Z Bartkiem przyjaźnię się 3 lata. Wiem że to nie jest dużo, ale zaprzyjaźniliśmy się na początek 1 gimnazjum. Niedawno powiedził mi że jest we mnie zakochany. I że chce czegoś więcej niż przyjaźni. Mówiłam mu że ja go kocham ale jak przyjaciela, ale nic więcej, mówiłam również że nie jestem dla niego odpowiednia. Ale on nie zwraca na to uwagi ;-;. I dzisiaj jak siedzieliśmy w barze i inną przyjaciółką pocałował mnie!!!! I najgorsze było to że nie widziałam co zrobić!!! Ale cały czas się śmiałam... A potem zaczełam strasznie płakać... Nie chcę tracić tego co zbudowaliśmy. A on to dobrze wie i dalej robi swoje! Pisze mi smsy że bezemnie jest nikim, i chce być ciągla przy mnie. A teraz ja nie chcę się do niego zbliżać. Nie wiem co robić! Czy nasza przyjaźń właśnie się skończyła??? Poradzcie mi bo sama nie wiem co o tym myśleć T_T ![]()
Podobne tematy
Autorko!Wazne jest to co Ty uwazasz i to,co Ty czujesz.Jezeli on Cie "kocha",a Ty jego nie-to nir dojdzie do zwiazku.Nie mozna sie zakochac na zawolanie.Dajesz mu od siebie to,co mozesz-kolezenstwo.I on nie ma prawa wymagac od Ciebie wiecej-bo z tego co piszesz nie odwzajemniasz jego "uczucia".Pzdr.