Witam,
kilka miesiecy temu rozstałam się z facetem, wróciłam do życia towarzyskiego, odnowiłam kontakty, staram sie wychodzić do ludzi i żyć chwilą jednak coraz bardziej brakuje mi tej drugiej osoby. Mam dużo znajomych ale nie facetów tylko koleżanki a poznac kogoś w moim wieku (przed 30) zaczynam traktować jako cud;p
Umiem być sama ale nie chce,zmieniłam swoje podejście do wielu rzeczy ale siedzenie samotnie w domu już mnie dobija, szczególnie ze wszyscy dookoła sparowani i nie zawsze znajdą dla mnie czas co rozumiem. Ale sie staraja i wiem ze sa to prawdziwi przyjaciele.
Więc pytanie do Was, kiedy po rozstaniu znalazłyście kogos? i w jakich okolicznościach?
pozdrawiam