netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Miłość z innej strony - moje poglądy. Kontrowersyjne?

18 odpowiedzi3 040 wyświetleńzałożony przez Nie z tego świata, 09.06.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Miłość z innej strony - moje poglądy. Kontrowersyjne?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

1 Ostatnio edytowany przez Nie z tego świata (2015-06-09 02:02:27)

Temat: Miłość z innej strony - moje poglądy. Kontrowersyjne?

Może i wielu uzna tą wypowiedź za odważną bądź niedorzeczną, ale co z tego? Moje słowa zrozumieją te osoby, które wiedzą o czym mówię, reszta nie musi ? niech każdy sobie żyję w swoim świecie i ma swoje własne poglądy, nic nikomu nie zamierzam narzucać, nie posiadam takiego prawa i nawet bym nie chciała. Wyrażam tylko swoją opinię. A Wy wyraźcie swoją, jeśli macie na to ochotę. smile


Obejrzałam dziś film, kolejny z setek innych, ale żaden tak jak ten do mnie nie trafiał..
Potężne siły magii połączone z miłością stają się siłą zabójczą.. Miłość sama w sobie jest magią, oczywiście mało kto w to wierzy, bo lepiej powiedzieć, że to związki chemiczne etc, ale do cholery skoro ta ?chemia? paruje mniej więcej po 2 latach, to jakim cudem istnieją związki z kilkakrotnie a nawet kilkadziesiąt razy dłuższym stażem? Mowa rzecz jasna o tych, którzy kochają się naprawdę sercem a nie rozumem.. Tylu z nas myśli, że ?ma? kogoś w sercu, gówno prawda ? ma go w umyślę, ale słysząc od lat, że jeśli kogoś kochasz to jest on w Twoim sercu to tak właśnie myśli każde kolejne pokolenie. Niestety, rzadko trafia się prawdziwa miłość, a na pewno rzadziej niż ta ?niby prawdziwa na zawsze?, która kończy się po iluś tygodniach, miesiącach, latach a w najgorszych przypadkach dniach.. I niech mi nikt nie mówi, że różne rzeczy się zdarzają w życiu, czasem nie można być razem i lepiej się rozstać, nie mam oczywiście na myśli sytuacji wyjątkowych jak śmierci, ale k? to żałosne, bo jeśli kogoś się kocha i ma się Go w sercu to się będzie zawsze, nawet jak miałoby się codziennie zapierdalać pod wysoką górę..

Ten któremu uda się spotkać swoją drugą połowę, która od zawsze jest mu pisana jest wielkim szczęściarzem, przy odpowiedniej osobie czuję się więcej niż przy, ujmując najprościej ?podróbce?, odpowiedniej istocie wybaczysz wszystko a ona to doceni i dobrze wykorzysta szansę, największej miłości nic nie jest w stanie zniszczyć, NIC. To się czuję całym sobą i wie się doskonale, że to właśnie On czy Ona, wtedy nie kocha się tylko za zalety, ale i za wady, które się nie tylko akceptuję, ale również uwielbia i docenia. Wielka miłość to nie słowa, wielkie gesty, prezenty, wycieczki ? wielka miłość to Wy oboje, nie tylko jak jesteście blisko, tak jest zawsze, jesteście jednością.

2 Ostatnio edytowany przez realizm2015 (2015-06-09 02:16:28)

Odp: Miłość z innej strony - moje poglądy. Kontrowersyjne?

Pier***enie.
Miłość to egoizm i chęć zawłaszczenia, uzależnienie.

Jedna z drugą stroną dają sobie przyjemność, aż sie nie znudzi, lub nie spotka kogoś kto wytwarza więcej przyjemności.

Ludzie nie szanują tych, którzy mają wady, są słabi (czy ktoś pokocha i uszanuje menela, bezrobotnego?), czyli bilans zawsze musi być taki, że jest o wiele więcej zalet i tym kimś podwyższamy sobie samopoczucie, samoocene. Już sama istota bilansu świadczy o tym, że chodzi tylko o zagarnianie zalet w drugim człowieku i najczęściej tych cech, których nie mamy w sobie. Czyli jest to układ uzupełniający, by żyło nam się wygodniej w jakiś sposób. I dopóki te cele czy potrzeby są spełniane to to trwa. W wielu przypadkach trwa bo nie ma innej opcji, bo nie ma szans na rozejście, bo tak nie można. To że istnieje coś długo nie znaczy że jest to miłość. Dużo częściej przyjaźń, ale w przyjaźni też nie jest łatwo, bo sporo osób jest fałszywych, obmawiających, odgrywających się za wszystko. Zdrad też dużo, bo znudzenie i przyzwyczajenie po czasie kieruje ku nowym emocjom. Monogamia jest nieopłacalna dla gatunku ludzkiego, ale wymuszona by odchować dzieci i jeśli pieniądz dostarcza mężczyzna, to ten układ brzmi właśnie tak. Pieniądz - seks.

Miłość to układ z czasowym pożądaniem. Obie strony sie wykorzystują w jakiś sposób.

3 Ostatnio edytowany przez Nie z tego świata (2015-06-09 02:22:24)

Odp: Miłość z innej strony - moje poglądy. Kontrowersyjne?

To już inne aspekty życia w związku.
Pierdolenie? Tak teraz się mówi na wyrażoną opinię? big_smile

Kocha się za zalety tylko w jakiś chorych układach, ale ja mam takie zdanie, każdy ma inne.

Ja mam szacunek dla takich ludzi jakimś cudem, bo oni także na niego zasługują...

4

Odp: Miłość z innej strony - moje poglądy. Kontrowersyjne?
realizm2015 napisał/a:

Pier***enie.
Miłość to egoizm i chęć zawłaszczenia, uzależnienie.

Jedna z drugą stroną dają sobie przyjemność, aż sie nie znudzi, lub nie spotka kogoś kto wytwarza więcej przyjemności.

Ludzie nie szanują tych, którzy mają wady, są słabi (czy ktoś pokocha i uszanuje menela, bezrobotnego?), czyli bilans zawsze musi być taki, że jest o wiele więcej zalet i tym kimś podwyższamy sobie samopoczucie, samoocene. Już sama istota bilansu świadczy o tym, że chodzi tylko o zagarnianie zalet w drugim człowieku i najczęściej tych cech, których nie mamy w sobie. Czyli jest to układ uzupełniający, by żyło nam się wygodniej w jakiś sposób. I dopóki te cele czy potrzeby są spełniane to to trwa. W wielu przypadkach trwa bo nie ma innej opcji, bo nie ma szans na rozejście, bo tak nie można. To że istnieje coś długo nie znaczy że jest to miłość. Dużo częściej przyjaźń, ale w przyjaźni też nie jest łatwo, bo sporo osób jest fałszywych, obmawiających, odgrywających się za wszystko. Zdrad też dużo, bo znudzenie i przyzwyczajenie po czasie kieruje ku nowym emocjom. Monogamia jest nieopłacalna dla gatunku ludzkiego, ale wymuszona by odchować dzieci i jeśli pieniądz dostarcza mężczyzna, to ten układ brzmi właśnie tak. Pieniądz - seks.

Miłość to układ z czasowym pożądaniem. Obie strony sie wykorzystują w jakiś sposób.

Szanuj innych i pisz w taki sposób aby to się dało czytać.

5

Odp: Miłość z innej strony - moje poglądy. Kontrowersyjne?

LUC - dokładnie.

6

Odp: Miłość z innej strony - moje poglądy. Kontrowersyjne?
Nie z tego świata napisał/a:

Może i wielu uzna tą wypowiedź za odważną bądź niedorzeczną, ale co z tego? Moje słowa zrozumieją te osoby, które wiedzą o czym mówię, reszta nie musi ? niech każdy sobie żyję w swoim świecie i ma swoje własne poglądy, nic nikomu nie zamierzam narzucać, nie posiadam takiego prawa i nawet bym nie chciała. Wyrażam tylko swoją opinię. A Wy wyraźcie swoją, jeśli macie na to ochotę. smile


Obejrzałam dziś film, kolejny z setek innych, ale żaden tak jak ten do mnie nie trafiał..
Potężne siły magii połączone z miłością stają się siłą zabójczą.. Miłość sama w sobie jest magią, oczywiście mało kto w to wierzy, bo lepiej powiedzieć, że to związki chemiczne etc, ale do cholery skoro ta ?chemia? paruje mniej więcej po 2 latach, to jakim cudem istnieją związki z kilkakrotnie a nawet kilkadziesiąt razy dłuższym stażem? Mowa rzecz jasna o tych, którzy kochają się naprawdę sercem a nie rozumem.. Tylu z nas myśli, że ?ma? kogoś w sercu, gówno prawda ? ma go w umyślę, ale słysząc od lat, że jeśli kogoś kochasz to jest on w Twoim sercu to tak właśnie myśli każde kolejne pokolenie. Niestety, rzadko trafia się prawdziwa miłość, a na pewno rzadziej niż ta ?niby prawdziwa na zawsze?, która kończy się po iluś tygodniach, miesiącach, latach a w najgorszych przypadkach dniach.. I niech mi nikt nie mówi, że różne rzeczy się zdarzają w życiu, czasem nie można być razem i lepiej się rozstać, nie mam oczywiście na myśli sytuacji wyjątkowych jak śmierci, ale k? to żałosne, bo jeśli kogoś się kocha i ma się Go w sercu to się będzie zawsze, nawet jak miałoby się codziennie zapierdalać pod wysoką górę..

Ten któremu uda się spotkać swoją drugą połowę, która od zawsze jest mu pisana jest wielkim szczęściarzem, przy odpowiedniej osobie czuję się więcej niż przy, ujmując najprościej ?podróbce?, odpowiedniej istocie wybaczysz wszystko a ona to doceni i dobrze wykorzysta szansę, największej miłości nic nie jest w stanie zniszczyć, NIC. To się czuję całym sobą i wie się doskonale, że to właśnie On czy Ona, wtedy nie kocha się tylko za zalety, ale i za wady, które się nie tylko akceptuję, ale również uwielbia i docenia. Wielka miłość to nie słowa, wielkie gesty, prezenty, wycieczki ? wielka miłość to Wy oboje, nie tylko jak jesteście blisko, tak jest zawsze, jesteście jednością.

Rzekłabym za Fredrą, że "miłość jest jedna, udawań tysiące, tylko ta się liczy, która trwa do końca". Zauroczenie to tylko wstęp do miłości, która może się nie rozwinąć albo nie. Pomyśl o kobietach, które kochają niepełnosprawnych mężów. Nie ma czegoś  na zawsze albo nigdy. Dopóki żyjemy, zmagamy się z przeciwnościami  na co dzień i co dzień dokonujemy wyborów. Jeśli masz kogoś  w sercu, to masz go świadomie z użyciem rozumu, bo niestety emocje są piękne, lecz ulotne. Jeśli kogoś kochasz, to masz go w głowie.

7

Odp: Miłość z innej strony - moje poglądy. Kontrowersyjne?
Summerka napisał/a:
Nie z tego świata napisał/a:

Może i wielu uzna tą wypowiedź za odważną bądź niedorzeczną, ale co z tego? Moje słowa zrozumieją te osoby, które wiedzą o czym mówię, reszta nie musi ? niech każdy sobie żyję w swoim świecie i ma swoje własne poglądy, nic nikomu nie zamierzam narzucać, nie posiadam takiego prawa i nawet bym nie chciała. Wyrażam tylko swoją opinię. A Wy wyraźcie swoją, jeśli macie na to ochotę. smile


Obejrzałam dziś film, kolejny z setek innych, ale żaden tak jak ten do mnie nie trafiał..
Potężne siły magii połączone z miłością stają się siłą zabójczą.. Miłość sama w sobie jest magią, oczywiście mało kto w to wierzy, bo lepiej powiedzieć, że to związki chemiczne etc, ale do cholery skoro ta ?chemia? paruje mniej więcej po 2 latach, to jakim cudem istnieją związki z kilkakrotnie a nawet kilkadziesiąt razy dłuższym stażem? Mowa rzecz jasna o tych, którzy kochają się naprawdę sercem a nie rozumem.. Tylu z nas myśli, że ?ma? kogoś w sercu, gówno prawda ? ma go w umyślę, ale słysząc od lat, że jeśli kogoś kochasz to jest on w Twoim sercu to tak właśnie myśli każde kolejne pokolenie. Niestety, rzadko trafia się prawdziwa miłość, a na pewno rzadziej niż ta ?niby prawdziwa na zawsze?, która kończy się po iluś tygodniach, miesiącach, latach a w najgorszych przypadkach dniach.. I niech mi nikt nie mówi, że różne rzeczy się zdarzają w życiu, czasem nie można być razem i lepiej się rozstać, nie mam oczywiście na myśli sytuacji wyjątkowych jak śmierci, ale k? to żałosne, bo jeśli kogoś się kocha i ma się Go w sercu to się będzie zawsze, nawet jak miałoby się codziennie zapierdalać pod wysoką górę..

Ten któremu uda się spotkać swoją drugą połowę, która od zawsze jest mu pisana jest wielkim szczęściarzem, przy odpowiedniej osobie czuję się więcej niż przy, ujmując najprościej ?podróbce?, odpowiedniej istocie wybaczysz wszystko a ona to doceni i dobrze wykorzysta szansę, największej miłości nic nie jest w stanie zniszczyć, NIC. To się czuję całym sobą i wie się doskonale, że to właśnie On czy Ona, wtedy nie kocha się tylko za zalety, ale i za wady, które się nie tylko akceptuję, ale również uwielbia i docenia. Wielka miłość to nie słowa, wielkie gesty, prezenty, wycieczki ? wielka miłość to Wy oboje, nie tylko jak jesteście blisko, tak jest zawsze, jesteście jednością.

Rzekłabym za Fredrą, że "miłość jest jedna, udawań tysiące, tylko ta się liczy, która trwa do końca". Zauroczenie to tylko wstęp do miłości, która może się nie rozwinąć albo nie. Pomyśl o kobietach, które kochają niepełnosprawnych mężów. Nie ma czegoś  na zawsze albo nigdy. Dopóki żyjemy, zmagamy się z przeciwnościami  na co dzień i co dzień dokonujemy wyborów. Jeśli masz kogoś  w sercu, to masz go świadomie z użyciem rozumu, bo niestety emocje są piękne, lecz ulotne. Jeśli kogoś kochasz, to masz go w głowie.

Nie musze myslec o tych kobietach, mam to pod nosem, w rodzinie, znam problem. Ludzie niepelnosprawni sa w aspektach milosci 'inni', broń Boze nie gorsi, oni widza swiat troche inaczej i rozumieja go na wlasny sposob, ten jeszcze inny niz kazdy czlowiek sprawny.

Patrzac na logiczna strone tego to tak owszem ma sie w rozumie, bo inaczej sie nie da, ale nie musimy zawsze powaznie na wszystko patrzec.

8

Odp: Miłość z innej strony - moje poglądy. Kontrowersyjne?
Nie z tego świata napisał/a:
Summerka napisał/a:
Nie z tego świata napisał/a:

Może i wielu uzna tą wypowiedź za odważną bądź niedorzeczną, ale co z tego? Moje słowa zrozumieją te osoby, które wiedzą o czym mówię, reszta nie musi ? niech każdy sobie żyję w swoim świecie i ma swoje własne poglądy, nic nikomu nie zamierzam narzucać, nie posiadam takiego prawa i nawet bym nie chciała. Wyrażam tylko swoją opinię. A Wy wyraźcie swoją, jeśli macie na to ochotę. smile


Obejrzałam dziś film, kolejny z setek innych, ale żaden tak jak ten do mnie nie trafiał..
Potężne siły magii połączone z miłością stają się siłą zabójczą.. Miłość sama w sobie jest magią, oczywiście mało kto w to wierzy, bo lepiej powiedzieć, że to związki chemiczne etc, ale do cholery skoro ta ?chemia? paruje mniej więcej po 2 latach, to jakim cudem istnieją związki z kilkakrotnie a nawet kilkadziesiąt razy dłuższym stażem? Mowa rzecz jasna o tych, którzy kochają się naprawdę sercem a nie rozumem.. Tylu z nas myśli, że ?ma? kogoś w sercu, gówno prawda ? ma go w umyślę, ale słysząc od lat, że jeśli kogoś kochasz to jest on w Twoim sercu to tak właśnie myśli każde kolejne pokolenie. Niestety, rzadko trafia się prawdziwa miłość, a na pewno rzadziej niż ta ?niby prawdziwa na zawsze?, która kończy się po iluś tygodniach, miesiącach, latach a w najgorszych przypadkach dniach.. I niech mi nikt nie mówi, że różne rzeczy się zdarzają w życiu, czasem nie można być razem i lepiej się rozstać, nie mam oczywiście na myśli sytuacji wyjątkowych jak śmierci, ale k? to żałosne, bo jeśli kogoś się kocha i ma się Go w sercu to się będzie zawsze, nawet jak miałoby się codziennie zapierdalać pod wysoką górę..

Ten któremu uda się spotkać swoją drugą połowę, która od zawsze jest mu pisana jest wielkim szczęściarzem, przy odpowiedniej osobie czuję się więcej niż przy, ujmując najprościej ?podróbce?, odpowiedniej istocie wybaczysz wszystko a ona to doceni i dobrze wykorzysta szansę, największej miłości nic nie jest w stanie zniszczyć, NIC. To się czuję całym sobą i wie się doskonale, że to właśnie On czy Ona, wtedy nie kocha się tylko za zalety, ale i za wady, które się nie tylko akceptuję, ale również uwielbia i docenia. Wielka miłość to nie słowa, wielkie gesty, prezenty, wycieczki ? wielka miłość to Wy oboje, nie tylko jak jesteście blisko, tak jest zawsze, jesteście jednością.

Rzekłabym za Fredrą, że "miłość jest jedna, udawań tysiące, tylko ta się liczy, która trwa do końca". Zauroczenie to tylko wstęp do miłości, która może się nie rozwinąć albo nie. Pomyśl o kobietach, które kochają niepełnosprawnych mężów. Nie ma czegoś  na zawsze albo nigdy. Dopóki żyjemy, zmagamy się z przeciwnościami  na co dzień i co dzień dokonujemy wyborów. Jeśli masz kogoś  w sercu, to masz go świadomie z użyciem rozumu, bo niestety emocje są piękne, lecz ulotne. Jeśli kogoś kochasz, to masz go w głowie.

Nie musze myslec o tych kobietach, mam to pod nosem, w rodzinie, znam problem. Ludzie niepelnosprawni sa w aspektach milosci 'inni', broń Boze nie gorsi, oni widza swiat troche inaczej i rozumieja go na wlasny sposob, ten jeszcze inny niz kazdy czlowiek sprawny.

Patrzac na logiczna strone tego to tak owszem ma sie w rozumie, bo inaczej sie nie da, ale nie musimy zawsze powaznie na wszystko patrzec.

Chodzi ci o miłość filmową? Pięknie  się nią pozachwycać.

9 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2015-06-09 15:11:49)

Odp: Miłość z innej strony - moje poglądy. Kontrowersyjne?

Po prostu pojecie "miłości" wynika z doświadczenia. Jedni tego doświadczyli, inni nie. Jednak, ironicznie, często żeby czegoś określonego doświadczyć, trzeba być w pewnym stanie i coś sobą reprezentować (jakieś zasady np.) bo reguła często jest taka, że podobne przyciąga podobne. Wyidealizowane poglądy nie są złe, bo mogą byc celem do którego się dąży a nic nie szkodzi na przeszkodzie żeby Cel był Ideałem. Dla mnie istotne jest na jakis zasadach, formie, relacjach buduje się tę miłość. Bo miłość można zepsuć czy to raniąc kogoś, czy postępując egoistycznie. Określone zasady tworzą przestrzeń dla dobrego rozwoju relacji. To prawda, że najpiękniejsze ogrody są nieliczne, ale wielu umie i tworzy równie piękne ogrody. Ważne żeby się cieszyć i doceniać to co się ma, żeby dążenie do ideału nie powodowało odrzucenie szans, które daje nam życie i odwrotnie, żeby dążenia do ideału nigdy nie porzucać.

10

Odp: Miłość z innej strony - moje poglądy. Kontrowersyjne?

Autorko nawet jak spotkasz swoją drugą połowę według ciebie to nie znaczy, że ona też tak będzie czuć.

Śmieszy mnie racjonalizowanie miłości, że można ją zepsuć itp. Zwykła tak, prawdziwą nigdy. Stan zakochania, upojenia tymi całymi feromonami trwa ok 2 lata i to nie jest miłość.

Kwestią jest tylko doświadczenia tej prawdziwej miłości.

11

Odp: Miłość z innej strony - moje poglądy. Kontrowersyjne?
dante87 napisał/a:

Autorko nawet jak spotkasz swoją drugą połowę według ciebie to nie znaczy, że ona też tak będzie czuć.

Śmieszy mnie racjonalizowanie miłości, że można ją zepsuć itp. Zwykła tak, prawdziwą nigdy. Stan zakochania, upojenia tymi całymi feromonami trwa ok 2 lata i to nie jest miłość.

Kwestią jest tylko doświadczenia tej prawdziwej miłości.

Jasne. Lecz jeśli zauważysz pisałam o tej stronie szczęśliwej, o nieszczęśliwej też bym mogła, ale ja akurat chciałam ująć tylko tą jedną, kiedy to oboje ludzi tak uważa.

12

Odp: Miłość z innej strony - moje poglądy. Kontrowersyjne?
maniek_z_maniek napisał/a:

Po prostu pojecie "miłości" wynika z doświadczenia. Jedni tego doświadczyli, inni nie. Jednak, ironicznie, często żeby czegoś określonego doświadczyć, trzeba być w pewnym stanie i coś sobą reprezentować (jakieś zasady np.) bo reguła często jest taka, że podobne przyciąga podobne. Wyidealizowane poglądy nie są złe, bo mogą byc celem do którego się dąży a nic nie szkodzi na przeszkodzie żeby Cel był Ideałem. Dla mnie istotne jest na jakis zasadach, formie, relacjach buduje się tę miłość. Bo miłość można zepsuć czy to raniąc kogoś, czy postępując egoistycznie. Określone zasady tworzą przestrzeń dla dobrego rozwoju relacji. To prawda, że najpiękniejsze ogrody są nieliczne, ale wielu umie i tworzy równie piękne ogrody. Ważne żeby się cieszyć i doceniać to co się ma, żeby dążenie do ideału nie powodowało odrzucenie szans, które daje nam życie i odwrotnie, żeby dążenia do ideału nigdy nie porzucać.

Dobrze mówisz.
W miłości nie można myśleć tylko o sobie, egoizm powinien być wykluczony, ale jak znamy wszyscy nasz świat niestety egoistów jest dużo, nie mam zamiaru tym nikogo obrazić, ale w końcu znam iluś tam ludzi i większość z nich taka właśnie jest - najpierw ja, potem Ty lub Wy, róbmy coś dla siebie, nie rezygnujmy z marzeń, z tego dążenia do ideału jak napisał Maniek, ale róbmy to z głową i myślmy czasem o innych, nawet w miłości. Często się o tym zapomina.
Zasady są we wszystkim, jednak nie wszystko rozgrywa się w ten sam sposób.

13

Odp: Miłość z innej strony - moje poglądy. Kontrowersyjne?
Summerka napisał/a:
Nie z tego świata napisał/a:
Summerka napisał/a:

Rzekłabym za Fredrą, że "miłość jest jedna, udawań tysiące, tylko ta się liczy, która trwa do końca". Zauroczenie to tylko wstęp do miłości, która może się nie rozwinąć albo nie. Pomyśl o kobietach, które kochają niepełnosprawnych mężów. Nie ma czegoś  na zawsze albo nigdy. Dopóki żyjemy, zmagamy się z przeciwnościami  na co dzień i co dzień dokonujemy wyborów. Jeśli masz kogoś  w sercu, to masz go świadomie z użyciem rozumu, bo niestety emocje są piękne, lecz ulotne. Jeśli kogoś kochasz, to masz go w głowie.

Nie musze myslec o tych kobietach, mam to pod nosem, w rodzinie, znam problem. Ludzie niepelnosprawni sa w aspektach milosci 'inni', broń Boze nie gorsi, oni widza swiat troche inaczej i rozumieja go na wlasny sposob, ten jeszcze inny niz kazdy czlowiek sprawny.

Patrzac na logiczna strone tego to tak owszem ma sie w rozumie, bo inaczej sie nie da, ale nie musimy zawsze powaznie na wszystko patrzec.

Chodzi ci o miłość filmową? Pięknie  się nią pozachwycać.

Tak, fajnie jest się czasem pozachwycać czymś sztucznym, udawanym i zagranym na ekranie telewizyjnym a przy tym wyglądającym jak wyśniona najpiękniejsza bajka, niektórzy chociaż w ten sposób mogą doświadczyć czegoś takiego jak miłość.

14

Odp: Miłość z innej strony - moje poglądy. Kontrowersyjne?

Po tych dwoch latach milosc zmienia sie cos, co jest blizsze przyjazni. Zwal jak zwal, jak dla mnie najwazniejsza kwestia jest poswiecanie uwagi drugiej osobie. To wedlug mnie najcenniejsze co mozna dac drugiemu czlowiekowi.
Kobiety stanowczo za czesto idealizuja swoje wyobrazenie o wieloletniej milosci, a etap dojrzaly ma to do siebie ze jest sie z kims zwyczajnie- bo jest z kims nam dobrze. Uniesienia, ochy, achy to sobie mozna w filmach poogladac ktore maja z rzeczywistoscia tyle wspolnego co ksiadz ze sportami wodnymi. Czyli moga byc, ale nie sa jedynym warunkiem wspolnego zyci.

15

Odp: Miłość z innej strony - moje poglądy. Kontrowersyjne?
Baudelaire napisał/a:

Po tych dwoch latach milosc zmienia sie cos, co jest blizsze przyjazni. Zwal jak zwal, jak dla mnie najwazniejsza kwestia jest poswiecanie uwagi drugiej osobie. To wedlug mnie najcenniejsze co mozna dac drugiemu czlowiekowi.
Kobiety stanowczo za czesto idealizuja swoje wyobrazenie o wieloletniej milosci, a etap dojrzaly ma to do siebie ze jest sie z kims zwyczajnie- bo jest z kims nam dobrze. Uniesienia, ochy, achy to sobie mozna w filmach poogladac ktore maja z rzeczywistoscia tyle wspolnego co ksiadz ze sportami wodnymi. Czyli moga byc, ale nie sa jedynym warunkiem wspolnego zyci.

Dobrze powiedziane. Dodam tylko że jak kobiecie jest mało emocji to znaczy że sama jest strasznie nudna i niedojrzała, bo wzajemne wsparcie i uwaga o której piszesz, to jest dar, a darzyć małe dzieci nie mogą nikogo. Tylko sępią.

16

Odp: Miłość z innej strony - moje poglądy. Kontrowersyjne?
Baudelaire napisał/a:

Po tych dwoch latach milosc zmienia sie cos, co jest blizsze przyjazni. Zwal jak zwal, jak dla mnie najwazniejsza kwestia jest poswiecanie uwagi drugiej osobie. To wedlug mnie najcenniejsze co mozna dac drugiemu czlowiekowi.
Kobiety stanowczo za czesto idealizuja swoje wyobrazenie o wieloletniej milosci, a etap dojrzaly ma to do siebie ze jest sie z kims zwyczajnie- bo jest z kims nam dobrze. Uniesienia, ochy, achy to sobie mozna w filmach poogladac ktore maja z rzeczywistoscia tyle wspolnego co ksiadz ze sportami wodnymi. Czyli moga byc, ale nie sa jedynym warunkiem wspolnego zyci.

Tak, poświęcenie się drugiej osobie, danie jej własnego czasu, który jak wiadomo ludzie sobie cenią jest ważne, bo bez tego związek by nie istniał, a nawet jakby istniał to czy nadal można by go tak nazwać? Może, ale wątpię i tak by się rozpadł w końcu. W tych sprawach, żeby mieć trzeba być.
Co do 'zwyczajnie' - zgadzam się z tym, ja i mój partner często wolimy zostać w domu i obejrzeć razem film itp i czuję się wtedy szczęśliwa, jest mi dobrze, mimo że nie robimy nic szalonego. A pomimo długiego stażu ochy i achy jeszcze czasem nam się zdarzają, ale nie są potrzebne na co dzień, żeby czuć się przy tej drugiej osobie wyśmienicie.

17

Odp: Miłość z innej strony - moje poglądy. Kontrowersyjne?
Colt47 napisał/a:
Baudelaire napisał/a:

Po tych dwoch latach milosc zmienia sie cos, co jest blizsze przyjazni. Zwal jak zwal, jak dla mnie najwazniejsza kwestia jest poswiecanie uwagi drugiej osobie. To wedlug mnie najcenniejsze co mozna dac drugiemu czlowiekowi.
Kobiety stanowczo za czesto idealizuja swoje wyobrazenie o wieloletniej milosci, a etap dojrzaly ma to do siebie ze jest sie z kims zwyczajnie- bo jest z kims nam dobrze. Uniesienia, ochy, achy to sobie mozna w filmach poogladac ktore maja z rzeczywistoscia tyle wspolnego co ksiadz ze sportami wodnymi. Czyli moga byc, ale nie sa jedynym warunkiem wspolnego zyci.

Dobrze powiedziane. Dodam tylko że jak kobiecie jest mało emocji to znaczy że sama jest strasznie nudna i niedojrzała, bo wzajemne wsparcie i uwaga o której piszesz, to jest dar, a darzyć małe dzieci nie mogą nikogo. Tylko sępią.

Co tak naprawdę znaczy nudna? Dla każdego pewnie coś innego, ale co do niedojrzałości to racja.
Czy dzieci sępią? Nie tak by to nazwała. Własne dzieci i dzieci najbliższych kocha się mimowolnie i najlepsze nie oczekuje się niczego w zamian, a każdy uśmiech dziecka daje większe utwierdzenie tej miłości i w pewnym stopniu powoduje, że całe poświęcenie dla niego, które czasami jest nie lada wyzwaniem odchodzi w cień.

18 Ostatnio edytowany przez Colt47 (2015-06-10 21:38:43)

Odp: Miłość z innej strony - moje poglądy. Kontrowersyjne?

Nudna, czyli taka która wymaga emocji od innych. Człowiek interesujący rozdaje emocje innym.
Co do dzieci to patrzysz z babskiej perspektywy. Po mojemu to dzieci trzeba uczyć na tyle, by przestały sępić, czyli przestały być dziećmi.

19 Ostatnio edytowany przez Nie z tego świata (2015-06-10 21:45:56)

Odp: Miłość z innej strony - moje poglądy. Kontrowersyjne?
Colt47 napisał/a:

Nudna, czyli taka która wymaga emocji od innych. Człowiek interesujący rozdaje emocje innym.
Co do dzieci to patrzysz z babskiej perspektywy. Po mojemu to dzieci trzeba uczyć na tyle, by przestały sępić, czyli przestały być dziećmi.

Nie umiem patrzeć na to z męskiej strony. Znam facetów którzy myślą podobnie do mnie, ale znam też takich co myślą jak Ty. Przestały być dziećmi? Tego nie rozumiem, dzieciństwo ma się jedno i powinno trwać jak najdłużej - oczywiście do momentu kiedy kończy się naprawdę. Dzieci to dar, a Ty opisujesz to trochę tak jakby były karą i nie miały prawa do beztroski - co samo w sobie oznacza dzieciństwo.

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Miłość z innej strony - moje poglądy. Kontrowersyjne?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026