:15:07)

Odp: Jest psycholem czy ja przesadzam ?

Rossalinda, tak jakby to nie mogło być oczywiste : D
Przecież to są łowy, stara się by kogoś zdobyć by potem pokazać siebie i mieć ją gdzieś, ten rytuał trwa od dawna i do tego Wy kupujecie to dlatego to się nie zmieni. To jest normalne jak w młodym jak i starszym wieku. Co ciekawe, jak na ironii na początku związku jest tak że dla jego kolegów mówi że jesteś jego dupą, sunią kur... bez obrazy, ale to możliwe, a przy Tobie mówi jaka to jesteś niesamowita, ot cały cyrk.
Nie wiem ak autorce poradzić, gość jest żałosny jak wiele innych napewno zrezygnować ze ślubu, baa. Zostawić go. Jak będzie truć Ci dupsko za Tobą, i jak będzie Cięwyzywał jak to zrobisz moze przewidzieć kilku letnie dziecko, ale cóż lepsze to niż męczyć sięcałe życie

16

Odp: Jest psycholem czy ja przesadzam ?

Uciekaj póki możesz. Normalnego życia z nim nie będziesz miała. poczytaj mój wątek jak mnie mąż zaczął kontrolować po ślubie i ucz się na czyichś błędach. Bo później będzie płacz i zgrzytanie zębami. A ślad w psychice pozostanie.

17

Odp: Jest psycholem czy ja przesadzam ?

Tylko jak odejść, zostawić skoro kocha się drugą osobę. Zacznie błagać, prosić, przepraszać i wiem, że ulegnę. Gdybym jeszcze nic do niego nie czuła to inna sprawa, ale ja tego człowieka kocham nawet pomimo tego jego zachowania.
Są różne terapie, ale nie wiem czy w ogóle zdecydował by się na takie coś pójść skoro nie widzi winy po swojej stronie.

Naprawdę nie wiem co robić...

18

Odp: Jest psycholem czy ja przesadzam ?
VCF napisał/a:

Tylko jak odejść, zostawić skoro kocha się drugą osobę. Zacznie błagać, prosić, przepraszać i wiem, że ulegnę. Gdybym jeszcze nic do niego nie czuła to inna sprawa, ale ja tego człowieka kocham nawet pomimo tego jego zachowania.
Są różne terapie, ale nie wiem czy w ogóle zdecydował by się na takie coś pójść skoro nie widzi winy po swojej stronie.

Naprawdę nie wiem co robić...

Chcesz od niego odejść czy nie chcesz?

19

Odp: Jest psycholem czy ja przesadzam ?
VCF napisał/a:

(...) Naprawdę nie wiem co robić...

Trwać przy tym cudzie.

20

Odp: Jest psycholem czy ja przesadzam ?
rossanka napisał/a:
VCF napisał/a:

Tylko jak odejść, zostawić skoro kocha się drugą osobę. Zacznie błagać, prosić, przepraszać i wiem, że ulegnę. Gdybym jeszcze nic do niego nie czuła to inna sprawa, ale ja tego człowieka kocham nawet pomimo tego jego zachowania.
Są różne terapie, ale nie wiem czy w ogóle zdecydował by się na takie coś pójść skoro nie widzi winy po swojej stronie.

Naprawdę nie wiem co robić...

Chcesz od niego odejść czy nie chcesz?

Właśnie nie wiem co robić bo na razie jakby tak przyszło o ścisłość to nie ma podstaw do zostawienia go. Przecież wyjdę na idiotkę gdybym powiedziała, że on mi tam raz czy drugi z 'troski' o mnie czegoś zabronił i nawrzeszczał. Piszecie, że to dopiero początki i sobie z tego zdaję sprawę ale postawcie się też w mojej sytuacji. Odchodzę na zawszę i mówię znajomym, rodzinie to przecież każdy mi popuka po głowie co ja robię. On uzna, że jestem przewrażliwiona i zrobi ze mnie kretynkę.
Już sama nie wiem jak z nim rozmawiać bo on zawsze tłumaczy, że się martwi i dlatego tak reaguje.

21

Odp: Jest psycholem czy ja przesadzam ?

Zposluchaj...a po co stawiac rzecz na ostrzu noza?( w te, albo we wte?)

Moze, po prostu badz asertywna:
Chcesz wyjsc, wychodzisz, ( przeciez ci nie zabroni)
Nie chcesz, nie opowiadasz o sobie...
Chcesz spotkania z kolezanka- spotykasz sie...

Po prostu rob swoje, dopoki nie naduzywasz, nie krzywdzisz, nie zdradzasz....po mojemu jest ok.

On moze naklonic cie do zwierzen, do przedkladania jego towarzystwa nad wszystko inne, ale nie moze zmusic.
Moze miec focha, moze sie pieklic....ale to wszystko co moze....
Jesli nie odejdzie, to zaakceptuje- trzeciej opcji nie ma.

22

Odp: Jest psycholem czy ja przesadzam ?
VCF napisał/a:

(...) zrobił się opryskliwy, chamski i nieco agresywny. (...)

stał się też zaborczy (...)

Kilka razy zostałam zjechana z góry na dół gdy robiłam coś nie po jego myśli, jak przyznał zawsze mam konsultować wszystko z nim. (...)

czepiał się gdzie byłam tak długo po pracy i że mam mu dzwonić jak coś planuję (...)

po co ja mam gdzieś się po mieście wieczorami szlajać. (...)

pytał po co się maluję idąc tylko do sklepu. (...)

Jeśli takie zachowania są oznaką troski, to czytałam inny słownik języka polskiego.



VCF napisał/a:

(...)na razie jakby tak przyszło o ścisłość to nie ma podstaw do zostawienia go. (...)

Faktycznie. Nie masz żadnych podstaw do odejścia od niego, cudownego człowieka. Stąd moja rada: przyzwyczajaj się do jego 'troski', będzie ona z każdym dniem większa.
Poszukaj w Internecie kampanii społecznej "Bo zupa była za słona" tam zdjęcia kobiet, wobec których ich towarzysz życia był 'troskliwy'.

23

Odp: Jest psycholem czy ja przesadzam ?

Oj, nie wyglada to dobrze. Powazna rozmowa + nie uginaj sie jego zachciankom, rob to co chcesz on nie ma prawa cie kontrolowac. Obserwuj jego reakcje, jak nie bedzie nad soba panowal to wyjscie jest jedno. chybaze chcesz zostac ubezwlasnowolniona przez wlasnego meza;/

24

Odp: Jest psycholem czy ja przesadzam ?

Książkowy przykład socjopaty. pokochalas jego falszywe oblicze.

25

Odp: Jest psycholem czy ja przesadzam ?
Agnieszka2221 napisał/a:

Oj, nie wyglada to dobrze. Powazna rozmowa + nie uginaj sie jego zachciankom, rob to co chcesz on nie ma prawa cie kontrolowac. Obserwuj jego reakcje, jak nie bedzie nad soba panowal to wyjscie jest jedno. chybaze chcesz zostac ubezwlasnowolniona przez wlasnego meza;/

Zdobyłam się na 'rozmowę' ale nie usłyszałam tego czego chciałam usłyszeć, praktycznie niczego z jego ust nie usłyszałam. Powiedział, że przesadzam i potem ja prowadziłam monolog a on milczał. Na koniec powiedział, że mam nie szukać problemów tam gdzie ich nie ma i mu głowy takimi rzeczami nie zawracać bo jest zmęczony po całym tygodniu pracy, no i wyszedł z pokoju i poszedł spać hmm

26

Odp: Jest psycholem czy ja przesadzam ?
VCF napisał/a:

Właśnie nie wiem co robić bo na razie jakby tak przyszło o ścisłość to nie ma podstaw do zostawienia go. Przecież wyjdę na idiotkę gdybym powiedziała, że on mi tam raz czy drugi z 'troski' o mnie czegoś zabronił i nawrzeszczał. Piszecie, że to dopiero początki i sobie z tego zdaję sprawę ale postawcie się też w mojej sytuacji. Odchodzę na zawszę i mówię znajomym, rodzinie to przecież każdy mi popuka po głowie co ja robię. On uzna, że jestem przewrażliwiona i zrobi ze mnie kretynkę.
Już sama nie wiem jak z nim rozmawiać bo on zawsze tłumaczy, że się martwi i dlatego tak reaguje.

Nie ma podstaw? Podstaw? Wyjdziesz na idiotkę? A co cię to obchodzi dziewczyno co sobie ktoś pomyśli czy powie? To jest Twoje życie i nie przeżywasz go dla innych tylko dla siebie. Ratuj się.

27

Odp: Jest psycholem czy ja przesadzam ?
VCF napisał/a:

Zdobyłam się na 'rozmowę' ale nie usłyszałam tego czego chciałam usłyszeć (...)

A co chciałaś usłyszeć? Przeprosiny za dwulicowość? Obietnicę, że przestanie udawać wobec innych i pokaże swoją prawdziwą twarz?

Zobacz rzeczywistość.

28

Odp: Jest psycholem czy ja przesadzam ?

Wielokropek chciałam usłyszeć, że zmieni swoje zachowanie, jakieś głupie przepraszam czy 'będzie dobrze'. W zamian usłyszałam, że przesadzam i zawracam mu głowę. Dziś rano jak gdyby nigdy nic zapytał czy przeszły mi już moje humorki.

29

Odp: Jest psycholem czy ja przesadzam ?

Wyciągnęłaś wnioski? Podjęłaś decyzję?

30

Odp: Jest psycholem czy ja przesadzam ?
VCF napisał/a:

Ja już raz z nim rozmawiałam o tym to powiedział, że wszystko się ułoży, życie to nie sielanka i to normalne, że czasem dochodzi do kłótni.

Typowy argument przemocowca. Za jakiś czas popchnie Cię albo Ci strzeli w pysk, a potem powie, że "życie to nie sielanka i to Twoja wina że go rozzłościłaś."

Skończ ten związek.

31

Odp: Jest psycholem czy ja przesadzam ?

Wielokropek jak to się bedzie powtarzać to będę musiała podjąć kroki. Sama rozumiesz, że jestem w ciężkiej sytuacji, ciężko odejść od kogoś kogo się kocha i wiązało czy wiąże plany na przyszłość. Chyba macie rację, że pokochałam jego fałszywe oblicze. W sumie sama już nie wiem jakie jest jego prawdziwa twarz. Chciałabym, żeby to było chwilowe.

32

Odp: Jest psycholem czy ja przesadzam ?

Oba oblicza są prawdziwe. Jedno - przyjemne - dla ludzi z zewnątrz, drugie - przemocowca - w domu, dla bliskich, "zaklepanych" osób.

33

Odp: Jest psycholem czy ja przesadzam ?

Dziewczyny jestem w rozsypce. Właśnie odkryłam, że jest zarejestrowany na portalu randkowym badoo. Trafiłam na to zupełnie przypadkowo, bo skorzystałam dziś wyjątkowo z jego laptopa i po wejściu w historię wyskoczyło mi, że wchodzi tam codziennie. Jestem załamana, teraz już chyba rozumiem powód jego zachowania. Nie wiem co myśleć, myślicie, że ma kogoś szuka kogoś??? hmm

34

Odp: Jest psycholem czy ja przesadzam ?

Szuka trzech osób do brydża.

35

Odp: Jest psycholem czy ja przesadzam ?

Więc zazdrość wynika z tego że sam ma coś na sumieniu... Na pewno nie siedzi tam z nudów, w to nie wierz. Tym bardziej odpuść go sobie.

36

Odp: Jest psycholem czy ja przesadzam ?
wampirek5 napisał/a:

Więc zazdrość wynika z tego że sam ma coś na sumieniu... Na pewno nie siedzi tam z nudów, w to nie wierz. Tym bardziej odpuść go sobie.

Ostatnio często wieczorem gdzieś jeździł, mówił że jakiś kumpel się przeprowadza i pomaga mu i tak kilka wieczorów go nie było, wracał późno bo mówił, że potem kolega go na piwko zapraszał. 2 tygodnie temu mieliśmy jechać na weekend do moich rodziców to dzień wcześniej oznajmił mi, że jednak nie może bo do pracy musi iść w sobotę, bo szef go prosił i żebym pojechała sama a on w razie czego dojedzie w sobotę późnym wieczorem. Jak powiedziałam, że możemy jechać wieczorem to strasznie nalegał, żebym sobie jechała i nie traciła całego dnia a on na pewno dojedzie no i nie przyjechał bo długo pracował i nie miał na nic siły. Mówił, że wyłącza telefon bo idzie spać i żeby go kumple nie budzili. Wszystko mi się zaczyna układać w całość :-/

37

Odp: Jest psycholem czy ja przesadzam ?

Weź nagraj te kłótnie, żeby znajomi czy rodzina zobaczyła, że to nie aniołek, bo wyjdzie na to, że jesteś czepliwa, małostkowa i wszystko to Twoja wina. I uciekaj od niego.

38

Odp: Jest psycholem czy ja przesadzam ?

Powiedziałam mu wczoraj o tym co zobaczyłam na jego laptopie. Wściekł się bardzo, zapytał jakim prawem brałam do ręki jego skoro ma swój. Jak już się trochę uspokoił a ja chciałam wyjaśnień to powiedział, że wchodził tam tylko z czystej ciekawości , bo kiedyś jak nie byliśmy jeszcze razem to miał tam konto i tak sobie wchodził tylko nawet nie wie po co. Zaraz potem zaczął mnie komplementować, że jestem najcudowniejsza na świecie i jak mogłam w ogóle pomyśleć, że wchodził na badoo w innych celach, kocha mnie bardzo i nigdy nawet nie pomyślał, żeby umówić się z inną kobietą blebleble. Zażądałam, żeby zalogował się na swoje konto i pokazał czy wchodził tylko z czystej ciekawości. Zaczął kręcić, że związek opiera się na zaufaniu i jeżeli mu nie wierzę na słowo to co to za zaufanie i co to za związek. Zagroziłam, że jeśli nie zaloguje się to odchodzę, powiedział, że chyba mi się na mózg rzuciło i mam sobie robić co chcę i zaczął znowu pieprzyć głodne kawałki o zaufaniu, ubrał się i wyszedł z mieszkania a potem poszedł spać do 2 pokoju.
Musi minąć kilka dni zanim się pozbieram i poinformować rodziców co zaszło. Mam taki mętlik w głowie, że nie potrafię myśleć o niczym innym teraz.

39

Odp: Jest psycholem czy ja przesadzam ?

Bez tzw. pozbierania nie możesz im powiedzieć prawdy? W dalszym ciągu masz mętlik w głowie? Sprecyzuj, na własny użytek, na czym ten 'mętlik' polega.

40

Odp: Jest psycholem czy ja przesadzam ?

Nie wiem co Ci poradzić poza moze jednym - sama wstąpiłam w związek z facetem 'na pokaz' - gościem który nie moze znieść faktu, ze ktoś by go nie lubił czy nawet o nim zle pomyślał. Tak ja i u Ciebie gdy opowiadałam mamie jaki potrafi byc zimny i obojętny nie moze uwierzyć! 'Przecież Stefan jest tak w tobie szaleńczo zakochany' bo przy nich odstawia taka szopkę. Przeżyłam z nim absolutne piekło - wliczając w to sytuacje gdy byłam w ciąży a on sie na mnie wydarł i prawie nie odzywał sie przez 1.5 miesiąca za to okropne 'wykroczenie' - płakałam i stres jak nie wiem myśle ze przez to poroniłam. Wszelkie udawanie to znak głębszych problemów psychologicznych i prawie zawsze kryje sie pod tym ciemna maska.

41

Odp: Jest psycholem czy ja przesadzam ?

Spierdzielaj z tego związku jak najdalej, nie ma co gdybać i tłumaczyć to psychol! DOBRZE CI RADZE

Posty [ 41 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jest psycholem czy ja przesadzam ?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026