Witam ! Mam taki problem i może tutaj ktoś mi pomoże ale proszę nie obrażać... Byłam z chłopakiem miesiąc i dwa tygodnie wszystko było dobrze układało się mówił że kocha jest ze mną szczęśliwy i nie chce mnie stracić czułam że to mężczyzna na całe życie nadal to czuje i go kocham... w weekend byliśmy na imprezie było wszystko dobrze na początku się pokłóciliśmy bo jak wołał to nie podeszłam przy wejściu tylko uśmiechnęłam się i poszłam dalej szybko bo mi było nie dobrze i on się poczuł olany bo kawałek za mną szedł jeszcze znajomy i chwile rozmawialiśmy ale potem wszystko się wyjaśniło i było jak w bajce... jak się popłakałam przytulił powiedział że mnie kocha całował przytulał po prostu bawił się ze mną poznał mnie z kumplami przedstawił dumny że jestem jego dziewczyną następnego dnia tj. niedziele też było dobrze rozmawialiśmy przez telefon pisaliśmy sms obiecał że się będzie bardziej starał więcej pisał jak się spytałam czy mnie kocha to powiedział ze tak że mu zależy na mnie nie chce bym go olewała itp... Nagle w poniedziałek cisza ani nie pisał ani nie dzwonił po prostu zero kontaktu z nim było nie odbierał ode mnie telefonów
o 4 w nocy coś mnie tknęło obudziłam się a tu sms od niego że to nie ma sensu rozstańmy się tak będzie najlepiej że znajomi mu powiedzieli że go w jajo robiłam na imprezach i ze nie mam do niego dzwonić
ja cała w szoku bo nigdy nic złego mu nie zrobiłam ja nie z takich... a tu nagle wczoraj (wtorek) pisałam do niego na facebooku i on do mnie że nie mam utrudniać zostańmy przyjaciółmi że on się odkochał i mam dać spokój ja do niego ze dlaczego? co mu zrobiłam? a on że ktoś mu nagadał że go w jajo na imprezach robiłam wydusiłam z niego kto i dowiedziałam się że taka jedna laska która się do niego podwalała na imprezie zadzwoniłam do niej z zapytaniem dlaczego a ona że napisała tak mu specjalnie bo ja napisałam że ona się ubiera jak kobieta lekkich obyczajów jej facetowi dlatego ona postanowiła rozwalić mój związek ja mojemu wytłumaczyłam to a on że rozumie to wierzy mi ale to i tak nie ma sensu zostańmy przyjaciółmi że nie mam utrudniać i on nie chce się kłócić i nie mam dzwonić bo i tak nie odbierze
pomocy co robić? a na facebooku nie kazał kasować wspólnych zdjęć i nadal piszę ze jesteśmy w związku pomocy
Podobne tematy
Ile wy macie lat ? Dziecinne zachowanie z jego strony. . Skoro wierzy jakiejś pannie zamiast własnej dziewczynie. Gdyby mój facet tak zrobił to bym mu tak nazdala żeby się nie pozbieral. Żałosne.... I tak związek bez zaufania się prędzej czy później rozwali wiec lepiej wcześniej niż później miałabyś jeszcze bardziej cierpieć.
3 2015-05-20 11:31:33 Ostatnio edytowany przez starlet007 (2015-05-20 11:32:35)
Spróbuj się uspokoić, opanować, nie bombardować telefonami. Wyślij mu jedną jedyną wiadomość, w której szczerze, krótko, rzeczowo zaprzeczysz pomówieniom i wyjaśnisz nieporozumienia. Dodaj, że Ci na nim zależy, chcesz z nim być. Wydaje mi się, że tak łatwiej do niego trafisz.
Jeśli mimo to nie zmieni zdania, wytrzymaj, poczekaj. Może potrzebuje więcej czasu. Gdy i to nie pomoże, odpuść. Nie zmusisz go do bycia ze sobą, jego strata.
a tu nagle wczoraj (wtorek) pisałam do niego na facebooku i on do mnie że nie mam utrudniać zostańmy przyjaciółmi że on się odkochał i mam dać spokój ja do niego ze dlaczego? co mu zrobiłam?
Może to taka forma samoobrony. To, że napisał, że Cię nie kocha, wcale nie musi oznaczać, że na pewno tak jest. Czasem jest łatwiej poradzić sobie z ciężką sytuacją, wmawiając sobie samemu, że nam nie zależy.
a on że ktoś mu nagadał że go w jajo na imprezach robiłam (...)
Na Twoim miejscu napisałabym do niego maila, w którym bez emocji wytłumaczyłabym, co zaszło między Tobą a tą dziewczyną. Może zadziałał pod wpływem chwili, emocji, nie wiem. Daj mu na spokojnie podjąć decyzję.
Być może (czego Ci wcale nie życzę) to wcale nie była taka wielka miłość z jego strony i ta sytuacja była tylko wymówką, żeby zakończyć "niewygodny" związek.
ja mam 20 on 28lat
Witam ! Mam taki problem i może tutaj ktoś mi pomoże ale proszę nie obrażać... Byłam z chłopakiem miesiąc i dwa tygodnie wszystko było dobrze układało się mówił że kocha jest ze mną szczęśliwy i nie chce mnie stracić czułam że to mężczyzna na całe życie nadal to czuje i go kocham... w weekend byliśmy na imprezie było wszystko dobrze na początku się pokłóciliśmy bo jak wołał to nie podeszłam przy wejściu tylko uśmiechnęłam się i poszłam dalej szybko bo mi było nie dobrze i on się poczuł olany bo kawałek za mną szedł jeszcze znajomy i chwile rozmawialiśmy ale potem wszystko się wyjaśniło i było jak w bajce... jak się popłakałam przytulił powiedział że mnie kocha całował przytulał po prostu bawił się ze mną poznał mnie z kumplami przedstawił dumny że jestem jego dziewczyną następnego dnia tj. niedziele też było dobrze rozmawialiśmy przez telefon pisaliśmy sms obiecał że się będzie bardziej starał więcej pisał jak się spytałam czy mnie kocha to powiedział ze tak że mu zależy na mnie nie chce bym go olewała itp... Nagle w poniedziałek cisza ani nie pisał ani nie dzwonił po prostu zero kontaktu z nim było nie odbierał ode mnie telefonów
o 4 w nocy coś mnie tknęło obudziłam się a tu sms od niego że to nie ma sensu rozstańmy się tak będzie najlepiej że znajomi mu powiedzieli że go w jajo robiłam na imprezach i ze nie mam do niego dzwonić
ja cała w szoku bo nigdy nic złego mu nie zrobiłam ja nie z takich... a tu nagle wczoraj (wtorek) pisałam do niego na facebooku i on do mnie że nie mam utrudniać zostańmy przyjaciółmi że on się odkochał i mam dać spokój ja do niego ze dlaczego? co mu zrobiłam? a on że ktoś mu nagadał że go w jajo na imprezach robiłam wydusiłam z niego kto i dowiedziałam się że taka jedna laska która się do niego podwalała na imprezie zadzwoniłam do niej z zapytaniem dlaczego a ona że napisała tak mu specjalnie bo ja napisałam że ona się ubiera jak kobieta lekkich obyczajów jej facetowi dlatego ona postanowiła rozwalić mój związek ja mojemu wytłumaczyłam to a on że rozumie to wierzy mi ale to i tak nie ma sensu zostańmy przyjaciółmi że nie mam utrudniać i on nie chce się kłócić i nie mam dzwonić bo i tak nie odbierze
pomocy co robić? a na facebooku nie kazał kasować wspólnych zdjęć i nadal piszę ze jesteśmy w związku pomocy
po pierwsze po miesiącu to raczej nie ma mowy o milosci, dla mnie dziwne by było gdyby już wtedy ktoś mnie bardzo kochal,
nie uwierzyłabym raczej, dopiero jakies 2-3 miesiące jak już się poznacie lepiej to tak, ale nie mowienie z marszu ze się kocha tak jasne ze nie uwierzę
poza tym chłopak może mieć taka wymowke po prostu żeby zerwac, a w innej sytuacji jeśli bardziej wierzy znajommym niż tobie to po co ci taki chłopak
a z ta dziewczyna to się doigralas dobrze ci tak'
poza tym twoje zachowanie wygląda na zachowanie gora 15-16 lat a nie 20 latki,
manga164 napisał/a:Witam ! Mam taki problem i może tutaj ktoś mi pomoże ale proszę nie obrażać... Byłam z chłopakiem miesiąc i dwa tygodnie wszystko było dobrze układało się mówił że kocha jest ze mną szczęśliwy i nie chce mnie stracić czułam że to mężczyzna na całe życie nadal to czuje i go kocham... w weekend byliśmy na imprezie było wszystko dobrze na początku się pokłóciliśmy bo jak wołał to nie podeszłam przy wejściu tylko uśmiechnęłam się i poszłam dalej szybko bo mi było nie dobrze i on się poczuł olany bo kawałek za mną szedł jeszcze znajomy i chwile rozmawialiśmy ale potem wszystko się wyjaśniło i było jak w bajce... jak się popłakałam przytulił powiedział że mnie kocha całował przytulał po prostu bawił się ze mną poznał mnie z kumplami przedstawił dumny że jestem jego dziewczyną następnego dnia tj. niedziele też było dobrze rozmawialiśmy przez telefon pisaliśmy sms obiecał że się będzie bardziej starał więcej pisał jak się spytałam czy mnie kocha to powiedział ze tak że mu zależy na mnie nie chce bym go olewała itp... Nagle w poniedziałek cisza ani nie pisał ani nie dzwonił po prostu zero kontaktu z nim było nie odbierał ode mnie telefonów
o 4 w nocy coś mnie tknęło obudziłam się a tu sms od niego że to nie ma sensu rozstańmy się tak będzie najlepiej że znajomi mu powiedzieli że go w jajo robiłam na imprezach i ze nie mam do niego dzwonić
ja cała w szoku bo nigdy nic złego mu nie zrobiłam ja nie z takich... a tu nagle wczoraj (wtorek) pisałam do niego na facebooku i on do mnie że nie mam utrudniać zostańmy przyjaciółmi że on się odkochał i mam dać spokój ja do niego ze dlaczego? co mu zrobiłam? a on że ktoś mu nagadał że go w jajo na imprezach robiłam wydusiłam z niego kto i dowiedziałam się że taka jedna laska która się do niego podwalała na imprezie zadzwoniłam do niej z zapytaniem dlaczego a ona że napisała tak mu specjalnie bo ja napisałam że ona się ubiera jak kobieta lekkich obyczajów jej facetowi dlatego ona postanowiła rozwalić mój związek ja mojemu wytłumaczyłam to a on że rozumie to wierzy mi ale to i tak nie ma sensu zostańmy przyjaciółmi że nie mam utrudniać i on nie chce się kłócić i nie mam dzwonić bo i tak nie odbierze
pomocy co robić? a na facebooku nie kazał kasować wspólnych zdjęć i nadal piszę ze jesteśmy w związku pomocy
po pierwsze po miesiącu to raczej nie ma mowy o milosci, dla mnie dziwne by było gdyby już wtedy ktoś mnie bardzo kochal,
nie uwierzyłabym raczej, dopiero jakies 2-3 miesiące jak już się poznacie lepiej to tak, ale nie mowienie z marszu ze się kocha tak jasne ze nie uwierzę
poza tym chłopak może mieć taka wymowke po prostu żeby zerwac, a w innej sytuacji jeśli bardziej wierzy znajommym niż tobie to po co ci taki chłopak
a z ta dziewczyna to się doigralas dobrze ci tak'
poza tym twoje zachowanie wygląda na zachowanie gora 15-16 lat a nie 20 latki,
To prawda ja tez czytając posta mam wrażenie ze jest pisany ręką ciut infantylnej nastki a nie kobiety która jest gotowa na dojrzałą relacje. Miłość po miesiącu i dwoch tygodniach non stop zapewnianie kochasz mnie ale jak bardzo itd. Wcale bym się nie zdziwiła gdyby ten mężczyzna zerwał z Toba właśnie przez zgrzyt związany z Twoja niedojrzaloscia i słitaśnym pojmowaniem związku a to co powiedziała tamta dziewczyna wykorzystał tylko jako pretekst do zakończenia znajomości.
Moim zdaniem nie jesteś gotowa na bycie z kimś musisz jeszcze emocjonalnie do tego dorosnąc niestety.
mariola856 napisał/a:manga164 napisał/a:Witam ! Mam taki problem i może tutaj ktoś mi pomoże ale proszę nie obrażać... Byłam z chłopakiem miesiąc i dwa tygodnie wszystko było dobrze układało się mówił że kocha jest ze mną szczęśliwy i nie chce mnie stracić czułam że to mężczyzna na całe życie nadal to czuje i go kocham... w weekend byliśmy na imprezie było wszystko dobrze na początku się pokłóciliśmy bo jak wołał to nie podeszłam przy wejściu tylko uśmiechnęłam się i poszłam dalej szybko bo mi było nie dobrze i on się poczuł olany bo kawałek za mną szedł jeszcze znajomy i chwile rozmawialiśmy ale potem wszystko się wyjaśniło i było jak w bajce... jak się popłakałam przytulił powiedział że mnie kocha całował przytulał po prostu bawił się ze mną poznał mnie z kumplami przedstawił dumny że jestem jego dziewczyną następnego dnia tj. niedziele też było dobrze rozmawialiśmy przez telefon pisaliśmy sms obiecał że się będzie bardziej starał więcej pisał jak się spytałam czy mnie kocha to powiedział ze tak że mu zależy na mnie nie chce bym go olewała itp... Nagle w poniedziałek cisza ani nie pisał ani nie dzwonił po prostu zero kontaktu z nim było nie odbierał ode mnie telefonów
o 4 w nocy coś mnie tknęło obudziłam się a tu sms od niego że to nie ma sensu rozstańmy się tak będzie najlepiej że znajomi mu powiedzieli że go w jajo robiłam na imprezach i ze nie mam do niego dzwonić
ja cała w szoku bo nigdy nic złego mu nie zrobiłam ja nie z takich... a tu nagle wczoraj (wtorek) pisałam do niego na facebooku i on do mnie że nie mam utrudniać zostańmy przyjaciółmi że on się odkochał i mam dać spokój ja do niego ze dlaczego? co mu zrobiłam? a on że ktoś mu nagadał że go w jajo na imprezach robiłam wydusiłam z niego kto i dowiedziałam się że taka jedna laska która się do niego podwalała na imprezie zadzwoniłam do niej z zapytaniem dlaczego a ona że napisała tak mu specjalnie bo ja napisałam że ona się ubiera jak kobieta lekkich obyczajów jej facetowi dlatego ona postanowiła rozwalić mój związek ja mojemu wytłumaczyłam to a on że rozumie to wierzy mi ale to i tak nie ma sensu zostańmy przyjaciółmi że nie mam utrudniać i on nie chce się kłócić i nie mam dzwonić bo i tak nie odbierze
pomocy co robić? a na facebooku nie kazał kasować wspólnych zdjęć i nadal piszę ze jesteśmy w związku pomocy
po pierwsze po miesiącu to raczej nie ma mowy o milosci, dla mnie dziwne by było gdyby już wtedy ktoś mnie bardzo kochal,
nie uwierzyłabym raczej, dopiero jakies 2-3 miesiące jak już się poznacie lepiej to tak, ale nie mowienie z marszu ze się kocha tak jasne ze nie uwierzę
poza tym chłopak może mieć taka wymowke po prostu żeby zerwac, a w innej sytuacji jeśli bardziej wierzy znajommym niż tobie to po co ci taki chłopak
a z ta dziewczyna to się doigralas dobrze ci tak'
poza tym twoje zachowanie wygląda na zachowanie gora 15-16 lat a nie 20 latki,To prawda ja tez czytając posta mam wrażenie ze jest pisany ręką ciut infantylnej nastki a nie kobiety która jest gotowa na dojrzałą relacje. Miłość po miesiącu i dwoch tygodniach non stop zapewnianie kochasz mnie ale jak bardzo itd. Wcale bym się nie zdziwiła gdyby ten mężczyzna zerwał z Toba właśnie przez zgrzyt związany z Twoja niedojrzaloscia i słitaśnym pojmowaniem związku a to co powiedziała tamta dziewczyna wykorzystał tylko jako pretekst do zakończenia znajomości.
Moim zdaniem nie jesteś gotowa na bycie z kimś musisz jeszcze emocjonalnie do tego dorosnąc niestety.
No facet tez. Bo jak zrozumiec ze 28 latek zrywa przez sms? Albo zapewnia o milosci wlasnie po okresie miesiaca? Chyba ze to nie 20 latka i 28 latek ale 17 latka i 19 latek. To by mialo wiekszy sens. Bo tu nie ma. A jak nie ma to swiadczy albo o jakims wypaczeniu albo o przedstawieniu nieprawdy (np. co do prawdziwego wieku).
feniks35 napisał/a:mariola856 napisał/a:po pierwsze po miesiącu to raczej nie ma mowy o milosci, dla mnie dziwne by było gdyby już wtedy ktoś mnie bardzo kochal,
nie uwierzyłabym raczej, dopiero jakies 2-3 miesiące jak już się poznacie lepiej to tak, ale nie mowienie z marszu ze się kocha tak jasne ze nie uwierzę
poza tym chłopak może mieć taka wymowke po prostu żeby zerwac, a w innej sytuacji jeśli bardziej wierzy znajommym niż tobie to po co ci taki chłopak
a z ta dziewczyna to się doigralas dobrze ci tak'
poza tym twoje zachowanie wygląda na zachowanie gora 15-16 lat a nie 20 latki,To prawda ja tez czytając posta mam wrażenie ze jest pisany ręką ciut infantylnej nastki a nie kobiety która jest gotowa na dojrzałą relacje. Miłość po miesiącu i dwoch tygodniach non stop zapewnianie kochasz mnie ale jak bardzo itd. Wcale bym się nie zdziwiła gdyby ten mężczyzna zerwał z Toba właśnie przez zgrzyt związany z Twoja niedojrzaloscia i słitaśnym pojmowaniem związku a to co powiedziała tamta dziewczyna wykorzystał tylko jako pretekst do zakończenia znajomości.
Moim zdaniem nie jesteś gotowa na bycie z kimś musisz jeszcze emocjonalnie do tego dorosnąc niestety.No facet tez. Bo jak zrozumiec ze 28 latek zrywa przez sms? Albo zapewnia o milosci wlasnie po okresie miesiaca? Chyba ze to nie 20 latka i 28 latek ale 17 latka i 19 latek. To by mialo wiekszy sens. Bo tu nie ma. A jak nie ma to swiadczy albo o jakims wypaczeniu albo o przedstawieniu nieprawdy (np. co do prawdziwego wieku).
Moze byc i tak ze facet swiadomie twierdzil ze kocha nie czujac tego wcale by osiagnac okreslony cel. Teraz gdy nie jest mu to juz potrzebne znalazl pretekst zeby sie wymixowac. Widzial ze trafil na dosc naiwna istote ktora nie bedzie podejrzewac klamstwa i wykorzystal to byc moze ![]()