Sponiewierana w ciąży - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Sponiewierana w ciąży

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

Temat: Sponiewierana w ciąży

Mojego ex partnera poznalam ponad rok temu.Po 3 miesiacach znajomosci mieszkalismy razem a po 5 bylam w ciazy. W 4 miesiacu ciazy zostawil mnie jak smiecia.
Ciagle awantury, klotnie, i nigdy nie wiedzialam o co...dlaczego.Jestem atrakcyjna kobieta, umiem zadbac o dom i o faceta.
On od poczatku mnie oklamywal, biegal za swoja byla dziewczyna z ktora byl 5 lat. Ja mam 30 on 35 lat. Wyszedl i zniknal zmienil nr telefonu a ja za nim wydzwanialam do jego pracy na jego sluzbowy chcialam wiedziec co sie dzieje dlaczego. Bylam wyzywana od szmat, suk, dziadow, kurew,dziwek no i mialam zdechnac.
Jak jeszcze ze mna mieszkal bylam wyzywana od pasozytow choc nigdy nawet zlotowki od niego nie wzielam, znecal sie nade mna psychicznie, wymysll niestworzone powody do tego aby zrobic mi przykrosc, teraz wiem, ze on chcial sie stad wyniesc, ja pare razy kazalam mu sie wyniesc z domu myslalam ze sie ogarnie, za trzecim razem wrocil. Tydzien czasu mieszkal.
Nagle napisal sms ze mnie nie kocha, zero wyjasnien nawet do mnie nie dzwonil w ciagu dnia zapytac czy wszystko ok,bylam w 26 tygodniu ciazy. Mowil ze mam mu nie przeszkadzac, potem co sie okazalo dzwonil ale do swojej bylej za ktora latal,,,, chcial ja odzyskac.
Nie sa razem ale jezdzilo na wycieczki jak ja bylam w ciazy, na swieta Bozego Narodzenia kazal mi zdechnac smial sie, ze jestem sama, ze mnie nawet moja rodzina nie chce.Bylam wtedy w 9 miesiacu ciazy i tak naprawde w kazdej chwili moglam urodzic.Mieszkam w Anglii. Jak mowilam, zeby przestal, bo strace dziecko to mowil, to co z tego, wypieral sie go, mowil, ze to nie jego.
Mowil, ze do niczego sie nie nadaje, ze nawet loda nie potrafie zrobic dobrze, ze on jezdzi na ruchanie...ze ma lepsza, ladowalam w szpitalu, on nigdy sie nie zainteresowal.
Jak zaczelam rodzic, przyjechal i stal pod drzwiami jak pies.
Byl w moim domu pare dni, po tych paru dniach wyszedl mowiac, ze on musi pracowac a ze ja sobie dam rade, jest przeciez tyle samotnych matek.
Jak przyjezdzal do dziecka, mowil ze tylko na dwie godziny bo on sie spieszy bo idzie na obiad z jaks kobieta. Ja tu nie mialam zupelnie NIKOGO kto by mogl mi pomoc. Sama zostawiona sobie. Nie spalam, nie jadlam, jak kiedys przyjechal i mowie dobrze, teraz sobie ugotuje obiad to mowil, ahaa to po to chcesz, zebym przyjezdzal bo obiadki chcesz sobie gotowac....
Jak siadalam i plakalm bo opadaly mi rece to sie smial i mowil do naszego syna zobacz jaka mamusia jest pierdolnieta ona potrzebuje psychiatry.
Bral dziecko na rece i mnie wyzywal a potem mowil, noo uderz mnie, uderz.
Mowil, ze na mnie sra, ze ma na mnie wyjebane, znikal na jakies wycieczki nie wiadomo gdzie i z kim a mi mowil, ze on nie ma pieniedzy.
Moj syn ma pol roku. On nigdy z nim nie zostal. Jestem uwieziona w domu, jak mu to mowilam, ze ja tez chce zyc choc troche to mi mowil ale z ciebie chuj nie matka tylko ci imprezy w glowie a ja chcialam tylko wyjsc do kolezanki sama pogadac, odreagowac.
Straszyl, ze nigdy mnie z kraju nie wypusci, wiec na akcie urodzenia nie ma go.
Potem pieniadze musialam prosic, wiec zalozylaM sprawe o alimenty, ktore dostalam.Mowil ze go oszukalam, i sie na mnie mscil za to kolejnymi wyzwiskami. A ja ? Nadal go wpuszczalam do domu.
Rozmawialismy na temat Chrztu, i ja powiedzialam, ze ja Chrzest zrobie w Polsce tam gdzie mieszkaja moi rodzice. I w sumie decyzja zostala podjeta niedawno jak dostalam paszport dla mojego dziecka.
I takze wtedy, kiedy on kolejny raz zniknal, ostatnia rozmowa byla taka, ze jak plakalam mowil, ze mam popelnic samobojstwo to chociaz on bedzie mial dziecko....
Teraz wielce zdziwiony, ze Chrzest robie nie w Anglii, mowi ja teraz nie mam pieniedzy a urlopu to mam tylko 5 dni ale mam go przeznaczone na cos innego.
Byl juz trzy razy na urlopie. Msci sie na mnie teraz, ze nie robie Chrztu tutaj.
A takze,postanowila., ze sie wyprowadze 100 kilometrow stad. Mam juz dom. Zaraz praktycznie sie wyprowadzam, ostatnia rozmowa byla taka ze mnie nazwyzywal kolejny raz od kurew dziwke szmat ze mnie zniszczy, ze pozaluje.
Zanim to sie stalo, chcialam z nim porozmawiac i wytlumaczyc mu, ze on bedzie krzywdzil dziecko takim zachowaniem i brakiem szacunku do mnie, ze ja musze miec sile na opieke nad malym dzieckiem, ze nie chce aby on mial dwie osobowosci i patrzyl na ojca ktory kompletnie mnie nie szanuje i wogole nie liczy sie z moim zdaniem. Ktory mowi, ze nie ma o czym, ze mna rozmawiac....itd.
Postanowilam, ze go odetne od mojego dziecka.Juz nawet nie za te wyzwiska i cala reszte.
Wyjade i nigdy nie podam mu mojego adresu, ja sie czulam tak , ze nie mam nic do powiedzenia co do mojego dziecka.a on go bedzie zabieral do jakiejs ladiryndy a mnie wyzywal. Wiec mu zabronilam.
Nie wiem co bedzie dalej mam tylko nadzieje, ze moj syn mi to wybaczy w przyszlosci i zrozumie sad
Bo albo ja skoncze w psychiatryku albo dziecko bedzie znerwicowane i zagubione. Jak jestesmy tylko we dwojke, to on jest szczesliwy, usmiecha sie, a jak tylko pojawi sie jego ojciec to moje dziecko placze i sie go boi.
Jestem kurwa, szmata, dziwka? Jak tak wogole mozna mowic, do matki wlasnego dziecka. A i dodam ze mowil , czy moze chce medal za to, ze urodzilam dziecko, ze chcialam je to mam a teraz narzekam, ze jestem sama.
Jestem druga kobieta, ktora zostawil z dzieckiem, jedna zostawil 7 lat temu i tak samo ja traktowal jak mnie teraz z tym, ze ona uciekla stad od razu....
Ja nie chce przekreslac 10 lat pobytu w tym kraju przez jakiego palanta. Postanowilam, ze bede silna choc nie raz placze w poduszke, i mysle sobie jak tak wogole mozna.....
sad

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Sponiewierana w ciąży

Powiedz czego oczekujesz? Jakiej pomocy.

Zabrakło mi słów jak przeczytałam co napisałaś.

Antoś  - 7 VIII 2013 - czysta postać szczęścia smile
Aniela i Izabela - 11 VI 2015  smile

Spokój wewnętrzny trzeba sobie po prostu wypracować przez trud.

3

Odp: Sponiewierana w ciąży

Ojciec twojego dziecka to psychol do kwadratu.Masz rację,że odizolowałaś go od dziecka.Z takim typem strach dzieciaka zostawiać nawet na minutę, nie wiadomo, co mu może strzelić do głowy.Jesteś silną kobietą-podziwiam.Jak sobie teraz radzisz?

Czasem ratują nas prawdziwe drobiazgi : zmiana pogody, gest dziecka, filiżanka doskonałej kawy.
Jonathan Carroll "Dziecko na niebie".

4

Odp: Sponiewierana w ciąży

dobrze robisz ze wyjeżdżasz, ze nie ma go w akcie urodzenia
musisz być silna dla synka a jego nawet na chrzest nie zapraszaj, przecież zepsuje wam ten dzień
a mam pytanie, wiedzialas o tym wcześniej ze zostawil tamta kobiete z dzieckiem?

5

Odp: Sponiewierana w ciąży
Zielony_Domek napisał/a:

Powiedz czego oczekujesz? Jakiej pomocy.

Zabrakło mi słów jak przeczytałam co napisałaś.

Niczego w sumie. Mam prawdziwych przyjaciol ktorzy mnie wspieraja, rodziny niestety nie ale w sumie za tydzien bede ich widziec. Po ponad roku w wiezieniu moge stad wyjechac i odetchnac. Napisalam ten post, zeby sie wyzalic. Mowia - nie odcinaj ojca od dziecka.... Ale w takiej sytuacji.... Duzo wiecej zostalo wypowiedzianych slow, zlych...zawsze dostawal szanse. Tym razem postanowilam, ze jej nie dostanie. Straszy sadami.Itd. Juz cale zycie bede musiala sie z nim uzerac chyba ze naprawde usune facebook i wszystko.....

6

Odp: Sponiewierana w ciąży
mariola856 napisał/a:

dobrze robisz ze wyjeżdżasz, ze nie ma go w akcie urodzenia
musisz być silna dla synka a jego nawet na chrzest nie zapraszaj, przecież zepsuje wam ten dzień
a mam pytanie, wiedzialas o tym wcześniej ze zostawil tamta kobiete z dzieckiem?

Powiedzial mi, ze mial zone jest po rozwodzie i ze ma corke 7 letnia. Ze on jej nie kochal i ze ona wrobila go w dziecko. Ze go oszukala. I ze nie chciala do Anglii z Polski przyjechac. I wiecej- zero tematu. Z corka kontaktu nie mial. Prawda jest taka, ze on tak samo traktowal ja jak mnie.Tak jak napisalam w poscie ona stad uciekla.Do Polski.Czyli on mnie oklamywal. Mi tez mowil ze go wrobilam w dziecko hehe. Teraz tak pewnie opowiada kolejnej naiwnej....

7

Odp: Sponiewierana w ciąży
mariola856 napisał/a:

dobrze robisz ze wyjeżdżasz, ze nie ma go w akcie urodzenia
musisz być silna dla synka a jego nawet na chrzest nie zapraszaj, przecież zepsuje wam ten dzień
a mam pytanie, wiedzialas o tym wcześniej ze zostawil tamta kobiete z dzieckiem?

On na Chrzcie sie nie pokaze nawet bo mu wstyd bedzie przed moimi rodzicami...

8

Odp: Sponiewierana w ciąży

w takim przypadku lepiej odsunąć  takiego ,,tate,, od dziecka i od ciebie

9

Odp: Sponiewierana w ciąży
zbytdelikatna napisał/a:

Ojciec twojego dziecka to psychol do kwadratu.Masz rację,że odizolowałaś go od dziecka.Z takim typem strach dzieciaka zostawiać nawet na minutę, nie wiadomo, co mu może strzelić do głowy.Jesteś silną kobietą-podziwiam.Jak sobie teraz radzisz?

Nie wiem sama, musze.Nie mam wyjscia.Jestem silna ale nawet najsilniejsi potrzebuja wsparcia i placza w poduszke tak jak ja czasem...w nocy.

10

Odp: Sponiewierana w ciąży

Nauczylam sie jedno, ze jak facet poniewiera, poniza, to nalezy odejsc i nigdy wiecej mu na to nie pozwolic w moim przypadku trwalo to naprawde dlugo, slepo wierzylam, ze on sie zmieni. Ze moze tylko jest zly na mnie o cos.
Bylam wykorzystywana w kazdym tego slowa znaczeniu a on i tak nic nie potrafil docenic. Zaluje bardzo, ze nie skonczylam tego dawno. Nie musialabym tak cierpiec. Jestem innym czlowiekiem teraz, powoli odzyskuje wiare w siebie a czulam sie jak smiec, jak rzecz na ziemi lezacy, bylam zrownana gorzej niz z ziemia, z pieknej kobiety uwierzylam ze jestem nikim ze do niczego sie nie nadaje.....
Wiem teraz, ze tak nie jest.

Nauczylam sie, ze z tymi co nas nie szanuja. Krotka pilka. albo do konca zycia- cierpienie. Mam nadzieje ze on nas nigdy nie znajdzie

11

Odp: Sponiewierana w ciąży

Ciesze się ze nie dajesz mu szansy, że nie usprawiedliwiasz go.
Nie jesteś sama, masz dziecko i choć teraz ci ciężko to jeszcze docenisz to że masz dla kogo żyć.
A jemu pozostaje współczuć zmarnowanego zycia na własne zyczenie. Ma dwoje dzieci i co ugania się za jakąś byłą kobietą. Psychol naprawdę, jeszcze kiedyś gdy zostanie sam calkiem może pozaluje może nie, na pewno ty się tym nie zadręczaj.

12

Odp: Sponiewierana w ciąży

Juz sie za byla nie ugania bo ona go juz nie chce.
Ale tez dobra z niej bladź, wiedziala ze jestem w ciazy....
Ludzie sa naprawde okrutni.
On ma problem, ze soba. Wiem, ze w poprzednim zwiazku notorycznie zdradzal ta dziewczyne....
Moze to i lepiej, ze zobaczylam jego prawdziwe oblicze teraz niz za pare lat.
Ja mu nawet dobrze nie zycze. Wiem, ze bedzie cierpial i to bardzo. Ze przez to kim jest jego wlasne dzieci beda go nienawidzic, nie bedzie mial rodziny. Tzn zawsze jakas sie znajdzie ktora mu dupy nadstawi ale skonczy tak jak jej poprzedniczki.

13

Odp: Sponiewierana w ciąży

Czasem lepiej odpuścić niż żyć w toksycznym związku. To będzie najlepsza decyzja dla Ciebie i dziecka a jak piszesz jesteś atrakcyjną kobieta więc szybko kogoś znajdziesz.

14

Odp: Sponiewierana w ciąży

Dobrze, że rozumiesz , jak bardzo krzywdzi Ciebie i dziecko ten mężczyzna. Kolejnym krokiem jest odseparowanie się, uniezależnienie. Wiem, łatwo powiedzieć, trudniej wykonać. Ale spróbuj, może Tobie się uda!

15

Odp: Sponiewierana w ciąży

Przepraszam to jakas patologia..Kobitko zatracilas calkowity szacunek do siebie samej.
UCIEKAJ JAK NAJDALEJ!!!!!!!

16

Odp: Sponiewierana w ciąży

Przepraszam to jakas patologia..Kobitko zatracilas calkowity szacunek do siebie samej.
UCIEKAJ JAK NAJDALEJ!!!!!!!

17

Odp: Sponiewierana w ciąży

Dobrze zrobilas. Nie warto cierpiec dla takiego ''czlowieka''.Na Twoim miejscu nagralabym po prostu sytuacje, w ktorej Cie wyzywa i poniza. Tak na wszelki wypadek- gdyby probowal wejsc Ci jeszcze w droge i chcial mieszac w Twoim zyciu, np. poprzez probe odebrania Ci dziecka. W pewnym momencie pomyslalam, ze to nie Polak, a obcokrajowiec. Popraw mnie, jesli sie myle...

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili
  Sokrates   

07.05.2013- Czarus smile

18

Odp: Sponiewierana w ciąży
Ewika99 napisał/a:

Dobrze zrobilas. Nie warto cierpiec dla takiego ''czlowieka''.Na Twoim miejscu nagralabym po prostu sytuacje, w ktorej Cie wyzywa i poniza. Tak na wszelki wypadek- gdyby probowal wejsc Ci jeszcze w droge i chcial mieszac w Twoim zyciu, np. poprzez probe odebrania Ci dziecka. W pewnym momencie pomyslalam, ze to nie Polak, a obcokrajowiec. Popraw mnie, jesli sie myle...

Polak

19

Odp: Sponiewierana w ciąży

witaj kobitko taki czlowiek nie jest wart nawet tego zeby go nazwiac zwierzeciem bo te istoty maja instynkt a ta kanalia nie jest ani warta Ciebie ani Twojego synka i trzymam kciuki zebys w swojej decyzji dotrwala do konca i z calego serca powodzenia

20

Odp: Sponiewierana w ciąży

Jak to się wszystko skończyło?

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Sponiewierana w ciąży

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018