Witajcie,
Piszę ponieważ mam mały problem. Poznałam faceta na jednym z portali społecznościowych, super dobrze nam sie rozmawialo, stawalismy sie sobie coraz bliżsi, i postanowiliśmy sie spotkać. Spotkanie w moim odczuciu bylo bardzo udane, były pocalunkir, przytulanie itp. Po spotkaniu byly smsy czy dojechalam do domu, facet po prostu stawał na głowie by mi bylo dobrze podczas naszej randki. I po spotkaniu nagle obrót o 180 stopni. Pisanie z dystansem dużym (chociaż mowil mi, ze chociaż serce bedzie sie rwalo do mnie to bedzie pewnie trzymal dystans). Obecnie jest na urlopie za granicą gdzie pojechał z ludzmi z pracy. Nasz kontakt w tym momencie ogranicza sie do 2-3 smsow na tydzien, ostani raz pisal on z pozdrowieniami z cieplych krajów.. nie wiem co o tym wszystkim myśleć. Dodam, ze on po spotakniu napisal mi, ze bylo ono dla niego tak emocjonujace, ze musi to sobie wszystko poskładać. Od spotkania minęły 3 tygodnie, on jest po bardzo ciezkim zwiazku.. nie wiem jak go traktować, co myslec, czy sie odzywac, jak odczytywac jego zachowanie?
Strasznie pokrecone to wszystko, ale to pierwszy facet w moim zyciu, ktory zrobil na mnie takie wrazenie, i cholernie za nim najzwyczajniej w świecie tęsknię...