Przeczytałam dużo porad ale nie dla mnie. Jestem nastolatką i postanowiłam napisać żeby sobie pomuc i wziąść się w garść. Więc jestem młoda i znam tego chłopaka od dzieciństwa... Już jako mała dziewczynka skrycie się w nim pod kochiwałam. Nie byłam z nim pierwszy raz bo już kiedyś próbowaliśmy.I 4 miesiące temu zaczęliśmy pisać namawiał mnie choć nie chciałam bo bałam się że jestem za młoda i nie damy rady i znowu się rozstaniemy. Ale zapewniał że damy radę więc się zgodziłam.Wszystko było na początku dobrze a potem zaczął się dziwnie zachowywać. Był nie miły i nie był już taki kochany. Widziałam że coś zaczęło się psuć i zaczęliśmy się kłócić.Chciałam to naprawić... Ale nie wyszło. Rozstał się ze mną ale powiedział że mnie kocha ale nie możemy być razem bo zdał sobie sprawę z tego że to nie ma sensu i jesteśmy za młodzi. Nie mogę sobie z tym poradzić tęsknie za nim. Po dniu spytałam czy nie możemy spróbować jeszcze on się zgodził ale nie wyszło i już dzień potem powiedział również że mnie kocha ale woli przebywać z kolegami. Chciałabym go odzyskać a jeśli nie chociaż o nim nie myśleć niestety nie wiem jak, a co najgorsze widzę go w szkole na każdej przerwie. A dzisiaj jest 2 dzień po rozstaniu.
Podobne tematy
Bo największy to ambarans aby dwoje chciało na raz...NIC SIĘ NIE MARTW ŻYCIE PRZED TOBĄ... jutro też jest dzień...
rumpel