Hej,
jakoś nigdy bardzo nie przywiązywałam uwagi do znaków zodiaku, horoskopów, przeznaczenia itp. Jednak z czasem ( od ok pół roku ) pewna rzecz zaczęła mnie zastanawiać. Jestem Baranem , młodą kobietą 25 lat. Od dłuższego czasu sama.
Widzę, że wzbudzam zainteresowanie w mężczyznach ale do jakiegoś dalszego kroku- poznania mnie- czy jeszcze dalszego, typu nawet umówienie się na kawę czy coś , piwo, spacer- nie dochodzi.
Piszę tutaj post ponieważ chciałabym rozpocząć dyskusję na temat właśnie kobiet Baranów. Czy Wy drogie Panie miałyście kiedyś problem aby wejść w związek? Jakie jesteście? Czy jesteście rozstrzepane, ale namiętne, urocze? Roztaczacie nad sobą taką aurę towarzyskości, energii, ale z drugiej strony w kontaktach z mężczyznami jesteście bardzo namiętne i erotyczne?
Czytałam bardzo dużo opisów swojego znaku, horoskopów, dawałam nawet na pewne fora do specjalistów swoje dane aby odczytali moją datę urodzenia, planety, koniunkcje, ascendenty itp. Wszystko się sprawdza. Nie wiem skąd ludzie to wiedzą. Nie wiem czy ja po prostu jestem tak głupia i wierzę we wszystko co jest napisane, ale wszystko co zostało wyczytane z mojej daty urodzin się sprawdziło.
Nie wiem jak mam to okreslić, ale w horoskopach jest napisane, że Panie Barany są osobami bardzo energicznymi i czasem mężczyźni się ich boją. Zwykle ich ulubionym kolorem jest czerwony w dodatkach ( prawie każdej pasuje) -- Tak to prawda mi też pasuje. Jestem tak jakby ognista.
Każdą dziewczynę poznam kiedy jest Baranem po temperamencie, sposobie mówienia, chodzenia, zachowania. Czasem nawet z wyglądu. Nie wiem czy już to zboczenie czy nie.
Moim problemem jest to, że jestem bardzo krytyczna, zachowawcza i taka jakby 'prosta' w kontaktach z ludźmi. Zero - jedynkowa. Kiedy mam coś wykonać - wykonuję nie marudzę. Z tym wiąże się pewien problem braku 'flirtu' z mężczyznami. Zawsze walę kawę na ławę, jak kumpelka. Co nie jest fajne, bo nie ma tej aury tajemniczośći. Nie wiem jak to określić, ale boję się tego i nie wiem jak to zwalczyć. Czuję się jak tępy trep jeśli chodzi o życie i obcowanie z innymi ludźmi. Nie wiem skąd mi się to wzięło. Uwielbiam się wygłupiać, zachowywać jak facet, dyrygować- czasem jestem apodyktyczna i egoistyczna. Niektórzy nie potrafią za mną nadążyć. Boję się, że np mężczyźni się mnie boją.
Miałam wiele sytuacji, że ktoś coś ode mnie chciał, a ja nawet nie orientowałam się że temu komuś wpadłam w oko. Mam jakby zablokowany 'nerw flirtu'. Nie potrafię odczytywać znaków. Zawszę palnę coś, albo np odejdę bo myślę, aby się nie narzucać. Jednak zwykle ludzie mi wybaczają, bo jestem 'urocza'.
Nie wiem jak z Wami jest Panie Barany. Ja mam problem , który ciągnie się od dawna. Tak jakbym niektórych do siebie nie dopuszczała. A z drugiej strony odpychała, bo walę prostu z mostu. Tak jakbym nie miała życiowej subtelności... A z drugiej strony za każdym razem 'jestem centrum atrakcyjności ' np na imprezie czy spotkaniu. Widzę wzrok każdego na mnie, jednak nikt do mnie nie podejdzie. Mimo, że nie ubieram się wyzywająco. Obecnie tylko jeansy, kurtki i sportowe buty + czerwona szminka.
Nie wiem co jest ze mną nie tak.
W tych opisach znaku zodiaków wyczytałam, że właśnie z Paniami Baranami jest taki problem, że mogą podświadomie odtrącać. Chcą się zabawić, uciekać. Każdy myśli, że mają powodzenia, a one np są same... Czytałam też, że to są takie waleczne wyzwolone kobiety, mocne, wiedzące czego chcą... Ja wiem.. I to mnie przeraża,że możliwe że w oczach mężczyzn jestem takim babo chłopem ( mentalnie). A kiedy np ktoś mi się podoba gram idiotkę, głupszą od mężczyzny , aby mu się przypodobać aby w końcu ktoś się mnie nie bał...
Zachęcam do dyskusji.
Ps Post nie jest jakiś egoistyczny czy narcystyczny. Ale właśnie pół roku temu miałam pewne sytuacje, które skłoniły mnie do takich a nie innych analiz, przemyśleń. Do pewnych wniosków i chciałam się spytać czy to po prostu jest mój charakter ( lub jego brak) czy taka pewna 'wypisana' cecha znaków zodiaku. Może to bardzo idiotcyznie brzmi, dziecinnie, ale czasem można poznać kto jaki ma znak. Czasem zakładam kiedy dana osoba się urodziła i mam rację. Po zachowaniu, charakterze, nawet czasem wyglądzie. Może powinnam przestać to robić, aby nie popaść w paranoję.
Pozdrawiam,
X