Co zrobić, jak rozegrać. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Co zrobić, jak rozegrać.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

Temat: Co zrobić, jak rozegrać.

Hej, mam 40 lat i mam żonę od paru lat.

Wchodząc w związek małżeński byłem niestety prawiczkiem (ona nie była dziewicą) i miałem z tego powodu ogromne kompleksy. W 38 urodziny podjąłem kontrowersyjną decyzję. Będę do 40 urodzin chodził na prostytutki i inne takie usługi. Dlaczego? Byłem niezadowolony, że ja nigdy nic, tylko jedna kobieta i to żona, nawet nago nie widziałem innej. Nie było to chodzenie na usługi jak jakiś maczo, bardziej jakby w ramach terapii własnej psychiki. No i przez ten czas, przez te 2 lata, byłem około 50 razy u Pań za pieniądze.

Przeszedł dzień 40 urodzin. Jak postanowiłem tak zrobiłem, skasowałem wszystkie numery i przestałem korzystać. Urodziny były 6 miesięcy temu i przez ten czas nigdzie nie byłem ani nie pomyśalałem o tym aby skorzystać ponownie z usług Pań. Miałem myśli aby to przedłużyć, ale za bardzo zależy mi na żonie i nie chciałem ryzykować dalej. Chciałem zamknąć ten etap.

Po urodzinach nie myślałem już o "dziewczynach" i mieliśmy świetne te 6 miesięcy z żoną.

I nagle spadł na mnie ogromny cios. Okazało się, że żona mnie zdradziła. I to po moich 40 urodzinach, kiedy wszystko miało już być idealnie. Robiła to przez 2 miesiące. Nie chciała odemnie odejść, po prostu zwolnił się jakiś facet, który od szkoły jej się podobał i ONA wykorzystała sytuacje, z premedytacją, chciała od niego seksu i potem go olała. Zrobili to kilka razy.

Nie mam pojęcia co z tym zrobić. Z jednej strony kocham ją, nie chciała odejść...ale z drugiej zawsze wymagałem od kobiety wierności, szczerości, a tu tego zabrakło.

Wiem, że żałowała tego jak już się skończyło. Rozmawiała o tym z przyjaciółką i żałowała że przez to że się na niego (kochanka) nakręciła to zaryzykowała małżeństwo i że jest głupia i mówiła jej że chce zostac ze mna.

Czasami myslę, że żona rozbiła mój świat na kawałki i nie wiem jak go poskładać. Teoretycznie po tym co zrobiła to ona powinna się starać.

Żona nie wie o moich wizytach... a ja wiem jak widać o jej zdradzie. Ona też nie wie, że ja wiem o jej zdradzie.

Nie mam pojęcia co z tym zrobić. Nie wiem czy wytrzymam aby zachować to dla siebie. Zbyt mocno mnie skrzywdziła.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Co zrobić, jak rozegrać.

Czemu ja w tą historię nie wierzę ?
Chyba dlatego, że ostatnio ileś podobnych, z tym samym "problemem". smile

3

Odp: Co zrobić, jak rozegrać.
Muqin napisał/a:

Czemu ja w tą historię nie wierzę ?
Chyba dlatego, że ostatnio ileś podobnych, z tym samym "problemem". smile

Mam podobne odczucie.

Ale jak już, to powiedz jej że wiesz o jej zdradzie i tyle. I piłeczka po jej stronie będzie, nich stara się i ratuje związek, naprawia i wynagradza Ci niewierność big_smile

4

Odp: Co zrobić, jak rozegrać.
Muqin napisał/a:

Czemu ja w tą historię nie wierzę ?
Chyba dlatego, że ostatnio ileś podobnych, z tym samym "problemem". smile

Dokładnie tak samo pomyślałam big_smile

5 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2026-09-03 16:05:40)

Odp: Co zrobić, jak rozegrać.

Hehe dobre

Stary tworz te historie jakies bardziej prawdopodobne. Wtedy pogadamy.  Po prostu nie przeginaj.

6

Odp: Co zrobić, jak rozegrać.

Jak widać na załączonym obrazku, wszyscy mamy zgodne odczucia i tak sobie myślę, że tyle osób nie może się mylić wink big_smile

Kiepsko to sobie, Autorze, wymyśliłeś.

7

Odp: Co zrobić, jak rozegrać.
Bert44 napisał/a:

Hehe dobre

Stary tworz te historie jakies bardziej prawdopodobne. Wtedy pogadamy.  Po prostu nie przeginaj.

Te historie w sumie raczej są nie prawdziwe, bo zbyt często się pojawiają na forum jak tak sobie czytam, w różnych konfiguracjach, ale jednak. Ewentualnie prawdziwe ale ktoś ma tak pomieszane w głowie, że nie wie jak do tego podejść.

Prawie taki sam temat był ostatnio, tyle że "kobieta" pisała, że zdradziła a potem wyszło, że jej facet chodził do prostytutek i coś w stylu czy jest remis czy nie big_smile I wcześniej też zdradzony facet, który pytał czy iść na prostytutki i będzie remis.

I też nacisk w tych wszystkich tematach jest na to, że to żona zdradzająca z kumplem jest winna a mąż chodzący do prostytutek się relaksuje tylko. I to ona potem powinna przepraszać i zabiegać o męża. I nawet jak autorem jest "kobieta" to również zawsze przyznaje swoją większą winę.

Już nie komentując sytuacji czy to relaks czy zdrada, to jakbym miał obstawiać to:

1. Ktoś chodzi na prostytutki i te całe masaże i ma wyrzuty sumienia i wmawia sobie, że się tylko relaksuje i chce potwierdzenia, że to nie jest zdrada, bo zdradą jest kochanka/kochanek.
2. Ktoś sobie z nudów zakłada podobne, prawie takie same tematy.
3. Ktoś planuje iść do agencji ale ma opory i sobie to tłumaczy i chce potwierdzenia.

8

Odp: Co zrobić, jak rozegrać.

Takie historie się zdarzają. Znam podobne przypadki. Jednak ta konkretna historia wydaje mi się wymyślona. Gdyby nie ten wątek z chodzeniem na prostytutki przez dwa lata, pewnie bym się nabrał. Na tym wiec zakończę mój komentarz.

9 Ostatnio edytowany przez cisza to ja (2026-09-03 22:12:26)

Odp: Co zrobić, jak rozegrać.

Sorry

10

Odp: Co zrobić, jak rozegrać.
cisza to ja napisał/a:
szarak86sz napisał/a:

Hej, mam 40 lat i mam żonę od paru lat.

Wchodząc w związek małżeński byłem niestety prawiczkiem (ona nie była dziewicą) i miałem z tego powodu ogromne kompleksy. W 38 urodziny podjąłem kontrowersyjną decyzję. Będę do 40 urodzin chodził na prostytutki i inne takie usługi. Dlaczego? Byłem niezadowolony, że ja nigdy nic, tylko jedna kobieta i to żona, nawet nago nie widziałem innej. Nie było to chodzenie na usługi jak jakiś maczo, bardziej jakby w ramach terapii własnej psychiki. No i przez ten czas, przez te 2 lata, byłem około 50 razy u Pań za pieniądze.

Przeszedł dzień 40 urodzin. Jak postanowiłem tak zrobiłem, skasowałem wszystkie numery i przestałem korzystać. Urodziny były 6 miesięcy temu i przez ten czas nigdzie nie byłem ani nie pomyśalałem o tym aby skorzystać ponownie z usług Pań. Miałem myśli aby to przedłużyć, ale za bardzo zależy mi na żonie i nie chciałem ryzykować dalej. Chciałem zamknąć ten etap.

Po urodzinach nie myślałem już o "dziewczynach" i mieliśmy świetne te 6 miesięcy z żoną.

I nagle spadł na mnie ogromny cios. Okazało się, że żona mnie zdradziła. I to po moich 40 urodzinach, kiedy wszystko miało już być idealnie. Robiła to przez 2 miesiące. Nie chciała odemnie odejść, po prostu zwolnił się jakiś facet, który od szkoły jej się podobał i ONA wykorzystała sytuacje, z premedytacją, chciała od niego seksu i potem go olała. Zrobili to kilka razy.

Nie mam pojęcia co z tym zrobić. Z jednej strony kocham ją, nie chciała odejść...ale z drugiej zawsze wymagałem od kobiety wierności, szczerości, a tu tego zabrakło.

Wiem, że żałowała tego jak już się skończyło. Rozmawiała o tym z przyjaciółką i żałowała że przez to że się na niego (kochanka) nakręciła to zaryzykowała małżeństwo i że jest głupia i mówiła jej że chce zostac ze mna.

Czasami myslę, że żona rozbiła mój świat na kawałki i nie wiem jak go poskładać. Teoretycznie po tym co zrobiła to ona powinna się starać.

Żona nie wie o moich wizytach... a ja wiem jak widać o jej zdradzie. Ona też nie wie, że ja wiem o jej zdradzie.

Nie mam pojęcia co z tym zrobić. Nie wiem czy wytrzymam aby zachować to dla siebie. Zbyt mocno mnie skrzywdziła.

Jeśli nie jest to bajka, to powiem, że jesteście siebie warci.

11

Odp: Co zrobić, jak rozegrać.

Kolejna wariacja tego samego schematu.

12

Odp: Co zrobić, jak rozegrać.
cisza to ja napisał/a:

Jeśli nie jest to bajka, to powiem, że jesteście siebie warci.

Chociaż według wielu "za kasę" to mniejsza zdrada big_smile

Odp: Co zrobić, jak rozegrać.
sebastiannn napisał/a:
cisza to ja napisał/a:

Jeśli nie jest to bajka, to powiem, że jesteście siebie warci.

Chociaż według wielu "za kasę" to mniejsza zdrada big_smile

Jeszcze gorsza

14

Odp: Co zrobić, jak rozegrać.
Julia life in UK napisał/a:
sebastiannn napisał/a:
cisza to ja napisał/a:

Jeśli nie jest to bajka, to powiem, że jesteście siebie warci.

Chociaż według wielu "za kasę" to mniejsza zdrada big_smile

Jeszcze gorsza

Dlaczego?

Odp: Co zrobić, jak rozegrać.
sebastiannn napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
sebastiannn napisał/a:

Chociaż według wielu "za kasę" to mniejsza zdrada big_smile

Jeszcze gorsza

Dlaczego?

Bo można syfa załapać od takiej jakiegoś i kasa co mogła pójść na życie wspolne i dla rodziny polazła na kurwiszona zasranego

16

Odp: Co zrobić, jak rozegrać.
Julia life in UK napisał/a:

Bo można syfa załapać od takiej jakiegoś i kasa co mogła pójść na życie wspolne i dla rodziny polazła na kurwiszona zasranego

Uwazaj jak Ty nazywasz inna kobiete.
Bo nawet ta prostytutka ma wyzsza wartosc spoleczna od Ciebie.

Ona pracuje i zarabia swoje pieniadze przez prace, ktorej ktos potrzebuje.
Ciebie nie potrzebuje nikt.
Jestes zbyt leniwa nawet aby corke porzadnie wychowac.

17

Odp: Co zrobić, jak rozegrać.
JohnyBravo777 napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Bo można syfa załapać od takiej jakiegoś i kasa co mogła pójść na życie wspolne i dla rodziny polazła na kurwiszona zasranego

Uwazaj jak Ty nazywasz inna kobiete.
Bo nawet ta prostytutka ma wyzsza wartosc spoleczna od Ciebie.

Ona pracuje i zarabia swoje pieniadze przez prace, ktorej ktos potrzebuje.
Ciebie nie potrzebuje nikt.
Jestes zbyt leniwa nawet aby corke porzadnie wychowac.

Alfons prostytutkę broni
Co za miłość

Odp: Co zrobić, jak rozegrać.
JohnyBravo777 napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Bo można syfa załapać od takiej jakiegoś i kasa co mogła pójść na życie wspolne i dla rodziny polazła na kurwiszona zasranego

Uwazaj jak Ty nazywasz inna kobiete.
Bo nawet ta prostytutka ma wyzsza wartosc spoleczna od Ciebie.

Ona pracuje i zarabia swoje pieniadze przez prace, ktorej ktos potrzebuje.
Ciebie nie potrzebuje nikt.
Jestes zbyt leniwa nawet aby corke porzadnie wychowac.

Blahaha Johny teraz to zablysnoles jak bombka na choince... takie zwykle latawice co stoja pod latarnia to nawet pewnie podatku nie placa,wiec zależy na kogo trafi.... a po główne jakie one moga świadczyć uslugi skoro te chwilowe przyjemności owi faceci beda oplakiwac pozniej z hivami i innymi syfami?

A jezeli chodzi o pozytek spoleczny to istnieje znaczna wyzsza i bardziej szlachetna forma bycia pozytecznym od zarabiania pieniedzy. Jest nia wolontariat,ktory ja juz niedługo zaczne jak napisalam w swoim nowym temacie... a nie stanie pod latarnia to kazdy glupi moze sobie stanac. Tylko ze ja akurat głupia nie jestem,wiec tam nie stoje  xD

19

Odp: Co zrobić, jak rozegrać.
Julia life in UK napisał/a:

Bo można syfa załapać od takiej jakiegoś i kasa co mogła pójść na życie wspolne i dla rodziny polazła na kurwiszona zasranego

Pewnie w 99,9% przypadków u prostytutek jest używane zabezpieczenie podczas współżycia i innych form seksu. Również raczej żaden normalny klient nie całuje się ani nic. Oczywiście to nie jest gwarancją, bo i tak móżna coś złapać big_smile Ale w zwykłym romansie ludzie się często nie zabezpieczeją. Ok wtedy może nie jest wielka szansa na jakiegoś syfa, bo to jednak 1 osoba i pewnie znana, ale zawsze jest. Do tego z romansu można wpaść i wtedy dopiero się zaczyna drama. Bo ok zdrada jest i zdrada mija, wielu wybaczy. Ale co z dzieckiem? Na usługach odpadają takie problemy.

Oczywiście nie umniejszam zdradzie w taki sposób, tylko polemizuje z Tobą big_smile

20

Odp: Co zrobić, jak rozegrać.
jea1 napisał/a:
JohnyBravo777 napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Bo można syfa załapać od takiej jakiegoś i kasa co mogła pójść na życie wspolne i dla rodziny polazła na kurwiszona zasranego

Uwazaj jak Ty nazywasz inna kobiete.
Bo nawet ta prostytutka ma wyzsza wartosc spoleczna od Ciebie.

Ona pracuje i zarabia swoje pieniadze przez prace, ktorej ktos potrzebuje.
Ciebie nie potrzebuje nikt.
Jestes zbyt leniwa nawet aby corke porzadnie wychowac.

Alfons prostytutkę broni
Co za miłość

Nikt nie pytal kim z zawodu byl twoj stary

21

Odp: Co zrobić, jak rozegrać.
cisza to ja napisał/a:
cisza to ja napisał/a:
szarak86sz napisał/a:

Hej, mam 40 lat i mam żonę od paru lat.

Wchodząc w związek małżeński byłem niestety prawiczkiem (ona nie była dziewicą) i miałem z tego powodu ogromne kompleksy. W 38 urodziny podjąłem kontrowersyjną decyzję. Będę do 40 urodzin chodził na prostytutki i inne takie usługi. Dlaczego? Byłem niezadowolony, że ja nigdy nic, tylko jedna kobieta i to żona, nawet nago nie widziałem innej. Nie było to chodzenie na usługi jak jakiś maczo, bardziej jakby w ramach terapii własnej psychiki. No i przez ten czas, przez te 2 lata, byłem około 50 razy u Pań za pieniądze.

Przeszedł dzień 40 urodzin. Jak postanowiłem tak zrobiłem, skasowałem wszystkie numery i przestałem korzystać. Urodziny były 6 miesięcy temu i przez ten czas nigdzie nie byłem ani nie pomyśalałem o tym aby skorzystać ponownie z usług Pań. Miałem myśli aby to przedłużyć, ale za bardzo zależy mi na żonie i nie chciałem ryzykować dalej. Chciałem zamknąć ten etap.

Po urodzinach nie myślałem już o "dziewczynach" i mieliśmy świetne te 6 miesięcy z żoną.

I nagle spadł na mnie ogromny cios. Okazało się, że żona mnie zdradziła. I to po moich 40 urodzinach, kiedy wszystko miało już być idealnie. Robiła to przez 2 miesiące. Nie chciała odemnie odejść, po prostu zwolnił się jakiś facet, który od szkoły jej się podobał i ONA wykorzystała sytuacje, z premedytacją, chciała od niego seksu i potem go olała. Zrobili to kilka razy.

Nie mam pojęcia co z tym zrobić. Z jednej strony kocham ją, nie chciała odejść...ale z drugiej zawsze wymagałem od kobiety wierności, szczerości, a tu tego zabrakło.

Wiem, że żałowała tego jak już się skończyło. Rozmawiała o tym z przyjaciółką i żałowała że przez to że się na niego (kochanka) nakręciła to zaryzykowała małżeństwo i że jest głupia i mówiła jej że chce zostac ze mna.

Czasami myslę, że żona rozbiła mój świat na kawałki i nie wiem jak go poskładać. Teoretycznie po tym co zrobiła to ona powinna się starać.

Żona nie wie o moich wizytach... a ja wiem jak widać o jej zdradzie. Ona też nie wie, że ja wiem o jej zdradzie.

Nie mam pojęcia co z tym zrobić. Nie wiem czy wytrzymam aby zachować to dla siebie. Zbyt mocno mnie skrzywdziła.

Jeśli nie jest to bajka, to powiem, że jesteście siebie warci.


Nie, nie sa siebie warci

romans kobiety to zbrodnia na mezczyznie, ona romansowala moze do kina chodizla i dopiero potem uprawiala seks

on korzystał z usług relaksacyjnych po cięzkim dniu aby sie rozluznic, pewnie za swoje ciezko zarobione pieniadze, kazdy ma prawo do odpcozynku

serio porównujesz kobiete ktora zdradzila swojego faceta do goscia ktory chciał po prostu odpoczac i korzystał z usługi jak kazda inna? hydraulika, taksowka to tez zdrada?

22

Odp: Co zrobić, jak rozegrać.
DarekFDD napisał/a:
cisza to ja napisał/a:

Jeśli nie jest to bajka, to powiem, że jesteście siebie warci.


Nie, nie sa siebie warci

romans kobiety to zbrodnia na mezczyznie, ona romansowala moze do kina chodizla i dopiero potem uprawiala seks

on korzystał z usług relaksacyjnych po cięzkim dniu aby sie rozluznic, pewnie za swoje ciezko zarobione pieniadze, kazdy ma prawo do odpcozynku

serio porównujesz kobiete ktora zdradzila swojego faceta do goscia ktory chciał po prostu odpoczac i korzystał z usługi jak kazda inna? hydraulika, taksowka to tez zdrada?

XD ale Ty masz talent w trollowaniu

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Co zrobić, jak rozegrać.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024