netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Skomplikowana znajomość

18 odpowiedzi2 457 wyświetleńzałożony przez Ona106, 07.06.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Skomplikowana znajomość

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

1 Ostatnio edytowany przez Ona106 (2015-06-07 20:57:44)

Temat: Skomplikowana znajomość

Witajcie, w skrócie opowiem wam moją historię i liczę na pomocne komentarze smile

Razem studiujemy (II rok). Na początku aż tak bardzo nie zwracałam uwagi a on często się patrzył, uśmiechał i zaczęłam odwzajemniać uśmiechy, spoglądać na niego i to już trwa ponad 4 miesiące o ile nie dłużej i nic się dalej nie dzieje... Widzimy się na uczelni, czasami na przystanku (po przeciwnej stronie) i jakoś nie ma okazji, żeby porozmawiać, może wtedy by się coś zmieniło, nie znam go aż tak dobrze, jest inteligentny, wydaje się być w porządku, lubi imprezować.
Raz spotkaliśmy się na imprezie w klubie ja byłam z koleżankami, on ze swoimi znajomymi, jak się zobaczyliśmy to od razu mega uśmiech (trochę był pod wpływem %). Spoglądał na mnie i się uśmiechał, potem tańczyłam z koleżankami on podszedł do nas z kolegą i tak razem sobie w kółku tańczyliśmy każdy osobno, on nie poprosił mnie do tańca, ja jego tez nie i po pewnym czasie odszedł, później nagle zaczął tańczyć z jakąś dziewczyną, nie wiem czy to była jego koleżanka czy nowo poznana ale trochę uwodzicielsko tańczyli - patrzyli sobie prosto w oczy, trochę przytuleni i akurat w tym samym czasie ktoś mnie poprosił do tańca i tak sobie tańczyliśmy on z nią, ja z innym i coraz bliżej siebie byliśmy na sali aż w końcu przestał tańczyć i gdzieś wyszedł, potem wrócił, stał przy barze zauważyłam, że mnie obserwował (tańczyłam wtedy z dziewczynami) i potem już na dobre wyszedł. Po imprezie spotkaliśmy się na uczelni w któryś dzień, jak gdyby nigdy nic powiedzieliśmy sobie cześć (prawie równocześnie, oczywiście uśmiechnięty był, staliśmy w grupce).
Nie wiem co mam o tym myśleć, on tylko ciągle się patrzy,uśmiecha i nie zapowiada się na to, żeby któreś z nas jakiś krok dalej zrobiło, pisaliśmy ze sobą  kilka razy na fb o sprawach związanych ze studiami. Mam wrażenie, że jesteśmy do siebie bardzo podobni, niby odważni ale jednak nieśmiali.
Najlepszy kontakt mam z chłopakami, którzy są wyluzowani, sami zagadują, czasami głupio podgadują i wtedy rozmowa bardzo dobrze się rozkręca (on taki nie jest), a jak sama mam zacząć to gorzej.
Doradźcie co zrobić, nie chce go stracić i mam wrażenie, że jeśli nic nie zrobię to nic się nie zmieni... Niedługo koniec semestru zaczną się wakacje i już się nie zobaczymy tylko dopiero w październiku, a przez ten czas dużo może się wydarzyć. Nie jestem pewna czy na tyle jestem odważna, żeby zrobić ten pierwszy krok... Bo już nie wiem czy on naprawdę jest mną zainteresowany czy nie, a tak uroczo się uśmiecha.

2

Odp: Skomplikowana znajomość
Ona106 napisał/a:

Doradźcie co zrobić, nie chce go stracić ...

stracić??? jeszcze go nie masz smile
Miał okazję zbliżyć się do Ciebie, nieśmiały też raczej nie jest, skoro przytulał inną dziewczynę w tańcu i "strzelał" oczami, skąd wiesz, że tylko na Ciebie?
Uważam, że gdyby na prawdę chciał, to zrobiłby pierwszy krok.
Spróbuj zagaić na jakiś neutralny temat, tylko nie zdradź się, że aż tak Ci zależy.

3 Ostatnio edytowany przez Ona106 (2015-06-07 21:53:22)

Odp: Skomplikowana znajomość
josz napisał/a:
Ona106 napisał/a:

Doradźcie co zrobić, nie chce go stracić ...

stracić??? jeszcze go nie masz smile
Miał okazję zbliżyć się do Ciebie, nieśmiały też raczej nie jest, skoro przytulał inną dziewczynę w tańcu i "strzelał" oczami, skąd wiesz, że tylko na Ciebie?
Uważam, że gdyby na prawdę chciał, to zrobiłby pierwszy krok.
Spróbuj zagaić na jakiś neutralny temat, tylko nie zdradź się, że aż tak Ci zależy.

Sorry źle się określiłam. Patrzył się na mnie - tego jestem pewna, tylko go olałam i udawałam, że dobrze się bawię.
Być może masz rację i nie jest mną zainteresowany ale dlaczego non stop się patrzy, uśmiecha, czuję chemię, może tak samo jak ja boi się cokolwiek zrobić, bo różnie to ze mną jest raz go olewam raz się uśmiecham... Właśnie problem w tym, że nie mamy jak i kiedy ze sobą porozmawiać, bo na uczelni to ciągle jesteśmy ze znajomymi, a poza uczelnią się nie widzimy.

4

Odp: Skomplikowana znajomość

praktycznie miałam kiedyś to samo tyle tylko że jeszcze w liceum
facet ma dziewczynę dlatego do Ciebie nie podchodzi
nie martw się do nieśmiałych on nie należy
gdyby był taki nieśmiały to by się aż tak do Ciebie nie uśmiechał tylko by spoglądał
on ma laskę!

5 Ostatnio edytowany przez Ona106 (2015-06-07 22:18:17)

Odp: Skomplikowana znajomość

sad

Kiedyś staliśmy na przystanku po przeciwnych stronach ulicy i się uśmiechnął, ja do niego też i potem się odwrócił (tak jakby się zawstydził) i tak stał dopóki autobus nie przyjechał. Często z kumplem imprezuje, może nie chce być w związku. Już nie wiem co mam myśleć sad Ja niby jestem odważna, potrafię na imprezie zaszaleć (ale bez przesady), a w kontaktach damo-męskich to jakaś masakra, nie umiem nawiązać sama rozmowy, co innego jak ktoś z towarzystwa zacznie i wtedy się rozkręca. Mam wrażenie, że on też się krępuje, nie ma odwagi do mnie napisać nawet na fb, a jak kiedyś do niego napisałam na fb w sprawie poprawki to taki zadowolony na drugi dzień przyszedł na uczelnię.

6

Odp: Skomplikowana znajomość

ja nie jestem zwolenniczką milczenia
ja bym zrobiła tak:
podeszła do niego i powiedziała "witaj, co tak ładnie się do mnie uśmiechasz? gdzie to idziesz?"
i tyle... zobaczysz co ci powie,
wtedy będziesz mieć sprawę jasną
możesz jeszcze dodać " takim ładnym uśmiechem to pewnie wiele kobiet czarujesz, co?"
obróć to w żart!
mówię serio smile

7

Odp: Skomplikowana znajomość

podejdź do tego na luzie i nie stresuj się tak
on zapewne nie jest taki kolorowy jak ci się wydaje
póki co to wszystko twoja wyobraźnia tak działa
nie mówię że nie jest ok, ale nie znasz go więc go tak nie wywyższaj bo jeszcze sobie na to nie zasłużył smile

8

Odp: Skomplikowana znajomość
szczęście111 napisał/a:

podejdź do tego na luzie i nie stresuj się tak
on zapewne nie jest taki kolorowy jak ci się wydaje
póki co to wszystko twoja wyobraźnia tak działa
nie mówię że nie jest ok, ale nie znasz go więc go tak nie wywyższaj bo jeszcze sobie na to nie zasłużył smile

No właśnie trudno go rozgryźć, bo na uczelni taki spokojny, kochany się wydaje a np na imprezie zupełnie inaczej

9 Ostatnio edytowany przez szczęście111 (2015-06-07 22:27:58)

Odp: Skomplikowana znajomość

byłaś z nim na imprezie
więc miał okazje zagadac....

mówię ci on kogoś ma... choć trudno ci w to uwierzyć
wolisz znać prawdę? zagadaj ty do niego- żartobliwie, na luzie, wbij sobie do głowy że nic od niego nie chcesz i nie spodziewaj się  Bóg wie czego od niego, tylko uświadom sobie wreszcie że on może kogoś mieć, a że jesteś ładna to z tobą flirtuje.

10 Ostatnio edytowany przez Ona106 (2015-06-07 22:46:52)

Odp: Skomplikowana znajomość

Być może masz rację, wybacz, że tak droczę temat, ale nie zamierzam tak łatwo odpuścić. Akurat tutaj poruszyłam temat imprezy, ale na uczelni tez były różne sytuacje.
Wtedy na imprezie byłam z koleżankami z roku (naszymi wspólnymi znajomymi) i on do nas podszedł ale, że ja jakoś tak obojętnienie się zachowywałam, np.  jak bym była z innymi koleżankami nie z naszego roku to może wtedy bym do niego podbiła, a tak przy koleżankach z roku - nie za bardzo, bo od razu by było, że do niego zarywam, a nikomu z roku o tym nic nie wspomniałam. Ogólnie to nie raz naprawdę dziwnie się zachowuję planuje sobie, że do niego zagadam a jak przyjdzie co do czego to brak mi odwagi i go olewam i myślę, że to moja wina bo jak bym była inna to by może było inaczej, a naprawdę mam trudny charakter, on potrafi pomachać do mnie jak się widzimy na uczelni a ja potrafię przejść obok niego i nie powiedzieć cześć ani nic.
Kiedyś byłam odważniejsza, potrafiłam zagadać i w ogóle ale teraz boję się odrzucenia (różnie to było) i czekam aż ktoś coś zrobi i tak chyba będę czekać wiecznie.

11 Ostatnio edytowany przez szczęście111 (2015-06-07 22:48:45)

Odp: Skomplikowana znajomość
Ona106 napisał/a:

Być może masz rację, wybacz, że tak droczę temat, ale nie zamierzam tak łatwo odpuścić.

ja ciebie doskonale rozumiem, tylko pamiętaj to facet lubi zdobywać
a ty jak zagadasz pierwsza to może coś od niego wyciągniesz, czegoś się dowiesz, a tak to będziesz tylko myślała i myślała...
zagadując pierwsza nie stracisz nic na twojej kobiecości, przecież możesz podejść i zapytać wprost, żartobliwa rozmowa to nie jest przecież od razu zaproszenie na kawę czy do łóżka smile


Ona106 napisał/a:

a naprawdę mam trudny charakter, on potrafi pomachać do mnie jak się widzimy na uczelni a ja potrafię przejść obok niego i nie powiedzieć cześć ani nic.

to zmień to w sobie, rób tak żeby tak ciężką nie być jak piszesz
masz teraz okazję się otworzyć i nabyć w tym doświadczenia zarazem.

poza tym - jak ty nie odpowiadasz "czesc" to jak facet ma do Ciebie podejść i zagadać
no pomyśl, no jak?
sama na własne życzenie sobie kłody pod nogi robisz,
zmień to w sobie, uśmiechaj się do niego
odpowiadaj te cześć
a najlepiej to zagadaj tak jak ja ci mówiłam...

12 Ostatnio edytowany przez Ona106 (2015-06-07 22:52:37)

Odp: Skomplikowana znajomość
szczęście111 napisał/a:

to zmień to w sobie, rób tak żeby tak ciężką nie być jak piszesz
masz teraz okazję się otworzyć i nabyć w tym doświadczenia zarazem.

poza tym - jak ty nie odpowiadasz "czesc" to jak facet ma do Ciebie podejść i zagadać
no pomyśl, no jak?
sama na własne życzenie sobie kłody pod nogi robisz,
zmień to w sobie, uśmiechaj się do niego
odpowiadaj te cześć
a najlepiej to zagadaj tak jak ja ci mówiłam...

Ja to wszystko rozumiem i mam świadomość tego i walczę ze sobą, żeby to zmienić tylko gorzej w praktyce mi to wychodzi.
Najgorsze jest to, że już może nie być okazji do zagadania sad

13 Ostatnio edytowany przez szczęście111 (2015-06-07 22:54:52)

Odp: Skomplikowana znajomość

zacznij od podstaw, czyli od mówienia "czesc" smile
a potem małymi kroczkami do celu smile
powodzenia! smile

nie będzie okazji? na uczelni odejdź od koleżanek jak on będzie sam i zagadaj,
chyba nie będziesz się przejmowac koleżankami co sobie ot obie pomyślą....
zakładam że nikt was nie będzie podsluchiwal jedynie co to obserwował,
innymi się nie przejmuj

14

Odp: Skomplikowana znajomość
szczęście111 napisał/a:

zacznij od podstaw, czyli od mówienia "czesc" smile
a potem małymi kroczkami do celu smile
powodzenia! smile

Teraz już cześć sobie mówimy i to na zmianę więc jest już lepiej smile
Dzięki za rozmowę smile

15

Odp: Skomplikowana znajomość
Ona106 napisał/a:
szczęście111 napisał/a:

zacznij od podstaw, czyli od mówienia "czesc" smile
a potem małymi kroczkami do celu smile
powodzenia! smile

Teraz już cześć sobie mówimy i to na zmianę więc jest już lepiej smile
Dzięki za rozmowę smile

nie ma za co smile pozdrawiam i powodzenia!

16

Odp: Skomplikowana znajomość
szczęście111 napisał/a:

nie będzie okazji? na uczelni odejdź od koleżanek jak on będzie sam i zagadaj,
chyba nie będziesz się przejmować koleżankami co sobie ot obie pomyślą....
zakładam że nikt was nie będzie podsłuchiwał jedynie co to obserwował,
innymi się nie przejmuj

Tylko, że ciągle jesteśmy wśród znajomych, raczej nigdy sami.

17

Odp: Skomplikowana znajomość
Ona106 napisał/a:

Tylko, że ciągle jesteśmy wśród znajomych, raczej nigdy sami.

A co to szkodzi? Wręcz przeciwnie przecież smile

18

Odp: Skomplikowana znajomość

No właśnie dla mnie nie, on jest ze swoimi kumplami i co mam tak nagle do nich podbić i do niego zagadać, to kompletnie nie w moim stylu... hmm

19

Odp: Skomplikowana znajomość

Wiedziałam, że tak będzie czyli, że już się nie zobaczymy, semestr się kończy, nie mamy razem egzaminów więc nie ma szans na jakiekolwiek spotkanie sad

A co sądzicie o tym, żeby od tak sobie wysłać mu notatki z pewnego przedmiotu pomimo tego, że nie pytał ale wiem, że mu się przydadzą i przy okazji może jakaś rozmowa by się nawiązała?

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Skomplikowana znajomość

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026