Witam!
Jest już temat: upadek mężczyzn''. Ale można zauważyć, że upadek dotyczy również kobiet.
Równie dobrze mogłabym dać tytuł: gdzie się podziała dyscyplina. Ale ten upadek kobiet będzie takim motywem symbolicznym.
Zauważyłam, że wiele kobiet ma straszne ciśnienie, żeby mieć faceta. Desperacko szukają: kawaler, żonaty, rozwodnik, stary, młody.
W tym zbiorze najbardziej nie podoba mi się ten żonaty. Nie szanuje kobiety, która zadaje się z żonatym i rozbija małżeństwo rodzinę, tak samo jak nie szanuję mężczyzn podrywających mężatki.
A w sumie każda kobieta w związku z żonatym ma to samo wytłumaczenie: ale on się rozwodzi. Co niekoniecznie jest zgodne z prawdą. Bo panowie często oszukują, a naiwne kobiety wierzą. Ja wyznaje zasadę, że nie ma papierka z orzeczonym rozwodem? Żegnam pana!
Facet potrzebny od zaraz. Wiele znajomych stanu wolnego, nagabuje mnie czy mam dla nich jakiegoś faceta. No ludzie co to ja agencje prowadzę?! Pytam a skąd? A one obojętnie z pracy, czy sąsiad, kolega faceta, kuzyn. OBOJETNIE. No wiecie co. Mnie nawet jak byłam sama takie słowa przez gardło by nie przeszły żeby mi ktoś faceta szukał.
Facet- osoba towarzysząca pilnie poszukiwany. To jest jak ktoś nie ma z kim iść na wesele. I też jest gorączka, kto by poszedł. Ja z kimś kogo nie znam bym w życiu nie poszła. Zresztą na to wesele z tym na tamto z tamtym no co by inni pomyśleli? Dbajmy trochę o naszą opnie. Bo się tak nauczyliśmy, że ,,a co mnie obchodzi co inni powiedzą''. A tak naprawdę. To jak Cię widzą tak Cię piszą.
Przerażająco duży odsetek młodych i samotnych matek. Bulwersujące tłumaczenie: wpadliśmy na pierwszej randce. Pierwsza randka i seks? To też chyba coś świadczy o ludziach. Prawda?! Na pierwszych randkach to zazwyczaj dopiero przechodzi się na ,,ty''.
Poza tym, zastanawia mnie jak to się dzieje, że te kobiety zostają same w ciąży. To na czym polegały ich związki? Ja uważam, ze seks, jest ostatnim etapem początku związku. Tylko wtedy jak jest przyjaźń, zaufanie, miłość, dobrze znamy drugiego człowieka i wiemy, że ,,to jest to''.
Razi po prostu jak kobiety potrafią podrywać facetów, jakie wulgarne teksty. Romanse w pracy. Ludzi romansujących w pracy też nie szanuje. Ja jak mi ktoś opowiada, że zakochała się w koledze z pracy motylki w brzuchu, dla niego się stroi,. Szczerze ja taka osobę zwolniłabym w trybie dyscyplinarnym, natychmiast. Nigdy nie zdarzyło mi się flirtować w pracy, zawsze jestem bardzo poważna, zdyscyplinowana, służbowa. Z ludźmi z pracy często jestem na pan, pani i nie mam z nimi relacji prywatnej. A czasem jakaś nowa koleżanka, lubi zapytać czy pracują tu fajni faceci. Takie osoby chyba mylą pracę z portalem randkowym.
Czy z kobietami jest aż tak źle? Że nie potrafią być same przez dłuższy czas? Skąd to ,,ciśnienie'' na związek i czym dla współczesnych kobiet jest seks?