Hej!
Nawet niewiem od czego mam zacząć...:(
Jestem obsesyjnie zazdrosna o swojego chłopaka ,tego nie da sie opisac... moich zachować,nerwów,lęków,obaw.
Strasznie mi z tym źle i ciężko,ponieważ z dnia na dzień jest zemną coraz gorzej,bardzo sie o siebie boję,że wkoncu zwariuję.
Żyje w ciagłym strachu,nerwach... ciągle jestem przybita,przygnębiona i bym płakała.
Mój problem tkwi w tym ,że naprawdę kocham nad zycie swojego faceta i chce z nim spedzic reszte zycia,ale moja zazdrosc nie pozwala funkcjonowac mi normalnie. Najlepiej i najbezpieczniej czuję się z nim gdy jestesmy u mnie w domu,bo wtedy w jego otoczeniu jestem tylko ja i czuję się szczesliwa. Problem pojawia się gdy wychodzimy na spacer albo gdzieś jedziemy samochodem,wtedy bardzo się boję ,że będzie zerkal na inne dziewczyny-kobiety
. Gdy jestesmy na miescie odrazu z daleka wypatruje czy gdzies w otoczeniu jest jaka kolwiek dziewczyna i ciągle wtedy mam wzrok na jego oczach ,on ciagle mnie zapewnia a nawet przysięga ze nie ogląda się ,bo jego to nie interesuje,ale ja mu nie wierzę ,nawet jak wiem ,że nie spojrzał to wpadam w szał bo mysle sobie ,ze może na ułamek sekundy nie zauwazylam i jestem załamana i całą droge sie kłocimy. On ciagle mi mówi ze nie oglada sie ,ze ja jestem dla niego najpiekniejsza i tylko mu zalezy na mnie,ale ja mam obawy i mu nie wierzę. Boje sie strasznie az mnie serce boli ze moze spojrzec nagle i tego nawet nie zauwaze
,że spodoba mu się,ze fajnie rusza tyłkiem,ze ma ładna figure,tyłek,piersi,nogi i twarz ... to mnie załamuje ,jestem tak przygnębiona,ze nie daje mi to spokoju. Nawet jak jestesmy w sklepie to ciagle mam swój wzrok na jego oczach czy gdzie kolwiek nie patrzy,nawet na sklepową. Nie oglądamy filmów ,bo tam sa tez dziewczyny i niechce zeby sie patrzyl:(, on mi tłumaczy ciagle ze dla niego to tylko zwykla dziewczyna w telewizji nic wiecej,ale ja sie boje bo duzo kobiet w tv jest atrakcyjnych,ladnych ,gdzie maja dekoldy ,mini i niechce zeby ogladal bo wtedy ogarnia mnie znow zalamanie i boje sie ze sie nią podnieci i bedzie o niej myslal
i jak tez sie z nim o to kłoce strasznie
. Gdy idziemy do kosciola to stooimy na dworze i tez ciagle patrze gdzie on ma wzrok
boje sie ze jakas dziewczyna mu sie spodoba, ze sobie zerknie i nie bede tegoo wiedziała:(. Zyje w ciągłym lęku i strachu. Szczegolnie w lecie gdy dziewczyny maja na sobie spodenki,koszulki ,wtedy jestem tak załamana ze ciagle bym płakała i kłócila sie ze swoim chłopakiem,bez powodu bo moja wyobraznia działa i juz w glowie wiem najlepiej jak jest. Gdy jedziemy autem tez ciagle patrze czy nie oglada sie na chodnik ,ciagle go sprawdzam telefon,listy polaczen,kontakty... usunal dla mnie fejsa,numery telefonow do kolezanek i zmienil karte ale dalej sie boje
. W dodatku ma laptopa i ciagle si boje ze moze sobie pisac z jakas dziewczyna ,mowil ze usunal gadu gadu i moge mu sprawdzac nawet historie internetu ale sie boje ze cos znajde,co mnie zupelnie zalamanie psychicznie. Mam straszne wyobrazenia... nawet gdy jedzie na montaz w pracy to mam mysli ze sie oglada z kolegami za dziewczynami i sobie o nich gadaja. Strasznie sie męcze,szczegolnie gdy nie oodpisze mi na smsa w ciagu 4 minut juz mysle ze sobie z kims pisze na komputerze,lbo oglada sobie cos. Niewiem czemu ale sie boje ze moze ogladac porno,zapewnia mnie ze nie,ale ja sie tak strasznie boje
! Proszę pomóżcie mi,bo ja juz nie daje sobie rady,czasami mam takie mysli.. boje sie ze nigdy nie bede szczesliwa:(. Zamiast sie cieszyc z zycia,ze mam faceta ,ktory mnie na prawde kocha bo mi to okazuje ,to ja mam lęki i obawy,az czesto serce mnie boli,czuje sie źle a zarazem strasznie
. On ciągle mi mówi ze mnie kocha bardzo,że mu sie podobam ,ze jestem dla niego najpiekniejsza. Nie dał mi powodów do zazdrosci ,ale ja wiem swoje i tak .. niewiem czemu
. Pare razy dostał odemnie w twarz bo nie moglam zniesc nerwów,potrafie się trochę ciąc na ręce bo wtedy sie uspokajam. On mi mowi,ze go inne kobiety nie interesuja,tylko ja,ale sie boje i mu nie wierze
. w dodatku czuje sie brzydka , gruba , wstydze sie pokazac mu nago
chodz mowi ze jestem seksowna strasznie. Niewiem dlaczego tak mi sie stalo, co jest przyczyna tego wszytskiego, nawet niechce miec kolezanek bo sie boje ze jakas mu sie spodoba
. Jest naprawde dla mnie wspanialy dobry kochany ,pozwala mi sie kontrolowac non stop ,bo mowi ze niema nic do ukrycia, wiem ze inny facet juz dawno by sobie dal zemna spokooj i myslal by ze jestem wariatka:( ale ja tego nie robie specjalnie ...:( zalezy mi na nim, nasz zwiazek byl by idealny gdyby nie ta zazdrosc... z ktora sobie nie radze. Boje sie gdzie kolwiek z nim isc bo sa dziewczyny i sie boje ze spojrzy na ktoras i bedzie o niej myslal,ze jest ladna i sie nia podnieci
. Chce go miec tylko dla siebie:(. Prosze was nie oceniajcie mnie za psychicznie chora,bo ja na prawde sie z tym mecze juz od dluzszego czasu i nie radze sobie:(. chcialabym byc normalna i zyc w szczesciu jak inne zwiazki ale nie umiem
. W doodatku w sobote mam wizyte u psychologa,na ktora zapisal mnie moj chłopak bo mowi ze niewie jak mi pomoc i prosil zebym udala sie do psychologa i nawet zemna pojdzie, bo mnie bardzo kocha i nasz zwiazek byl by idealny ,ale ta zazdrosc. Nie raz mi mowil,ze go ranie slowami,oskarzeniami ktore nie sa prawda, tylko to moja wyobraznia. Wszystko mi mowi,co robi,nawet dzwoni zebym wiedziała,ze nie klamie,ale ja mam obawy,leki
nie lubie innych kobiet bo sa odemnie lepsze,ladniejsze
. Myslicie ze psycholog cos mi pomoze? ... trace nadzieje 