Witam, nie wiem od czego zacząć i jak zacząć.Całe życie mam pod górkę, a tak pragnę miłości.Kiedyś wydawało mi się ,że spotkałam mężczyznę mojego życia,ale to była pomyłka.Zmarnował mi 15 lat życia były tylko zdrady,poniżania. Nie mam szczęścia w miłości a tak pragnę być kochaną.Już myślałam ,że nic mnie nie spotka miłego, ja go nie szukałam. Znalazłam sobie dodatkową pracę i się zaczęło, On jest moim szefem i w dodatku żonaty. Z tego co wiem jego małżeństwo to porażka.Nie chciałam tego romansu, ponieważ wiem co to znaczy być zdradzaną żoną i jak się czuje kobieta zdradzana i co przechodzi.Wiem sama przez 10 lat byłam zdradzana. Niektórzy będą mnie potępiać za to co robię , ale mam już dość bycia samą. Na początku ustaliliśmy ,że łączy nas tylko seks, przytulanie i długie rozmowy.Wiem,że On bardzo tego potrzebuje, jest mi z nim dobrze, czekam na jego telefony,smsy i coraz bardziej łapię się na tym,że zakochuję się.Nie wiem co robić ? spotkałam miłość mojego życia i nie umiem sobie z tym poradzić. Wiem,że On nigdy nie będzie mój,ale daje mi tyle ciepła,zrozumienia. Nie widziałam ,że seks może tak wyglądać i być takim doznaniem, że można tyle czułości sobie okazywać, jesteśmy jak dwie połówki jabłka. Dlaczego On pojawił się w moim życiu, coraz bardziej zadaję sobie pytanie co z tego będzie? wiem że takie związki nie trwają długo i prędzej czy pózniej się kończą dla jednej ze stron zle.To jest wielka miłość jak ze snu nasze drogi złączył dobry los, ale nie wiem na jak długo?
Podobne tematy
Hmmm... Zanim wyciągnę wnioski, powiedz:
- co to znaczy, ze jego małżeństwo to porażka?
bo skoro jest az tak zle jak ja to odczytuje, to:
- dlaczego nie posprząta swojego życia i nie zaczniecie go razem?
Hmmm... Zanim wyciągnę wnioski, powiedz:
- co to znaczy, ze jego małżeństwo to porażka?
bo skoro jest az tak zle jak ja to odczytuje, to:
- dlaczego nie posprząta swojego życia i nie zaczniecie go razem?
racja bo co ma powiedziec
ma za darmo bzykanie na boku, zawsze to nowe cialo ![]()
Witam, nie wiem od czego zacząć i jak zacząć.Całe życie mam pod górkę, a tak pragnę miłości.Kiedyś wydawało mi się ,że spotkałam mężczyznę mojego życia,ale to była pomyłka.Zmarnował mi 15 lat życia były tylko zdrady,poniżania. Nie mam szczęścia w miłości a tak pragnę być kochaną.Już myślałam ,że nic mnie nie spotka miłego, ja go nie szukałam. Znalazłam sobie dodatkową pracę i się zaczęło, On jest moim szefem i w dodatku żonaty. Z tego co wiem jego małżeństwo to porażka.Nie chciałam tego romansu, ponieważ wiem co to znaczy być zdradzaną żoną i jak się czuje kobieta zdradzana i co przechodzi.Wiem sama przez 10 lat byłam zdradzana. Niektórzy będą mnie potępiać za to co robię , ale mam już dość bycia samą. Na początku ustaliliśmy ,że łączy nas tylko seks, przytulanie i długie rozmowy.Wiem,że On bardzo tego potrzebuje, jest mi z nim dobrze, czekam na jego telefony,smsy i coraz bardziej łapię się na tym,że zakochuję się.Nie wiem co robić ? spotkałam miłość mojego życia i nie umiem sobie z tym poradzić. Wiem,że On nigdy nie będzie mój,ale daje mi tyle ciepła,zrozumienia. Nie widziałam ,że seks może tak wyglądać i być takim doznaniem, że można tyle czułości sobie okazywać, jesteśmy jak dwie połówki jabłka. Dlaczego On pojawił się w moim życiu, coraz bardziej zadaję sobie pytanie co z tego będzie? wiem że takie związki nie trwają długo i prędzej czy pózniej się kończą dla jednej ze stron zle.To jest wielka miłość jak ze snu nasze drogi złączył dobry los, ale nie wiem na jak długo?
moja rada,skoro facet zonaty to sie nie angazuj emocjonalnie,bzykajcie sie
jak piszesz ze jest fajnie.bedziesz zdrowsza i wyjdziesz z tego zwiazku bez ran ![]()
Ty też byłaś taką samą "porażką" dla Twojego zdradzającego się męża.... zdajesz sobie z tego sprawę?!
Jak możesz robić to drugiej kobiecie. Zwłaszcza, że sama wiesz jak to smakuje.
"Mam już dość bycia samą" - i dlatego bzykam się z mężem innej? Naprawdę? Lepiej Ci? To gratuluję!
Jeśli to taka wielka miłość to niech się po prostu uczciwie z nią rozstanie.
6 2015-07-06 07:57:48 Ostatnio edytowany przez Excop (2015-07-06 08:33:06)
Witam, nie wiem od czego zacząć i jak zacząć.Całe życie mam pod górkę, a tak pragnę miłości.Kiedyś wydawało mi się ,że spotkałam mężczyznę mojego życia,ale to była pomyłka.Zmarnował mi 15 lat życia były tylko zdrady,poniżania. Nie mam szczęścia w miłości a tak pragnę być kochaną.Już myślałam ,że nic mnie nie spotka miłego, ja go nie szukałam. Znalazłam sobie dodatkową pracę i się zaczęło, On jest moim szefem i w dodatku żonaty. Z tego co wiem jego małżeństwo to porażka.Nie chciałam tego romansu, ponieważ wiem co to znaczy być zdradzaną żoną.
Obłudnie i pod publiczkę, bo
Na początku ustaliliśmy ,że łączy nas tylko seks, przytulanie i długie rozmowy.
Przecież ustaliliście zasady romansu z pełnym zaangażowaniem. Już na początku, więc nie pisz bzdur kobieto!
Dlaczego On pojawił się w moim życiu, coraz bardziej zadaję sobie pytanie co z tego będzie?
Bo tego bardzo, ale to bardzo chciałaś, więc po co te niby żale? Wynika to z treści postu tak wyraźnie, że cytowane zdanie jest po prostu nie na miejscu.
Teraz po prostu doszło do Ciebie, że ulokowałaś uczucia w gnojku takim samym, jakim był były mąż. Tyle, że nie Ty tym razem decydujesz, czy żona pogoni go w sposób, który zastosowałaś wobec byłego.ślubnego.
A kochaś, jak sama widzisz, woli tkwić w "porażce", bo jesteś dla niego klasyczną kochanką, nie przyszłą partnerką.
jesteś zakochana i wkręcasz sobie jakieś historie o dwóch połówkach jabłka... taa każdy mąż co zdradza gada źle o swojej żonie i małżeństwie. radze ci szukac sobie wolnego faceta bo z tego nic nie bedzie
masz pod górkę bo sama dokonujesz takich wyborów
jakie to banalne żonaty szef
klasyk proszę państwa,klasyk.Ustalił że będzie cię bzykał i to robi.Nie wspomniał że kiedyś zostawi żone a ty pytasz co dalej.Dalej póki sie nie znudzi będzie sex po kryjomu.Jak się znudzi albo zaczniesz cos chcieć to pa.Mówi że cię kocha,że ją zostawi?Pewnie nie .A nawet jeśli to od slowa do czynu...Zrób wywiad.Dowiesz się czy on tak zawsze traktuje żonę i która z kolei jesteś kochanką
Klasyka.
Zła żona, która pewnie go trzyma na łańcuchu.
Pewnie pan w domu udaje idealnego męża.
Autorko,
Dobra rada dla Ciebie to zostaw tego pana i poszukaj kogoś wolnego.
Moim zdaniem lepiej poszukać kogoś wolnego, bez zobowiązań w postaci żony.
Pomyśl o tym, że skoro ten facet nie ma oporów by zdradzić żonę, to kochankę ( Ciebie ) również nie będzie miał oporów.
Teraz jest pięknie i ładnie. Spotkacie się na miłosne sam na sam. Dostajesz to, czego każdy z nas pragnie. Przytulanie, czułość, świetny seks.... ale musisz sobie zadać pytanie, czy taka bajka by trwała gdybyście byli razem, mieszkali razem, dzielili kłopoty i obowiązki... ?. A przecież to jest prawdziwa miłość. Na tym polega. Nie wiesz jakby było wtedy. A to ważne. Teraz dostajesz namiastkę prawdziwego uczucia, bliskość itp. ale z miłością to nie ma zbyt wiele wspólnego, więc nie wkręcaj sobie, że jest to jakieś uczucie, bo nie jest. Zauroczenie co najwyżej. I to fatalne, bo w żonatym. Dla swojego dobra utnij to, by nie wkręcać się jeszcze bardziej.
Taa, każda zdradzana żona to wredna niewdzięcznica.
Kobieto, Ty sama chyba wiesz, że źle robisz i nic z tego nie będzie tylko szukasz potwierdzenia.
Zawsze zanim coś zrobisz, zastanów się jak Ty czułabyś się na miejscu osoby, której rujnujesz życie.
Szczęścia na cudzym nieszczęściu nie zbudujesz.
13 2015-07-15 11:31:29 Ostatnio edytowany przez DS1977 (2015-07-15 11:47:51)
Jeżeli facet jest naprawdę nieszczęśliwy , to nie siedzi w toksycznym związku tylko zaczyna od nowa. Gość na 99% lubi pobzykać na boku a łapanie na "nieszczęśliwego przez wredną żonę i trwającego tylko ze względu na dzieci" to klasyka gatunku.
Teraz to poniżenie którego sama doświadczyłaś, fundujesz innej kobiecie .... pogratulować.
Krótko mówiąc karma powraca.
To w takim razie jeżeli wiesz co tzn być zdradzaną żoną to po co do cholery zadajesz się z żonatym facetem co???!!!!!!!!!!!! oczywiście ,że Cie tu ludzie potępią , bo raczej nie pogłaszczą !! masz dosyć bysia sama ... łączy was tylko seks ,przytulanie itd. ..wiesz czym tym myślisz ? tym co masz na dole a nie mózgiem ,a przynajmniej tak myślałaś...bo nagle zaczęłaś się zakochiwać ... no to się odkochaj .. ogarnij się kobieto !!!!!!!!!!