W domu mam prawie 11letniego psiaka, którego "wychowuję" od szczeniaka. Wielkościowo średniak, pseudojamnik, tylko wyższy i mocniej zbudowany. Pies zero agresji, kiedyś nawet york go poobgryzał po kostkach.
Pracuję, jako opiekunka, m.in. pomagam pewnej starszej Pani, która ma psa. Pani nie wychodzi z domu, ma duże problemy z pamięcią i prawie w ogóle nie słyszy. Od pewnego czasu mówi, że chciałaby, żebym zajęła się kiedyś (w domyśle, kiedy umrze, albo pójdzie do domu opieki) jej psem. Dzisiaj jednak zaproponowała mi oddanie psa teraz zaraz. Umówiłam się, że możemy spróbować, ale pod koniec miesiąca. Bardzo pokochałam jej psa i bardzo mi go szkoda, pies wychodzi na dwór raz dziennie, a raczej jest wypuszczany na podwórko w kamienicy "podwórko studnia". Sama mu kupiłam smycz i chodzę z nim na spacery. Podopieczna czasami zapomina nalać mu wody, czy dać jeść. Pies (5-8 lat podopieczna nie pamięta od kiedy go ma) to typowy jamnik z wyglądu, ma tylko bardziej oklapnięte uszka i grubszy ogon, jest dużo mniejszy i lżejszy niż mój pies. Za to o wiele bardziej posłuszny, przychodzi na zawołanie, daje sobie na spokojnie założyć smycz, czy obciąć pazury. Relacji z innymi psami nie dane mi było zaobserwować za bardzo. Kiedyś obwąchał się z jakąś suczką, na samców reaguje obojętnością, nie ciągnie się do witania z nimi, chociaż kiedyś na jednego szczekał.
Chcę go zaadoptować, ale nie wiem, jak to najlepiej rozegrać, wiem, ze mój będzie zazdrosny i boję się, zeby nie zrobił tamtemu krzywdy, w druga stronę tez może być różnie. Pomyślałam, ze najpierw przywiozę tamtego do mnie na osiedle (mój pies to wariat w mpk) i poprosze kolezankę, czy chłopaka, zeby na chwilę się nim zajął, a ja pójde po swojego. Zorganizuję spotkanie na neutralnym gruncie, tam gdzie nie spaceruję ze swoim. Wiem, że lepiej, by się spotkali na dworze. wydaje mi się, też że lepiej, abym ja prowadziła swojego, wtedy on nie będzie zazdrosny, aż tak o "nowego". Na tym moje pomysły się kończą. Nie wiem co zrobić, jak się nie polubią, jak będą wobec siebie agresywni.
Jak myslicie, jak to najlepiej zorganizować?