Witajcie... to moja druga noc zdala od mojej corki i kobiety. Ona ma 23 lata, ja 30..... mamy super coreczke...Do sedna sprawy, wiec tak jestem kierowca ciezarowki. 5 dni w tyg jestem w trasie i wracam na 2 dni do domu. Zarabiam niezle, i wydawalo sie ze jest ok. Byly czasem klotnie z jej strony, ja raczej jestem ugodowy bo mi zalezy i czasem wole przemilczec. Jeszcze 2 tyg temu bylo ok, byl sex i tak normalnie, obiadek , pomoc przy pakowaniu do podrozy. Nagle cos zaczelo sie dziac , ale myslalem ze jakies zle dni. Zero pomocy nic, ciagle jakas dziwna. Ja zawsze w 2 dni ogarnialem wazne sprawy, zakupy, czesto sprzatalem, gotowalem.. 2 dni temu wracam z trasy pozno dosyc bo 23.... no i jakas dziwna... mowi ze ma mnie dosc, nie chce ze mna byc itd, probowalem rozmawiac ale nic.... trudno ja po trasie brudny zmeczony.... coz jade 50 km do domu rodzinnego bo trzeba sie ogarnac i odpoczac.... dzis pojechalem do niej popilnowac malutkiej bo ona do lekarza musiala... wrocila rozmawialismy i tak bez jakiegos napiecia, ona nie pracuje, wiec dalem jej pieniadze , mowie oplac rachunki mieszkanie itd(wynajmowane). I tak na spokojnie Mowi ze chce kilka dni odpaczac.... mowie ze ok wporzadku, pytam czy tydzien wystarczy, mowi ok no i buzki dala i wrocilem do domu rodzinnego. Wieczorem oznajmia mi ze chciala by pobyc na chwile troche sama, zeby dac sobie troche czasu. Co to oznacza? Koniec..? bo tego sie obawiam. Jutro mam znowu tyle km jechec i malej popilnowac, bo znow do lekarza. Ma kogo poprosic o pomoc, moze skoro chce odpoczac to napisze jej rano ze nie przyjade.... i na chwile odpuscic ... i tak w trase ruszam w piatek. Co z tymi pieniedzmi robic... dawac jej ? z regoly na mieszkanie i zycie szlo 3000.... mam dalej utrzymywac ją i mieszkanie pomimo ze ona odpoczywa odemnie?
Podobne tematy
2 2015-07-09 08:11:15 Ostatnio edytowany przez dafne123 (2015-07-09 08:13:00)
Najpierw zapytaj czy kogoś ma... Nie ma Cię w domu, gdy pracujeszw trasie i jeszcze chce odpoczywać ? Ale od pieniędzy nie chce odpoczać ?
3 2015-07-09 08:18:51 Ostatnio edytowany przez wont (2015-07-09 08:23:06)
Jak bedziesz sie wybierac w trase, to do wsiadaj do ciezarowki ostroznie i nisko sie schylajac, co by jej nie porysowac za bardzo
A kasy to nie musisz dawac, bo zaloze sie, ze dziewczyna zapobiegliwa i od pewnego czasu odkladala sobie do skarpety wlasnie na taka chwile. Z drugiej strony to mozesz, jak chcesz jej pomoc na nowej drodze zycia.
Najpierw zapytaj czy kogoś ma... Nie ma Cię w domu, gdy pracujeszw trasie i jeszcze chce odpoczywać ? Ale od pieniędzy nie chce odpoczać ?
Pytalem czy kogos ma.... ale mowila ze nie. Czy to prawda nie wiem.
Jak bedziesz sie wybierac w trase, to do wsiadaj do ciezarowki ostroznie i nisko sie schylajac, co by jej nie porysowac za bardzo
A kasy to nie musisz dawac, bo zaloze sie, ze dziewczyna zapobiegliwa i od pewnego czasu odkladala sobie do skarpety wlasnie na taka chwile. Z drugiej strony to mozesz, jak chcesz jej pomoc na nowej drodze zycia.
Kazdy mi to mowi... ale przeraza mnie fakt ze moja corka moze byc glodna... ona nie pracuje.... i wes nie daj.
dafne123 napisał/a:Najpierw zapytaj czy kogoś ma... Nie ma Cię w domu, gdy pracujeszw trasie i jeszcze chce odpoczywać ? Ale od pieniędzy nie chce odpoczać ?
Pytalem czy kogos ma.... ale mowila ze nie. Czy to prawda nie wiem.
Zapytaj sam siebie czy sadzisz, że chciałaby w tym momencie powiedziec Ci prawdę ? nie odpoczywa sie od kogos ot tak bez powodu. Znudziłes sie jej ? Ma kryzys związany z wychowaniem dziecka ?- w takim przypadku potrzeba rozmowy a nie odpoczywania. Może po prostu ma za wygodne życie... Myslę, że dobrym rozwiązaniem byłoby popytac znajomych, jej kolezanek co się z nią dzieje, czy coś zauważyli - zanim wyciągniesz pochopne wnioski.
sesun napisał/a:dafne123 napisał/a:Najpierw zapytaj czy kogoś ma... Nie ma Cię w domu, gdy pracujeszw trasie i jeszcze chce odpoczywać ? Ale od pieniędzy nie chce odpoczać ?
Pytalem czy kogos ma.... ale mowila ze nie. Czy to prawda nie wiem.
Zapytaj sam siebie czy sadzisz, że chciałaby w tym momencie powiedziec Ci prawdę ? nie odpoczywa sie od kogos ot tak bez powodu. Znudziłes sie jej ? Ma kryzys związany z wychowaniem dziecka ?- w takim przypadku potrzeba rozmowy a nie odpoczywania. Może po prostu ma za wygodne życie... Myslę, że dobrym rozwiązaniem byłoby popytac znajomych, jej kolezanek co się z nią dzieje, czy coś zauważyli - zanim wyciągniesz pochopne wnioski.
Bede za tydzien u corki. Jak spotkam ktoregos z sasiadow życzliwych to popytam, jej kolezanki czy rodzina jest od zawsze do mnie na "nie". A czy miala wygodne zycie... chyba tak, bo zawsze pieniadze do domu przywozilem, nigdy nie pytalem gdzie pieniazki znikaja, generalnie wyreczalem ją w wielu sprawach. 2 dni w domu szybko uciekaly i jechalem w trase biorac ze soba kilka zl , zeby w domu jak najwiecej zostalo, bo nie chcialem zeby czegokolwiek im brakowalo.
8 2015-07-09 17:19:55 Ostatnio edytowany przez BantrothThane (2015-07-09 17:22:12)
Przykro się czyta takie tematy, bo opisałeś to, co tysiące zdradzonych facetów wcześniej. Chyba najbardziej wbija się w oczy "muszę odpocząć". Szkoda Cię, bo widać, że bardzo kochasz swoją córkę, a żona tego nie doceniła. Czy powinieneś płacić dalej? Nie wiem. To cholernie trudne pytanie, zwłaszcza w takim przypadku. Podpytasz sąsiadów, to może Ci coś powiedzą o niej i podejmiesz decyzję. Strasznie ją rozpieściłeś, ale w sumie chciałeś dobrze i nie ma co się dziwić.
Pamiętaj tylko, że do zdrady nikt się praktycznie nie przyznaje. Najciekawsze jest to, że powody rozstania zawsze są podobne, do tego, co mówiły inne zdradzające osoby.
Bede za tydzien u corki. Jak spotkam ktoregos z sasiadow życzliwych to popytam, jej kolezanki czy rodzina jest od zawsze do mnie na "nie". A czy miala wygodne zycie... chyba tak, bo zawsze pieniadze do domu przywozilem, nigdy nie pytalem gdzie pieniazki znikaja, generalnie wyreczalem ją w wielu sprawach. 2 dni w domu szybko uciekaly i jechalem w trase biorac ze soba kilka zl , zeby w domu jak najwiecej zostalo, bo nie chcialem zeby czegokolwiek im brakowalo.
No i sprawdz oczywiscie czy to aby Twoje dziecko jest. Bo mozesz sie obudzic po rozwodzie w rzeczywistosci, w ktorej masz zasadzone alimenty a byla zona komunikuje Ci, ze dziecko nie jest Twoje tylko na przyklad gacha, z ktorym teraz jest i z ktorym krecila od samego poczatku waszej znajomosci. No bo ta cala otoczka, ze jej kolezanki i rodzina zawsze byli w stosunku do Ciebie na nie, ze bywales tylko w domu na weekendy, ze ona nie pracowala etc to jakos tak na moj nos bardzo smierdzi. Nie daj z siebie zrobic jeszcze wiekszego frajera.
Wont spokojnie z takimi wnioskami.
Sesun w razie czego nie daj się ponieść emocjom. Sprawę badaj na spokojnie. Żona jest młoda, może ktoś namieszał jej w głowie, niekoniecznie facet.
Wont spokojnie z takimi wnioskami.
Samo zycie. Tylko, ze kumpel wynajal detektywa i dowiedzial sie jeszcze w trakcie rozwodu, ze corka (chyba trzyletnia) nie jest jego. Tyle, ze on jest choojem i "ukochana corka" jak za dotknieciem czarodziejskiej reki przestala byc dla niego kimkolwiek. Nie pamietam szczegolow, ale nawet chyba udalo mu sie wywinac od alimentow, chociaz formalnie, w papierach, byla jego dzieckiem. No ale pani wlasnie zeszla sie ze swoim gachem, prawdziwym ojcem dziecka, wiec moze to mialo znaczenie dla sadu.
dafne123 napisał/a:Wont spokojnie z takimi wnioskami.
Samo zycie. Tylko, ze kumpel wynajal detektywa i dowiedzial sie jeszcze w trakcie rozwodu, ze corka (chyba trzyletnia) nie jest jego. Tyle, ze on jest choojem i "ukochana corka" jak za dotknieciem czarodziejskiej reki przestala byc dla niego kimkolwiek. Nie pamietam szczegolow, ale nawet chyba udalo mu sie wywinac od alimentow, chociaz formalnie, w papierach, byla jego dzieckiem. No ale pani wlasnie zeszla sie ze swoim gachem, prawdziwym ojcem dziecka, wiec moze to mialo znaczenie dla sadu.
Ja wiem Wont, różne takie historie też słyszałam, ale nie załamujmy na razie Sesun'a ![]()
Kochani.... nie mam z nią slubu ... corka bankowo moja..:) Dzieki Bogu jutro wyjazd bo te 2 dni są koszmarem..
Kochani.... nie mam z nią slubu ... corka bankowo moja..:) Dzieki Bogu jutro wyjazd bo te 2 dni są koszmarem..
Ja bym na Twoim miejscu nie godzil sie na zaden odpoczynek. A jesli jej cos nie pasuje, to niech idzie zarabiac pieniadze tak jak Ty to moze przestanie myslec o glupotach. Wedlug mnie to Ty sie dwojki dzieci brachu dorobiles, za to zony nie masz.
I od kasy w razie czego definitywnie odciac.
Odcięcie jej od kasy to odciącie rowniez dziecka. To nie jest łatywa sytacja, bo facetowi zalezy na dziecku. Bardzo współczuję sytuacji.
dafne123 napisał/a:Najpierw zapytaj czy kogoś ma... Nie ma Cię w domu, gdy pracujeszw trasie i jeszcze chce odpoczywać ? Ale od pieniędzy nie chce odpoczać ?
Pytalem czy kogos ma.... ale mowila ze nie. Czy to prawda nie wiem.
Tak, czy inaczej, pieniądze jakoś jej nie męczą?
Zapytaj, co jest grane, musisz wiedzieć na czym stoisz. Może jej właśnie o to chodzi, że Ciebie ciągle nie ma, że jest sama z problemami dnia codziennego?
17 2015-07-10 23:51:17 Ostatnio edytowany przez bakalia (2015-07-10 23:52:08)
A ja się w sumie zbytnio nie dziwię sytuacji. Córka ma 2,5 roku, czyli przyszła na świat po 1,5 roku związku, odjąć 9 miesięcy ciąży, to byliście ze sobą mniej niż rok, gdy zaszła w ciążę. W tym czasie nawet nie da się dobrze człowieka poznać. Może to wszystko ją przerasta? Dotarło do niej, że to wszystko potoczyło się za szybko. Taka prawda, że Ciebie nie ma przez większość czasu w domu. Może brakuje jej Twojego wsparcia?
Generalnie, to nie jestem zwolenniczką układu, gdzie kobieta nie pracuje i siedzi w domu, a facet jest jedynym żywicielem rodziny. Pomijając już fakt, że nie chciałabym być zależna od faceta, to moim zdaniem taki układ jest mocno "niedoskonały" i prędzej, czy później prowadzi do konfliktów i nieporozumień. Osobiście, wolałabym, żeby mój facet mniej zarabiał, ale był przy mnie, a nie pełnił funkcję "weekendowego taty". Ja rozumiem, że to Ty ciężko pracujesz, ale dziecko też potrafi czasem "dać w kość". Jednak, jeśli Twojej dziewczynie nie chce się ruszyć do pracy, to też musi mieć na uwadze, że ktoś musi na Was zarobić i to będziesz Ty. Kwestia rozmowy i ustalenie priorytetów. No, chyba, że pojawił się ktoś inny albo po prostu doszła do wniosku, że Cię nie kocha... to już może być trudniej coś ugrać.
I juz po wszystkim
Zdobylem jej liste polaczen sms itd od kwietnia, z koncem kwietnia juz sie zaczelo robienie mi rogów. Troche popłakalem ... ale nic mi lżej. Jak sobie teraz mam poradzic ? Cala jej rodzina mąciła jej w glowie zeby mnie zostawic.
19 2015-07-16 18:45:53 Ostatnio edytowany przez dafne123 (2015-07-16 18:47:33)
I juz po wszystkim
Zdobylem jej liste polaczen sms itd od kwietnia, z koncem kwietnia juz sie zaczelo robienie mi rogów. Troche popłakalem ... ale nic mi lżej. Jak sobie teraz mam poradzic ? Cala jej rodzina mąciła jej w glowie zeby mnie zostawic.
Co masz robić ? Wszystko na spokojnie, bez emocji. Tylko nie daj sobie wmówić winy. Za jakiś czas pomimo, że złapana za ręę na gorącym uczynku będzie starała się wmówić, że to nie jej ręka. Jak to dalej będzie wyglądać ?
Zachowujesz sie jak baba:) sorry ale ktos ci to musi uzmyslowic. Wracasz do chaty po robocie, zmeczony spocony a twojej ksiezniczce cos odwala, ze chce przerwy to ty pokornie smigasz 50km do rodzicow bez cienia sprzeciwu? nie widzisz tu swojej cipowatosci? jak jej nie pasuje to niech sama sobie wyjedzie a nie cie wywala jak psa. druga sprawa to za jej fochy w zyciu nie powinienes na pstrykniecie palcow jechac na 2 dzien. co ona powie to jest swiete. no zarty jakies! gdzie ty masz jaja?
sesun jesteś pewien na 100% że masz rogi ? a pomyślałeś o tym jak może być druga osoba samotna uczuciowo , widząc partnera raz w miesiącu parę dni ? wiesz że mogą jej psiapsiółki wmawiać jacy to tirowcy lowelasy ? tylko szczera rozmowa może wyjaśnić wiele pytań ..
22 2015-07-17 08:39:12 Ostatnio edytowany przez dafne123 (2015-07-17 08:46:51)
sesun jesteś pewien na 100% że masz rogi ? a pomyślałeś o tym jak może być druga osoba samotna uczuciowo , widząc partnera raz w miesiącu parę dni ? wiesz że mogą jej psiapsiółki wmawiać jacy to tirowcy lowelasy ? tylko szczera rozmowa może wyjaśnić wiele pytań ..
Co za tłumaczenia ? Więc mógł zrezygnować a pracy, w której dobrze zarabia i pracować za 1750 brutto i być do jej dyspozycji non stop. Ciekawe czy wtedy byłoby jej tak dobrze. Wtedy temat: "jaka to ja byłam samotna kiedy Ty pracowałeś" zamieniłby się na " jesteś niedorajdą i nie potrafisz zadbac finansowo o rodzinę" ----- dla zdrady każde wytłumaczenie jest dobre... prawda ?
Realnie myśląca osoba chyba powinna sobie zdawać sobie sprawę, że tych czasach pieniądze są ważne ( oczywiście nie najwaznjeisze), żeby dać szczęście rodzinie. Tylko te pieniadze i ciazką prace trzeba szanować .... no chyba, że księżniczka nie skalała się praca i ma wrażenie, że pieniążki rosną na drzewach. No bo przecież nie powstały z cięzkiej pracy jej faceta, który tęskni za rodziną, siedzi za kółkiem kilkanaście godzin w zimnie, czy też skwarze. Nikogo nie oceniam i wina zawsze jest po dwóch stronach, ale dla zdrady ja nie mam wytłumaczenia. Wytłumaczeniem tez nie jest to, że rodzina miesza w głowie. amieszać mozna dziecku, które jeszcze nic nie rozumie. Jest rozmowa.... tyle w tym temacie.
,,2 dni temu wracam z trasy pozno dosyc bo 23.... no i jakas dziwna... mowi ze ma mnie dosc, nie chce ze mna byc itd, probowalem rozmawiac ale nic.... trudno ja po trasie brudny zmeczony.... coz jade 50 km do domu rodzinnego bo trzeba sie ogarnac i odpoczac.... dzis pojechalem do niej popilnowac malutkiej bo ona do lekarza musiala... wrocila rozmawialismy i tak bez jakiegos napiecia, ona nie pracuje, wiec dalem jej pieniadze , mowie oplac rachunki mieszkanie itd(wynajmowane). I tak na spokojnie Mowi ze chce kilka dni odpaczac.... mowie ze ok wporzadku, pytam czy tydzien wystarczy, mowi ok no i buzki dala i wrocilem do domu rodzinnego. ,,
jezu facet serio?
ona robi co chce z tobą,
ale ja bym nie chciała takiego faceta za meza, normalnie ciapa, pantofel i nie mowie tego aby ciebie obrazić tylko żebyś się zastanowił co ty robisz
dafne nie o to mi chodziło , mój też z racji biznesu często i gęsto go brak , chodzi mi o wzajemne zaufanie aż do bólu , zrozumienie i czasem odrobina czułości wiele zdziała , co do kasy też tak mówimy sobie ' bogato i oddzielnie lub biednie ale razem '
I juz po wszystkim
Zdobylem jej liste polaczen sms itd od kwietnia, z koncem kwietnia juz sie zaczelo robienie mi rogów. Troche popłakalem ... ale nic mi lżej. Jak sobie teraz mam poradzic ? Cala jej rodzina mąciła jej w glowie zeby mnie zostawic.
Sesun - było pewne, że ona kogoś ma. Wybrała taką drogę - niech liczy się z konsekwencjami.
Odcinasz pannę od pieniędzy - płacisz TYLKO na dziecko. Określoną kwotę np tysiąc złotych.
Nic więcej. Sumienie niech się nie włącza. Bo ona swojego sumienia nie miała - zdradzając Cię.
A czas spowoduje, że ... że każdego dnia będzie Ci zwyczajnie lepiej.
smallangel biling połączeń sms-owych o niczym jeszcze nie świadczy , jedynie to co pisane jest w tych sms-ach ,:) a tego to autor nie wie(narazie)
Na pewno rozmawiali o pogodzie ![]()
Fakt, autor wątku nie napisał jak intensywny był kontakt.
Jeżeli jest to masa SMS-ów, obawiam się, że zdrada emocjonalna miała miejsce.
Tym bardziej, że zachowanie matki dziecka na to wskazuje. Ojciec dziecka - jest obierany jako zło konieczne.
Symptom - zdrady. Niestety.
medal ma dwie strony , może autor ma coś za uszami ? hmm hmm
medal ma dwie strony , może autor ma coś za uszami ? hmm hmm
Póki co, to wiemy, że autor za uszami ma rogi. A reszta to gdybanie.
I juz po wszystkim
Zdobylem jej liste polaczen sms itd od kwietnia, z koncem kwietnia juz sie zaczelo robienie mi rogów. Troche popłakalem ... ale nic mi lżej. Jak sobie teraz mam poradzic ? Cala jej rodzina mąciła jej w glowie zeby mnie zostawic.
Tresci sms nie mam... niestety a moze i dobrze.... smsy miesiecznie w liczbie 2-3 tys.... rozmowy po kilka h dziennie ... od kwietnia....
sesun jesteś pewien na 100% że masz rogi ? a pomyślałeś o tym jak może być druga osoba samotna uczuciowo , widząc partnera raz w miesiącu parę dni ? wiesz że mogą jej psiapsiółki wmawiać jacy to tirowcy lowelasy ? tylko szczera rozmowa może wyjaśnić wiele pytań ..
Okazuje się ze wypisuje sms itd dobra bez wniku bo to ktos kogo nie zna w realu.... druga sprawa ... mam dostep do jej fb.... wypisuje do bylych ... sexi zdjecia jakies buski pisze o milosciach a oni jej nie chca tak jak by prosila o pomoc bo nie wie co dalej.... wypisuje nawet po ludziach ktorych nie zna.... Nie pytajcie dlaczego sprawdzalem jej fb.... po prostu.... juz tego nie robie bo nic mi to nie da..
Kamoa napisał/a:sesun jesteś pewien na 100% że masz rogi ? a pomyślałeś o tym jak może być druga osoba samotna uczuciowo , widząc partnera raz w miesiącu parę dni ? wiesz że mogą jej psiapsiółki wmawiać jacy to tirowcy lowelasy ? tylko szczera rozmowa może wyjaśnić wiele pytań ..
Co za tłumaczenia ? Więc mógł zrezygnować a pracy, w której dobrze zarabia i pracować za 1750 brutto i być do jej dyspozycji non stop. Ciekawe czy wtedy byłoby jej tak dobrze. Wtedy temat: "jaka to ja byłam samotna kiedy Ty pracowałeś" zamieniłby się na " jesteś niedorajdą i nie potrafisz zadbac finansowo o rodzinę" ----- dla zdrady każde wytłumaczenie jest dobre... prawda ?
Realnie myśląca osoba chyba powinna sobie zdawać sobie sprawę, że tych czasach pieniądze są ważne ( oczywiście nie najwaznjeisze), żeby dać szczęście rodzinie. Tylko te pieniadze i ciazką prace trzeba szanować .... no chyba, że księżniczka nie skalała się praca i ma wrażenie, że pieniążki rosną na drzewach. No bo przecież nie powstały z cięzkiej pracy jej faceta, który tęskni za rodziną, siedzi za kółkiem kilkanaście godzin w zimnie, czy też skwarze. Nikogo nie oceniam i wina zawsze jest po dwóch stronach, ale dla zdrady ja nie mam wytłumaczenia. Wytłumaczeniem tez nie jest to, że rodzina miesza w głowie. amieszać mozna dziecku, które jeszcze nic nie rozumie. Jest rozmowa.... tyle w tym temacie.
Probowalem wiele razy rozmawiac.... jezdzij jezdzij.... potem nawet była wzmianka zebym do UK wyjechal... albo bylo jej malo kasy albo chciala zebym utrzymywal..... Co do mieszania w głowie.... Ona ma siostrzenice w swoim wieku... zrobila niedawno dzieciaka, rozeszla sie niedlugo potem... ma mamusie ktora pilnuje malucha... a ona w balet.... razem sie zeszly jakis miesiac temu.... nagadala byc moze cudów.... i problemy.... a czy rodzina miesza .... jedno wiem ze ma od rodziny przyzwolenie na to zeby zostac sama z dzieckiem...
sesun napisał/a:I juz po wszystkim
Zdobylem jej liste polaczen sms itd od kwietnia, z koncem kwietnia juz sie zaczelo robienie mi rogów. Troche popłakalem ... ale nic mi lżej. Jak sobie teraz mam poradzic ? Cala jej rodzina mąciła jej w glowie zeby mnie zostawic.
Sesun - było pewne, że ona kogoś ma. Wybrała taką drogę - niech liczy się z konsekwencjami.
Odcinasz pannę od pieniędzy - płacisz TYLKO na dziecko. Określoną kwotę np tysiąc złotych.
Nic więcej. Sumienie niech się nie włącza. Bo ona swojego sumienia nie miała - zdradzając Cię.A czas spowoduje, że ... że każdego dnia będzie Ci zwyczajnie lepiej.
Kolezanko nie czuje sie ani troche lepiej, ruszam w piatek w trase... jutro na caly dzien malutka zabieram do siebie.... a teraz o tym co mowisz.... fakt tak wybrala... tylko dlaczego corka ma cierpiec... ona nei pracuje, dostaje 600 zl z urzedu tytulem wychowawcze i jakis dodatek.... do tego na jej syna ktorego tez kocham bo sam wychowalem... dostaje 500 alimentow... mamy 1100. ja np dozuce 500, mamy 1600... mieszkanie z rachunkami 900.... zostaje 700. z jej rozumowaniem bedzie bieda.... sumienie staram sie trzymac na wodzy.
smallangel biling połączeń sms-owych o niczym jeszcze nie świadczy , jedynie to co pisane jest w tych sms-ach ,:) a tego to autor nie wie(narazie)
To prawda....
nie mam wgladu w to co bylo napisane itd...
Na pewno rozmawiali o pogodzie
Fakt, autor wątku nie napisał jak intensywny był kontakt.
Jeżeli jest to masa SMS-ów, obawiam się, że zdrada emocjonalna miała miejsce.
Tym bardziej, że zachowanie matki dziecka na to wskazuje. Ojciec dziecka - jest obierany jako zło konieczne.
Symptom - zdrady. Niestety.
od 2000 do 3500 sms w miesiac z jednym nr... do tego rozmowy po kilka godzin dziennie
Kamoa napisał/a:sesun jesteś pewien na 100% że masz rogi ? a pomyślałeś o tym jak może być druga osoba samotna uczuciowo , widząc partnera raz w miesiącu parę dni ? wiesz że mogą jej psiapsiółki wmawiać jacy to tirowcy lowelasy ? tylko szczera rozmowa może wyjaśnić wiele pytań ..
Co za tłumaczenia ? Więc mógł zrezygnować a pracy, w której dobrze zarabia i pracować za 1750 brutto i być do jej dyspozycji non stop. Ciekawe czy wtedy byłoby jej tak dobrze. Wtedy temat: "jaka to ja byłam samotna kiedy Ty pracowałeś" zamieniłby się na " jesteś niedorajdą i nie potrafisz zadbac finansowo o rodzinę" ----- dla zdrady każde wytłumaczenie jest dobre... prawda ?
Realnie myśląca osoba chyba powinna sobie zdawać sobie sprawę, że tych czasach pieniądze są ważne ( oczywiście nie najwaznjeisze), żeby dać szczęście rodzinie. Tylko te pieniadze i ciazką prace trzeba szanować .... no chyba, że księżniczka nie skalała się praca i ma wrażenie, że pieniążki rosną na drzewach. No bo przecież nie powstały z cięzkiej pracy jej faceta, który tęskni za rodziną, siedzi za kółkiem kilkanaście godzin w zimnie, czy też skwarze. Nikogo nie oceniam i wina zawsze jest po dwóch stronach, ale dla zdrady ja nie mam wytłumaczenia. Wytłumaczeniem tez nie jest to, że rodzina miesza w głowie. amieszać mozna dziecku, które jeszcze nic nie rozumie. Jest rozmowa.... tyle w tym temacie.
nie chciala rozmawiac
Kochani... pomalu stawiam pierwsze kroczki w samotnosci.... pieprzony urlop byl mi nie potrzebny.... widzialem sie czesto z malutka po wiele godzin, jutro zabieram ja do swojego domu rodzinnego na caly dzien. Z nia juz tylko sie kontaktuje jesli chodzi o malutka... jesli chodzi o pieniadze.... dostanie 500 zl w przyszlym miesiacu i zobaczymy.... wymyslila takie cos ze zlosi sie jako samotna matka aby dostawac 400 zl na dziecko.... i ze niby mam cos podpisac... nigdy tego nie podpisze... jest komu wychowywac..... podzuca dzieci po siostrzyczkach aby z siostrzenica w balet isc.... szybko temat wyprostowalem, bo mam tam przyjaciol i dzwonia: to ty pilnujesz dzieci bo ona sama z siostrzenica po sklepach i knajpach lazi. od razu goraczka ... jedno wiem ze na sile szuka faceta.... ja zbieram dowody... robie zdjecia w domu jaki syf, ze pusta lodowka... z ta lodowka to serce peka:( ze owoce splesniale itd.... zbieram smsy.... daj boze uda sie cos wskurac w sadze bo jak wroce z trasy to ide do adwokata.