Cześć nazywam się Nadia, pisze do was ponieważ tak naprawdę nie mam komu się wygadać i poradzić. Chodzę z chłopakiem przeszło dobry rok jest on ode mnie starszy ma 27 lat a ja tylko 18... Gdy zaczeła się nasza znajomość było całkiem fajnie, normalnie. Po pewnym czasie wystąpiły kłótnie o to że chce gdzieś wyjść z koleżankami zostałam wyzwana od szmaty, kurwy, szczeniaka i gówniarza. Strasznie mnie to boli do dzisiaj lecz mu za każdym razem wybaczam bo go kocham. Opowiem wam też co zdarzyło się na pewnej imprezie na którą pojechaliśmy z jego znajomymi. Na początku dobrze się bawiliśmy troszkę popiliśmy jak to na imprezie, gdy mój chłopak był przy barze i kupował drinka ja czekałam na niego przed wejściem i nagle podszedł do mnie kolega i przywitał się ze mną buziakiem w policzek. Gdy on to zauważył zaczoł wyzywać mnie od szmat, kurw itd.. popłakałam się i wybiegłam przed sale, poszłam do samochodu koleżanki i poprosiłam ją żeby odwiozła mnie do domu. Zgodziła się i gdy wyjeżdżaliśmy od wybiegł przed sale i kazał mi wychodzić, wyszłam z samochodu ponieważ nie chciałam awantur i kłótni. Wzioł mnie za rękę i poszliśmy kawałek dalej. Nie zapomnie tego do końca życia... dopiero tam zaczeła się kłótnia wyzywania mnie, szarpanie i nawet popchnięcia. Rzucił mój telefon o ziemie i perfidnie się śmiał. Strasznie płakałam i się bałam. Po chwili jakby nigdy nic zaczoł mnie przepraszać, nie godziłam się na przeprosiny. Płakał i klękał na kolanach żebym mu wybaczyła. Ale nie godziłam się zawołałam koleżankę, zabrała nas i odwiozła... Na drugi dzień przyjechał z kwiatami i przepraszał, mówił że ktoś dosypał mu narkotyki do drinka i dlatego tak się zachował. Wybaczyłam mu, bo strasznie go kocham, jest to mój pierwszy chłopak i mi na nim zależy.. ale nie wiem co dalej. Powiem wam jeszcze co przydarzyło mi się jakiś czas temu... Zaszłam z nim w ciążę, bardzo się cieszył jego rodzice również ale ze mną i z moimi rodzicami było inaczej... Przez tydzień mieszkała u niego ponieważ rodzice nie chcieli się do mnie odzywać... powiem wam że okazało się że mój chłopak się okazał bardzo odpowiedzialny za to co się stało i mi pomógł. Niestety po jakimś czasie poroniłam. Jest to straszne doświadczenie w tym wieku... Za dużo przeszłam i nie daje sobie rady. Mój chłopak uważał że poroniłam przez swoich rodziców że to jest ich wina i stanowczo powiedział żebym nie utrzymywała z nimi kontaktu. Ja i tak utrzymuje z nimi kontakt ponieważ od razu po szpitalu przeprowadziłam się z powrotem do domu. Mój chłopak obiecał mi że już więcej nie powie do mnie tak okropnych słów jakim są: kurwa szmata gówniarz... przecież od początku znajomości wiedział ile mam lat! dlaczego mnie przy każdej awanturze wyzywa? i traktuje jak śmiecia?? dlaczego? staram się jak mogę a on śmieje mi się w twarz jak się kłócimy uważa że jak z nim rozmawiam to mam się na niego patrzeć, popycha mnie jak nie chce iść...
Proszę was powiedzcie mi co ja mam zrobic? ja naprawdę nie daje sobie już z tym rady. Kocham go ale nie chce być tak traktowana.
1 2015-05-23 10:22:05 Ostatnio edytowany przez malutka997 (2015-05-23 10:25:55)
Podobne tematy
Ma Cię w dupie, bawi się Tobą a Ty wszystko łykasz jak młody pelikan... Już dawno powinnaś odejść, zacznij siebie szanować.
Wspomnę jeszcze że zauważyłam że ja nie jestem na pierwszym miejscu, dla niego ważniejsze są wyjazdy na mecze i koledzy, kiedyś mi powiedział że dla niego to całe życie on tym żyje, to mnie strasznie boli...
Jak dla mnie to znalazł sobie młodą do wypełnienia sobie czasu
Facet z niego żaden.
Nie możesz pozwolić sobie na takie traktowanie, choć to może być trudne. W życiu chodzi o to, żeby nie krzywdzić innych ale też nie dać skrzywdzić samego siebie... Życzę dobrego rozwiązania sytuacji, dla Ciebie...
Zostaw go. Wydaje Ci się że go kochasz. Jak po roku tak się zachowuje to wierz mi - jeśli będziesz to ciągnęła dalej to po 10 latach będziesz chodziła z podbitymi oczami...
Jak uważacie czy to jest dobre potraktowanie ze strony chłopaka? On mnie kocha? bo z każdą sekundą wydaje mi się że robi sobie żary i ma mnie w dupie! w sobotę ma urodziny a co najlepsze kupiłam mu już prezent, zrobiłam ciasto mam zaplanowane jeszcze kilka atrakcji dla niego , a on dzwoni dzisiaj do mnie i proponuje że spędzimy razem piątek i niedzielę bo w sobotę rano jedzie na mecz z kolegami i wraca wieczorem! Ludzie obiecał mi że spędzimy cały weekend razem! Na dodatek piszę mi że ja nic nie rozumiem i że musi jechać na mecz. Co? od kiedy to trzeba jechać na mecz nikt go nie zmusza! widocznie myśli że spędzi swoje urodziny lepiej z kolegami niż ze mną. Proszę pomóżcie mi i doradźcie co mam w tej sytuacji zrobić. Czekam na wasze odpowiedzi.
Nie, nie kocha Ciebie. Ma Cię głęboko w okrężnicy. Udowodnił to wcześniej i udowadnia to cały czas.
Jak uważacie czy to jest dobre potraktowanie ze strony chłopaka? On mnie kocha? bo z każdą sekundą wydaje mi się że robi sobie żary i ma mnie w dupie! w sobotę ma urodziny a co najlepsze kupiłam mu już prezent, zrobiłam ciasto mam zaplanowane jeszcze kilka atrakcji dla niego , a on dzwoni dzisiaj do mnie i proponuje że spędzimy razem piątek i niedzielę bo w sobotę rano jedzie na mecz z kolegami i wraca wieczorem! Ludzie obiecał mi że spędzimy cały weekend razem! Na dodatek piszę mi że ja nic nie rozumiem i że musi jechać na mecz. Co? od kiedy to trzeba jechać na mecz nikt go nie zmusza! widocznie myśli że spędzi swoje urodziny lepiej z kolegami niż ze mną. Proszę pomóżcie mi i doradźcie co mam w tej sytuacji zrobić. Czekam na wasze odpowiedzi.
daruj sobie te atrakcje,
naiwna jesteś szkoda ciebie dla takiego bubka,
poza tym co innego wyjazd na mecz, niech jedzie ma prawo,
ale chodzi o podejście do ciebie, waszego ,,związku,, cokolwiek jest miedzy wami
on nie chce twojego porezentu i atrakcji zrozum
no może seks pewnie to chce
no niestety...jak to trwa rok to ja bym już dawno była na drugim końcu miasta ze znajomymi a nie siedziała i czekała na jakiś cudowne olśnienie które może na niego spłynie...
11 2015-05-29 21:46:37 Ostatnio edytowany przez MagicRose95 (2015-05-29 21:50:33)
1. On się nie zmieni.
2. Chcę mieć nad Tobą kontrole
3. Jesteś dla niego zabawką
4. Tym bardziej będziesz się starać tym bardziej będziesz dostawać w dupe.
5. Nie możesz przy nim płakać
6. I tak się nie zmieni, pewne zachowania są wrodzone
Ratuj się i odejdź.
Albo męcz się.
On jest dorosły miał już zapewne kilka związków i Ciebie nie traktuje poważnie.
Najłatwiej i najlepiej dla Ciebie bęzie się od niego uwolnić. I to szybko.
To bardzo przykre. Bardzo Ci współczuje. Wiem, że takie sytuacje na długo zostają w pamięci. Twój chłopak ma poważne problemy z emocjami Ty mu w tym nie jesteś w stanie pomóc. Musisz skupić się na sobie i swoich potrzebach. Wiem, że trudno jest z dnia na dzień kogoś przestać kochać. Jednak mimo wszystko warto sobie dać czas. Warto żebyś spróbowała ograniczyć kontakty z nim a zbliżyła się do swoich rodziców.
Ma Cię w dupie, bawi się Tobą a Ty wszystko łykasz jak młody pelikan... Już dawno powinnaś odejść, zacznij siebie szanować.
popieram w 100%
uciekaj od niego szybko
Jak dla mnie to znalazł sobie młodą do wypełnienia sobie czasu
Facet z niego żaden.
uważam ż potrzebna jesteś mu tylko do seksu
Cześć . Proszę Cię zostaw go. Wiem że łatwo mi powiedzieć ale nikt nie zasługuje na takie traktowanie. Jesteś taka młoda powinnaś się cieszyć życiem a nie wysłuchiwać jaka to nie jesteś zła. Wiesz jak powinien zachowywać się mężczyzna, który kocha ? Powinien dbać, szanować, troszczyć się o swoją kobietę i nigdy nie odsuwać od rodziny .
Zostaw go. Życie zakochanej dziewczyny nie powinno tak wyglądać jak twoje. Zrozum w końcu , że jemu na tobie nie zależy. Ma Ciebie tylko po to by się wyżywać na takiej młodej osobie i wie , że nie oddasz mu bo nie jesteś w stanie. Życzę ci powodzenia.
Z tego co piszesz, wygladaloby, ze to on ma 18 lat.Albo mniej.
Jak zachowuje się osoba która bierze narkotyki??? bo czym mozemy poznać że zażywa np. tzw. : 'dopsy' ?
Nie szanuje cię i nie będzie szanował, bo faceci się w tym zakresie nie zmieniają. Znalazł sobie młodą dupę i się tym bawi. Na pewno nie myśli o tobie poważnie, w związku z tym szkoda twojego czasu i przede wszystkim szkoda twojej godności, bo sama się upokarzasz.
Na forum obowiązują zasady, a te wyraźnie mówią, że tematy umieszczamy zgodnie z ustalonym porządkiem, a nie na chybił-trafił. Wątek przenoszę we właściwe miejsce, a Ciebie proszę o zapoznanie się z Regulaminem Forum i stosowanie do jego zapisów.
Z pozdrowieniami, Olinka
21 2016-06-18 11:58:42 Ostatnio edytowany przez martynablomkowska (2016-06-18 22:28:51)
Proszę o usuniecie tego posta i mojego konta ...
Nie, to nie jest normalne. A skoro raz był w stanie się zachować aż tak nienormalnie - zwykła kłótnia to nie była - to choćby cię zapewniał, że nigdy więcej, nie wierz. Nie ryzykuj. Normalni ludzie mają hamulec, który do pewnego progu eskalacji po prostu nie dopuszcza. Jemu tego hamulca brakuje.
Skoro nie chcesz być tak traktowana, to go rzuć. Jak chłopak nie liczy się z Twoimi uczuciami, to pamiętaj- nigdy tego nie zmienisz. Wtedy jest tylko jedna opcja- odejść i ew. znaleźć lepszego.
Booże, co go tak rozzłościło? Zdarzało mu się to wcześniej, takie wybuchy?
Gość ma coś nierówno pod sufitem. Ja po takiej akcji spakowałabym się i tyle by mnie widział!
Jedno jest pewne... Takie zachowanie może się powtórzyć. Radziłabym pakować manatki i wiać... To nie jest zachowanie kochającego faceta, a taka sytuacja nie miała najmniejszego prawa zdarzać się nawet raz.
Reaguj teraz, póki się na dobre nie rozkręcił.
MARTYNABLOMKOWSKA idz na obdukcję. jak go zostawisz nie wiadomo jak on zareaguje. Może Cię nękać
To chore jest.
Wiem, że to trudne, ale musisz go zostawic. Poczytaj wypowiedzi na tym forum, jest wiele watkow podobnych do Twojego, chociaz pewnie pomyslisz, ze Twoj problem jest inny - ale nie jest. Twoj partner Cie nie szanuje i pewnie z czasem bedzie coraz gorzej, bo raczej sie nie poprawi. Jestes mloda, uciekaj od niego, bo moze zabrac Ci kupe lat z Twojego zycia.