netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Alkohol - jak rozmawiać ?

7 odpowiedzi1 782 wyświetleniazałożony przez Holandka, 23.05.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Alkohol - jak rozmawiać ?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: Alkohol - jak rozmawiać ?

Cześć !
Zacznę może od początku. Mam 23 lata i mój chłopak również. Jesteśmy ze sobą już 2 lata i od tego czasu mieszkamy razem. Planujemy założenie rodziny itp. Ale zaczyna coraz bardziej martwić mnie temat alkoholu. Mianowicie : dzień w dzień minimum jedno piwo wypić musi, w piątek wypija z 6, w sobotę i w niedziele po 2-3. Nie chodzi mi tu o pieniądze, żeby nie było, ale przeraża mnie jego potrzeba picia. Nie wyobraża sobie dnia bez alkoholu, weekendu tym bardziej, ostatnio zaczęliśmy się już o to kłócić. Wczoraj szło jedno za drugim i nie wytrzymałam, powiedziałam mu co o tym myślę i jedyne co usłyszałam : nie będziesz mi wyliczać.
Zaczynam się bać o przyszłość, o to, że jeszcze rok temu potrafił wypić 3 piwa ze znajomymi, a teraz liczba stale rośnie. Czyli co, za rok będzie to 70 piw miesięcznie ? Już teraz wychodzi mu koło 50 z tego co liczyliśmy. Nie wyobrażam sobie, że będę miała dziecko i będę się martwiła ile tatuś dzisiaj wypije.
Po alkoholu nie jest wobec mnie agresywny czy wulgarny, ale coraz bardziej kręci go stan upicia.
Proszę, powiedzcie mi czy ja przesadzam i mam się ogarnąć, czy rzeczywiście staje się już to coraz niebezpieczniejsze ?

W chwili obecnej nie odzywamy się do siebie, dopóki jak to on stwierdził ja się nie ogarnę. Bo on będzie pił tyle ile będzie chciał.

2

Odp: Alkohol - jak rozmawiać ?

Nie ogarniesz go i masz rację - jak on sam nie zrozumie co robi, to za rok to będzie 70 piw jak nie więcej...
Muszę cię zmartwić, ale nie przekonasz go ani prośbami, ani groźbami.
Jedyne, co możesz zrobić, to ostrzec go, że jeżeli nie przestanie pić to odejdziesz i jeżeli nie przestanie pić, to naprawdę odejść.
Inaczej będziesz zoną alkoholika...

3

Odp: Alkohol - jak rozmawiać ?
Iceni napisał/a:

Nie ogarniesz go i masz rację - jak on sam nie zrozumie co robi, to za rok to będzie 70 piw jak nie więcej...
Muszę cię zmartwić, ale nie przekonasz go ani prośbami, ani groźbami.
Jedyne, co możesz zrobić, to ostrzec go, że jeżeli nie przestanie pić to odejdziesz i jeżeli nie przestanie pić, to naprawdę odejść.
Inaczej będziesz zoną alkoholika...

No właśnie... Próbowałam już wszystkiego, mówiłam, prosiłam, groziłam i nic. Kompletnie nic - bo ja przesadzam.
Mówię mu, że alkoholizm tak się zaczyna, nie od picia 10 piw dziennie, a od jednego dziennie, potem coraz więcej, coraz więcej, a potem jest tak, że dzień bez piwa, to jest jedna wielka kłótnia w domu.

Zapytałam go czy zdaje sobie sprawę z tego, że ja z taką osobą nie chce być, nie chcę przy każdym weekendzie się martwić : ile dzisiaj?
Odpowiedział : Twoja sprawa, a teraz nie odzywaj się do mnie dopóki się nie ogarniesz.

4

Odp: Alkohol - jak rozmawiać ?

Może niech obejrzy to: http://www.bbc.co.uk/iplayer/episode/b05wdfhk/horizon-20142015-12-is-binge-drinking-really-that-bad
Chyba powinien wynieść jakieś wnioski...

5

Odp: Alkohol - jak rozmawiać ?

Dokładnie, tak się zaczyna alkoholizm. Znam podobną parę. On odkąd pamiętam zawsze wieczorkiem otwierał sobie piweczko, potem dwa, potem odpowiednio więcej. Przy weekendzie czy jak miał wolne to właściwie już po obiedzie otwiera sobie pierwsze a póki pójdzie spać to i 10 ich wypije. Najpierw też nie był agresywny, nie robił jakichś głupot, ale niestety alkohol też robi swoje, a uzależnienie to straszna choroba. Awantury zaczęły się po jakimś czasie. Zwykle zaczynały się od tego że piwka zabrakło, a dziewczyna mu nie pozwalała by wyszedł po kolejne, bo już i tak za dużo wypił itd. A wiadomo, że jak zabraknie piwka, to i mocniejsze trunki szły, szczególnie na jakich spotkaniach i tu już pojawiał się naprawdę duży problem, bo on po nich po prostu świrował. Nie panował nad sobą, był agresywny, choć tylko słownie, ale jednak. czasem po awanturze gdzieś wychodził i nie wiadomo co się z nim działo. Oj ile ta dziewczyna z nim walczyła, ale to na nic. Jedyne co uwłaczyła to to że nie pił mocniejszych trunków i nie zaczynał pić zbyt wcześnie.
Ogólnie nie radzę, bo najprawdopodobniej będzie tylko gorzej. Ta dziewczyna wpadła w jakąś nerwicę i naprawdę dużo ją ten związek kosztował. I nie mówię tu tylko o pieniądzach na alkohol, ale głownie o psychice.

6

Odp: Alkohol - jak rozmawiać ?
INKKA napisał/a:

Dokładnie, tak się zaczyna alkoholizm. Znam podobną parę. On odkąd pamiętam zawsze wieczorkiem otwierał sobie piweczko, potem dwa, potem odpowiednio więcej. Przy weekendzie czy jak miał wolne to właściwie już po obiedzie otwiera sobie pierwsze a póki pójdzie spać to i 10 ich wypije. Najpierw też nie był agresywny, nie robił jakichś głupot, ale niestety alkohol też robi swoje, a uzależnienie to straszna choroba. Awantury zaczęły się po jakimś czasie. Zwykle zaczynały się od tego że piwka zabrakło, a dziewczyna mu nie pozwalała by wyszedł po kolejne, bo już i tak za dużo wypił itd. A wiadomo, że jak zabraknie piwka, to i mocniejsze trunki szły, szczególnie na jakich spotkaniach i tu już pojawiał się naprawdę duży problem, bo on po nich po prostu świrował. Nie panował nad sobą, był agresywny, choć tylko słownie, ale jednak. czasem po awanturze gdzieś wychodził i nie wiadomo co się z nim działo. Oj ile ta dziewczyna z nim walczyła, ale to na nic. Jedyne co uwłaczyła to to że nie pił mocniejszych trunków i nie zaczynał pić zbyt wcześnie.
Ogólnie nie radzę, bo najprawdopodobniej będzie tylko gorzej. Ta dziewczyna wpadła w jakąś nerwicę i naprawdę dużo ją ten związek kosztował. I nie mówię tu tylko o pieniądzach na alkohol, ale głownie o psychice.

Właśnie tego się boję ! Bo piwo jest już koło 17 otwierane, zazwyczaj po obiedzie. Przez pewien czas sama mu kupowałam, bo uważałam, że to nic złego, dopóki nie zaczął mieć pretensji, że jak to piwa nie wypije ? Przecież on lubi.

Czyli co powinnam teraz zrobić ?

7 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-05-23 15:33:33)

Odp: Alkohol - jak rozmawiać ?

Być twarda i odejść jeżeli nie przestanie pić.
Nie uratujesz alkoholika przed nim samym - to ON  musi chcieć się zmienić. Dopóki nie zechce, nie zrozumie - nie zmieni się.

8

Odp: Alkohol - jak rozmawiać ?
Holandka napisał/a:
INKKA napisał/a:

Dokładnie, tak się zaczyna alkoholizm. Znam podobną parę. On odkąd pamiętam zawsze wieczorkiem otwierał sobie piweczko, potem dwa, potem odpowiednio więcej. Przy weekendzie czy jak miał wolne to właściwie już po obiedzie otwiera sobie pierwsze a póki pójdzie spać to i 10 ich wypije. Najpierw też nie był agresywny, nie robił jakichś głupot, ale niestety alkohol też robi swoje, a uzależnienie to straszna choroba. Awantury zaczęły się po jakimś czasie. Zwykle zaczynały się od tego że piwka zabrakło, a dziewczyna mu nie pozwalała by wyszedł po kolejne, bo już i tak za dużo wypił itd. A wiadomo, że jak zabraknie piwka, to i mocniejsze trunki szły, szczególnie na jakich spotkaniach i tu już pojawiał się naprawdę duży problem, bo on po nich po prostu świrował. Nie panował nad sobą, był agresywny, choć tylko słownie, ale jednak. czasem po awanturze gdzieś wychodził i nie wiadomo co się z nim działo. Oj ile ta dziewczyna z nim walczyła, ale to na nic. Jedyne co uwłaczyła to to że nie pił mocniejszych trunków i nie zaczynał pić zbyt wcześnie.
Ogólnie nie radzę, bo najprawdopodobniej będzie tylko gorzej. Ta dziewczyna wpadła w jakąś nerwicę i naprawdę dużo ją ten związek kosztował. I nie mówię tu tylko o pieniądzach na alkohol, ale głownie o psychice.

Właśnie tego się boję ! Bo piwo jest już koło 17 otwierane, zazwyczaj po obiedzie. Przez pewien czas sama mu kupowałam, bo uważałam, że to nic złego, dopóki nie zaczął mieć pretensji, że jak to piwa nie wypije ? Przecież on lubi.

Czyli co powinnam teraz zrobić ?

Jest pewnie wiele związków w których facet lubi sobie wypić, ale od czasu do czasu z głową i umiarem. Jednak codzienne picie to już problem. Szczególnie, jeżeli nie może się bez tego obejść. A ma dopiero 23 lata! Co będzie potem?Co jeśli się pojawi dziecko? Przecież z osobą uzależnioną go nie zostawisz. A jak będziesz chciała coś wymusić, to najprawdopodobniej będzie się kończyło awanturami. On póki co nie widzi problemu albo nie chce go widzieć. Raczej to drugie.
Też radzę odejść. Zwykłą rozmową raczej nic nie wskórasz, skoro on mówi, byś to Ty się ogarnęła! Ty!?
Inaczej na każde kolejne jego piwko będziesz reagowała nerwowo, żyła w niepewności, co tym razem wywinie, albo czy się upije i jak będzie się zachowywał. Chyba że takie życie Ci odpowiada, a myślę że nie.
Myślę, że jest jeszcze czas by się ogarnął, jednak sam musi tego chcieć i raczej terapia szokowa jest tu potrzebna.

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Alkohol - jak rozmawiać ?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026