Witam! Znam się z pewną dziewczyną już ok. 5 lat. Jednak od dwóch lat jest to kontakt praktycznie tylko przez internet. Jakieś pół roku temu rozstała się ze swoim chłopakiem. Ogólnie wydawała się zainteresowana moją osobą, przynajmniej takie odniosłem wrażenie. Często długo ze sobą pisaliśmy na wszelkie tematy. Pozostałem jednak bierny i zamiast zaproponować jakieś spotkanie, poprzestałem na rozmowach na facebooku. Kilka miesięcy temu usłyszałem od niej, że kogoś ma i bardzo mnie to zabolało, jednak nie do końca jestem przekonany czy ona powiedziała mi prawdę. Później proponowała mi nawet spotkanie ze mną i naszą wspólną koleżanką, powiedziałem, że bardzo chętnie, jednak na planach się zakończyło. Czasem wspominała, że ma ochotę się z kimś spotkać, ale rozjeżdżają się jej plany ze znajomymi i się nudzi. Ja byłem na tyle głupi, że nie zareagowałem. W ostatnim czasie próbując naprawić swój błąd zapytałem czy w ciągu najbliższego tygodnia znajdzie czas, żeby się spotkać. Odpowiedziała, że nie. Później również proponowałem wspólne wyjście, a ona stwierdziła, że chyba dopiero w wakacje, bo jest obecnie bardzo zajęta. Widzę ją często aktywną na fejsie, więc nie wiem co o tym myśleć. Tak to wygląda w olbrzymim skrócie. Jak myślicie, czy ona naprawdę kogoś ma? Jak to sprawdzić? Mógłbym to zrobić przez naszą wspólną koleżankę... Jednak nie wiem czy ta wiedza cokolwiek zmieni. Chciałbym o nią powalczyć, ale nie wiem co mogę zrobić, gdyż odmówiła mi ostatnio dwa razy spotkania. Spytać ją jeszcze raz, skoro zaczęły się wakacje, a sama wspomniała, że "dopiero w wakacje"? A może tylko wydaje mi się, że ją do mnie ciągnie? Wcześniej pisaliśmy bardzo często, ale przez ostatnie miesiące jest to zazwyczaj dwudniowa rozmowa na cały tydzień. Jakiś czas temu nie odpisała mi na moją dłuższą wiadomość i stwierdziłem, że nie napiszę do niej po raz kolejny. Odezwała się sama po ok. 10 dniach i wykazywała inicjatywę w rozmowie. Ogólnie jest to osoba bardzo skryta i niezbyt towarzyska. Jak się zachowywać w stosunku do niej? Nie chcę być nachalny, ani pytać bezpośrednio o to czy kogoś ma, ponieważ wydaje mi się, że wtedy zbyt bardzo się otworzę. Poza tym boję się odrzucenia, gdy usłyszę, że jest w związku, a mnie traktuje tylko jak kolegę. Poradzicie mi coś w tej sytuacji? Zadawajcie dodatkowe pytania, jeżeli coś niejasno opisałem. Z góry dziękuję za pomoc.
Podobne tematy
Myślę, że takie osoby jak ona (sugeruje się tym jak ją opisałeś) pierwszego kroku nie robią, może ona liczy na to aż to Ty wykażesz swoje zainteresowanie jej osobą, większe niż kiedykolwiek, po raz kolejny. Do odważnych świat należy, więc nie łam się tym że powiedziała Ci, że ma chłopaka. Jeśli nie spróbujesz nie dowiesz się czy to prawda, a jeśli spróbujesz i okaże się to prawdą to przecież nie stracisz czego nie zyskasz. Umów się z nią jeszcze, nie ograniczajcie się do rozmów na fejsie. I powiedz co czujesz, zapytaj wprost jak jest i tyle.
Zrób rachunek zysków i strat
Jestem zdania, że powalczyć zawsze warto, ale w sytuacji, kiedy dziewczyna robi uniki to może faktycznie jakoś bardziej wprost i klarownie temat wyłożyć... Przynajmniej będziesz mieć jasność i nie będziesz się łudził.
O marzenia, miłość ZAWSZE warto , a nawet TRZEBA powalczyć
żeby nie żałować , masz tylko jedno życie.
Powodzenia i do dzieła ![]()
Hej, dzięki za odpowiedzi. Przez ostatnie parę dni trochę ze sobą pisaliśmy. Dobrze się rozmawiało, żartowaliśmy itp. Inicjatywa nie była tylko po mojej stronie, ona również zadawała pytania i się angażowała. Pod koniec zapytałem ją czy, skoro jest już po sesji, znajdzie czas na spotkanie ze mną, żeby gdzieś wyjść, porozmawiać. Zaproponowałem jej dwa dni w które jestem do jej dyspozycji. Odczytała i nic nie odpisała na tę wiadomość... Poradzicie coś w takiej sytuacji? Nie jestem w stanie zrozumieć po co czasem sama do mnie napisze, skoro jak ja to robię to potrafi mnie po prostu olać...
Witaj
Widzę że nie tylko moja nowo poznana znajoma tak sama się dokładnie zachowuje
Sama nie wychodzi z żadną inicjatywa nie ma czasu na spotkanie.
Już jej wielokrotnie proponowałem spotkanie w realu ale ona niestety ciągle znajduje jakieś wymówki.
Podejrzewam że trafiliśmy na kobiety które nie chcą wprost powiedzieć że nie jesteśmy w ich typie
Czemu miałyby to ukrywać? Ja znam się z nią już naprawdę długo i nie rozumiem po co miałaby utrzymywać ze mną kontakt, rozmawiać na różne tematy typu związki i seks. Nawet kiedyś sama sugerowała mi, że jej się podobam, ale nie powiedziała tego wprost, a ja się z nią droczyłem. Nie wiem czy to możliwe, że nagle straciła zainteresowanie? Insynuowanie spotkania i narzekanie, że jej się nudzi samej, to wszystko było już po tym, jak powiedziała mi, że kogoś ma. Wydaje mi się to troszkę dziwne, że dziewczyna, która ma chłopaka nudzi się popołudniami sama w domu. Mam świadomość tego, jak skrytą jest osobą, ale ja już trzykrotnie proponowałem spotkanie i nic z tego nie wyszło. Może odgrywa się na mnie za to, że wtedy pozostałem bierny na jej znaki? Ale czy to oznacza, że nie mam już na co liczyć? Może ona wie, że nie odpuszczę i dlatego się tak ze mną bawi? Ale jaki to ma sens?