Kochane, mam 21 lat. Poznałam się z chłopakiem na początku studiów i przez całe te dwa lata (a dokładniej ponad 1,5 roku) byliśmy razem. Nie jestem osobą, która skacze z kwiatka na kwiatek. Po roku związku on powiedział mi, że coś w nim się wypaliło. Oczywiście płakałam przez cały tydzień, później się spotkaliśmy, ja byłam już w tedy przekonana o tym, że wystarczy mi znajomość, jakoś się z rozstaniem pogodzę. On jednak tego dnia mi powiedział, żebyśmy byli razem, że mnie kocha i dalej było cudownie przez ponad pół roku aż do teraz. Znów czułam ostatnio że coś jest nie tak. On jest niestety pracoholikiem, potrafi pracować od 9 rano do 23 i nie czuje że jest to przesada. Odkąd kupił auto pracuje jeszcze ciężej, nie ma czasu na nic, nie mówiąc już o tym żeby poświęcić mi czas. Dziś mu to wszystko powiedziałam a on dokładnie jak kilka miesięcy temu stwierdził, że coś się wypaliło, że widzi jak się męczę przez to, że on nie ma dla mnie czasu i że powinnam być z kimś innym, kto będzie dla mnie lepszy. Sęk w tym, że myślałam, że to już ten jedyny. Nie przeszkadzało mi aż tak bardzo to, że tyle pracuje. To lepsze niż ciągłe imprezy i brak odpowiedzialności. Praktycznie wszystko robiliśmy razem. Chciałam z nim stworzyć rodzinę. Jeszcze tydzień temu spędziliśmy wspaniały dzień podczas którego zapewniał mnie, że mnie kocha. Nie wiem co mam robić, czy odpuścić czy rozmawiać z nim? Wspierać go? Już drugi raz łamie mi serce tym samym zachowaniem, ale wcześniej twierdził, że coś mu odbiło i że nigdy więcej tego nie zrobi. Jestem załamana. Czy doświadczył ktoś czegoś takiego? Może jakiś facet powie o co mu chodzi? Dodam, że byłam jego pierwszą dziewczyną, oboje mamy podobne poglądy dotyczące rodziny, dzieci. Jesteśmy bardzo spokojni i wiemy o czego chcemy dążyć w życiu.
1 2015-05-26 20:47:00 Ostatnio edytowany przez lavitaebella (2015-05-26 20:49:53)
Podobne tematy
z moich doświadczeń jego zachowanie oznacza że jest mocno niestabilny, może tak odchodzić i wracać. jesteś młoda, będziesz cierpieć przez rozstanie, ale możesz być pewna, że to mija a pojawi się kolejna miłość. Będziesz jeszcze zdziwiona, że tak to przeżywałaś.
3 2015-05-26 21:32:06 Ostatnio edytowany przez lavitaebella (2015-05-26 21:32:51)
z moich doświadczeń jego zachowanie oznacza że jest mocno niestabilny, może tak odchodzić i wracać. jesteś młoda, będziesz cierpieć przez rozstanie, ale możesz być pewna, że to mija a pojawi się kolejna miłość. Będziesz jeszcze zdziwiona, że tak to przeżywałaś.
To nie moje pierwsze rozstanie, po innych odchodziłam do siebie prawie rok, mam po prostu wrażenie, że nikt nie jet w stanie pokochać mnie na stałe. Każdy się przy mnie wypala. Już raz przechodziłam przez depresję, boję się już poznać kogoś innego, nie mam siły na budowanie czegoś od nowa, nie wiem czy poznam kogoś z kim byłabym tak szczęśliwa.