Mam pytanie do pań w szczególności. Dlaczego tak bardzo wzdrygacie się przed relacją typu FC, albo Friends with Benefits? To pierwsze do seks - przyjaźń, ale bez niczego. Taka "goła emocjonalnie". Drugie to seks ale z czułością. Czy chodzi oto, że się za bardzo zaangażujecie? I lęk przed odrzuceniem?
Podobne tematy
Byłam kiedyś w takiej relacji. Standardowo, na początku zabawa, po czasie zaczęło nam na sobie za bardzo zależeć. Szybko się to skończyło ale nie żałuję.
Mam pytanie do pań w szczególności. Dlaczego tak bardzo wzdrygacie się przed relacją typu FC, albo Friends with Benefits? To pierwsze do seks - przyjaźń, ale bez niczego. Taka "goła emocjonalnie". Drugie to seks ale z czułością. Czy chodzi oto, że się za bardzo zaangażujecie? I lęk przed odrzuceniem?
Ponieważ seks bez emocji i głębszych relacji jest ubogi i niesatysfakcjonujący. Ponadto w takich układach facetom nie chce się angażować w jakość seksu, a nawet jeśli już się znajdzie taki, to to zaangażowanie raczej polega na "popatrz jaki jestem świetny w te klocki" zamiast na "co tak naprawdę sprawia ci przyjemność?".
Facet szukający tylko seksu to jak wibrator na dwóch nogach - jak się miało porządny, dobry seks, to taki seks pozostanie już zawsze namiastką - jak bezalkoholowy drink - niby smak jest, ale kopa zadnego nie daje ![]()
Generalnie pytanie/tytul watku sugeruje jakby wiele pan bylo chetne na takie uklady
Bo sa. Sa panie chetne na takie uklady.
Najczesciej z czasem sie zakochuja- pomimo " bylejakosci" takiej relacji...
Czasem licza, ze kiedys on sie zakocha, czasem wydaje im sie, ze one biora to na zimno.
Generalnie- kobiety lacza seks z emocjami.
( tak mi sie wydaje)
6 2015-07-13 20:14:08 Ostatnio edytowany przez janis1609 (2015-07-13 20:15:09)
Chyba źle sformułowałeś tytuł wątku...
Jeśli chodzi o to dlaczego tak mało kobiet jest chętnych na seks relację, to uważam, że dlatego, bo kobiety mają inne podejście do seksu i nie potrafią oddzielić seksu od uczuć- tak jak robią to faceci. Kiedyś czytałam artykuł, że zostało udowodnione naukowo, że kobiety, przywiązują się do faceta przez sam fakt sypiania razem.
Bardzo często jest też tak, że kobieta od początku czuje coś do faceta, ale wie, że on nie chce stałego związku i godzi się na taki quasi związek z nadzieją, że facet się jednak zakocha.
Sądze, że kobiet, które maja "sportowe" podejście do seksu jest bardzo mało, dlatego jest mała szansa na satysfakcjonującą relację friends with benefits, gdzie jednocześnie żadna ze stron nie byłaby pokrzywdzona i nie liczyłaby na coś więcej.
No chyba wszystko już napisano ale ja dodam. Bylam w takiej relacji.dawno temu. Liczyłam ze się zakocha. Ale zwial.po latach chciał kontynuacji. Gdy stwierdziłam ze kocham partnera to juz nawet kolega moim nie jest.wiec dlaczego kobiety nie chcą takiej relacji. ?też dla tego bo to wykorzystywanie
8 2015-07-13 21:22:54 Ostatnio edytowany przez insaneski (2015-07-13 21:49:57)
No fakt, gafa w tytule.
A czemu tak trudno wam oddzielić emocje od seksu?
Po prostu kobietki takie są. Od zawsze jesteśmy uczone, iż "pierwszy raz" ma być tym magicznym, ma być cudowny, z "tym jedynym". Często nawet "po ślubie". Poza tym babeczki szybciej angażują się w znajomości, zawsze tak jest i będzie.
Jeżeli seks jest w porządku, to kobieta czuje się.. spokojnie, rzekłabym nawet bezpiecznie.
Kobietki podchodzą do seksu całym sercem, często bywa także, iż poświęcają się dla ukochanego.
Jak to się mówi - "Kobiety udają orgazmy, aby zatrzymać miłość, mężczyźni udają związek, żeby utrzymać orgazm".
To nie jest 100%'owa prawda, jednakże pewien punkt widzenia jest tutaj zawarty.
Poza tym wydaje mi się, iż dla mężczyzn seks nie jest "dodatkiem" do związku, a "obowiązkiem, prawem". U kobitek bywa różnie c:
Jestem na tak, jesli chodzi o taka relacje. Ale ja to nazywem romansem, bo jak mowimy 'friends' to dla mnie znaczy, ze mamy do siebie szacunek, lubimy sie i mozemy isc do kina razem albo na impreze. Ale nie mamy planow wspolnych, nie spowiadamy sie sobie, nie dzielimy sie problemami i tak dalej.
Fajne bardzo takie cos jest.
A dlatego, że potem taka kobieta dostaje opinię puszczalskiej suki bez wyższych uczuć. Co można zaobserwować w różnych wątkach na tym forum.
Dopóki nie zmieni się myślenie facetów na ten temat, to nie zmieni się też myślenie kobiet.
A dlatego, że potem taka kobieta dostaje opinię puszczalskiej suki bez wyższych uczuć. Co można zaobserwować w różnych wątkach na tym forum.
Dopóki nie zmieni się myślenie facetów na ten temat, to nie zmieni się też myślenie kobiet.
Czemu miala by miec opinie puszczalskiej? Ty chyba mylisz pojecia, z reszta przy takiej relacji ciezko miec opinie puszczalskiej no chyba ze kobieta sie tym bardzo chwali.
Oj, co do myslenia mezczyzn to sie duzo zmienilo...
Cynicznahipo napisał/a:A dlatego, że potem taka kobieta dostaje opinię puszczalskiej suki bez wyższych uczuć. Co można zaobserwować w różnych wątkach na tym forum.
Dopóki nie zmieni się myślenie facetów na ten temat, to nie zmieni się też myślenie kobiet.
Czemu miala by miec opinie puszczalskiej? Ty chyba mylisz pojecia, z reszta przy takiej relacji ciezko miec opinie puszczalskiej no chyba ze kobieta sie tym bardzo chwali.
Oj, co do myslenia mezczyzn to sie duzo zmienilo...
Nie uważam, bym myliła pojęcia.
Niedawno tu, na tym forum, była dyskusja na ten temat.
I właśnie kobiety, które mają za sobą seks bez zobowiązań dostały łatkę ''łatwych''.
I to właśnie zostały tak określone przez wielu mężczyzn i wiele kobiet.
Popatrz na to inaczej:
Sam akt seksualny, bez emocji/uczuc nie jest dla kobiety przyjemnoscia,
Dlatego prostytutki biora za ten akt pieniadze, a nie daja klientom dla frajdy.
Jesli jest seks bez emocji ze strony kobiety, to z nadzieja na te emocje, a nadzieja taka moze byc( i czesto jest) plonna, pojawia sie frustracja.
Jeszcze inaczej:
Facet chwali sie niwo poznanej kobiecie, ze ma tyle przygodnego seksu, ile chce, kilka razy w tygodniu!
Kobieta chwali sie facetowi na randce, ze ona szuka partnera, bo na seks, to wyskakuje do klubu kilka razy w tygodniu.
( to o czym pisala cyniczna- kto bedzie mial wieksze uprzedzenia?)
Jeszcze inna stron:
U kobiet hormony wydzielane podczas orgazmu sa podobne do tych, ktore wiaza emocjonalnie matke z dzieckiem podczas porodu. Powoduja przywiazanie do partnera.
Sypianie z kims, do kogo sie nie przywiazuje, jest przykre.
Nie naturalne, frustrujace,.
I odwrotnie- pozadanie i seks przywiazuja, podswiadomie.
( to biologia)
Jeszcze inaczej:
Kobieta jest narazona na wieksze ryzyko w przypadkowych zblizeniach. Ona musi miec zaufanie.
Facet nie kojarzy zblizenia z poczuciem zagrozenia, z potrzeba zaufania.
Dlatego panowie placa prostytutkom, a kobiety wdaja sie w romanse....
Popatrz na to inaczej:
Sam akt seksualny, bez emocji/uczuc nie jest dla kobiety przyjemnoscia,
Dlatego prostytutki biora za ten akt pieniadze, a nie daja klientom dla frajdy.
To stereotyp. Jeśli dwie strony pragną seksu i czerpią z niego przyjemność, to miłość nie jest niezbędna.
Nie trzeba kogoś kochać, by znaleźć spełnienie w łóżku.
16 2015-07-14 11:32:35 Ostatnio edytowany przez sonoderoma (2015-07-14 11:34:14)
To stereotyp. Jeśli dwie strony pragną seksu i czerpią z niego przyjemność, to miłość nie jest niezbędna.
Nie trzeba kogoś kochać, by znaleźć spełnienie w łóżku.
Nie do konca, bo dlaczego inni mezczyzni przyjezdzaja do Polski na "kobiety"
Poniewaz w ich panstwach kobiety nie dadza im bez uczucia, a nawet jesli to musza sie najpierw troche o nia postarac.
PS. Nie mowie ze twoja teoria jest zla, tylko chodzi mi o to ze to nie stereotyp tylko prawda w niektorych przypadkach.
Cynicznahipo napisał/a:To stereotyp. Jeśli dwie strony pragną seksu i czerpią z niego przyjemność, to miłość nie jest niezbędna.
Nie trzeba kogoś kochać, by znaleźć spełnienie w łóżku.Nie do konca, bo dlaczego inni mezczyzni przyjezdzaja do Polski na "kobiety"
Poniewaz w ich panstwach kobiety nie dadza im bez uczucia, a nawet jesli to musza sie najpierw troche o nia postarac.
PS. Nie mowie ze twoja teoria jest zla, tylko chodzi mi o to ze to nie stereotyp tylko prawda w niektorych przypadkach.
Sam sobie odpowiedziales:
Przyjezdzaja na kobiety- bo te kobiety maja nadzieje, ze z nimi wyjada....
Malo jest kobiet prostytuujacych sie za darmo( mam na mysli tylko przyghodny akt seksualny, nie z kims znajomym)
To wszystko sa uogolnienia- ale kobiety seks traktuja jak " okazywanie uczuc"
Faceci jak " rozladowanie napiecia"
W pierwszym przypadku liczy sie relacja z druga oboba, w drugim, to tylko akcja, nie relacja.
( oczywiscie, ja tez nam wyjatki, generalizuje tutaj)
oldorando napisał/a:Popatrz na to inaczej:
Sam akt seksualny, bez emocji/uczuc nie jest dla kobiety przyjemnoscia,
Dlatego prostytutki biora za ten akt pieniadze, a nie daja klientom dla frajdy.To stereotyp. Jeśli dwie strony pragną seksu i czerpią z niego przyjemność, to miłość nie jest niezbędna.
Nie trzeba kogoś kochać, by znaleźć spełnienie w łóżku.
Jasne, ze to duze uproszczenie, popatrz tak:
Ilu facetow korzysta z tirowek?
Ile tirowek idzie na trase tylko dla przyjemnosci?
Nie porównywałabym prostytutek do zwykłych kobiet.
Dlaczego? Prostytutka to zawód. Ten rządzi się innymi prawami.
Prostytutka idzie do łóżka tylko i wyłącznie dla KASY. Gdyby tak nie było, znalazłaby sobie inne zajęcie.
Kobieta ma prawo do zaspokojenia swoich potrzeb. Nie musi kochać, by uprawiać seks.
Właśnie przez stereotypy wiele kobiet ma poczucie winy, że jak to, seks bez ślubu, bez uczucia?
Toć to grzech.
Cyniczna, ale tu nie chodzi o stereotypy...nawet w tym watku jest osoba, ktorej taki seks nie satysfakcjonuje( przekonala sie sama)
Ja, np. Moge wyskoczyc dzis , gdzies podupczyc- wiem, ze moge, ale......nie chce mi sie.
Nie warto dla tej frajdy wywlac sie z domu...serio.
I nie o stereotypy tu chodzi, tylko o " skorke nie warta wyprawki"
( pisze o seksie, ktory nie bedzie mial zadnego ciagu dalszego- z zalozenia)
Sam sobie odpowiedziales:
Przyjezdzaja na kobiety- bo te kobiety maja nadzieje, ze z nimi wyjada....
A niech sobie z nimi wyjezdzaja, jak na razie to notuje same plusy...
To wszystko sa uogolnienia - ale kobiety seks traktuja jak "okazywanie uczuc"
Faceci jak "rozladowanie napiecia"
Tu masz racje, ale polki czesto udaja ze tak nie jest i moze dla tego maja wsrod obcokrajowcow zimnych kobiet ktore nadaja sie do jednego...
oldorando napisał/a:Sam sobie odpowiedziales:
Przyjezdzaja na kobiety- bo te kobiety maja nadzieje, ze z nimi wyjada....A niech sobie z nimi wyjezdzaja, jak na razie to notuje same plusy...
oldorando napisał/a:To wszystko sa uogolnienia - ale kobiety seks traktuja jak "okazywanie uczuc"
Faceci jak "rozladowanie napiecia"Tu masz racje, ale polki czesto udaja ze tak nie jest i moze dla tego maja wsrod obcokrajowcow zimnych kobiet ktore nadaja sie do jednego...
Ale to o czym tu piszemy, to seks z nadzieja na cos wiecej...
A ty pytasz o chec na sam seks, bez relacji...
To jest rodzaj inwestycji, nie chec na sam seks.
23 2015-07-14 12:26:25 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-07-14 12:27:03)
sonoderoma napisał/a:oldorando napisał/a:Sam sobie odpowiedziales:
Przyjezdzaja na kobiety- bo te kobiety maja nadzieje, ze z nimi wyjada....A niech sobie z nimi wyjezdzaja, jak na razie to notuje same plusy...
oldorando napisał/a:To wszystko sa uogolnienia - ale kobiety seks traktuja jak "okazywanie uczuc"
Faceci jak "rozladowanie napiecia"Tu masz racje, ale polki czesto udaja ze tak nie jest i moze dla tego maja wsrod obcokrajowcow zimnych kobiet ktore nadaja sie do jednego...
Ale to o czym tu piszemy, to seks z nadzieja na cos wiecej...
A ty pytasz o chec na sam seks, bez relacji...
To jest rodzaj inwestycji, nie chec na sam seks.
Nie. Pytanie było, dlaczego tak mało kobiet decyduje się na seks bez zobowiązań.
Na co odpowiedziałam rozlegle, tak sądzę.
Geneza tego problemu leży w mężczyznach.
Z jednej strony szukają takich kobiet, a z drugiej w życiu by się z taką nie związali na stałe.
Oczywiście nie wszyscy.
oldorando napisał/a:sonoderoma napisał/a:oldorando napisał/a:Sam sobie odpowiedziales:
Przyjezdzaja na kobiety- bo te kobiety maja nadzieje, ze z nimi wyjada....A niech sobie z nimi wyjezdzaja, jak na razie to notuje same plusy...
Tu masz racje, ale polki czesto udaja ze tak nie jest i moze dla tego maja wsrod obcokrajowcow zimnych kobiet ktore nadaja sie do jednego...
Ale to o czym tu piszemy, to seks z nadzieja na cos wiecej...
A ty pytasz o chec na sam seks, bez relacji...
To jest rodzaj inwestycji, nie chec na sam seks.Nie. Pytanie było, dlaczego tak mało kobiet decyduje się na seks bez zobowiązań.
Na co odpowiedziałam rozlegle, tak sądzę.
Geneza tego problemu leży w mężczyznach.Z jednej strony szukają takich kobiet, a z drugiej w życiu by się z taką nie związali na stałe.
Oczywiście nie wszyscy.
I z tym sie zgadzam.
Ja nie rozumiem roznicy w seksie bez milosci i z miloscia. W sensie roznicy doznan.
Seks to seks.
Ja nie rozumiem roznicy w seksie bez milosci i z miloscia. W sensie roznicy doznan.
Seks to seks.
Ja rozumiem, aczkolwiek dla mnie seks uprawia się tylko w jednym celu - w celu zaspokojenia się.
Tak było, jest i będzie. A uczucia, czy miłość można sobie okazywać na wiele sposobów.
Ja nie rozumiem roznicy w seksie bez milosci i z miloscia. W sensie roznicy doznan.
To prawie prawda.
Seks to seks.
Bez przesady to nie tak. Są kobiety, które swoją wewnętrzną ikrą powodują, że chce się dla nich góry przenosić. Zdarzają się też takie w tym względzie, że najlepiej szybko zapomnieć iż w ogóle się w nie wdeptało.
dla mnie taki seks bez zobowiazan to.tylko.rozladowanie napiecia i zaspokojenie potrzeby kobiecego ciala. Spotykalem sie.kiedys z dziewczynami tylko.dla.seksu. Ale.samo.brzydko mowiac spuszczenie sie to nie wszystko. Czlowiek.tak naprawde chce jakos.ulokowac uczucia. Przytulic sie. Porozmawiac. Spedzic.razem.czas. Snuc jakas przyszlosc. Najlepsza opcja to udane zycie.seksualne z zona. Zona podobnie jak kochanka potrafi sie ubrac w sexi bielizne. Potrafi porzadnie wyssac. Moze zgodzic sie na.rozne fanaberie. I jest zawsze przy tobie.
29 2015-07-14 16:40:41 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2015-07-14 16:42:25)
dla mnie taki seks bez zobowiazan to.tylko.rozladowanie napiecia i zaspokojenie potrzeby kobiecego ciala. Spotykalem sie.kiedys z dziewczynami tylko.dla.seksu. Ale.samo.brzydko mowiac spuszczenie sie to nie wszystko. Czlowiek.tak naprawde chce jakos.ulokowac uczucia. Przytulic sie. Porozmawiac. Spedzic.razem.czas. Snuc jakas przyszlosc. Najlepsza opcja to udane zycie.seksualne z zona. Zona podobnie jak kochanka potrafi sie ubrac w sexi bielizne. Potrafi porzadnie wyssac. Moze zgodzic sie na.rozne fanaberie. I jest zawsze przy tobie.
Przytulic sie, porozmawiac, spedzic razem czas to mozna z kochankiem. Bez snucia przyszlosci tylko.
dla mnie taki seks bez zobowiazan to.tylko.rozladowanie napiecia i zaspokojenie potrzeby kobiecego ciala. Spotykalem sie.kiedys z dziewczynami tylko.dla.seksu. Ale.samo.brzydko mowiac spuszczenie sie to nie wszystko. Czlowiek.tak naprawde chce jakos.ulokowac uczucia. Przytulic sie. Porozmawiac. Spedzic.razem.czas. Snuc jakas przyszlosc. Najlepsza opcja to udane zycie.seksualne z zona. Zona podobnie jak kochanka potrafi sie ubrac w sexi bielizne. Potrafi porzadnie wyssac. Moze zgodzic sie na.rozne fanaberie. I jest zawsze przy tobie.
Ależ tutaj jedno z drugim się nie wyklucza, nie mówię tu o prymitywnym seksie w toalecie na imprezie.
Można przecież przytulić się, porozmawiać, spędzić razem czas, nie koniecznie planując wspólną przyszłość, choćby ze względu na niezgodność charakterów czy zainteresowań.
Kobietom dużo łatwiej się zaangażować, do wszystkiego częściej podchodzimy dużo bardziej uczuciowo, niż mężczyźni - bardzo często w takich relacjach zaczyna nam zależeć, pojawia się uczucie odrzucenia... Owszem, są wyjątki, nie generalizujmy - ale na ogół wygląda to tak, że facetowi zależy w takim układzie tylko na seksie, a kobiecie z czasem - na seksie i czymś więcej, związku.
Poza tym, mając do wyboru możliwość stworzenia związku opartego na miłości i seksie lub tylko seksie, oczywiście, że prawie każda wybierze pierwszą opcję. ![]()
Nikt nie mowi, ze nie ma wyjatkow...
Ale pytanie bylo, " czemu tak MALO kobiet szuka seks- przyjazni"
Ja kiedyś bylam całkiem bliska spróbowania seksu z nieznajomym, ale strach, przede wszystkim przed chorobami, mnie zniechęcił.
Ja kiedyś bylam całkiem bliska spróbowania seksu z nieznajomym, ale strach, przede wszystkim przed chorobami, mnie zniechęcił.
Na logike, to twoj facet tez moze cie zarazic czyms, co przywlecze do domu....
To, na logike, a i tak jest takie poczucie...hmmmmm jak przy korzystaniu z publicznej toalety....
Albo jak na mysl o noszeniu cudzych, uzywanych majtek.....
35 2015-07-15 20:55:07 Ostatnio edytowany przez piroman1981 (2015-07-15 21:06:12)
NinaLafairy napisał/a:Ja nie rozumiem roznicy w seksie bez milosci i z miloscia. W sensie roznicy doznan.
Seks to seks.Ja rozumiem, aczkolwiek dla mnie seks uprawia się tylko w jednym celu - w celu zaspokojenia się.
Tak było, jest i będzie. A uczucia, czy miłość można sobie okazywać na wiele sposobów.
Ale z drugiej strony jeżeli ludzi łączy tylko spełnienie łóżkowe to takie relacje z biegiem czasu i dość szybko po prostu się nudzą. Jedyne co potem pozostaje to wspomnienia w fantazjach erotycznych a chęć poszukania odmiany jak nic więcej ktoś taki nie jest w stanie ze swojej strony zaoferować pojawia się sporo szybciej niż w typowych związkach i są to głównie relacje tymczasowe. Znam tylko jeden udany związek gdzie zaczęło się od łóżka no ale dodatkowo parka się poznała i sobie dalej przypasowali
Po prostu chodzi o to czy chcesz tracić czas tkwiąc w czymś takim (wychowani monogamicznie mają tu najbardziej przesrane jak liczą że coś zaiskrzy z czasem bo nie zaiskrzy) czy tkwić i szukać dalej czegoś więcej. Mało kto zadowala się znajomością dla samego wyładowania bo to prawda - seks z byle kim smakuje byle jak, chyba że jest "na świeżo". Potem z kolei można wpaść w pułapkę fizycznego przywiązania, poza tymtraktujecie się nawzajem jak swoją własność mimo że możecie inaczej postrzegać świat a nawet wkurzać się z czasem nawzajem..
Generalnie opcja dla potrafiących zadowolić się ochłapami. No chyba że seksualne potrzeby ma się duże.
36 2015-07-15 22:40:06 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2015-07-15 23:01:53)
Dużo tu filozofii a odpowiedż jest banalnie prosta : bo kobiety nie lubią seksu tak bardzo jak faceci. Jakby rownie mocno jak faceci lubiły seks to rownie czesto nie moglby sie oprzec.
Zaraz odezwie sie masa kobiet z krzykiem : alez kobiety lubią seks. Juz to wyjasniałem. To jak z lubieniem pływać i chodzić na basen. To znaczy ktos chodzi pływać codziennie i nie wyobraza sobie dnia bez basenu i jest gotow jechac nawet na 2 koniec miasta. I powie, że lubi pływać. A ktoś zostanie wrzucony doslownie raz na rok do wody na basenie np. na imprezie firmowej i tez po wrzuceniu do wody powie "ja tez lubie plywac".
Wiec kazda kobieta ktora mysli, ze lubi seks odpowie sobie, czy lubi go ";gdy juz sie zdarzy" czy też aktywnie go szuka codziennie bo nie moze wytrzymac. Otoz faceci czesciej lubia seks na ten 2 sposób.
I po prostu faceci czesciej aktywnie lubia seks i go szukaja a nie tylko czekaja az sie zdarzy. Bo bardziej go lubią.
Czasem nie dziwie sie, ze jest tyle gejów. Po prostu dostoswali sie by wreszcie móc spotrkać kogoś kto też lubi seks. Jak nie znajde partnerki na seks najblizsze 4 lata to moze zostane gejem bo głupio być 40letnim prawiczkiem. Moze przyszłośc to same związki homo, bo faceci rozumieja swoje potrzeby a kobiety swoje.
I jeszcze o relacji opartej na samym seksie. Ja rozumiem, że Miłość jest super i dodaje inny wymiar. Ale nie rozumiem obaw, ze jak parę łączy tylko seks to seks nie bedzie zadbany. Przeciez jak z kims mnie laczy tylko seks to wlasnie wtedy szczegolnie dbam by mu bylo dobrze w lozku ze mna. Bo jak nie bedzie to natychmiast zniknie. I moim zdaniem to wlasnie w zwiazkach gdzie najwazniejszy jest seks to seks jest najlepszy. Bo mozna sie skupic tylko na nim. Nie mysli sie, o czym byla wczorajsza kłótnia itd. Nie mysli sie "czy aby partner na pewno mnie kocha a jesli nie to... no wlasnie co to będzie jesli on przestał mnie kochać". Tymczasem gdy pare laczy tylko seks nie maja takich obaw. Przychodza, oddaja sie sobie, bawia sie ze sobą. Nie przedzielają dni kłotniami, dniami z bólem głowy. zasady są proste : jak dlugo o siebie dbamy i jak dlugo tak sie staramy by zaspokoic druga strone to sie spotykamy. Bez emocjonalej otoczki ktora moze zatruc zycie i ktorej codziennie nie jest sie pewnym.
ko. Czlowiek.tak naprawde chce jakos.ulokowac uczucia. Przytulic sie. Porozmawiac. Spedzic.razem.czas. Snuc jakas przyszlosc. Najlepsza opcja to udane zycie.seksualne z zona. Zona podobnie jak kochanka potrafi sie ubrac w sexi bielizne. Potrafi porzadnie wyssac. Moze zgodzic sie na.rozne fanaberie. I jest zawsze przy tobie.
Jasne, już to widzę. Ciekawe ile żon robi to dla swoich męzów. Mi żona kojarzy się raczej z kobietą stojącą z wałkiem do bicia w drzwiach bo mąź sie spóźnił z pracy.
Jesli Milosc, zona, to takie szczescie to skad watki na tym forum gdzie mężowie pisza jak są zawiedzeni czym jest seks z żoną. No to czemu ta magia Miłości nie przeniosła ich seksu w ten kosmiczny wymiar duchowej rozkoszy ?
No i takie moje pytanie gwóźdź : czemu faceci skoro seks w malzenstwie jest tak wspaniały potrafią majac czekajaca w seks bieliznie w domu żonę chodzą do agencji ?
Po prostu małżenstwo raczej zabija seks a nie tworzy najlepsza baze do niego.
To wszystko sa uogolnienia- ale kobiety seks traktuja jak " okazywanie uczuc"
Faceci jak " rozladowanie napiecia"
Wlasciwie to sie zgadzam. Zwracam tylko uwage, ze ta motywacja kobiet do seksu, zalezna od uczucia, oznacza, że jak danego dnia kobieta przestaje "coś czuć" lub tych uczuc nie bedzie pewna (czy on aby na pewno nadal mnie kocha?) to seks znika. I to jest wada seksu w zwiazku, gdzie ma sie go z okazywaniem uczuc.
To przeciez proste i logiczne : seks bedacy okazywanie uczuc znika gdy danego dnia zniknie uczucie.
Seks w relacji opartej o sam seks przynajmniej ma te zalete, ze jak ktos sie stara i udaje mu sie zaspokoic partnera to moze liczyc stale na seks.
37 2015-07-16 01:22:55 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-07-16 01:32:48)
Facet79, tyle, że to, że kobieta częściej potrzebuje pewnych okoliczności do seksu nie oznacza, że facet nie może mieć fajnego seksu z kobietą. Tak samo faceci też chcą często związku, seksu w związku też oczywiście i wtedy jak na wszystkich polach jest dobrze to są szczęśliwi. Tak samo kobiety. Ok, może mniej kobiet jest chętnych na seks bez zobowiązań, ale nie ma w tym nic złego. Jak się spodobasz kobiecie, bardzo ją zainteresujesz, to będzie chciała z Tobą iść szybko do łóżka np jak ja z byłym czy obecnym chłopakiem - z obecnym po 2 tygodniach. Tak całkiem bez zobowiązań to do łóżka bym nie poszła, czy po imprezie, bo cokolwiek, zauroczenie muszę czuć, sam wygląd nie wystarczy, dlatego chociaż te 2 tygodnie spotykania się jak z obecnym były i musiało tu być zauroczenie, nie, że dobry wygląd i seks z góry, bo tak by mi nie wystarczyło, to prawda. Miłości może nie było jeszcze po 2 tygodniach, ale zauroczenie już tak. Na imprezie po paru godzinach rozmowy to by było za to dla mnie za mało do seksu no albo po 1 randce też. No ok, 2 tygodnie to też nie jest długo, ale coś już jest, jakieś zauroczenie, 1 spotkanie było dla mnie zawsze do pogadania, jeszcze nie chciałabym wtedy seksu.
Przy czym to nie chodzi o sam wygląd, ale o zainteresowanie kobietę ogólne. Ty nie gniewaj się, ale może masz z tym problem, bo moim zdaniem podejście masz czasem dziwne, np z tym, że seks w związku to tylko romantycznie i nie rozumiesz, że może też być czasem inaczej. No i przecież chodzisz do agencji, więc czemu miałbyś być 40 letnim prawiczkiem? No i co, tak po prostu zaczną Cię pociągać faceci? No raczej to tak nie działa, a geje byli już dawno w historii, raczej chęć na seks przez kobiety, by tego nie zmienił, bo wiesz, jak nie jesteś gejem, nie pociągają Cię faceci, to raczej już nie będą Cię pociągać, a jak kogoś pociągają faceci to będą niezależnie od tego czy wokół jest wiele chętnych na seks kobiet, bo on ich zwyczajnie nie chce, bo woli mężczyzn, ma takie preferencje.
Jak ludzie dobrze się dobiorą to uczucie nie znika ot tak. Tzn nigdy nie ma gwarancji, że przetrwa, ale nie jest to też z dnia na dzień. Jak jednak nie są ze sobą szczęśliwi i nie udaje im się naprawić związku, to lepiej jak się rozstaną i bez siebie ułożą życie. No, ale naprawdę to nie jest tak, że jednego dnia uczucie jest, a drugiego nie ma Facet79. No, ale jeżeli dla kogoś jedyną motywacją jest, by stale mieć seks, bez przerwy, to faktycznie niech wchodzi w związek bez zobowiązań. W związku też są sytuacje, że seksu może chwilowo nie być np choroby, okres po ciąży. Jednak dla ludzi jest ważniejsze to co ich łączy i jak dbają o siebie to jest większa szansa, że uczucia nie znikną, że będzie nadal razem szczęśliwi. Tylko to nie jest dane ot tak, o związek się dba, jak się kogoś kocha. U dopasowanych ludzi moim zdaniem miłość może być naprawdę trwała.
[ No i przecież chodzisz do agencji, więc czemu miałbyś być 40 letnim prawiczkiem?.
Ponieważ nie miałem seksu bez zabiezpieczenia.
39 2015-07-16 08:13:04 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-07-16 08:17:11)
Ale nie rozumiem obaw
Nie rozumiesz, bo nie byłeś w związku opartym na miłości. Ty znasz wszystko tylko z jednej strony. Nie znasz drugiej. Seks znasz w zasadzie tylko z wizyt w agencji. Nie wiesz więc nic o związku i seksie opartym na miłości i uczuciu.
Jeszcze jest jedno. Istnieje możliwość zajścia w ciążę. Wtedy kobieta zostanie z dzieckiem. Zastanawia mnie, jakby mężczyźni też zachodzili w ciążę, to czy tak chętnie zgadzaliby się na takie przygodne znajomości czy chodzenie do agencji?
Seks to bardzo dużo, ale to nie wszystko.
Jeszcze jest jedno. Istnieje możliwość zajścia w ciążę. Wtedy kobieta zostanie z dzieckiem. Zastanawia mnie, jakby mężczyźni też zachodzili w ciążę, to czy tak chętnie zgadzaliby się na takie przygodne znajomości czy chodzenie do agencji?
Seks to bardzo dużo, ale to nie wszystko.
to chyba oczywiste, że taka para zgadza się na to aby ona brała tabletki, a on żeby zawsze był w gumie, choć wiem, że obu stronom to czasem przeszkadza, nie tylko jemu, a tabletki często są dla nich wystarczające - dla mnie to już trochę kuszenie losu...
wtedy gdyby tak się stało, że zawiodła guma, to zawsze są tabletki 'po'. i sprawa rozwiązana.
rossanka napisał/a:Jeszcze jest jedno. Istnieje możliwość zajścia w ciążę. Wtedy kobieta zostanie z dzieckiem. Zastanawia mnie, jakby mężczyźni też zachodzili w ciążę, to czy tak chętnie zgadzaliby się na takie przygodne znajomości czy chodzenie do agencji?
Seks to bardzo dużo, ale to nie wszystko.to chyba oczywiste, że taka para zgadza się na to aby ona brała tabletki, a on żeby zawsze był w gumie, choć wiem, że obu stronom to czasem przeszkadza, nie tylko jemu, a tabletki często są dla nich wystarczające - dla mnie to już trochę kuszenie losu...
wtedy gdyby tak się stało, że zawiodła guma, to zawsze są tabletki 'po'. i sprawa rozwiązana.
No tak ale wypadki się zdarzają. A jak już jest za późno na tabketke"po"to co wtedy?
Kobiety z związkach i z dziećmi raczej nie zaryzykują rozbicia rodziny i dzieciństwa własnym dzieciom tylko dla własnej przyjemności bo są bardziej empatyczne.
A te nie zamężne marzą o księciu w zbroi na białym koniu i miłości do grobowej deski.
44 2015-07-16 09:27:44 Ostatnio edytowany przez Clint Jones (2015-07-16 09:31:18)
No tak ale wypadki się zdarzają. A jak już jest za późno na tabketke"po"to co wtedy?
a bo ja wiem? mi się to nie zdarzyło.
strzelam, że skrobanka lub samotne wychowawstwo potomka. nie myśli się wprzód, to potem się płaci. w tym wypadku alimentami i rodzicielstwem bez partnera.
no chyba, że partnerka ma już stałego partnera, to wtedy taki może wychowywać bękarta.
45 2015-07-16 09:35:31 Ostatnio edytowany przez rossanka (2015-07-16 09:36:18)
rossanka napisał/a:No tak ale wypadki się zdarzają. A jak już jest za późno na tabketke"po"to co wtedy?
a bo ja wiem? mi się to nie zdarzyło.
strzelam, że skrobanka lub samotne wychowawstwo potomka. nie myśli się wprzód, to potem się płaci. w tym wypadku alimentami i rodzicielstwem bez partnera.
no chyba, że partnerka ma już stałego partnera, to wtedy taki może wychowywać bękarta.
Hehe. No do tego zmierzam. Jakby mężczyźni mogli zajść w ciążę a potem na ich głowie były tabletki "po", aborcja czy samotne macierzyństwo to małoby bylo chetnych na uklady bez zobowiązań.
Mam pytanie do pań w szczególności. Dlaczego tak bardzo wzdrygacie się przed relacją typu FC, albo Friends with Benefits? To pierwsze do seks - przyjaźń, ale bez niczego. Taka "goła emocjonalnie". Drugie to seks ale z czułością. Czy chodzi oto, że się za bardzo zaangażujecie? I lęk przed odrzuceniem?
Może źle szukasz po prostu. O ile mnie pamięć nie zawodzi to jest ich całkiem sporo. Zmień metodologie to same się znajdą.
aaa, wiecie co mi przyszlo do glowy?
pomijajac fakt, ze kobieta wiecej ryzykuje w niezobowiazujacym seksie(zaangazowanie, choroby, przemoc, ciaza i opinia latwej)
to wielu, na prawde wielu facetow, tez sie do takiej relacji nie nadaje...
byc moze nasz kolega, co zachwala agencje- jak by mial "przyjaciolke od seksu" i zaczal sie z nia przyjaznic, to po pewnym czasie zaczalby byc zazdrosny, troskliwy, zabiegajacy......i zaangazowany emocjonalnie.
i bardzo wielu panow tak ma- angazuje sie uczuciowo w takiej relacji.
tylko stereotypy kaza panom wypowiadac sie po stronie hedonistycznego podejscia, a paniom bronic zasad.
i wiele kobiet akceptuje takie uklady, i wielu facetow.
i wiele kobiet sie angazuje, i panow tez....
oldorando, to Twoje domysły, czy wiesz to z doświadczenia?
49 2015-07-16 10:21:49 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-07-16 10:24:27)
oldorando, to Twoje domysły, czy wiesz to z doświadczenia?
z bardzo wieloma ludzmi rozmawiam...
z bardzo wieloma sie przyjaznie
(i sa to znajomosci nie "srodowiskowe", tylko takie z portali np.
tam ludzie sa bardzo szczerzy..duzo opowiadaja(i faceci i kobiety)
(tu jest forum- tu czesto ludzie nie do konca pisa prawde, nie mowie, ze klamia, ale nie cala,
np, ktos kto sam "ma za uszami" krytykuje innego za swoje bledy, tu jest "opinia publiczna"
dlatego osobisty , anonimowy kontakt jest bardziej otwarty...dlatego dopiero teraz o tym pomyslalam...)
Ja osobiście na taki układ bym nie poszedł. Miałem okazję, jedna swego czasu nawet bardzo nachalna była. Ale to nie dla mnie. Nie na mój charakter.
Natomiast mam dobrego przyjeciela, który przez lata był w takim układach z różnymi kobietami i mówił, że jak to długo trwało to w końcu każda chciała czegoś więcej i zaczynała się angażować, bo go po prostu męczyło.
Uważam, że zostały tu pomieszane dwie sytuacje:
związek typu FwB i seks bez zobowiązań. Bo dla mnie to nie jest to samo.
FwB w założeniu jest relacją długofalową, dlatego w nazwie pojawia się "przyjaźń". A przyjaźń to pewnego rodzaju związek. To taka mniejsza miłość. I na pewno nie jest to układ bez emocji i zaangażowania.
Natomiast seks bez zobowiązań to coś zupełnie innego. To jest jedynie oczko wyżej niż seks z przypadkową osobą, a różni się jedynie tym, że osobę tę się zna i nie robi się tego jednorazowo. Z obserwacji otoczenia śmiem wysnuć wniosek, że 90% takich sytuacji ma miejsce po imprezach pod wpływem alkoholu. Gdyby w takich momentach nie było alkoholu nie byłoby i seksu.
Za to uklad FwB to przekleństwo niedowartościowanych kobiet płacących seksem za miłość. Mnóstwo kobiet godzi się na taki układ z nadzieją, że facet się kiedyś w końcu zakocha.
A potem mnożą się wątki typu "ja się tak staram, a on ma mnie w dupie".
A ponad tym wszystkim wisi jeszcze widmo kiepskiej jakości seksu.
No sorry, ja wiem, że większość ludzi uważa że są dobrzy w TE klocki, ale w rzeczywistości im mniejsze zaangażowanie wobec drugiej strony tym i mniejsze stranie i mniejsze skupienie na potrzebach kochanka/i.
I kończy się to tak, że kobiety udają orgazmy, i godzą się na rzeczy, które nie sprawiają im przyjemności żeby nie wyszło, że są kłody, a faceci korzystają z ich naiwności.
Wydaje mi się, że ludzie, którym wystarcza SAM seks maja zaburzenia wywołane jakimiś traumami i nie jest to preferencja a objaw patologii. No, jednorazowo to może być to eksperyment ![]()
Uważam, że zostały tu pomieszane dwie sytuacje:
związek typu FwB i seks bez zobowiązań. Bo dla mnie to nie jest to samo.
FwB w założeniu jest relacją długofalową, dlatego w nazwie pojawia się "przyjaźń". A przyjaźń to pewnego rodzaju związek. To taka mniejsza miłość. I na pewno nie jest to układ bez emocji i zaangażowania.
Natomiast seks bez zobowiązań to coś zupełnie innego. To jest jedynie oczko wyżej niż seks z przypadkową osobą, a różni się jedynie tym, że osobę tę się zna i nie robi się tego jednorazowo. Z obserwacji otoczenia śmiem wysnuć wniosek, że 90% takich sytuacji ma miejsce po imprezach pod wpływem alkoholu. Gdyby w takich momentach nie było alkoholu nie byłoby i seksu.Za to uklad FwB to przekleństwo niedowartościowanych kobiet płacących seksem za miłość. Mnóstwo kobiet godzi się na taki układ z nadzieją, że facet się kiedyś w końcu zakocha.
A potem mnożą się wątki typu "ja się tak staram, a on ma mnie w dupie".A ponad tym wszystkim wisi jeszcze widmo kiepskiej jakości seksu.
No sorry, ja wiem, że większość ludzi uważa że są dobrzy w TE klocki, ale w rzeczywistości im mniejsze zaangażowanie wobec drugiej strony tym i mniejsze stranie i mniejsze skupienie na potrzebach kochanka/i.I kończy się to tak, że kobiety udają orgazmy, i godzą się na rzeczy, które nie sprawiają im przyjemności żeby nie wyszło, że są kłody, a faceci korzystają z ich naiwności.
Wydaje mi się, że ludzie, którym wystarcza SAM seks maja zaburzenia wywołane jakimiś traumami i nie jest to preferencja a objaw patologii. No, jednorazowo to może być to eksperyment
No, i tu sie zgadzam...
Dodam od siebie- ze to dziala w obie strony.
aaa, wiecie co mi przyszlo do glowy?
pomijajac fakt, ze kobieta wiecej ryzykuje w niezobowiazujacym seksie(zaangazowanie, choroby, przemoc, ciaza i opinia latwej)
to wielu, na prawde wielu facetow, tez sie do takiej relacji nie nadaje...byc moze nasz kolega, co zachwala agencje- jak by mial "przyjaciolke od seksu" i zaczal sie z nia przyjaznic, to po pewnym czasie zaczalby byc zazdrosny, troskliwy, zabiegajacy......i zaangazowany emocjonalnie.
i bardzo wielu panow tak ma- angazuje sie uczuciowo w takiej relacji.
tylko stereotypy kaza panom wypowiadac sie po stronie hedonistycznego podejscia, a paniom bronic zasad.
i wiele kobiet akceptuje takie uklady, i wielu facetow.
i wiele kobiet sie angazuje, i panow tez....
Weszłam kiedyś w taką relacje.nie świadomie. Bo miał być slub itd.on bardzo mlody ja też byłam młodsza .później mówił że i tak mnie kiedyś zostawi.ze powinnam szukać kogoś jak ja. ..ale nadal przyjeżdżał. Niby do mnie a dziś wiem ze na sex .bo faceci świetnie to oddzielają. Ja płakałam kochałam czekałam na cud. Czasem tego cudu nie ma a taka relacja często jest po prostu wykorzystywaniem kobiet
Hehe. No do tego zmierzam. Jakby mężczyźni mogli zajść w ciążę a potem na ich głowie były tabletki "po", aborcja czy samotne macierzyństwo to małoby bylo chetnych na uklady bez zobowiązań.
No ale przecież można sie umawiać na sam wzajemny seks oralny itp. Czy np. na wspólną kąpiel. Same bezpieczne zabawy. Możliwości jest wiele. Nie musi być od razu pełen seks.
rossanka napisał/a:Hehe. No do tego zmierzam. Jakby mężczyźni mogli zajść w ciążę a potem na ich głowie były tabletki "po", aborcja czy samotne macierzyństwo to małoby bylo chetnych na uklady bez zobowiązań.
No ale przecież można sie umawiać na sam wzajemny seks oralny itp. Czy np. na wspólną kąpiel. Same bezpieczne zabawy. Możliwości jest wiele. Nie musi być od razu pełen seks.
Jakoś nie mogę sobie wyobrazić,żeby mnie seksualnie satysfakcjonowała kąpiel z atrakcyjnym mężczyzną...
Facet79 napisał/a:rossanka napisał/a:Hehe. No do tego zmierzam. Jakby mężczyźni mogli zajść w ciążę a potem na ich głowie były tabletki "po", aborcja czy samotne macierzyństwo to małoby bylo chetnych na uklady bez zobowiązań.
No ale przecież można sie umawiać na sam wzajemny seks oralny itp. Czy np. na wspólną kąpiel. Same bezpieczne zabawy. Możliwości jest wiele. Nie musi być od razu pełen seks.
Jakoś nie mogę sobie wyobrazić,żeby mnie seksualnie satysfakcjonowała kąpiel z atrakcyjnym mężczyzną...
Ha.wspolna wanna.no nie moi drodzy . wątpię. Nie poruszyliscie nizszego temperamentu pań. ..nam się po prostu mniej chce.pragniemy uczucia. A sex bez niego nie jest aż tak dobry.wiec w imie czego. ?bycia workiem na sperme?żaden zaszczyt.bycia kimś dobrym do łóżka a za mało dobrym do reszty. ?nie...
statystyczna_polka napisał/a:Jakoś nie mogę sobie wyobrazić,żeby mnie seksualnie satysfakcjonowała kąpiel z atrakcyjnym mężczyzną...
Ha.wspolna wanna.no nie moi drodzy . wątpię. Nie poruszyliscie nizszego temperamentu pań. ..nam się po prostu mniej chce.pragniemy uczucia. A sex bez niego nie jest aż tak dobry.wiec w imie czego. ?bycia workiem na sperme?żaden zaszczyt.bycia kimś dobrym do łóżka a za mało dobrym do reszty. ?nie...
Czyli co ? Nawet żeby pójśc pod prysznic z dziewczyną Ona powinna być we mnie zakochana ?
Rany... można jeszcze na tym świecie zrobić coś z dziewczyną jeśli nie jest we mnie zakochana ?
Uciekająca Amy napisał/a:statystyczna_polka napisał/a:Jakoś nie mogę sobie wyobrazić,żeby mnie seksualnie satysfakcjonowała kąpiel z atrakcyjnym mężczyzną...
Ha.wspolna wanna.no nie moi drodzy . wątpię. Nie poruszyliscie nizszego temperamentu pań. ..nam się po prostu mniej chce.pragniemy uczucia. A sex bez niego nie jest aż tak dobry.wiec w imie czego. ?bycia workiem na sperme?żaden zaszczyt.bycia kimś dobrym do łóżka a za mało dobrym do reszty. ?nie...
Czyli co ? Nawet żeby pójśc pod prysznic z dziewczyną Ona powinna być we mnie zakochana ?
Rany... można jeszcze na tym świecie zrobić coś z dziewczyną jeśli nie jest we mnie zakochana ?
Tylko po co ta dziewczyna ma z Tobą iść pod ten prysznic ? Frajda to dla niej żadna, to już ustalone, no więc ?
59 2015-07-18 13:41:34 Ostatnio edytowany przez statystyczna_polka (2015-07-18 18:44:03)
Uciekająca Amy napisał/a:statystyczna_polka napisał/a:Jakoś nie mogę sobie wyobrazić,żeby mnie seksualnie satysfakcjonowała kąpiel z atrakcyjnym mężczyzną...
Ha.wspolna wanna.no nie moi drodzy . wątpię. Nie poruszyliscie nizszego temperamentu pań. ..nam się po prostu mniej chce.pragniemy uczucia. A sex bez niego nie jest aż tak dobry.wiec w imie czego. ?bycia workiem na sperme?żaden zaszczyt.bycia kimś dobrym do łóżka a za mało dobrym do reszty. ?nie...
Czyli co ? Nawet żeby pójśc pod prysznic z dziewczyną Ona powinna być we mnie zakochana ?
Rany... można jeszcze na tym świecie zrobić coś z dziewczyną jeśli nie jest we mnie zakochana ?
Nikt nie mówi o konieczności bycia zakochaną, po prostu kąpiel dla samej kąpieli nie jest dla mnie atrakcyjna erotycznie. Po co? Żeby sobie popatrzeć i nie skonsumować? Bez sensu. A z kimś, kto nie jest moim seksualnym targetem to już w ogóle nie wiem po co. .
Uciekająca Amy napisał/a:statystyczna_polka napisał/a:Jakoś nie mogę sobie wyobrazić,żeby mnie seksualnie satysfakcjonowała kąpiel z atrakcyjnym mężczyzną...
Ha.wspolna wanna.no nie moi drodzy . wątpię. Nie poruszyliscie nizszego temperamentu pań. ..nam się po prostu mniej chce.pragniemy uczucia. A sex bez niego nie jest aż tak dobry.wiec w imie czego. ?bycia workiem na sperme?żaden zaszczyt.bycia kimś dobrym do łóżka a za mało dobrym do reszty. ?nie...
Czyli co ? Nawet żeby pójśc pod prysznic z dziewczyną Ona powinna być we mnie zakochana ?
Rany... można jeszcze na tym świecie zrobić coś z dziewczyną jeśli nie jest we mnie zakochana ?
Z kolegami prysznica nie biorę bo po co.z kimś kto mi się nie podoba tez nie. Z facetem ktory chciał by mnie tylko wykorzystać. ,?prysznic. ?szkoda zachodu.gdybym szukała sex relacji?no prysznic bym wzięła. Sama.
61 2015-07-23 20:49:36 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2015-07-23 20:50:43)
No dobra.
Czyli podsumowując : sam seks jak też zabawy jak np. wspólna kąpiel dziewczynom które nie są zakochane zupełnie się nie opłaca. Nie widzą w tym sensu, mają tez więcej do stracenia niż do zyskania.
Czyli facetowi jeśli ma ochote na takie zabawy a nikt nie jest w nim zakochany pozostaje tylko np. skorzystanie z agencji.
Dziękuję.
No dobra.
Czyli podsumowując : sam seks jak też zabawy jak np. wspólna kąpiel dziewczynom które nie są zakochane zupełnie się nie opłaca. Nie widzą w tym sensu, mają tez więcej do stracenia niż do zyskania.
Czyli facetowi jeśli ma ochote na takie zabawy a nikt nie jest w nim zakochany pozostaje tylko np. skorzystanie z agencji.
Dziękuję.
Dokladnie tak.
Dlatego prostytucja to najstarszy zawod swiata.
Nie rozumiem, czemu cie to dziwi?
Dokladnie tak.
Dlatego prostytucja to najstarszy zawod swiata.
Nie rozumiem, czemu cie to dziwi?
Ale właśnie zupełnie nie zaskoczyło. Temat w pełni potwierdził to co sam myślałem.
No dobra.
Czyli podsumowując : sam seks jak też zabawy jak np. wspólna kąpiel dziewczynom które nie są zakochane zupełnie się nie opłaca. Nie widzą w tym sensu, mają tez więcej do stracenia niż do zyskania.
Czyli facetowi jeśli ma ochote na takie zabawy a nikt nie jest w nim zakochany pozostaje tylko np. skorzystanie z agencji.
Dziękuję.
Niekoniecznie,
wystarczy, że znajdzie sobie osobę, która też tego chce. Ja nie wszystkich moich partnerów seksualnych kochałam, niektórych po prostu lubiłam, bardzo mnie pociągali i decydowaliśmy się na romans, krótszy lub dłuższy.
Niekoniecznie,
wystarczy, że znajdzie sobie osobę, która też tego chce.
Niby tak, ale garnec złotych monet łatwiej znaleźć.