Witam,
Chciałabym, żeby ktoś doradził mi co mam zrobić? Odpuścić czy jeszcze poczekać i powalczyć?
W skrócie - jak się sprawy mają:
- poznaliśmy się pół roku temu
- od początku była i jest chemia, rozmowy na każdy temat, zrozumienie, podobne plany na przyszłość (rodzina, dzieci)
- w łóżku układa się bardzo dobrze
- spotykamy się 3 dni w tyg najczesciej całe weekendy spedzamy razem
- zbliżamy się do siebie coraz bardziej
- jeg znajomi bardzo mnie polubili i uważają, że świetnie do siebie pasujemy
- obydwoje jesteśmy niezależni finansowo
- właściwie nic nie stoi nam na przeszkodzie, aby być razem ...
... oprocz Niego.
On twierdzi, że:
- pasujemy do siebie, że jestem wspaniałą kobietą, o dobrym sercu, bardzo dobrą kandydatką na partnerkę
- dobrze nam razem, uwielbiamy spędzać razem czas, rozmawiać
- ale nie wie czy to jest "to"
- nie zakochał się we mnie
- nie dzwoni do mnie w tyg zapytać co słychać, jak minał dzień
- twierdzi, że bardzo chciałby, żeby było inaczej, ale ....
Ja:
- zakochałam się
- angażuję się coraz bardziej
- nie wiem co mam zrobić
- próbuję go zrozumieć (ma uraz po poprzednim związku - został zdradzony, a bardzo kochał)
- bardzo mi zależy, staram się, zeby było nam dobrze
- chciałabym jakoś nim wstrząsnąć, żeby zrozumiał, że łączy nas coś pięknego, z czego może być naprawdę super związek