netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

dobre rady....porażka

9 odpowiedzi2 898 wyświetleńzałożony przez jakotam, 26.05.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » dobre rady....porażka

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: dobre rady....porażka

Dlaczego piszecie tutaj, żeby kobieta - zdradzona, ale mimo to nadal kochająca- wyprała z siebie tę miłość i zaczęła się szanować...A rady dotyczące szanowania się sprowadzają się do ---- na tzw późniejszy czas, jak już taka "przerobi" żałobę - do propozycji - randkuj, poznawaj innych facetów, na pewno poznasz wartościowego....
I to jest _ szanuj siebie? Nawet gdt ten zdradzacz mówi, że kocha, radzicie- zostaw go, on cię nie szanuje, a taka kobieta chciałaby może ratować ten swój związek, wybaczyć, zapomnieć, zamilczeć,  bo może on faktycznie ma problem, ale ona widzi jego dobre strony, tylko taka zagubiona trafia tutaj, a tu od razu - zostaw, rozwiedź się, szanuj siebie....A potem rady, które nic z szacunkiem do siebie nie maja wsolnego - typu - randkuj, wystaw sie na portalu, spróbuj młodszych...
Mam 50...
I takie porady dla mojego targetu widziałąm tutaj....

2

Odp: dobre rady....porażka

Każdy jest inny i każdy będzie radzić inaczej.
Dla niektórych zdrada to koniec związku.
Wiesz, ciężko żyć w trójkącie, albo żyć z myślą, że facet jest niestabilny.
Inni wolą dać szansę i w tym  nie ma nic również złego.
Jak kto woli. smile

3

Odp: dobre rady....porażka

Dokładnie, natkap.
Poza tym, to tylko porady. Każdy musi sam zdecydować.
Tutaj każdy może się wypowiedzieć. Często ludzie wnioskują na podstawie emocji zawartych w postach autora. Najczęściej kobieta (mężczyzna) informuje forumowiczów czego potrzebuje i czego oczekuje.
Zakładam, że wszyscy jesteśmy tutaj, aby sobie pomóc i wygadać się przed kimś, bo czasem bliscy nie patrzą obiektywnie. Racja, że wiele osób udziela porad na podstawie własnych doświadczeń, ale to chyba nic złego smile.

4 Ostatnio edytowany przez znikam (2015-05-27 08:09:56)

Odp: dobre rady....porażka
koni napisał/a:

Racja, że wiele osób udziela porad na podstawie własnych doświadczeń, ale to chyba nic złego smile.

dlatego najwięcej jest porad typu zostaw go, bo zdradził, bo zasługujesz na innego- bardziej wartościowego... a dlaczego ? bo tu większość osób to osoby zdradzone.
Ja natomiast mam nieco inne zdanie. Warto dać szansę i mówię to w oparciu na swoje doświadczenie. Mąż mnie zdradził- wybaczyłam, ja zdradziłam- on wybaczył. I żyjemy bardzo dobrze. Naprawdę warto walczyć o małżeństwo. A tutaj dobrych rad zbyt wiele nie otrzymasz od tego forum. Niestety. Ja tu piszę by pomóc innym gdy mam na to czas i przede wszystkim wątki zakładam by se po prostu pogadać. A z wielkim marginesem czytam inne komentarze, bo niektórzy mają rację a niektórzy nie. Każdy ma w sumie swoje zdanie.

5 Ostatnio edytowany przez rumpel (2015-05-27 08:44:29)

Odp: dobre rady....porażka
koni napisał/a:

Dokładnie, natkap.
Poza tym, to tylko porady. Każdy musi sam zdecydować.
Tutaj każdy może się wypowiedzieć. Często ludzie wnioskują na podstawie emocji zawartych w postach autora. Najczęściej kobieta (mężczyzna) informuje forumowiczów czego potrzebuje i czego oczekuje.
Zakładam, że wszyscy jesteśmy tutaj, aby sobie pomóc i wygadać się przed kimś, bo czasem bliscy nie patrzą obiektywnie. Racja, że wiele osób udziela porad na podstawie własnych doświadczeń, ale to chyba nic złego smile.

Taaaaaa..... porady..... czasami nóż się w kieszeni otwiera jak się je czyta. Faktem jest że tutaj każdy się wypowiedzieć może ale wypowiadają się właśnie często gęsto osoby które nie mają zielonego pojęcia o życiu bo cóż za radę może dać piędziesięciolatkowi  osoba niespełna dwudziestoletnia i do tego zarozumiała jak gdyby wszystkie rozumy pozjadała (proszę nie brać wszyscy młodzi tego do siebie to dotyczy jednego z forumowiczów),albo osoby zgorzkniałe i pełne nienawiści za to że im się w życiu nie powiodło (w ich przypadku chyba nic tak nie może ich pocieszyć jak cudze nieszczęście). Najgorsze jednak w tym wszystkim jest to że jeżeli autor postu czy tematu ma inny pogląd na sprawę to zostaje obrażany i wyśmiewany przez radzącego tego typami postami  "Nie słuchaj Rumpela, on nie ma jaj ani szacunku do siebie. Albo ma jakąś perwersyjną skłonność do odnajdywania przyjemności w zlizywaniu po samcu, z którym zdradziła go żona. albo O, przyszedł naczelny rogacz naszego forum i znowu namawia do wybaczania niewiernej żonie. " Ale to jest internet. Wielu ludzi z nudów siedzi tu dla zabawy inni tu siedzą dla podbudowania własnego ego a jeszcze innym się "wydaje" że są nieomylni w swych poglądach i przekonują do nich każdego nie mając pojęcia o sytuacji w jakiej znalazł sie rozmówca. Pojęcie delikatności i próby zrozumienia w jakiej sytuacji znalazł się rozmówca jest dla większości obce. Jednak rozpoczynając jakiś temat na forum musimy się liczyć z tym że ilu rozmówców tyle pomysłów na rozwiązanie twego problemu a sposób i treść wypowiedzi pokazuje jakie jest społeczeństwo na tym forum.....

Pozdrawiam rumpel

6

Odp: dobre rady....porażka

Przyznam nie czytałam innych odpowiedzi ale przedstawię swoją opinię. Tu nie chodzi o to, że zdradzona osoba się nie szanuje itd. Miłość rządzi się własnymi prawami i sama jestem za tym żeby ratować związek i uczucie póki się da, ale niestety zdrada doprowadza do okropnego bólu. To też da się przeżyć i wybaczyć i być dalej szczęśliwym szanując siebie. Jest tylko jeden mały szkopuł... Strach i ogromne prawdopodobieństwo, że zdrada się powtórzy. I tu jest to ryzyko czy wybaczyć i narazić się, że znowu będziemy przez to przechodzić czy przejdziemy przez to raz. Owszem każdy następny partner może zrobić to samo, ale jednak łatwiej jest zaufać komuś kto nas wcześniej nie skrzywdził niż komuś kto tak nas kochał, znał, szanował, komu ufaliśmy i nagle przekracza najbardziej intymne granice naszego życia z kimś innym. Mimo że jestem od Ciebie o połowę młodsza to wybaczyłam narzeczonemu, potem przeszłam przez coś dużo gorszego i wiem, że drugiej szansy już nie dam- nie dlatego, żeby się szanować tylko dlatego, że życie zweryfikowało iż nie warto. Oczywiście ile ludzi na ziemi tyle przypadków:)

7

Odp: dobre rady....porażka

Jak to dlaczego?

A dlatego, że głupotą jest kochanie, czekanie i walczenie o kogoś, kto ma Cię w dupie i Cię zdradza na prawo, i lewo.
Dlatego - szanuj się.

8

Odp: dobre rady....porażka

Chyba trochę uogólniasz. Nie da się podpiąć takiej opinii do każdego wątku o tej tematyce.
Mimo, że sytuacje mogą być podobne, to jednak każdy przypadek bywa inny, a jak to się mówi; diabeł tkwi w szczegółach.

9

Odp: dobre rady....porażka

Nieprawda, ja często daję poradę by spróbować wybaczyć, a zdrada nie musi oznaczać końca związku. smile

10

Odp: dobre rady....porażka
rumpel napisał/a:

Taaaaaa..... porady..... czasami nóż się w kieszeni otwiera jak się je czyta. Faktem jest że tutaj każdy się wypowiedzieć może ale wypowiadają się właśnie często gęsto osoby które nie mają zielonego pojęcia o życiu bo cóż za radę może dać piędziesięciolatkowi  osoba niespełna dwudziestoletnia i do tego zarozumiała jak gdyby wszystkie rozumy pozjadała (proszę nie brać wszyscy młodzi tego do siebie to dotyczy jednego z forumowiczów),albo osoby zgorzkniałe i pełne nienawiści za to że im się w życiu nie powiodło (w ich przypadku chyba nic tak nie może ich pocieszyć jak cudze nieszczęście). Najgorsze jednak w tym wszystkim jest to że jeżeli autor postu czy tematu ma inny pogląd na sprawę to zostaje obrażany i wyśmiewany przez radzącego tego typami postami  "Nie słuchaj Rumpela, on nie ma jaj ani szacunku do siebie. Albo ma jakąś perwersyjną skłonność do odnajdywania przyjemności w zlizywaniu po samcu, z którym zdradziła go żona. albo O, przyszedł naczelny rogacz naszego forum i znowu namawia do wybaczania niewiernej żonie. " Ale to jest internet. Wielu ludzi z nudów siedzi tu dla zabawy inni tu siedzą dla podbudowania własnego ego a jeszcze innym się "wydaje" że są nieomylni w swych poglądach i przekonują do nich każdego nie mając pojęcia o sytuacji w jakiej znalazł sie rozmówca. Pojęcie delikatności i próby zrozumienia w jakiej sytuacji znalazł się rozmówca jest dla większości obce. Jednak rozpoczynając jakiś temat na forum musimy się liczyć z tym że ilu rozmówców tyle pomysłów na rozwiązanie twego problemu a sposób i treść wypowiedzi pokazuje jakie jest społeczeństwo na tym forum.....

Pozdrawiam rumpel

Fakt, że niektórzy nie potrafią kulturalnie wyrazić opinii na dany temat i obrzucają się wyzwiskami... Ale to już świadczy o nas samych, jeśli nie potrafimy rozmawiać..
Ja trafiłam wiele razy na Twoje posty i nie uważam, żeby było w nich coś, co świadczy o braku szacunku do siebie oraz innych bredniach, które tu cytujesz.. wink. Wręcz przeciwnie. No ale ktoś widać ma inne zdanie...
Nie potępiam wybaczenia zdrady. Szanuje to i podziwiam. Uważam, że świadczy to o ogromnej sile osoby zdradzonej. Pod warunkiem, że zdradzający ma do tego właściwe podejście i obie strony chcą walczyć o związek. Jeśli chęci są tylko z jednej strony, to przypomina to walkę z wiatrakami, którą czasem też warto podjąć. To wszystko zależy przecież od danej sytuacji. Nie można uogólniać...
Wydaje mi się, że do każdego tematu (autora) powinno się podchodzić indywidualnie i z (chociaż minimalnym) zaangażowaniem. Jeśli chce się skomentować post i doradzić, to warto też pomyśleć, żeby nie zranić i nie skrzywdzić tym osoby, która prosi o pomoc i poradę. Zazwyczaj i tak jest już skołowana. To chyba taki ludzki odruch... Bo po co komentować, jeśli nie ma się nic do powiedzenia? Lub jedyne, co można powiedzieć, to krytyka.. i to wcale nie konstruktywna...

pozdrawiam

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » dobre rady....porażka

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026