Pomóżcie mi...
Konwersacja z dnia wczorajszego:
Ja: Co Ty właściwie czujesz do mnie?
On: Czy Cię kocham? Szczerze, to za krótko jesteśmy razem, jeszcze nie. Ale bardzo bardzo bardzo lubię.
Ja: To dobrze. Mnie jest bardzo trudno się zakochać w drugiej osobie.
No i niby wszystko fajnie, odpowiedź jak najbardziej prawidłowa, bo ja go nie kocham, to rzeczywiście za mało czasu (1,5 miesiąca), żeby mówić o miłości.
To dlaczego mam ochotę się wycofać? Skończyć to wszystko, już nigdy więcej się nie odezwać. Dlaczego
Gdyby powiedział, że kocha, a tego się właśnie obawiałam, to bym zrozumiała swoją reakcję, bo poczułabym się osaczona. A tak? Nie rozumiem sama siebie... Nie chcę tego niszczyć, jest naprawdę super.
O co mi chodzi
I jak to powstrzymać ![]()