netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Upadek mężczyzn.

180 odpowiedzi20 079 wyświetleńzałożony przez cslady, 20.06.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Upadek mężczyzn.

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 181 ]

1

Temat: Upadek mężczyzn.

Psycholog Philip Zimbardo przedstawia współczesną męskość w sposób bardzo krytyczny. Chłopcy według niego mają problemy w szkole, w relacjach z kobietami, w kontaktach seksualnych itp. Zauważa, że kobiety już na poziomie edukacji przewyższają mężczyzn. W szkole lepiej się uczą, a chłopcy o 30% częściej niż dziewczyny porzucają edukację. 2/3 uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi to chłopcy. U współczesnych mężczyzn możemy zaobserwować lęk przed bliskością - szczególnie przed kontaktami z płcią przeciwną. Częściej są nieśmiali, niedostosowani i boją się odrzucenia. Mają problem z odpowiednim odczytywaniem mowy ciała (nawet korzystając z podręczników), sygnałów werbalnych i niewerbalnych. Zimbardo widzi problem w uzależnieniu od pobudzenia. Już od wieku nastoletniego chłopcy odczuwają ciągłą potrzebę czegoś nowego. Daje im to świat Internetu, gry komputerowe oraz oglądanie pornografii. Już przeciętny chłopak ogląda ok. 50 klipów pornograficznych tygodniowo. Nie rozumie różnicy między seksem z tych filmów a rzeczywistością. Mężczyźni nie są przystosowani do tradycyjnej edukacji oraz do stopniowego budowania związków, ponieważ reagują głównie na zmiany, nowości, podniecenie i ciągłe pobudzenie seksualne.

Co o tym sądzicie? Czy psycholog wyolbrzymia problem? Czy z mężczyznami rzeczywiście jest tak źle?

2 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-06-20 12:42:31)

Odp: Upadek mężczyzn.

Jest źle. Zbyt dużo chłopców jest wychowywanych przez samotne matki tongue

3

Odp: Upadek mężczyzn.

Jasne, bo pornografia narodziła się wraz z internetem... Widać pan psycholog do jakiejś dziwnej szkoły chodził, bo jak ja pamiętam, to w czasach mojego dojrzewania chłopcy jarali się pornografią aż miło. Mimo, że w PRL-u potencjalnie trudno było ją dostać. Dlatego krążyły po ławkach i korytarzach świerszczyki podebrane wujkom, tatom i starszym kolegom. He, he, a te pornosy na kasetach wideo, na których ledwo co było widać, bo to już nasta kopia była...
Chłopaki częściej rzucają edukację z prostego powodu. Facet dużo łatwiej znajduje sobie źródło utrzymania do którego kontynuowanie edukacji nie jest mu potrzebne. Co byśmy pod te źródła nie podciągnęli: naprawianie samochodów, budowlanka czy... gangsterka.
A tak w ogóle czyżby przychodziło otrzeźwienie, że tradycyjny model wychowania mężczyzn rodził mężczyzn, a obecny rodzi jakieś mameje?

4

Odp: Upadek mężczyzn.
Snake napisał/a:

Jasne, bo pornografia narodziła się wraz z internetem... Widać pan psycholog do jakiejś dziwnej szkoły chodził, (...)

Psycholog amerykański i wszystko jasne wink

5

Odp: Upadek mężczyzn.
Azaliż napisał/a:

Psycholog amerykański i wszystko jasne wink

Czyli uważacie, że sam problem jest wymyślony?

6 Ostatnio edytowany przez ZrezygnowanaSky (2015-06-20 13:33:57)

Odp: Upadek mężczyzn.

Wielu   facetow  coraz   bardziej przedmiotowo   traktuje kobiety,nie  potrafia  znalezc kobiety,wiec ida  na   prostytutki   tak   latwiej  zbyt  czesto   pornosy(Egoizm-poniewieranie kobiety   WYZYCIE SIE-traktowanie jak Zwierzyny  i  TO  niby  ma byc SekS sad   ) co   tak  naprawde dziala na ich niekorzysc-bledne  kolo...

7

Odp: Upadek mężczyzn.

Część problemów jest wymyślona. Na najlepszych uczelniach prymusami zostają przeważnie faceci. Natomiast jest pewien problem. Do tego przyczyniają się np te wszelkie feministki. Rola faceta jest coraz mniej... męska. Musi się on dowartościowywać w różne, dziwne sposoby.

8

Odp: Upadek mężczyzn.
Iceni napisał/a:

Jest źle. Zbyt dużo chłopców jest wychowywanych przez samotne matki tongue

Myślę , że tak , że to jest kwintesencja problemu... z tym , że to właśnie ci chłopcy zostawli wychowani przez samotne matki... i tak w kółko. A może to sprawiła rewolucja seksualna w latach 60- poczuli , że zostawianie kobiet to zwykła , naturalna rzecz?

9

Odp: Upadek mężczyzn.
MFG napisał/a:

Część problemów jest wymyślona. Na najlepszych uczelniach prymusami zostają przeważnie faceci. Natomiast jest pewien problem. Do tego przyczyniają się np te wszelkie feministki. Rola faceta jest coraz mniej... męska. Musi się on dowartościowywać w różne, dziwne sposoby.

Feminisstki... coż , nie są to jjuż emancypantki , ktore walczyły o rowne prawa dla kobiet i mężxzyzn , co w większości krajów przecież funkcjonuje , feministki pozbawiają płci samej idei płci... chcą robić z nas chłopobabów. Ja na przykład tego wcale nie chcę!

10

Odp: Upadek mężczyzn.

Swiat idzie w kierunku kobiet i obrony roznych slabosci, a tym samym męski wzorzec dziś jest przestarzały. Kobiety zatracily swoje zadania w zwiazkach przez co rzadko kiedy uzupelniaja sie z mezczyznami. Wszystko staje sie zunifikowane i podobne.

Samotne matki sa problemem ale tez dominujące matki-tyranki spychają ojców do roli przedmiotowych i tym samym odsuwaja od wychowywania w ich sposob (bo wg nich jest zagrozeniem) w czym pomaga im prawo, spoleczna obrone kobiet (gdy ona bije go zostnie wysmiany, gdy on ją zostanie zdeptany) oraz latwosc w zatajaniu prawdy.
Coraz bardziej dochodzi do glosu kobiecosc ale naturalnie nie ma takiej sily przebicia dzieki biologii wiec o ile kobiety moga byc bardziej meskie o tyle mezczyzni nie wyksztalcaja tych cech ktore kiedys pozwalaly na bycie uwazanym za meskiego
Dzis tego ani nie trzeba ani czesto nie mozna

11

Odp: Upadek mężczyzn.

Coś jest na rzeczy,ale trzeba zwrócić uwagę na fakt,że kiedyś kobietom nie przeszkadzało takie traktowanie,były pogodzone ze swoją rolą jaka jest im pisana,teraz niby potrafią osiągnąć wszystko same,ale dochodzą do punktu w którym pozostając samotnie,widzą,że jednak brakuje faceta... big_smile

12 Ostatnio edytowany przez bizomi (2015-06-20 16:35:30)

Odp: Upadek mężczyzn.

Wystarczy zobaczyć jak świat się zmienił w ciągu kilkunastu/kilkudziesięciu lat. Technika i inne poszły do przodu, ale i nie tylko. Wychowanie przez rodziców się różni czym młodsi rodzice tym inaczej wychowują. Porzucanie szkół to jest po prostu przez lenistwo i chęć podjęcia od razu pracy ( wiem coś o tym sam tak myślałem ), ale udało mi się szkołę skończyć. Do pornografii jest łatwy dostęp itd żyjemy w czasach nowoczesnych, a nie za czasów kamienia łupanego. Dużą rolą w wychowaniu chłopców na Mężczyzn odgrywają rodzice, a największą Ojciec. Coraz więcej Kobiet chce równouprawnienia i przecież bez Ojca sobie dadzą radę wychować dzieci ( chłopaków ), a po prostu taki młody potrzebuje przy dorastaniu Ojca, aby mu uświadamiał ważne czynniki życiowe. Sam jestem młody, ale dzięki wychowaniu przez obojga rodziców i w bardzo dużej mierze uczestniczył w niej mój Ojciec ( może dlatego, że są "starej" daty ) wychowali mnie na normalnego Faceta. Sam zostałem wychowany w taki sposób, żeby w domu dzielić się obowiązkami po równo ( oczywiście w domu, bo pomagać trzeba, a nie robić z niej kury domowej wink ) z Kobietą i z resztą mam takie same zasady i jakoś nauczyłem się szybko dojrzałości, bo wśród kumpli z dzieciństwa zawsze się wyróżniałem i szybko zacząłem pomagać Ojcu. I z nie wszystkim się zgodzę co tam jest opisane. Jednak uważam, że jakby wprowadzić równouprawnienie takie w 100% i posłać Kobiety na kolej ( tory nosić np ) czy do innych typowo męskich zawodów, gdzie potrzeba dużo siły to, albo byśmy mieli babo-chłopy lub by nie wytrzymały ? Trochę za dużo wymagań mają. A później się dziwią, że Faceci nie wytrzymują. A i drugie Kobiety próbują zrobić z prawdziwego Faceta takiego, że tak powiem - ciamajde i chłopaka na posyłki. Tak jak ktoś tam napisał kobiety-tyranki.

13 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-06-20 17:44:16)

Odp: Upadek mężczyzn.
Azaliż napisał/a:
Snake napisał/a:

Jasne, bo pornografia narodziła się wraz z internetem... Widać pan psycholog do jakiejś dziwnej szkoły chodził, (...)

Psycholog amerykański i wszystko jasne wink

Co z tego, że amerykański? To Zimbardo. Jeden z największych psychologów w historii w ogóle i najbardziej szanowanych. Pewnie słyszałeś o eksperymencie kata i ofiary na studentach? Tak to ten gość to przeprowadził.
Obserwuje się spadek poziomu testosteronu u współczesnych mężczyzn w porównaniu chociażby z mężczyznami 20 lat temu. Spadek jest wyraźny. Ma to swoje konsekwencje. Pracuję przez kilka lat na uczelni i obserwując studentów nie wypada się nie zgodzić z autorem. Sam mam podobne spostrzeżenia, jednak do tej pory zastanawiałem się z czego to wszystko wynika, że obserwuje się coraz więcej takich zachowań jak opisuje to Zimbardo. Trzeba trochę popracować w dużych grupach ludzi i z dużymi grupami żeby to dość szybko zauważyć.

14

Odp: Upadek mężczyzn.

Widzicie dziewczyny, doprowadzicie do zagłady nas i Was same;).

15 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-06-20 17:51:24)

Odp: Upadek mężczyzn.

Moim zdaniem duże znaczenie ma styl życia dzisiejszych mężczyzn i ich dieta, która pełna jest składników podwyższających poziom hormonów kobiecych a obniżająca męskich. Jeszcze 30 lat temu tego praktycznie nie było. Epidemia otyłości, a tym samym spadek poziomu testosteronu u mężczyzn zaczął się pod koniec lat 80 i spadek ten jest coraz wyraźniejszy. Polska jest w czołówce niestety i z roku na rok jest coraz gorzej. Profil przeciętnego mężczyzny zmienił się. Niestety. Hormony mają spory wpływ na zachowania.

16

Odp: Upadek mężczyzn.

Możesz się coś rozwinąć o tej diecie? Jakieś dane, konkrety? Jestem bardzo ciekaw! W sensie, jakie jedzenie co ma itp.

17 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-06-20 18:03:17)

Odp: Upadek mężczyzn.

Jest to temat na ogromną publikację bo tego jest teraz wszędzie pełno. Od pasz którymi karmione są zwierzęta (soja, pszenica) do mleka i jego przetworów, a także... piwa. Tego nie da się opisać w dwóch zdaniach. Można sobie na pubmedzie poczytać badania na ten temat. W zasadzie nie da się przy dzisiejszej gospodarce uniknąć tych produktów bo np. soja jest praktycznie wszędzie, gluten jest praktycznie wszędzie. Da się to tylko ograniczyć. Ale jest to trudne i drogie. Najmniejszy spadek poziomu testosteronu obserwuje się w społeczeństwach gdzie nadal panuje tradycyjny model gospodarczy.
Podsumowując
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

18 Ostatnio edytowany przez Lwica_ (2015-06-20 18:04:40)

Odp: Upadek mężczyzn.

Pomijając powyższe, o czym napisał M?rtainn.
Głównie chodzi o to, że kobiety zażywające antykoncepcję hormonalną wydalają również hormony (głównie estrogen), które trafiają do wody (a z wody, jak wiemy, korzystają wszyscy). Zdarzają się przypadki, gdy z uwagi na wysokie stężenie żeńskich hormonów ryby zmieniały płeć (z męską na żeńską ofc). Woda ta trafia do sklepów, wodę tę spożywają mężczyźni, w ich organizmie można zauważyć przyrost kobiecych hormonów... tak w ogromnym skrócie.

19

Odp: Upadek mężczyzn.

Martainn, taa. BO jak sławny to nie popełnia błędów. a później cytują każde żałosne słowo znanej osoby i uważają to za bóstwo bo to "sławna osoba i wie wszystko" bullshit, ale jak chcecie to życzę smacznego.
Co do tematu hmm... To może być problem, ale idąc w drugą stronę, skoro to takie straszne że mężczyźni boją się zagadać do płci przeciwnej to ta druga strona która tłucze swoją żonę, i traktuje ją jak śmiecia jest dobra? Pogratulować.
Idąc tym tokiem niektóre panie nie powinny narzeka to prawdziwy skarb że są tylko głupią rzeczą do korzystania do znudzenia i póki się nie zepsują xD
Tak, to był sarkazm dla niekumatych...

Pozdrawiam.

20 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-06-20 19:02:53)

Odp: Upadek mężczyzn.

Zajrzyj do działu seks. Zajrzyj do tematów o szkoleniach uwodzeniach i samcach alfa. Jak na dłoni widać, że są to tematy pod teorię Zimbardo świetnie pasujące. Postawy facetów w tych wątkach pokazują, że Zimbardo się nie myli. Rzecz jasna Zimbardo nie twierdzi, że problem dotyczy to większości facetów. Natomiast uważa, że jest to istotny problem. I tego typu forma zdają się potwierdzać tę tezę. Zdaje się to potwierdzać również ilość dzieciaków w poradniach psychologiczno-pedagogicznych. Jest 4 razy więcej chłopców niż dziewczynek. Niestety. Niezależne badania potwierdzają teorię Zimbardo przynajmniej w części.
Faktem jest też, że uzależnienie od pornografii wypacza stosunek seksualny i prowadzi potem do problemów w łóżku i tematów typu "jemu opada". Niestety to są fakty i tego się nie zakrzyczy. Ważne więc jest żeby facet potrafił z tego wyjść.

21

Odp: Upadek mężczyzn.

Zgadzam się, to już trwa od jakiegoś czasu, sama pamiętam, jak do szkoły chodziłam to chłopcy uczyli się gorzej od dziewzynek, mieli problemy z zachowaniem.
Pornografia - była od zawsze, ale nigdy przedtem nie było tak łatwo o dostęp do niej, trzeba się było postarać, to raz, dwa, te filmy nie były aż tak dosadne. Teraz chłopcy się naoglądają i myślą, że tak właśnie to się robi z dziewczynkami. Słyszałam wręcz historię o młodych facetach uciekających w panice na widok kobiecego owłosienia łonowego - bo oni nie wiedzieli, że TO tak wygląda big_smile
Albo temat z tego forum - kursy uwodzenia. Do niedawna, w pokoleniu mojego ojca, dziadka, nie trzeba było uczyć facetów, jak zagadać do kobiety. Sami wiedzieli. A dziś faceci są tak nieśmiali, tak wystraszeni kobiet, ich emancypacji, że bez durnych kursów boją się nawet próbować.

Podsumowując: nie jest dobrze.

22

Odp: Upadek mężczyzn.
CatLady napisał/a:

Słyszałam wręcz historię o młodych facetach uciekających w panice na widok kobiecego owłosienia łonowego - bo oni nie wiedzieli, że TO tak wygląda big_smile

To ja słyszałam o mężczyznach, którzy widząc fartuszek hotentocki myśleli, że kobieta jest chora albo... że jest hermafrodytą. To już jest po prostu żałosne. big_smile

W takim razie w czym tkwią przyczyny sukcesu mężczyzn, którzy nie mają problemów opisanych w temacie? Tzn. potrafią stworzyć z kobietą satysfakcjonujący związek, potrafią rozmawiać, nie boją się ludzi i wyzwań, dobrze się uczą, nie spędzają całego wolnego czasu grając w gry komputerowe, nie oglądają nałogowo porno itp.? Tacy mężczyźni przecież istnieją i mają się dobrze  (na szczęście).

23

Odp: Upadek mężczyzn.
cslady napisał/a:

W takim razie w czym tkwią przyczyny sukcesu mężczyzn, którzy nie mają problemów opisanych w temacie?

Cały czas rozchodzi się o archetyp samca,najsilniejsze geny go mają,słabe nie,dlatego słabe wyginą,w tym mój tongue
Selekcja naturalna i tyle.

24

Odp: Upadek mężczyzn.

Dzięki cslady za nową frazę: fartuszek hotentocki, nie znałam, sprawdziłam smile

Wydaje mi się że nie ma tutaj co dużo deliberować, jak to jest, że prawdziwi mężczyźni istnieją. Wychowanie, wychowanie, wychowanie... Samo dziecko nie nauczy się niczego i należy dać mu wzorce. Jak to ktoś napisał: samotne matki mają nieco mniejsze możliwości wychowawcze (z pełnym szacunkiem do samotnych matek). Mam na myśli to, że właśnie chłopiec nie ma wzorca męskiego na codzień i wiele przykładów, wzorców mu ucieka, bo ich po prostu na codzień nie ma.

25 Ostatnio edytowany przez cslady (2015-06-20 22:04:46)

Odp: Upadek mężczyzn.

Poruszacie w sumie problem tych ciapowatych mężczyzn, którzy mają wiele kobiecych cech, ale według mnie ten psycholog pisze też o takich typowych dyskotekowych kogucikach, których w niektórych tematach na forum określano jako samców alfa. Przecież oni tak samo nie są w stanie stworzyć związku. Mają chore wyobrażenie o seksie, szybko się nudzą, skaczą z kobiety na kobietę, ciągle potrzebują nowego pobudzenia itp. Ot, tyle że nie są nieśmiali. Ale pod tą prostacką warstwą zewnętrzną może też kryć się facet, który boi się odrzucenia i dlatego woli dziewczyny na jedną noc. Dlatego moim zdaniem to nie jest takie proste.

26 Ostatnio edytowany przez Colt47 (2015-06-20 22:29:35)

Odp: Upadek mężczyzn.
theonlyone napisał/a:
cslady napisał/a:

W takim razie w czym tkwią przyczyny sukcesu mężczyzn, którzy nie mają problemów opisanych w temacie?

Cały czas rozchodzi się o archetyp samca,najsilniejsze geny go mają,słabe nie,dlatego słabe wyginą,w tym mój tongue
Selekcja naturalna i tyle.

Słaby gen nie tak łatwo umiera. Upraszczając.
Gdy słaby gen posiada mężczyzna to wybierając sobie słabszą kobiete od niego samego (bo na gorszego od siebie by nie spojrzała) kolejne pokolejnie będzie równe lub słabsze niz poprzednie. Jeśli kobieta z silniejszymi genami wybierze słabszego np z powodu starzenia, desperacji, lub bedzie to wpadka po alkoholu to dziecko moze odziedziedzyc silniejsze geny matki i takie pokolenie dluzej przetrwa. Slabe moze rodzic slabsze, ale nie musi. Tak samo jak silny samiec zaliczy bardzo słabą samice. Z tego tez moze byc slabe potomstwo, ale nie musi. Pamietajmy ze zalezy to od 2 stron. Najslabsze geny choruja od dziecka i umieraja bardzo szybko, wiec jesli czujesz sie zdrowy to niekoniecznie masz najslabsze geny do przekazania. Jest przeciez jeszcze inteligencja i inne skladowe genow.

cslady napisał/a:

Poruszacie w sumie problem tych ciapowatych mężczyzn, którzy mają wiele kobiecych cech, ale według mnie ten psycholog pisze też o takich typowych dyskotekowych kogucikach, których w niektórych tematach na forum określano jako samców alfa. Przecież oni tak samo nie są w stanie stworzyć związku. Mają chore wyobrażenie o seksie, szybko się nudzą, skaczą z kobiety na kobietę, ciągle potrzebują nowego pobudzenia itp. Ot, tyle że nie są nieśmiali. Ale pod tą prostacką warstwą zewnętrzną może też kryć się facet, który boi się odrzucenia i dlatego woli dziewczyny na jedną noc. Dlatego moim zdaniem to nie jest takie proste.

Geny ale i wzorzec rodzinny. Tyle ze silny gen jest bardzo odporny i na wszelakie bodzce psychiczne i fizyczne, wiec wzorzec rodzinny ma u niego o tyle mniejsze znaczenie, ze jest jedynie wskazowka postepowania ktore jak mu bedzie niewygodnie to zmieni. U slabszych jest jak drogowskaz, ktory by chcieli zmienic ale raczej sie to nie udaje.

Samcow alfa jest jedynie 7%, wiec to mam nadzieje jedynie osmieszajace stanowisko cwaniakow ktorzy czerpia pewnosc siebie z przewagi fizycznej, tępoty, niezłego wyglądu albo umiejetnosci manipulowania rozmowcow. Alfa nie będzie chlał i sie bawił jak prostak podrywajac najlatwiejsze panienki.

27

Odp: Upadek mężczyzn.
cslady napisał/a:

Poruszacie w sumie problem tych ciapowatych mężczyzn, którzy mają wiele kobiecych cech, ale według mnie ten psycholog pisze też o takich typowych dyskotekowych kogucikach, których w niektórych tematach na forum określano jako samców alfa. Przecież oni tak samo nie są w stanie stworzyć związku. Mają chore wyobrażenie o seksie, szybko się nudzą, skaczą z kobiety na kobietę, ciągle potrzebują nowego pobudzenia itp. Ot, tyle że nie są nieśmiali. Ale pod tą prostacką warstwą zewnętrzną może też kryć się facet, który boi się odrzucenia i dlatego woli dziewczyny na jedną noc. Dlatego moim zdaniem to nie jest takie proste.

Jak większość osób,nie tylko z forum,nie masz pojęcia,kto to jest samiec alfa.

28

Odp: Upadek mężczyzn.
theonlyone napisał/a:

Jak większość osób,nie tylko z forum,nie masz pojęcia,kto to jest samiec alfa.

Czytaj ze zrozumieniem. Nigdzie nie napisałam, że to samce alfa w mojej definicji, tylko ludzie tak ich określają.

29

Odp: Upadek mężczyzn.
cslady napisał/a:
theonlyone napisał/a:

Jak większość osób,nie tylko z forum,nie masz pojęcia,kto to jest samiec alfa.

Czytaj ze zrozumieniem. Nigdzie nie napisałam, że to samce alfa w mojej definicji, tylko ludzie tak ich określają.

Definicja samca alfa jest jedna i nie interesuje mnie jak inni ich "określają" 
Mylicie faceta typu maczo z samcem alfa.

30 Ostatnio edytowany przez piroman1981 (2015-06-20 23:34:15)

Odp: Upadek mężczyzn.
cslady napisał/a:

Psycholog Philip Zimbardo przedstawia współczesną męskość w sposób bardzo krytyczny. Chłopcy według niego mają problemy w szkole, w relacjach z kobietami, w kontaktach seksualnych itp. Zauważa, że kobiety już na poziomie edukacji przewyższają mężczyzn. W szkole lepiej się uczą, a chłopcy o 30% częściej niż dziewczyny porzucają edukację. 2/3 uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi to chłopcy. U współczesnych mężczyzn możemy zaobserwować lęk przed bliskością - szczególnie przed kontaktami z płcią przeciwną. Częściej są nieśmiali, niedostosowani i boją się odrzucenia. Mają problem z odpowiednim odczytywaniem mowy ciała (nawet korzystając z podręczników), sygnałów werbalnych i niewerbalnych. Zimbardo widzi problem w uzależnieniu od pobudzenia. Już od wieku nastoletniego chłopcy odczuwają ciągłą potrzebę czegoś nowego. Daje im to świat Internetu, gry komputerowe oraz oglądanie pornografii. Już przeciętny chłopak ogląda ok. 50 klipów pornograficznych tygodniowo. Nie rozumie różnicy między seksem z tych filmów a rzeczywistością. Mężczyźni nie są przystosowani do tradycyjnej edukacji oraz do stopniowego budowania związków, ponieważ reagują głównie na zmiany, nowości, podniecenie i ciągłe pobudzenie seksualne.

Co o tym sądzicie? Czy psycholog wyolbrzymia problem? Czy z mężczyznami rzeczywiście jest tak źle?

W szkołach a potem na studiach  nawał przedmiotów do nauki i zawalanie głowy wiedzą bezużyteczną którą potem nie wykorzystają w praktyce zawodowej bo szkoły nie mają ludzi kształcić tylko odsiać od potemcjalnych lepszych miejsc pracy od tych którym do nauki nie starcza sił i chęci (zlikwidowano szkoły przyuczające do zawodu co było ogromnym błędem bo specjaliści którzy je pokończyli wiele lat temu po podszlifowaniu umiejętności jako fachowcy dawno stąd pouciekali za granicę harować tam za lepsze pensje). Zniewolone gospodarczo kraje żyjące na kredyt i dalej idąc - ludzie żyjący na kredyt harujący w firmach nie mający czasu dla ich równie harujących (bezużytecznie) dzieciaków. Dalej idąc - samotne mamuśki którym zachciało się dziecka i sobie znalazły dawców nasienia nie myśląc o tym że wychowanie dzieciaka bez ojca odbije się poważnie na jego życiu potem. Czy związki rozwalone gdzie zabrakło czasu na ich naprawę bo była masa codziennych przytłaczających problemów. I gówniane wzorce w telewizji o skokach w bok, zdradach, oszustwach. Ludzie na życiowych zakrętach biorą z tego wzorce a potem lądują w czarnej dupie bo przewalanie historyjek tego typu na życie okazuje się że ma swoje ciemne strony których w "źródłach inspiracji" nigdy się nie pokazuje.
Internet, telewizja, gazety. Kiedyś żeby książka była wydana musiała przejść pewną selekcję i była dopuszczana. Dzisiaj to kwestia władowania kasy w promocje a treść każdy ma gdzieś bo krąg odbiorców zawsze się znajdzie. Piękna oprawa w gównem w środku bez żadnej kontroli. Gówniana wiedza na blogach, forach "kursach uwodzenia" i tym podobnych źródłach bez żadnej selekcji o ich rzetelności najłatwiej dostępna. Ciemna strona tzw. "tolerancji" czy tam "demokracji" gdzie obok ras, wyznania czy poglądów toleruje się też głupotę, krętactwo, płytkie prymitywne wartości, które rozwalają te prawdziwe na które po prostu trzeba mieć czas i spokój. A jego nie ma.

Generalnie temat na cała książkę. Ale jak młody facet w takim świecie z tysięcy wzorców i rad jak postępować ma znaleźć te prawidłowe? Weźmie to co najłatwiejsze i to co wyda się najbardziej atrakcyjne. Jak jest inteligentny to się czegoś po tym nauczy, jak jest kretynem to nim pozostanie.

31 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-06-21 03:40:00)

Odp: Upadek mężczyzn.

Coś takiego faktycznie można zaobserwować. Nie oznacza to, że każdy tak ma, bez przesady, ale coś w tym może być. Jedzenie na pewno ma wpływ, wiadomo, na nas wszystkich, smutne, ale prawdziwe. Coraz więcej jest chociażby osób mających problemów hormonalne, np ja, gdzie raczej to nie genetyczne, bo moja mama, babcia i generalnie praktycznie wszystkie osoby w rodzinie, z pokoleń wcześniejszych raczej miały płodność jak w zegarku. Problem można minimalizować wybierając jedzenie rozsądnie, racja, ale nie jest to łatwe i myślę, że negatywnego wpływu jedzenia na organizm i tak się całkiem nie uniknie. To smutne, prawda. Kurczaki są często faszerowane hormonami i już ma to duży wpływ na kobietę, a co dopiero na mężczyznę. Faktycznie zdecydowanie może to mieć wpływ na podwyższenie się u faceta poziomu hormonów kobiecych, a obniżenie hormonów męskich. A hormony wpływ na organizm mają duży. No i nadwaga, otyłość też ma wpływ, obecnie nadwaga mnie dotyczy i będę stopniowo zrzucać. Dostęp do pisemek pornograficznych, kaset kiedyś też był, ale raczej sporo mniejszy i nie na taką skalę. Raczej nie wmawiano jeszcze ileś lat temu, że kobieta, żeby atrakcyjna musi być cała wydepilowana (nie mówię, że to źle jak kobieta się goli, sama to robię, ale też nie przejmuje się jak nie wydepiluję się cała, nie szaleję, robię jak chcę, zwłaszcza, że mam wrażliwą skórę, więc golenie na zero dla mnie też niezbyt dobre w pewnych miejscach i tam ogolę, ale też coś zostawię). 

Teraz wszędzie krzyczą, że kobieta ma być cała idealnie gładka, w porno też tak jest, czasem potem faceci myślą, że tak być musi. Rodzi się mało miejsca dla indywidualizmu, tylko pokazywanie, że powinniśmy wyglądać tak czy tak, być tacy czy tacy. Oczywiście kolorowymi gazetkami nie ma też co się przejmować, ale jednak działa to w pewny sposób na podświadomość i niektóre kobiety np. za bardzo się potem przejmują. Chłopiec wychowywany tylko przez mamę ma może trudniej, ale trzeba pamiętać, że to też jest raczej sytuacja do wypracowania. Może też niektórzy mężczyźni stali się zbyt nieśmiali, bo media też trochę tak pokazują, że powinni być męscy, tacy i tacy, kobiety też czasem przesadzają w tym względzie i może to trochę taki bunt? Ja nie uważam, że mężczyzna musi być konkretnie taki czy taki, wszędzie pewnie najlepszy umiar, ale też nie sądzę, by musiał cały czas być twardy. Lubię też wrażliwych mężczyzn i o ile nie jest to użalanie się ciągłe nad światem - co nie jest fajne u nikogo, to mi to nie przeszkadza. Bardziej nie podoba mi się jak facet ukrywa wszelkie uczucia, bo myśli, że nie wypada, co jest moim zdaniem bzdurą i to prowadzi do złych rzeczy. Lepiej jak mówi o swoich uczuciach, nie dusi ich w sobie - chociaż ok, może nie każdy facet może potrzebuje mówić o uczuciach, ale wielu pewnie tak, bo wtedy widać, że niczego nie udaje, a każdy z nas czasem potrzebuje wsparcia, facet tak samo i tego nie uważam za nic złego. Kursy uwodzenia zaś to moim zdaniem trochę wyciąganie kasy od naiwnych facetów, chociaż być może komuś pomogą, już ich sprawa. Jak dodadzą komuś pewności siebie, to dobrze, ale trzeba pamiętać, że samemu trzeba nad tym pracować, samo to nie przyjdzie.

32

Odp: Upadek mężczyzn.

a czy nie jest tak, ze czasy sie zmieniaja(internet, komunikacja, swiat staje sie jedna wioska)
i zmienia sie zarowno meskosc jak i kobiecosc....

kobiety sie skarza, "gdzie ci faceci, prawdziwi tacy..."
a mezczyzni sie skarza, ze szukaja "kobiecej kobiety- tylko tyle i az tyle" - i tez znalezc nie moga....


kobiety sie usamodzielnily, wyemancypowaly, wyreczaja mezczyzn w pracy, posylaja mezow do garow,rozwiazuja za nich problemy, (zamiast wspierac ich w rozwiazywaniu)
mezczyzni glupieja- wystarczy poczytac forum:
- kwiatek na randce= problem na miare zalozenia tematu...
- szkoly uwodzenia oparte na teorii, ze kobiety lubia bad boyow
-porady"nie badz mieczakiem", w innym temacie" komplementuj ja, nadskakuj"

kobiety tez rozmaicie reaguja-jedne nudza sie z uczynnym partnerem, inne skarza na to, ze lobyz, jedne, ze niesamodzielny, inne, ze zbyt samodzielny

ustalone od wiekow reguly gry szlag trafil, kazdy ma swoje wyobrazenie zwiazku, milosci, i rol kobiecych/meskich.

czy to dobrze, czy zle?

po prostu inaczej- mamy wiecej mozliwosci wyboru, wiecej kombinacji, wieksza roznorodnosc oczekiwan.
a czy umiemy w tej roznorodnosci odnalezc siebie? swoja role, swoje oczekiwania? czy umiemy - kazdy sobie- sprecyzowac co dla niego dobre, co wybiera, czego szuka, czego chce?- to juz inna sprawa.

stety/ niestety- mezczyzna nie sluzy juz do tego, zeby bizona do jaskini przytargal, nie jest kobiecie niezbedny do przetrwania, nie ma wladzy zawleczenia jej przed oltarz za wlosy, i nie musi smierdziec potem, koniem i koniakiem.
musi minac wiecej niz jedno pokolenie, zeby ludzie jakos sie w tych nowych warunkach odnalezli...
jeszcze moje pokolenie wychowywalo sie/ poznawalo sie bez komorek, o necie nie wspomne, bez prywatnych szkol, bez wielu udogodnien.
bylo wychowywane wedlug wzorcow swoich rodzicow...
moj syn zyje w innym swiecie-nawiazuje kontakty w inny sposob, inne sa normy.
mozna sie pogubic,...i mozna sie zastanowic, jak sie odnalezc....

33

Odp: Upadek mężczyzn.

Z takich moich prywatnych obserwacji zauważyłam, że mężczyźni boją się niezależnych kobiet. Szukają cichych, skromnych myszek, które można sobie podporządkować. Jeśli kobieta ma własne zdanie, jest niezależna pod każdym względem, to znaczna część facetów wymięknie. Takie kobiety nadają się do romansu, ale do budowania związków faceci szukają raczej zakompleksionych, usłużnych i posłusznych. Oczywiście nie uogólniam tu, że "wszyscy mężczyźni tacy są", bo nie są. Mówię tylko o tym, co ja obserwuję u siebie.

Ale z czasów, gdy jeszcze umawiałam się na randki, pamiętam, że mężczyźni rzeczywiście strasznie szybko się nudzą. Tzn. nie mną, bo nigdy nie spotykałam się długo z jednym, więc trudno ocenić. Ogólnie szybko się nudzą. Ciężko im było usiedzieć na tyłku i poprowadzić ciekawą rozmowę, nawet po spotkaniu na rolkach, basenie itp. O ile bardzo lubię aktywne spotkania, to po jakimś czasie przestawały mnie bawić, bo na basen albo do kina wolę iść sama. Jeśli ktoś panicznie unika wszelkich rozmów, to właściwie po co mam spotykać się z kimś takim? To z kolei mnie nudzi, bo równie dobrze mogłabym sobie zgarnąć na basen pierwszego lepszego nieznajomego z ulicy.

34

Odp: Upadek mężczyzn.

Uważam, że upadek mężczyzn jest wprost proporcjonalny do upadku kobiet. Dożyliśmy czasów,  w których niemal wstyd jest być kobietą - wychowanie dzieci i prowadzenie domu grozi nadaniem etykietki "kury domowej". Coraz więcej kobiet nie chce mieć dzieci, bo tak jest wygodniej. Nazywamy to rozsądkiem, ale w 90% to wygoda - możliwość skupienia się tylko i wyłącznie na sobie i swoich potrzebach.
Kobiety NIE CHCĄ być kobietami, a jednocześnie chcą wokół siebie męskich mężczyzn.

Żyjemy w zbyt wygodnym świecie - zapomnieliśmy już czym jest walka o przetrwanie i nam się w głowach poprzewracało - teraz ludzie nie muszą walczyć z przeciwnościami losu, tylko z innymi ludźmi o miejsce do życia. Nie potrzebujemy się jednoczyć, tylko chcemy się separować - tak działa przeludnienie, a w związku z tym nie chcemy tworzyć wielkich, silnych rodzin, w których każdy ma swoje miejsce i swoją rolę - dlatego role płciowe przestają mieć znaczenie.

Chcemy mężczyzn męskich: zaradnych, odpowiedzialnych, odważnych a same odrzucamy cechy kobiece - teraz to my oczekujemy, ze facet będzie nam kolacje przygotowywał, jeszcze pewnie ze świecami big_smile

Jeżeli chcemy w swoim otoczeniu "prawdziwych" mężczyzn to musimy same stać się "prawdziwymi" kobietami. Nie da się wymagać tylko od jednej strony "cudownego ozdrowienia":P

35

Odp: Upadek mężczyzn.

Masz 38+2 lata, to czy jak miałaś połowę tego też tak było smile?

36

Odp: Upadek mężczyzn.

Oczywiście, że to wszystko już było, ale w mniejszym stopniu. Wtedy jeszcze mało kogo dziwiło, że kobieta po urodzeniu dziecka chce zostać w domu na urlopie wychowawczym, nie było niczym dziwnym, ze to kobieta gotuje obiad i że kobieta POWINNA umieć gotować mniej więcej w takim samym stopniu jak mężczyzna POWINIEN umieć ją obronić tongue

Ale to wszystko już trwało.

37

Odp: Upadek mężczyzn.

No tak... bo jak można dziś mówić takie herezje, że facet jest w czymś lepszy od kobiety i odwrotnie. Jak ja bardzo nie pasuję do dzisiejszego społeczeństwa .;_:

38 Ostatnio edytowany przez CatLady (2015-06-21 12:47:56)

Odp: Upadek mężczyzn.
cslady napisał/a:

do budowania związków faceci szukają raczej zakompleksionych, usłużnych i posłusznych.

To się sumuje w jedym słowie: ułożona. Wszyscy szukający dziewczyny na stałe szukają normalnej (cokolwiek by to miało oznaczać) bądź ułożonej. Te dwa słowa najczęściej się pojawiaą w anonsach na stronach randkowych, w rozmowach itp.

39 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-06-21 12:58:39)

Odp: Upadek mężczyzn.

No a kogo mają szukać? Kobiet-drwali? big_smile
W necie jest też mnóstwo ogłoszeń mężczyzn szukających dominujących kobiet - oni mogą prać, sprzatać i gotować, ale kobieta ma być dominantką z natury i z wyboru - i co? Mało która chce takiego faceta, chociaż przecież to by było spełnienie marzeń wielu kobiet - mieć w domu samca w fartuszku i kapciach a samej być królowa wokół której  będzie się jego świat kręcił.

Ale jednak coś w tym układzie zgrzyta... Facet powinien być facetem, a nie pół-kobietą i takiego pół-faceta się nie chce! Po co kobiecie w domu podróbka kobiety?

Jednak w druga stronę to by się chciało - chciało by się być pół-mężczyzną: silną, zdecydowaną, samodzielną a przy okazji być obiektem pożądania dla "prawdziwych" mężczyzn big_smile Ale po co mężczyźnie w domu podróbka drugiego mężczyzny?

Ot, kobieca logika... to przynajmniej jeszcze pozostało bez zmian big_smile

40

Odp: Upadek mężczyzn.
CatLady napisał/a:

To się sumuje w jedym słowie: ułożona. Wszyscy szukający dziewczyny na stałe szukają normalnej (cokolwiek by to miało oznaczać) bądź ułożonej. Te dwa słowa najczęściej się pojawiaą w anonsach na stronach randkowych, w rozmowach itp.

Jeszcze często pojawia się określenie "spokojna" (cokolwiek to znaczy).

Iceni, ja nie uważam, że facet, który dzieli się ze mną obowiązkami domowymi lub ugotuje mi kolację jest mniej męski. Wprost przeciwnie. Męski mężczyzna nie musi nikomu niczego udowadniać i przestrzegać jakichś chorych podziałów. Ja z kolei nie mam niczego przeciwko umyciu samochodu, wymianie oleju, uzupełnieniu płynu do spryskiwaczy, samodzielnym zatankowaniu itp. Nie uważam się przez to za mało kobiecą, bo męskość i kobiecość to dla mnie przede wszystkim stan umysłu, a nie wykonywane czynności. Nie chciałabym cofnąć się do świata z tradycyjnym podziałem ról, gdzie kobieta powinna rodzić dzieci. Uważasz, że w związku partnerskim kobieta jest mało kobieca, a mężczyzna mało męski? Ja tak nie sądzę.

41

Odp: Upadek mężczyzn.
cslady napisał/a:

Z takich moich prywatnych obserwacji zauważyłam, że mężczyźni boją się niezależnych kobiet. Szukają cichych, skromnych myszek, które można sobie podporządkować. Jeśli kobieta ma własne zdanie, jest niezależna pod każdym względem, to znaczna część facetów wymięknie. Takie kobiety nadają się do romansu, ale do budowania związków faceci szukają raczej zakompleksionych, usłużnych i posłusznych. Oczywiście nie uogólniam tu, że "wszyscy mężczyźni tacy są", bo nie są. Mówię tylko o tym, co ja obserwuję u siebie.

Tez to zaobserwowałam, mężczna/chłopak czuje sie przy niej głupi i nieatrakcyjny i boi sie, że prędzej czy później ona go odrzuci. A Polacy to moim zdaniem w ogóle jakis dziwny naród.

42

Odp: Upadek mężczyzn.
CatLady napisał/a:
cslady napisał/a:

do budowania związków faceci szukają raczej zakompleksionych, usłużnych i posłusznych.

To się sumuje w jedym słowie: ułożona. Wszyscy szukający dziewczyny na stałe szukają normalnej (cokolwiek by to miało oznaczać) bądź ułożonej. Te dwa słowa najczęściej się pojawiaą w anonsach na stronach randkowych, w rozmowach itp.

... czyli takiej, która wzbudza zaufanie big_smile

43

Odp: Upadek mężczyzn.
MFG napisał/a:
CatLady napisał/a:
cslady napisał/a:

do budowania związków faceci szukają raczej zakompleksionych, usłużnych i posłusznych.

To się sumuje w jedym słowie: ułożona. Wszyscy szukający dziewczyny na stałe szukają normalnej (cokolwiek by to miało oznaczać) bądź ułożonej. Te dwa słowa najczęściej się pojawiaą w anonsach na stronach randkowych, w rozmowach itp.

... czyli takiej, która wzbudza zaufanie big_smile

"Ułożony/a" - słowo, na które mam alergię. Ułożony to może być pies...

44

Odp: Upadek mężczyzn.
cslady napisał/a:
CatLady napisał/a:

To się sumuje w jedym słowie: ułożona. Wszyscy szukający dziewczyny na stałe szukają normalnej (cokolwiek by to miało oznaczać) bądź ułożonej. Te dwa słowa najczęściej się pojawiaą w anonsach na stronach randkowych, w rozmowach itp.

Jeszcze często pojawia się określenie "spokojna" (cokolwiek to znaczy).

Iceni, ja nie uważam, że facet, który dzieli się ze mną obowiązkami domowymi lub ugotuje mi kolację jest mniej męski. Wprost przeciwnie. Męski mężczyzna nie musi nikomu niczego udowadniać i przestrzegać jakichś chorych podziałów. Ja z kolei nie mam niczego przeciwko umyciu samochodu, wymianie oleju, uzupełnieniu płynu do spryskiwaczy, samodzielnym zatankowaniu itp. Nie uważam się przez to za mało kobiecą, bo męskość i kobiecość to dla mnie przede wszystkim stan umysłu, a nie wykonywane czynności. Nie chciałabym cofnąć się do świata z tradycyjnym podziałem ról, gdzie kobieta powinna rodzić dzieci. Uważasz, że w związku partnerskim kobieta jest mało kobieca, a mężczyzna mało męski? Ja tak nie sądzę.

No na pewno nie chciałabym doczekać czasów kiedy to mężczyzna powinien rodzić dzieci tongue

45

Odp: Upadek mężczyzn.

Trudno zeby mezczyzni nie byli mniej pewni siebie, jak kobiety bez przerwy podnosza wymagania, bo marzy im sie ksiaze na bialym koniu. Dawniej kazdy mogl byc pewien, ze bedzie mial zone, bo gwarantowal mu to sam status mezczyzny, ktory stawial go wyzej w spoleczenstwie. A teraz co? Samo bycie facetem nie wystarczy. Teraz trzeba miec mieszkanie, samochod, dobrze platna prace, atrakcyjny wyglad, a jak sie tego nie ma to "wielkie damy" kreca noskiem. Efekt jest taki, ze kto nie spelnia tych wymagan, ten nie ma szansy u kobiet. Dawniej kobiety byly dla kazdego, teraz staja sie towarem luksusowym, na ktory stac tylko tych najbardziej przebojowych, ktorzy sa w stanie spelnic wygorowane wymagania. Gdyby zawsze bylo tak jak teraz to ludzkosc wyginelaby chyba w sredniowieczu.

46

Odp: Upadek mężczyzn.

Straszne jest to, ze obecnie kobiety, które robią kariery zaczynają traktować inne kobiety, które tych karier robić nie chcą, ale wolą się skupić na wychowaniu dziec,i bo to im sprawia satysfakcję, w taki sam sposób, jak sto lat temu traktowali mężczyźni - z wyższością i czasem nawet pogarda, jakby wychowywanie dzieci, a co gorsze czerpanie z tego SATYSFAKCJI było czymś gorszym a nawet wstydliwym.

Kiedyś bycie "panią domu" było pracą na cały etat, teraz jest tylko dodatkiem, jednym z elementów - a skutek jest taki, ze szkoły są przepełnione zaniedbanymi dziećmi. Bo teraz wychowywać ma szkoła, a nie matki...

47

Odp: Upadek mężczyzn.
MFG napisał/a:
CatLady napisał/a:
cslady napisał/a:

do budowania związków faceci szukają raczej zakompleksionych, usłużnych i posłusznych.

To się sumuje w jedym słowie: ułożona. Wszyscy szukający dziewczyny na stałe szukają normalnej (cokolwiek by to miało oznaczać) bądź ułożonej. Te dwa słowa najczęściej się pojawiają w anonsach na stronach randkowych, w rozmowach itp.

... czyli takiej, która wzbudza zaufanie big_smile

A taka, która jest pewna siebie, zdecydowana zaufania nie wzbudza? No chyba, że mówimy o zakompleksionych facetach...
Tacy nieufni faceci boją się wyzwania, boją się osób, które same nie są wystraszone. Tacy faceci lubią, jak mogą kobiecie mówić co ma robić, jak ma wyglądać i jak ona się cieszy z tego, że jest tresowana.

48

Odp: Upadek mężczyzn.
matwiej napisał/a:

Trudno zeby mezczyzni nie byli mniej pewni siebie, jak kobiety bez przerwy podnosza wymagania, bo marzy im sie ksiaze na bialym koniu. Dawniej kazdy mogl byc pewien, ze bedzie mial zone, bo gwarantowal mu to sam status mezczyzny, ktory stawial go wyzej w spoleczenstwie. A teraz co? Samo bycie facetem nie wystarczy. Teraz trzeba miec mieszkanie, samochod, dobrze platna prace, atrakcyjny wyglad, a jak sie tego nie ma to "wielkie damy" kreca noskiem. Efekt jest taki, ze kto nie spelnia tych wymagan, ten nie ma szansy u kobiet. Dawniej kobiety byly dla kazdego, teraz staja sie towarem luksusowym, na ktory stac tylko tych najbardziej przebojowych, ktorzy sa w stanie spelnic wygorowane wymagania. Gdyby zawsze bylo tak jak teraz to ludzkosc wyginelaby chyba w sredniowieczu.

Hehehe dobre. No tak, kobieta powinna się "należeć" każdemu przez sam fakt odmiennej płci. A mężczyźni to nie mają wymagań. Nie oczekują dziewic, nie kręcą nosem, nie chcą mieć ładnych, spokojnych i ułożonych. Wcale. big_smile No, mężczyznom to praktycznie wszystko jedno i wcale nie szukają księżniczki.:D

49 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-06-21 13:56:18)

Odp: Upadek mężczyzn.

No nie wiem... Jak pamiętam, to moja babcia zawsze dyktowała kto i jak ma być ubrany - poczynając od swoich dzieci a na dziadku kończąc big_smile  Na pewno nie była "zakompleksiona i wystraszona" ale nie przychodziło jej do głowy, żeby kazać dziadkowi przyszywać dzieciom pourywane guziki albo plewić w warzywniaku tak samo jak sama nie rwała się do klepania kosy czy naprawiania uprzęży dla konia big_smile

Choć oboje potrafili wykonywać większość obowiązków drugiej strony, to dziadek wiedział, ze bez babci będzie chodził w podartych gaciach i głodny, a babcia bez dziadka może się i naje, ale jej dzieci będą głodować:P

_________

Kiedyś czytałam, ze jeszcze jakieś 150 lat temu przeciętny człowiek znał (tzn spotykał się, nie ze jakiś tam stryjeczny dziadek wujka, którego widział raz w życiu, chodzi o w miarę częste kontakty, łącznie ze znaniem kogoś z widzenia, ale widzenia częstego) około...200 osób. I z tych 200 osób wybierał sobie przyjaciół, żonę, współpracowników itd.

Obecnie jest to około 2 do 5 tysięcy osób!

Mając do dyspozycji 200 osób, z czego połowa to mężczyźni, połowa pozostałej połowy to dzieci i starcy a z tej ćwiartki połowa to osoby już w związkach zostawało mu może 20 osób do dyspozycji na znalezienie swojej drugiej połówki - wybór był nader ograniczony, a więc prosty - mało kto kręcił nosem, bo im dłużej wybrzydzał tym bardziej pula się zawężała tongue

Teraz codziennie mijamy tysiące ludzi - możemy wybrzydzać, a więc wybrzydzamy tongue Co wcale nie oznacza, ze nasze decyzje sa bardziej trafne big_smile

50

Odp: Upadek mężczyzn.

Dobrze piszecie, ale ja nie tylko Mężczyźni się zmienili, bo Kobiety też i dlatego to tak wygląda jak wygląda. Niema co wspominać jak było kiedyś, bo to już nie wróci co nie zmienia faktu, że kiedyś wyglądało to lepiej. Teraz kobiety chcą równouprawnienia na nie których kierunkach już wygryzają mężczyzn, a później narzeka się, że teraz to ciężko o prawdziwego mężczyznę i bla, bla. Po prostu teraz dużo młodych ma słabą psychikę jak trafi na taką "dominatorkę", bo miękkną. Po swoich obserwacjach zauważyłem, że jak Kobieta owinie sobie wokół paluszka jakiegoś Faceta to później z nim się rozstaje, bo jest mało męski itd. Najgorszym błędem Faceta jest uleganie na wszystko i brak własnego zdania. To, że facet ugotuje coś czy upierze czy coś innego nie zmienia go w mało-męskiego, bo teraz zazwyczaj jest podział obowiązków w domu i brak stereotypowych zasad. Jeżeli ojciec uczestniczy w wychowaniu i, że tak powiem czuwa "twardą" ręką nad synem to wychowa go w jakimś stopniu na Faceta. Jeżeli matka wychowuje sama to wątpię by on stał się prawdziwym facetem, bo będzie go wychowywać pod własne widzi-misie. W tych wszystkich zmianach Facetów ma duży wpływ zmian Kobiet i nikt temu nie zaprzeczy. A zauważyłem także, że jak Facet czuwa "twardą" ręką to Kobieta narzeka, bo jej marzy się księciunio na białym koniu. Tak źle i tak nie dobrze.

matwiej napisał/a:

Trudno zeby mezczyzni nie byli mniej pewni siebie, jak kobiety bez przerwy podnosza wymagania, bo marzy im sie ksiaze na bialym koniu. Dawniej kazdy mogl byc pewien, ze bedzie mial zone, bo gwarantowal mu to sam status mezczyzny, ktory stawial go wyzej w spoleczenstwie. A teraz co? Samo bycie facetem nie wystarczy. Teraz trzeba miec mieszkanie, samochod, dobrze platna prace, atrakcyjny wyglad, a jak sie tego nie ma to "wielkie damy" kreca noskiem. Efekt jest taki, ze kto nie spelnia tych wymagan, ten nie ma szansy u kobiet. Dawniej kobiety byly dla kazdego, teraz staja sie towarem luksusowym, na ktory stac tylko tych najbardziej przebojowych, ktorzy sa w stanie spelnic wygorowane wymagania. Gdyby zawsze bylo tak jak teraz to ludzkosc wyginelaby chyba w sredniowieczu.

Wiesz z moich obserwowań wynika, że nie do końca jest tak jak mówisz. Faktycznie są takie przypadki, ale nie wszystkie Kobiety są takie same. Najlepiej być sobą i nie pokazywanie kogoś kim się nie jest, a masz szansę, że znajdziesz Kobietę bez problemu. Faceci popadają w taki stan, a ja to samochodu nie mam i bla bla i żadna mnie nie zechce ( wiem, że tak jest ). Teraz nie którzy myślą, że bez jakichś czynników nie będą mieli Kobiety, a tu są w błędzie. No, ale fakt faktem Kobiety mają coraz większe wymagania w stosunku do Faceta.

51

Odp: Upadek mężczyzn.
Iceni napisał/a:

No nie wiem... Jak pamiętam, to moja babcia zawsze dyktowała kto i jak ma być ubrany - poczynając od swoich dzieci a na dziadku kończąc big_smile  Na pewno nie była "zakompleksiona i wystraszona" ale nie przychodziło jej do głowy, żeby kazać dziadkowi przyszywać dzieciom pourywane guziki albo plewić w warzywniaku tak samo jak sama nie rwała się do klepania kosy czy naprawiania uprzęży dla konia big_smile

Choć oboje potrafili wykonywać większość obowiązków drugiej strony, to dziadek wiedział, ze bez babci będzie chodził w podartych gaciach i głodny, a babcia bez dziadka może się i naje, ale jej dzieci będą głodować:P

A czy ktoś komuś cokolwiek każe? Bo ja znam różne związki i każdy ma indywidualny podział obowiązków. Chodzi o to, że gdy obie strony pracują, to podział powinien być w miarę równy. Takich typowo męskich obowiązków jest bardzo mało i są one od czasu do czasu. Facet ma siedzieć na kanapie, a kobieta po pracy robić wszystko, bo jest kobietą? Bez przesady. Zresztą jakie typowo męskie obowiązki ma współczesny facet? 80% mężczyzn, których znam nie będzie w stanie naprawić drobnej elektroniki, naprawić czegoś w samochodzie albo zrobić czegoś z komputerem. Mówię o mężczyznach spoza mojego ścisłego środowiska, bo oni z konieczności znają się na tych rzeczach. Wiesz, do wymiany żarówki albo wbicia gwoździa nie będę wołać męża i udawać głupiej blondyny. big_smile

52

Odp: Upadek mężczyzn.
MFG napisał/a:

Część problemów jest wymyślona. Na najlepszych uczelniach prymusami zostają przeważnie faceci. Natomiast jest pewien problem. Do tego przyczyniają się np te wszelkie feministki. Rola faceta jest coraz mniej... męska. Musi się on dowartościowywać w różne, dziwne sposoby.

jak zwykle feministki. Kolego feministki mają bardzo mały wpływ na wszystko to są zmiany które zachodzą ewolucyjnie, ponadto nie zaprzeczasz by było to niekorzystne dla kobiet.... Współczesny feminizm według mnie powstał wręcz z odwrotnego powodu by to wszystko wyśmiać. Widać chciałbyś odebrać kobietom podstawowe  prawa człowieka wyborcze, do rozwodu, do rozwodu zawodowego i zagonić do garów. Niestety nie te już czasy i mówię ci to jako normalny mężczyzna który ma wspaniałą żonę i dziecko.

53

Odp: Upadek mężczyzn.
cslady napisał/a:
Iceni napisał/a:

No nie wiem... Jak pamiętam, to moja babcia zawsze dyktowała kto i jak ma być ubrany - poczynając od swoich dzieci a na dziadku kończąc big_smile  Na pewno nie była "zakompleksiona i wystraszona" ale nie przychodziło jej do głowy, żeby kazać dziadkowi przyszywać dzieciom pourywane guziki albo plewić w warzywniaku tak samo jak sama nie rwała się do klepania kosy czy naprawiania uprzęży dla konia big_smile

Choć oboje potrafili wykonywać większość obowiązków drugiej strony, to dziadek wiedział, ze bez babci będzie chodził w podartych gaciach i głodny, a babcia bez dziadka może się i naje, ale jej dzieci będą głodować:P

A czy ktoś komuś cokolwiek każe? Bo ja znam różne związki i każdy ma indywidualny podział obowiązków. Chodzi o to, że gdy obie strony pracują, to podział powinien być w miarę równy. Takich typowo męskich obowiązków jest bardzo mało i są one od czasu do czasu. Facet ma siedzieć na kanapie, a kobieta po pracy robić wszystko, bo jest kobietą? Bez przesady. Zresztą jakie typowo męskie obowiązki ma współczesny facet? 80% mężczyzn, których znam nie będzie w stanie naprawić drobnej elektroniki, naprawić czegoś w samochodzie albo zrobić czegoś z komputerem. Mówię o mężczyznach spoza mojego ścisłego środowiska, bo oni z konieczności znają się na tych rzeczach. Wiesz, do wymiany żarówki albo wbicia gwoździa nie będę wołać męża i udawać głupiej blondyny. big_smile

80% kobiet jakie znam nie potrafi podłożyć sobie ręcznie listwy w spódnicy czy podwinąć nogawek w spodniach, nie mówiąc już o bardziej skomplikowanym szyciu typu zwężenie spódnicy czy bluzki.  Nie potrafi też robić przetworów. Nie zna się na ziołach. Czy to oznacza "upadek" kobiecości?

Czy współczesna kobieta oprócz chodzenia do pracy powinna dla swojego faceta tylko leżeć i pachnieć?

54 Ostatnio edytowany przez cslady (2015-06-21 14:16:18)

Odp: Upadek mężczyzn.
Iceni napisał/a:

80% kobiet jakie znam nie potrafi podłożyć sobie ręcznie listwy w spódnicy czy podwinąć nogawek w spodniach, nie mówiąc już o bardziej skomplikowanym szyciu typu zwężenie spódnicy czy bluzki.  Nie potrafi też robić przetworów. Nie zna się na ziołach. Czy to oznacza "upadek" kobiecości?

Czy współczesna kobieta oprócz chodzenia do pracy powinna dla swojego faceta tylko leżeć i pachnieć?

Z tym się zgadzam. Już nawet nie mówiąc o takich "skomplikowanych" czynnościach, to teraz sporo młodych kobiet nie umie gotować i wręcz się tym chwali. Tzn. ja nie twierdzę, że to coś złego, bo mnie to nie obchodzi. Tylko zauważam fakt, skoro mówimy o odchodzeniu od tradycyjnych ról. A czy to upadek kobiecości? Sądzę, że kobiecość określa coś więcej niż tradycyjnie przyporządkowane obowiązki. Zresztą w przypadku mężczyzn jest podobnie. Dla mnie podziały ról w ogóle są nieistotne, bo co mnie obchodzi jak żyją inni w związku? Ich sprawa na co się umawiają. Istotne jest według mnie to, co napisałam w temacie, tzn. ten brak umiejętności budowania bliskich relacji z kobietami, szybkie nudzenie się wszystkim, uzależnienie od pobudzenia itp. Ja to widzę na co dzień, więc nie są to dla mnie jakieś wydumane obserwacje. Przecież te męskie "ułomności" nie tkwią w tym, że facet musi po sobie sprzątać. big_smile No wybacz, ale dla mnie to jest upokarzające, by codziennie i za każdym razem sprzątać po dorosłym facecie, który np. przy myciu zębów zachlapie lustro w łazience, bo nie umie się umyć jak człowiek. Skoro nie umie, niech sprząta. Łaski nie robi. Nie wiem komu tutaj miałaby się dziać krzywda.

Iceni napisał/a:

Czy współczesna kobieta oprócz chodzenia do pracy powinna dla swojego faceta tylko leżeć i pachnieć?

Oczywiście, że nie. Nigdzie tego nie napisałam. Przecież współcześnie króluje partnerski podział obowiązków, czyli nikt nie siedzi na tyłku, gdy druga strona musi wszystko robić. Naprawdę według Ciebie taki podział obowiązków jest aż taką traumą dla facetów, że mają problem z męskością?

55

Odp: Upadek mężczyzn.

a co wy tak z tym szyciem i gotowaniem, od zawsze byli na świecie mężczyźni-kucharze i mężczyźni-krawcy

56

Odp: Upadek mężczyzn.

O tak absolutna racja. Masa kobiet nie potrafi zrobić najprostszych rzeczy. Wiecie ogólnie nazwałabym to takim kalectwem życiowym u ludzi młodych i zanikiem podstawowych umiejętności i czegoś co Mój określił mianem analitycznego myślenia.

Wielu, ba większość ludzi, nie potrafi wywiercić dziury w ścianie, naprawić cieknącego kranu, ugotować najprostszych potraw, zaszyć byle dziurki, co sprawia że czasami się czuję jak dinozaur, bo oto nasi znajomi i w sumie już nie takie młodziaki starsi od nas, wielce zdziwieni że ja umiem robić przetwory bo to takie trudne jest. Iluż to ludzi myśli że kisiel może być tylko z torebki, to samo zresztą dotyczy żurku i białego barszczu.

57

Odp: Upadek mężczyzn.
cslady napisał/a:
Iceni napisał/a:

80% kobiet jakie znam nie potrafi podłożyć sobie ręcznie listwy w spódnicy czy podwinąć nogawek w spodniach, nie mówiąc już o bardziej skomplikowanym szyciu typu zwężenie spódnicy czy bluzki.  Nie potrafi też robić przetworów. Nie zna się na ziołach. Czy to oznacza "upadek" kobiecości?

Czy współczesna kobieta oprócz chodzenia do pracy powinna dla swojego faceta tylko leżeć i pachnieć?

Z tym się zgadzam. Już nawet nie mówiąc o takich "skomplikowanych" czynnościach, to teraz sporo młodych kobiet nie umie gotować i wręcz się tym chwali. Tzn. ja nie twierdzę, że to coś złego, bo mnie to nie obchodzi. Tylko zauważam fakt, skoro mówimy o odchodzeniu od tradycyjnych ról. A czy to upadek kobiecości? Sądzę, że kobiecość określa coś więcej niż tradycyjnie przyporządkowane obowiązki. Zresztą w przypadku mężczyzn jest podobnie. Dla mnie podziały ról w ogóle są nieistotne, bo co mnie obchodzi jak żyją inni w związku? Ich sprawa na co się umawiają. Istotne jest według mnie to, co napisałam w temacie, tzn. ten brak umiejętności budowania bliskich relacji z kobietami, szybkie nudzenie się wszystkim, uzależnienie od pobudzenia itp. Ja to widzę na co dzień, więc nie są to dla mnie jakieś wydumane obserwacje. Przecież te męskie "ułomności" nie tkwią w tym, że facet musi po sobie sprzątać. big_smile No wybacz, ale dla mnie to jest upokarzające, by codziennie i za każdym razem sprzątać po dorosłym facecie, który np. przy myciu zębów zachlapie lustro w łazience, bo nie umie się umyć jak człowiek. Skoro nie umie, niech sprząta. Łaski nie robi. Nie wiem komu tutaj miałaby się dziać krzywda.

Iceni napisał/a:

Czy współczesna kobieta oprócz chodzenia do pracy powinna dla swojego faceta tylko leżeć i pachnieć?

Oczywiście, że nie. Nigdzie tego nie napisałam. Przecież współcześnie króluje partnerski podział obowiązków, czyli nikt nie siedzi na tyłku, gdy druga strona musi wszystko robić. Naprawdę według Ciebie taki podział obowiązków jest aż taką traumą dla facetów, że mają problem z męskością?

Ale skąd wniosek, ze kiedyś tak nie było i jest to "upadek"? Kiedyś faceci nie spędzali tyle czasu przy porno z internetu... bo nie było internetu, nie dlatego, ze mężczyźni byli inni big_smile jaka nieumiejętność budowania związków? To kiedyś wszyscy faceci byli wzorowymi mężami? big_smile Nie! Tylko samotne matki chowały się po kątach, bo to było wstydem zostać porzuconą w ciąży.

To nie mężczyźni się zmienili - to cały świat się zmienił tongue

58

Odp: Upadek mężczyzn.

upadną to upadną, trudno

59

Odp: Upadek mężczyzn.
Małpa69 napisał/a:

O tak absolutna racja. Masa kobiet nie potrafi zrobić najprostszych rzeczy. Wiecie ogólnie nazwałabym to takim kalectwem życiowym u ludzi młodych i zanikiem podstawowych umiejętności i czegoś co Mój określił mianem analitycznego myślenia.

Wielu, ba większość ludzi, nie potrafi wywiercić dziury w ścianie, naprawić cieknącego kranu, ugotować najprostszych potraw, zaszyć byle dziurki, co sprawia że czasami się czuję jak dinozaur, bo oto nasi znajomi i w sumie już nie takie młodziaki starsi od nas, wielce zdziwieni że ja umiem robić przetwory bo to takie trudne jest. Iluż to ludzi myśli że kisiel może być tylko z torebki, to samo zresztą dotyczy żurku i białego barszczu.

No tak, ja znam mężczyzn w wieku 24-30 lat, którzy dzwonią do swoich ojców, by wywiercili im dziurę w ścianie. big_smile

Iceni, no tak, to wszystko się ze sobą wiąże. Ja nie uważam, że teraz mężczyźni są lepsi albo gorsi. Zawsze byli dobrzy, interesujący, ale też tacy z którymi nie chciałabym żyć pod jednym dachem. Ja ogólnie nie należę do osób narzekających na nasze czasy, bo bardzo dobrze mi się żyje i cieszę się, że nie urodziłam się w czasach, gdy powinnam być kurą domową, tylko mogę sobie wybrać kim chcę być. Nadal istnieją tradycyjne kobiety i tradycyjni mężczyźni, tylko muszą się odnaleźć i dobrać. Znam też nietradycyjnych mężczyzn, którzy nie znieśliby w domu tradycyjnej kury domowej i uważają takie kobiety za nudne. Wg mnie taka różnorodność jest fajna, bo każdy znajdzie coś dla siebie. A jeśli ktoś ma problem z budowaniem relacji z płcią przeciwną albo z szybkim nudzeniem się wszystkim, to jego problem, nikt tego za niego nie naprawi.

60 Ostatnio edytowany przez Paweło (2015-06-21 14:47:17)

Odp: Upadek mężczyzn.

Iceni powiem tak moja żona rozwija się zawodowo i jest wręcz odwrotnie obgadywana jest przez zawistnice które biorą byle jaką prace o niskich kwalifikacjach bo większość życia pracowały w domu aż przyszło otrzeźwienie jak ma np stracił prace bądź odszedł. Nie rzadko te panie podszywają się pod chamskich mężczyzn by wyżyć się na kimś kto osiągnął sukces. Najlepiej wyzwać go np od parchów to tyczy także naszej płci tyle że w tym przypadku jest pół na pół bo taki bananowiec co sam nic nie osiągnął ale ma hajs nie rzadko uważa wszystkich biedniejszych a nie koniecznie głupszych za wręcz podludzi nie tylko an forach ale także a może przede wszystkim w  realu(na forach więcej jest zwykłych trolli tongue).

61

Odp: Upadek mężczyzn.
CatLady napisał/a:
MFG napisał/a:
CatLady napisał/a:

To się sumuje w jedym słowie: ułożona. Wszyscy szukający dziewczyny na stałe szukają normalnej (cokolwiek by to miało oznaczać) bądź ułożonej. Te dwa słowa najczęściej się pojawiają w anonsach na stronach randkowych, w rozmowach itp.

... czyli takiej, która wzbudza zaufanie big_smile

A taka, która jest pewna siebie, zdecydowana zaufania nie wzbudza? No chyba, że mówimy o zakompleksionych facetach...
Tacy nieufni faceci boją się wyzwania, boją się osób, które same nie są wystraszone. Tacy faceci lubią, jak mogą kobiecie mówić co ma robić, jak ma wyglądać i jak ona się cieszy z tego, że jest tresowana.

Ależ Ty dobrze wszystkich znasz!

Nie

62

Odp: Upadek mężczyzn.
MFG napisał/a:
CatLady napisał/a:
MFG napisał/a:

... czyli takiej, która wzbudza zaufanie big_smile

A taka, która jest pewna siebie, zdecydowana zaufania nie wzbudza? No chyba, że mówimy o zakompleksionych facetach...
Tacy nieufni faceci boją się wyzwania, boją się osób, które same nie są wystraszone. Tacy faceci lubią, jak mogą kobiecie mówić co ma robić, jak ma wyglądać i jak ona się cieszy z tego, że jest tresowana.

Ależ Ty dobrze wszystkich znasz!

Nie

Ale co "nie"? W sensie, że pewna siebie kobieta nie wzbudza zaufania? Bo np. moje zaufanie wzbudzają właśnie otwarci i pewni siebie ludzie. A jeśli ktoś jest cichy i zamknięty, to podchodzę z dystansem, bo nigdy nie wiadomo co w takim człowieku siedzi. big_smile

63 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2015-06-21 15:09:26)

Odp: Upadek mężczyzn.
cslady napisał/a:

No tak, ja znam mężczyzn w wieku 24-30 lat, którzy dzwonią do swoich ojców, by wywiercili im dziurę w ścianie. big_smile

No właśnie, a jak ja byłam dzieciak to wierciłam razem z tatą dziury i to była dla mnie straszna frajda że to właśnie ja byłam pomocnikiem taty big_smile

64 Ostatnio edytowany przez cslady (2015-06-21 15:12:09)

Odp: Upadek mężczyzn.
Małpa69 napisał/a:

No właśnie, a jak ja byłam dzieciak to wierciłam razem z tatą dziury i to była dla mnie straszna frajda że to właśnie ja byłam pomocnikiem taty big_smile

Ja co prawda nie wierciłam dziur jako dziecko, ale gdy byłam mała, to byłam bardzo ciekawa takich męskich rzeczy. Wiele razy chodziłam do taty do garażu, żeby nauczył mnie czegoś przy samochodzie, ale on nigdy nie chciał, bo uważał, że to nie jest robota dla kobiet. big_smile A szkoda. Wiercić nauczył mnie partner. Pokazał raz i więcej nie musiał, bo to nie jest fizyka kwantowa. Cieknącego kranu jeszcze nie umiem naprawić, bo nigdy nie miałam z nim problemu, ale jeśli problem się pojawia, to uczę się go rozwiązywać, zamiast każdorazowo "zlecać" facetowi.

65

Odp: Upadek mężczyzn.
Małpa69 napisał/a:
cslady napisał/a:

No tak, ja znam mężczyzn w wieku 24-30 lat, którzy dzwonią do swoich ojców, by wywiercili im dziurę w ścianie. big_smile

No właśnie, a jak ja byłam dzieciak to wierciłam razem z tatą dziury i to była dla mnie straszna frajda że to właśnie ja byłam pomocnikiem taty big_smile

A ja pomagałam zmieniać uszczelki w kranie smile żałuję, że już nie pamiętam, jak to zrobić.

Posty [ 1 do 65 z 181 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Upadek mężczyzn.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026