Witam. Mam na imie Kinga i mam 19 lat. Mam faceta i jestem z nim szczęśliwa.
Mój problem to.. sama dokładnie nie wiem jak to opisać. Nie mam za dużo znajomych, a raczej bardzo bardzo mało. Zawsze miałam jakiś kilka. Jakieś 3 lata temu, że tak to ujme ''odkryłam'' , że mam nerwice natręctw. Natrętne myśli i zachowania. Dotykanie kilkanascie razy tego samego przedmiotu, liczenie itp itd, zmieniały sie. Natrętne myśli, raczej tylko o niechcianej ciąży,to mnie najgorzej przerażało ! Sama sie nakręcałam i straszliwie sie bałam... W końcu to sama opanowałam, nauczyłam się i mój chłopak mnie wspieral, pocieszal, pomagał zawsze jakoś.. Nie wiem sama, czy ja mam depresje, dystymię czy co... Smuci mnie to najgorzej, to jest najgorsze chyba, że no nie mam tych znajomych. Mam jedną kuzynke z ktora trzymam sie od lat, ale wszystkiego też jej nie moge mowic. Miałam wiele internetowych koleżanek, przyjaciolek... Z niektorymi pisalam nawet po 2 lata, z jedna nawet do teraz co leci juz ze 4 lata? Ale to nie wystarcza, poza tym ta przyjaźń przez internet wygasa, że tak powiem po czasie... Mam problem z porozumieniem sie z ludźmi... Jestem jakaś inna? Zawsze sie za taką uważałam... Cholernie brak mi znajomych, przyjaciol w realu! Blisko mnie! Mój mężczyzna, poznal mnie ze swoimi znajomymi, ale średnio ich polubiłam, także sie z nimi jakoś specjalnie nie trzymam. Chodzę jeszcze do szkoły, ale w szkole też jestem sama... Chodzę do zawodówki, jeszcze rok mi został. Klasę mam dosłownie patologiczną... Nikt nie jest normalny. No może jedna dziewczyna, z którą rozmawiam, ale też słabo zawsze idzie z nią rozmowa, boo jest małomówna i to wcale nie to, że jest nieśmiała. Po prostu zawsze ogólnie rozmawiamy raczej, albo o kims z klasy czy o jakis takich szkolnych sprawach. Próbowalam sie z nia zaprzyjaźnić, ale ona widocznie nie chciala, trudno. Mialam kiedyś więcej przyjaciolek w reaalu, ale to sie popsulo... Byly falszywe, zadaly mi ból... Nieważne o tym nie chce opowiadać. Chciałabym bardzo poznać jakieś kumpele w okolicy jak mam to zrobić? Jestem wesoła, przyjacielska, miła... Lubię pomagać. Spokojna i zarazem szalona, ale raczej to 1. Lubię robić różne rzeczy, nowych próbować... Ale nie wiem ze mną chyba coś nie tak.. Kiedyś lubiłam fotografować i na tym kierunku jestem w szkole, tzn ja jedyna, bo to zawodówka... Ale jakoś przestałam mieć na to chęć... Nie robie już zdjęć jak kiedyś. Lubię pływać, kocham wodę.. Jeździć na rowerze, też już przestalam, a też lubiłam... Jakaś taka niechęć we mnie weszla. Ja nie wiem co robić... Potrzebuje rady...