Hej, mam 40 lat i mam żonę od paru lat.
Wchodząc w związek małżeński byłem niestety prawiczkiem (ona nie była dziewicą) i miałem z tego powodu ogromne kompleksy. W 38 urodziny podjąłem kontrowersyjną decyzję. Będę do 40 urodzin chodził na prostytutki i inne takie usługi. Dlaczego? Byłem niezadowolony, że ja nigdy nic, tylko jedna kobieta i to żona, nawet nago nie widziałem innej. Nie było to chodzenie na usługi jak jakiś maczo, bardziej jakby w ramach terapii własnej psychiki. No i przez ten czas, przez te 2 lata, byłem około 50 razy u Pań za pieniądze.
Przeszedł dzień 40 urodzin. Jak postanowiłem tak zrobiłem, skasowałem wszystkie numery i przestałem korzystać. Urodziny były 6 miesięcy temu i przez ten czas nigdzie nie byłem ani nie pomyśalałem o tym aby skorzystać ponownie z usług Pań. Miałem myśli aby to przedłużyć, ale za bardzo zależy mi na żonie i nie chciałem ryzykować dalej. Chciałem zamknąć ten etap.
Po urodzinach nie myślałem już o "dziewczynach" i mieliśmy świetne te 6 miesięcy z żoną.
I nagle spadł na mnie ogromny cios. Okazało się, że żona mnie zdradziła. I to po moich 40 urodzinach, kiedy wszystko miało już być idealnie. Robiła to przez 2 miesiące. Nie chciała odemnie odejść, po prostu zwolnił się jakiś facet, który od szkoły jej się podobał i ONA wykorzystała sytuacje, z premedytacją, chciała od niego seksu i potem go olała. Zrobili to kilka razy.
Nie mam pojęcia co z tym zrobić. Z jednej strony kocham ją, nie chciała odejść...ale z drugiej zawsze wymagałem od kobiety wierności, szczerości, a tu tego zabrakło.
Wiem, że żałowała tego jak już się skończyło. Rozmawiała o tym z przyjaciółką i żałowała że przez to że się na niego (kochanka) nakręciła to zaryzykowała małżeństwo i że jest głupia i mówiła jej że chce zostac ze mna.
Czasami myslę, że żona rozbiła mój świat na kawałki i nie wiem jak go poskładać. Teoretycznie po tym co zrobiła to ona powinna się starać.
Żona nie wie o moich wizytach... a ja wiem jak widać o jej zdradzie. Ona też nie wie, że ja wiem o jej zdradzie.
Nie mam pojęcia co z tym zrobić. Nie wiem czy wytrzymam aby zachować to dla siebie. Zbyt mocno mnie skrzywdziła.