Hej:) Wiem, tytuł może nie do końca adekwatny. Chodzi mi o to, jak mogę być odbierana przez mężczyzn...ostatnio przemyślałam kwestię i wydaje mi się, że chowam się trochę za pewną maską...chyba?? Mam 26 lat, skończyłam zeszłego roku studia , obecnie jestem bez faceta;P. Zdarza się, jak pozanaję kogoś to szybko pada określenie mnie jako "porządna", "grzeczna dziewczynka" etc. Niedawno umówiłam się ze znajomym na wspólne powtarzanie materiału- on w pewnym momencie mówi, że wstydzi się mnie...Poza tym- ja noszę okulary. Nie mam jakiejś dużej wady, ale one są na codzień. Teraz kupiłam sobie takie czarne oprawki plastikowe. Jak dla mnie ten styl wygląda bardziej luźno. Ten kolega jak mnie zobaczył w tych okularach to wyciągnął swoje (których nie nosił). Pomyślałam sobie, że może go też onieśmielałam??? Znajome osoby porównują mnie do "szalonego naukowca"
. Kiedyś przyszła taka nowa doktorowa na wykład- wszyscy mówli, ze jest taka jak ja.
Kurcze- ja nie jestem jakoś specjalnie zdolna...no nie jestem też tłuman, ale..chodzi mi o to, że tak w głębi duszy...czasami zgrywam obojętną, kiedy podrywa mnie jakis przystojniak, bo w rzeczywistości jestem dosyć niepewna siebie i trochę nieśmiała...nadrabiam to otwartością, lubie pogadac, pożartować, często zagaduję nawet do obcej osoby obok której zalóżmy przejeżdżam na rowerze. O mojej niepewności może też świadczyś styl jaki noszę- nie lubię się wyróżniać. Lubię dobrac ciuchy i uważam, że mam dobry gust, ale mozna to określić jako taki "perfekcyjny minimalizm"- nie lubie sie rzucac w oczy. Lubię owszem załozyc spódnicę, ostatnio kupiłam taką superaśną w groszki;) albo sukienkę- ale to tez jakąś prostą. Jak byłam młodsza, bardziej podobało mi sie jak ubierały się moje nauczycielki niż rówieśbniczki..to chyba jakies kurcze zboczenie. Fakt, ja obecnie też trochę zajmuję się nauczaniem..;) Nie bardzo się maluję- tzb przykładam dużą wagę do higieny i stosuję duzo kosmetyków pielegnacyjnych. Nie farbuję włosów, tylko stosuje odżywki etc. szkoda mi ich poprostu, wole ich naturalny połysk, jestem jasną brunetką, mam lekko kręcące się włosy i w sumie gęste, tylko co jakiś kwartał chodzę do fryzjerki, noszę średnią długosc, bo jednak w takich najlepiej się czuję, lubię je czuc na ramionach i czesać wysoko w kitkę
{Pewnie zastanwiacie się za co się tak nad tym rozwodzę- odpowiedz prosta...jestem trochę przyłamana. Co jest ze mną nie tak, że muszę być alone..może ja rzeczywiście odstraszam płeć przeciwną?
Jakis czas temu wpadłam w oko pewnemu studentowi w bibliotece uniwersyteckiej. Ewidentnie chciał złapać ze mną kontakt, coś tam zagadał, cos pomógł włączyć, usiadł obok, potem na przeciwko, cały czas patrząc się a ja.....poprostu onieśmielił mnie..był bardzo przystojny. Kiedys podobnie odwaliłam...nawet nie chcę wspominać co wtedy myslałam o sobie i mozliwości rozwoju czegokolwiek.
zauważyłam, że dziewczyny sa jakieś inne- bardziej rozpychaja się łokciami w takich sprawach i biora nie zastanawiając się długo..Nie jestem typem imprezowiczki. Tzn, bardzo cenię sobie towarzystwo, ale w znanym gronie lub chociazby gdzieś, gdzie czuję się bezpiecznie. Nie dla mnie są nocne imprezy niewiadomo gdzie...chociaz za czasów studenckich miło wspominam imprezy w klubach, no ale to tez bylam ze "swoimi". Nigdy się nie upiłam tak, żebym nie wiedziała co mówię.
Może za to, że nie przepadam za wódka i piwem a na dobre wino nikt mnie jeszcze nie zaprosił...;) Natomiast..co może wydawać się ciekawe dziwnie patrze jak facet mi mówi- ''NIE PIJĘ WOGÓLE" powiem wam, że zaczyna mi się włączać światełko ostrzegawcze..nie może palić (chyba, ze na imprezach i potem myju myju ząbki) ale wolę faceta, który ma kumpli, z którymi może sobie raz na jakiś czas poszaleć ( w granicach rozsądku oczywiście), z którym mogę się pośmiać, porozmawiać, czasami się wypłakać..., doradzić o coś..na pewno nie dla mnie zimny lovelas ani bawidamek...facet z jajem, ambitny, szanujący siebie i innych, troskliwy...myślę, że odpłaciłabym tym samym;)
ps. wiem, że wygląda to jak jakis anons..ale ja naprawdę proszę o poradę i chciałam sie wygadać, tu mi łatwiej i mam szansę uzyskac tez odpowiedź facetów..z góry dzieki ![]()
Podobne tematy
Wydajesz się być całkiem sympatyczną kobietą
Na pewno się znajdzie kiedyś ktoś, kto to doceni. Także głowa do góry, nie masz się co smucić ![]()