Kochane poradźcie mi co robić sytuacja jest bardzo patowa:
Poznaliśmy się rok temu - on był z kobietą 8 lat i mają dziecko ,gdy go poznałam byli już 2 lata po rozstaniu ( zabiegał o nią przez ten okres a ona go nie chciała )
Rozpoczął nowy etap ze mną i co ? - odbiło jej zaczeła o niego walczyć , płaczem ,dzieckiem itp .. przez to zaczęło się psuć , rozstaliśmy się na miesiąc ( w tym czasie sypiał z nią ) ,chciał powrotu -wróciłam i przez miesiąc znowu było cudownie , ale z czasem ja nie byłam już taka słodka i miła bo czułam,że coś jest nie tak... on powtarzał ,że robię paranoje i w Kwietniu w święta po wypiciu wódki - przyznał się ,że z nią sypiał pezez cały czas .. zadzwoniłam do niej i potwierdziła,że jak tylko ja i on mieliśmy gorsze dni sypiała z nim bo go kocha a on za każdym razem mówił,że to koniec ze mną .. Zerwałam kolejny raz .
Ale kocham go bardzo- nie mogłam zapomnieć , nie jadłam nie piłam nie spałam to był koszmar - spotkaliśmy się w Maju i.. wróciliśmy do siebie ( znowu w tej przerwie sypiał z matką swojego dziecka, ale twierdzi,że chce być ze mną , że cały syf już wyszedł ,gdyż ponownie jego była dzwoniła do mnie z pretensjami,że znowu wracam do niego,że ona go kocha i zrobi wszystko aby z nim być ) Jesteśmy razem postawiłam warunki aby nie widywał się z byłą a kontakty ograniczył tylko do wiadomości o dziecko i gdy małą zabiera do siebie , na co on ,że go ograniczam i wymyślam,bo on nic złego nie robi ,nie zdradza mnie i jest ze mną , jak ja mam przestać być tak chorobliwie zazdrosna ? Jak Wy to widzicie ? Proszę nie komentujcie tego złośliwie- wiem,że to irracjonalna decyzja o powrocie- ale ja go kocham i nie wyobrażam sobie życia bez niego
Podobne tematy
2 2015-05-25 12:42:15 Ostatnio edytowany przez znikam (2015-05-25 12:43:58)
ale ja go kocham i nie wyobrażam sobie życia bez niego
on cie cały czas okłamuje, sypiać z nią będzie i nie przestanie, on wie że za nim szalejesz i ciągle wybaczasz - więc po co ma się dla ciebie zmieniać? kopnij go w 4 litery i odetnij się na jakiś czas, nie odbieraj telefonów, z fochem go zostaw, a zobaczysz jeszcze będzie za tobą latać, ale tylko na chwilę, dopóki znów nie wybaczysz a potem znów będzie to samo... chcesz tego?
PS. Znam (przetestowałam osobiście) dobrego jasnowidza który wskazałby ci drogę jak masz postąpić, co i jak zrobić... ale to na maila ci podam jak w ogóle chcesz.
Kochane poradźcie mi co robić sytuacja jest bardzo patowa:
Poznaliśmy się rok temu - on był z kobietą 8 lat i mają dziecko ,gdy go poznałam byli już 2 lata po rozstaniu ( zabiegał o nią przez ten okres a ona go nie chciała )
Rozpoczął nowy etap ze mną i co ? - odbiło jej zaczeła o niego walczyć , płaczem ,dzieckiem itp .. przez to zaczęło się psuć , rozstaliśmy się na miesiąc ( w tym czasie sypiał z nią ) ,chciał powrotu -wróciłam i przez miesiąc znowu było cudownie , ale z czasem ja nie byłam już taka słodka i miła bo czułam,że coś jest nie tak... on powtarzał ,że robię paranoje i w Kwietniu w święta po wypiciu wódki - przyznał się ,że z nią sypiał pezez cały czas .. zadzwoniłam do niej i potwierdziła,że jak tylko ja i on mieliśmy gorsze dni sypiała z nim bo go kocha a on za każdym razem mówił,że to koniec ze mną .. Zerwałam kolejny raz .
Ale kocham go bardzo- nie mogłam zapomnieć , nie jadłam nie piłam nie spałam to był koszmar - spotkaliśmy się w Maju i.. wróciliśmy do siebie ( znowu w tej przerwie sypiał z matką swojego dziecka, ale twierdzi,że chce być ze mną , że cały syf już wyszedł ,gdyż ponownie jego była dzwoniła do mnie z pretensjami,że znowu wracam do niego,że ona go kocha i zrobi wszystko aby z nim być ) Jesteśmy razem postawiłam warunki aby nie widywał się z byłą a kontakty ograniczył tylko do wiadomości o dziecko i gdy małą zabiera do siebie , na co on ,że go ograniczam i wymyślam,bo on nic złego nie robi ,nie zdradza mnie i jest ze mną , jak ja mam przestać być tak chorobliwie zazdrosna ? Jak Wy to widzicie ? Proszę nie komentujcie tego złośliwie- wiem,że to irracjonalna decyzja o powrocie- ale ja go kocham i nie wyobrażam sobie życia bez niego
Krotko jak w piosence Ewy Bem ...on nie kochał nigdy zadnej z Was nie kochał Was...daj sobie z nim spokoj, to czlowiek niedojrzaly emocjonalnie. Majac kontakt z dzieckiem będzie miał siłą rzeczy kontakt z jego matką a co za tym idzie w sytuacji gdy między wami będzie zle on znajdzie ukojenie w jej ramionach jak to czynił do tej pory. Piszesz, że nie wyobrazasz sobie zycia bez niego..bzdura tak Ci się tylko wydaje....a jesli nie chcesz sobie tego wyobrazic to niestety będziesz musiala sobie wyobrazic cos innego, a mianowicie życie w trojkącie z nią a moze z czasem i jeszcze kims innym.
Nie chcę tego , on twierdzi, że nie chce z nią być .
Czuję,że znowu coś jest nie tak.. może za bardzo mu wypominam tą sytuację , może nie powinnam być tak podejrzliwa?
Nie chcę tego , on twierdzi, że nie chce z nią być .
Czuję,że znowu coś jest nie tak..
więc rób co ci intuicja podpowiada,
może za bardzo mu wypominam tą sytuację , może nie powinnam być tak podejrzliwa?
no chyba żartujesz, miałaś nieraz czarno na białym że jest nie w porządku wobec niej i ciebie.
No ... trudno żebyś miała do niego zaufanie. NIE OBWINIAJ SIĘ!
Nie chcę tego , on twierdzi, że nie chce z nią być .
Czuję,że znowu coś jest nie tak.. może za bardzo mu wypominam tą sytuację , może nie powinnam być tak podejrzliwa?
Lubisz zyc w sytuacji 3kata emocjonalno-uczuciowo-seksulanego to sobie zyj i nie narzekaj na swoja sytuacje bo przeciez robisz to swiadomie i z wyboru. Myslisz ze ktos tutaj odczaruje Ci twoja syuacje? Masz wiec, czary-mary i co? Pewnie nic sie nie zmienilo to i sie nie zmieni. Ogarnij sie.
maniek masz rację liczę chyba na jakieś czary-mary
wiem,że to nie ma sensu - ale jak ? Jak zapomnieć i wyleczyć się z toksycznej miłości ?czary mary nie pomaga ![]()
maniek masz rację liczę chyba na jakieś czary-mary
wiem,że to nie ma sensu - ale jak ? Jak zapomnieć i wyleczyć się z toksycznej miłości ?czary mary nie pomaga
i tu się mylisz, ja kiedyś skorzystałam z jasnowidza, który bardzo mi pomógł. Naświetlił sytuację, pomógł wyjść z beznadziejnej sytuacji, przestawił mi sprawę w innym świetle.
Dla mnie wygląda to tak . To ona go porzuciła i w jakimś stopniu uzależniła. Byłaś jego pocieszycielką,drugą opcją. Ona zawsze będzie na pierwszym miejscu dla niego. Nie łudź sie że będzie inaczej. Będzie wracał do ciebie gdy będzie sie psuło. Pogoń go jak najszybciej. A następnie. Zrób coś dla siebie. Zmiana fryzury, nowa sukienka i wyjście z przyjaciółmi na miasto. Dobra książka też pomaga odciąć się od świata bólu i problemów. Pomyśl co lubisz albo co robiłaś gdy nie było go w twoim życiu i rób to ???? czary mary nie pomogą trzeba czasu by zmienić sposób myślenia. Nie wspominaj z nim chwil żadnych ani dobrych ani tych złych. Nie zastanawiaj sie co robi w danym momencie. Dlatego tak ważne jest byś znalazła zajęcie na którym skupisz swoje myśli. Niestety nie masz czego ratować. On należy do niej i nie zmienisz tego. Ty zawsze będziesz ta drugą. Chyba tego nie chcesz?
Zalogowałam się tu dziś pierwszy raz bo sama również potrzebuje pomocy. Nie chce zaczynać nowego wątku wiec może tu mi pomożecie? Ja sama juz nie wiem co myśleć i robić. Jestem w związku od 5 lat. Razem mieszkamy i wychowujemy moją córkę. Na weekend byliśmy na urodzinach znajomego. Była tam dziewczyna którą poznaliśmy jakiś czas temu i ktora jak wyczułam w padła w oko mojemu facetowi. Gdy trochę juz wypił przestał w ogóle zwracać na mnie uwagę. Łaził za nią. Droczył się. Kłócił przepraszał a na koniec zaczął podszczypywać za uda. Czułam się okropnie upokorzona. Zdradzona bardziej psychicznie niż fizycznie. Gdy odeszłam od towarzystwa popłakać sie a reszta znajomych zwróciła mu uwagę to nawet nie zareagował i został przy koleżance. Na drugi dzień powiedział że przeprasza był za bardzo pijany i że powinnam wiedzieć że tylko mnie kocha. Po czymś takim naprawde powinnam to wiedzieć? Poczułam się odrzucona. Nie odzywam sie do niego a on wcale sie tym nie przejmuję. Mam rozumieć że się wypaliło skończyło? Przed imprezą dobrze żyliśmy. Bardzo mnie tym zranił. Przesadzam twierdząc że powinien bardziej sie postarać o mnie w takiej sytuacji?
Zalogowałam się tu dziś pierwszy raz bo sama również potrzebuje pomocy. Nie chce zaczynać nowego wątku wiec może tu mi pomożecie? Ja sama juz nie wiem co myśleć i robić. Jestem w związku od 5 lat. Razem mieszkamy i wychowujemy moją córkę. Na weekend byliśmy na urodzinach znajomego. Była tam dziewczyna którą poznaliśmy jakiś czas temu i ktora jak wyczułam w padła w oko mojemu facetowi. Gdy trochę juz wypił przestał w ogóle zwracać na mnie uwagę. Łaził za nią. Droczył się. Kłócił przepraszał a na koniec zaczął podszczypywać za uda. Czułam się okropnie upokorzona. Zdradzona bardziej psychicznie niż fizycznie. Gdy odeszłam od towarzystwa popłakać sie a reszta znajomych zwróciła mu uwagę to nawet nie zareagował i został przy koleżance. Na drugi dzień powiedział że przeprasza był za bardzo pijany i że powinnam wiedzieć że tylko mnie kocha. Po czymś takim naprawde powinnam to wiedzieć? Poczułam się odrzucona. Nie odzywam sie do niego a on wcale sie tym nie przejmuję. Mam rozumieć że się wypaliło skończyło? Przed imprezą dobrze żyliśmy. Bardzo mnie tym zranił. Przesadzam twierdząc że powinien bardziej sie postarać o mnie w takiej sytuacji?
wiesz... po pijaku często ludzie pokazują swoje prawdziwe oblicze.
no i stało się ,skończył ze mną ...Po kolejnej awanturze o nią .. kontaktowali się cały czas ..i co Dalej ????Jak to przeżyć ??