Nie gruba, ale flakowata - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ZDROWIE KOBIETY » Nie gruba, ale flakowata

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 26 ]

Temat: Nie gruba, ale flakowata

Moje BMI jest w porządku, nie mam nadwagi. Mam natomiast mnóstwo tłuszczu, zero mięśni. Czuję się jakaś taka flakowata. Mam szczupłe nogi, ręce, ale za to oponkę na brzuchu. Wyglądam, jak po ciąży, a jeszcze nigdy nie rodziłam hmm Ogólnie wszystko mam obwisłe. Oczywiście z odchudzeniem idzie mi ciężko sad Wiem, że odchudzenie to podstawa sad

Dziewczynki czy któraś z Was ma podobne problemy? Albo miała? Jak sobie z tym radzicie? Ja kupiłam body wyszczuplające, ściskające, ale ona mnie cisną i wcale nie jest przyjemnie, do twego wpijają mi się w krocze i obcierają. Nie wiem, gdzie kupować ciuchy, w galeriach wszystko na chudzinki. sad

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nie gruba, ale flakowata

Na to lekarstwem jest ruch, trening, ćwiczenia i odpowiednie odżywianie aby zbudować mięśnie.
Jaką masz wagę i wzrost?

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

3

Odp: Nie gruba, ale flakowata
Kleoma napisał/a:

Na to lekarstwem jest ruch, trening, ćwiczenia i odpowiednie odżywianie aby zbudować mięśnie.
Jaką masz wagę i wzrost?

Waga mi się w ciągu dnia waha (60 - 63), wzrost 163 cm. Mam brzydką oponkę na brzuchu, hodowaną przez wiele lat sad

4

Odp: Nie gruba, ale flakowata

Ja mam 160 cm wzrostu, 42 kg wagi w tej chwili i tez mam tluszczyk na brzuchu. Nie sadze, ze wyglada jak po ciazy- nie jest jakis wiszacy i nie skacze jak biegne czy ide. I podoba mi sie to.
Nie sadze, ze odchudzanie Ci cos na to da, jak jestes juz szczupla. Cwiczenia jak juz.

Made the wrong move, every wrong night
With the wrong tune
Played till it sounded right, yeah

5

Odp: Nie gruba, ale flakowata

A ruszasz się, uprawiasz sport czy tylko siedzisz?
Moim zdaniem ruch dużo daje, modeluje sylwetkę.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

6 Ostatnio edytowany przez Olinka (2015-05-15 21:57:07)

Odp: Nie gruba, ale flakowata

YES-women, faktycznie masz wagę prawidłową, przy czym trzeba pamiętać, że nawet przy prawidłowym wskaźniku BMI można zmagać się z "otyłością brzuszną".

Oblicz swój obwód tali, podsyłam link:
[niedozwolony link]

Najlepszym sposobem na pozbycie się "oponki" będą ćwiczenia. Moim zdaniem nie potrzebujesz stosować jakieś "drakońskiej diety", przy czym powinnaś spożywać  5 posiłków dziennie, pić dużo wody no i  ograniczyć spożywanie tłuszczy.

W Twoim przypadku najważniejsze są ćwiczenia, takie jak np. brzuszki, ale to wiadomo:)

Kleoma napisał/a:

A ruszasz się, uprawiasz sport czy tylko siedzisz?
Moim zdaniem ruch dużo daje, modeluje sylwetkę.

Ruch to podstawa:)


Przypominam, że zgodnie z Regulaminem Forum wklejanie linków do obcych serwisów jest zabronione.
Pisanie postów jeden pod drugim również. Jeśli chcesz coś dopisać, użyj funkcji "edytuj".
Z góry dziękuję i pozdrawiam, Olinka

"Optymiści po prostu nie dopuszczają do siebie czarnych myśli.Oni je kolorują, czym? Mają magiczną kredkę, jaką jest:UŚMIECH!"

"Najpiękniejsze są dni, kiedy potrafimy być tak po prostu szczęśliwi i sami nie wiemy z jakiego powodu..."

7

Odp: Nie gruba, ale flakowata

Tłuszczy tak za bardzo ograniczać nie można. Tylko to muszą być dobre tłuszcze, wartościowe. Bo np.one pomagają wchłaniać się witaminom.
Można i trzeba ograniczyć słodycze i pieczywo z białej mąki.
Mięśnie aby się rozbudowały potrzebują białka.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

8 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-05-14 20:24:59)

Odp: Nie gruba, ale flakowata
Kleoma napisał/a:

Tłuszczy tak za bardzo ograniczać nie można. Tylko to muszą być dobre tłuszcze, wartościowe. Bo np.one pomagają wchłaniać się witaminom.
Można i trzeba ograniczyć słodycze i pieczywo z białej mąki.
Mięśnie aby się rozbudowały potrzebują białka.

Tylko, że spożywanie tzw. dobrych tłuszczy w nadmiarze, też jest szkodliwe i prowadzi do otyłości.
Trzeba pamiętać, że tłuszcze zawierają około dwa razy więcej kalorii niż białka i węglowodany. Jeżeli będziemy spożywać nadmiar tłuszczy niż naszemu organizmowi jest potrzebne, do prawidłowego funkcjonowania to wiadomo, że tłuszcz odłoży się w tkance tłuszczowej, w naszym "magazynie energii".
A Autorka sama stwierdziła, że ma oponkę czyli nadmiar tłuszczu się zmagazynowało.

O słodyczach nic nie pisałam bo wiadomo, że to jest podstawa.

Znam osobę, która wręcz uwielbia jeść  tłuszcz na wiele sposobów a w ogóle nie je słodyczy, nawet kawy nie słodzi.
I ma właśnie mnóstwo tkanki  tłuszczowej na brzuchu i nie tylko.

"Optymiści po prostu nie dopuszczają do siebie czarnych myśli.Oni je kolorują, czym? Mają magiczną kredkę, jaką jest:UŚMIECH!"

"Najpiękniejsze są dni, kiedy potrafimy być tak po prostu szczęśliwi i sami nie wiemy z jakiego powodu..."

9

Odp: Nie gruba, ale flakowata
YES-woman napisał/a:

Moje BMI jest w porządku, nie mam nadwagi. Mam natomiast mnóstwo tłuszczu, zero mięśni. Czuję się jakaś taka flakowata. Mam szczupłe nogi, ręce, ale za to oponkę na brzuchu. Wyglądam, jak po ciąży, a jeszcze nigdy nie rodziłam hmm Ogólnie wszystko mam obwisłe. Oczywiście z odchudzeniem idzie mi ciężko sad Wiem, że odchudzenie to podstawa sad

Dziewczynki czy któraś z Was ma podobne problemy? Albo miała? Jak sobie z tym radzicie? Ja kupiłam body wyszczuplające, ściskające, ale ona mnie cisną i wcale nie jest przyjemnie, do twego wpijają mi się w krocze i obcierają. Nie wiem, gdzie kupować ciuchy, w galeriach wszystko na chudzinki. sad

Jesteś tzw "skinny fat" czyli chudy grubas. Masz sporo tkanki tłuszczowej, ale bardzo mało mięśni, dlatego mimo tłuszczyku wydajesz się szczupła, ale jak sama zauważyłaś - "sflaczała".

Musisz zastosować dietę na budowanie tzw. masy, trenować by rozbudować mięśnie, a jak uzyskasz zadowalającą ilość tkanki mięśniowej zastosować dietę redukcyjną by pozbyć się nadmiernej tkanki tłuszczowej. 

Odchudzanie się teraz to bardzo zły pomysł, ponieważ spalisz i tak nędzne mięśnie.

Najlepiej idź do jakiegoś klubu fitness i poproś o zmierzenie tkanki tłuszczowej i mięśniowej - wtedy będziesz miała czarno na białym ile nosisz na sobie tłuszczu i ile masz do zrzucenia.

10

Odp: Nie gruba, ale flakowata

Niestety moja droga samo nic sie nie zrobi podstawa to dieta i ćwiczenia z tym że ani bez jednego ani bez drugiego sie nie obejdzie.Niektóre osoby będą sugerowały ćwiczenia   brzucha ale niestety to błąd bo owszem wyrabiają mięśnie ale tłuszcz na zewnątrz pozostaje więc tylko ćwiczenia na spalanie tkanki tłuszczowej czyli kardio lub interwał


Krejzolka82 napisał/a:

W Twoim przypadku najważniejsze są ćwiczenia, takie jak np. brzuszki, ale to wiadomo:)

Niestety nie wyrobi mięśnie ukryte pod tłuszczykiem niestety  dieta i ćwiczenia na spalenie tłuszczyku

11

Odp: Nie gruba, ale flakowata
YES-woman napisał/a:

Waga mi się w ciągu dnia waha (60 - 63), wzrost 163 cm. Mam brzydką oponkę na brzuchu, hodowaną przez wiele lat sad

Nie chce byc uszczypliwy, ale 60-63kg przy Twoim wzroscie to dosyc sporo. Jestes sflaczala, bo pewnie malo sie ruszasz. Brak jedrnego ciala jest typowe dla ludzi, ktorzy prowadza siedzacy tryb zycia.

12

Odp: Nie gruba, ale flakowata
Fahkir napisał/a:
YES-woman napisał/a:

Waga mi się w ciągu dnia waha (60 - 63), wzrost 163 cm. Mam brzydką oponkę na brzuchu, hodowaną przez wiele lat sad

Nie chce byc uszczypliwy, ale 60-63kg przy Twoim wzroscie to dosyc sporo. Jestes sflaczala, bo pewnie malo sie ruszasz. Brak jedrnego ciala jest typowe dla ludzi, ktorzy prowadza siedzacy tryb zycia.

A ile ma ważyć? 45 kilogramów?
Zrozum wg. BMI ma prawidłową wagę.
Masz rację w jednym, powinna się ruszać.

"Optymiści po prostu nie dopuszczają do siebie czarnych myśli.Oni je kolorują, czym? Mają magiczną kredkę, jaką jest:UŚMIECH!"

"Najpiękniejsze są dni, kiedy potrafimy być tak po prostu szczęśliwi i sami nie wiemy z jakiego powodu..."

13

Odp: Nie gruba, ale flakowata
Krejzolka82 napisał/a:
Fahkir napisał/a:
YES-woman napisał/a:

Waga mi się w ciągu dnia waha (60 - 63), wzrost 163 cm. Mam brzydką oponkę na brzuchu, hodowaną przez wiele lat sad

Nie chce byc uszczypliwy, ale 60-63kg przy Twoim wzroscie to dosyc sporo. Jestes sflaczala, bo pewnie malo sie ruszasz. Brak jedrnego ciala jest typowe dla ludzi, ktorzy prowadza siedzacy tryb zycia.

A ile ma ważyć? 45 kilogramów?
Zrozum wg. BMI ma prawidłową wagę.
Masz rację w jednym, powinna się ruszać.

A Ty zrozum, ze wskaznikiem BMI nie warto sie sugerowac, bo jego wyniki nie odzwierciedlaja stanu faktycznego. Przykladowo wedlug BMI osoba o wzroscie 170cm powinna wazyc miedzy 53-73kg, czyli 20 kg roznicy. Jak to moze byc obiektywne.
Ponad 60kg wagi przy dosyc niskim wzroscie 163cm to troche sporo, nie twierdze ze to nadwaga, ale nie jest to wcale malo.

14 Ostatnio edytowany przez ZrezygnowanaSky (2015-05-14 23:02:27)

Odp: Nie gruba, ale flakowata

Po prostu masz  lekka nadwage +brak  ruchu  cwiczen,a nie skinny fat...


YES-woman napisał/a:

Jak sobie z tym radzicie? Ja kupiłam body wyszczuplające, ściskające, ale ona mnie cisną i wcale nie jest przyjemnie, do twego wpijają mi się w krocze i obcierają. Nie wiem, gdzie kupować ciuchy, w galeriach wszystko na chudzinki.

Od kiedy sporo przytylam tez tak mowie,ze rozmiary w sklepach zawyzaja, rozmiary - ciuchow;) ze robia na chudziki,modelki   wink

Sa jeszcze w sprzedazy majtki wyszczuplajace,rajstopy wyszczuplajace.Czarne bluzki wyszczuplaja,czarne rajstopy,szpilki wyszczuplaja nogi-sprawiaja ze  nogi wygladaja szczuplej bardziej smuklej-kobieco.

"Los każdego ciała jest taki sam. Czy stary czy młody, gruby, chudy, brzydki czy piękny, sprawny czy niepełnosprawny zostawi swoją powłokę cielesną w ziemi.Sztuką jest się do ciała nie przywiązywać i nie podporządkowywać mu całego swojego życia. "

15 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-05-14 22:56:45)

Odp: Nie gruba, ale flakowata

BMI jest  wskaźnikiem czysto orientacyjnym. Nie uwzględnia stosunku tkanki mięśniowej do tłuszczowej, a jedynie pokazuje stosunek wagi do powierzchni ciała.

1kg mięsni stanowi ok. 60-70% objętości 1kg tłuszczu (jeżeli ktoś nie wierzy niech sobie kupi kilogram czystej szynki i kilogram słoniny lub masła i porówna wielkość)

http://huppiemama.com/wp-content/uploads/2014/06/muscle-vs-fat.jpg

dlatego przy tej samej wadze kobieta o duzej ilości mięśni i małej ilości tłuszczu będzie wizualnie szczuplejsza niż kobieta o małej ilości mięśni, ale otłuszczona

http://bez-katuszy.blog.pl/files/2013/06/d6f7g87h.png

Waga to naprawdę nie wszystko...

16

Odp: Nie gruba, ale flakowata

ah, zawsze mnie denerwowalo ze osoby wygladajace na grubsze ode mnie wazyly niewiele wiecej. Wyszlo na to, ze mam szersza budowe szkieleta i grube kosci :-) a mi taka otoczka niewielka jeszcze zostala po operacji brzucha, przez co ciagle wydaje mi sie ze mam gruby brzuch

The Day I Realized You're Gone...

17

Odp: Nie gruba, ale flakowata

Iceni a ciekaw jestem ile ta dziewczyna po prawej wstronie ma wzrostu?
Poza tym mam na mysli przecietne kobiety a nie umiesnione jak sportowcy.

18

Odp: Nie gruba, ale flakowata

Och Fahkir, chodziło mi o wizualne wrażenie, a nie apteczny pomiar.  Nie bądź drobiazgowy  tongue
Spójrz na te zdjęcia i sobie je wypośrodkuj - taka kobieta będzie idealna wink i też będzie miała 60 kg big_smile

19

Odp: Nie gruba, ale flakowata
Iceni napisał/a:

Och Fahkir, chodziło mi o wizualne wrażenie, a nie apteczny pomiar.  Nie bądź drobiazgowy  tongue
Spójrz na te zdjęcia i sobie je wypośrodkuj - taka kobieta będzie idealna wink i też będzie miała 60 kg big_smile

Albo 55 wink
Zreszta, dobra masz racje. Jestem nieobiektywny, bo oceniam przez pryzmat kobiet, ktore ja znam i wiem ile waza, a wiekszosc nie przekracza 55kg przy srednim wzroscie(albo klamia:))

20

Odp: Nie gruba, ale flakowata

BMI w sumie nie mowi za duzo - widze to po sobie. I niektorych moich znajomych.

Made the wrong move, every wrong night
With the wrong tune
Played till it sounded right, yeah

21

Odp: Nie gruba, ale flakowata

No to ja zawsze wyglądałam na mniej niż faktycznie ważyłam, ale ja mam dużo mięśni, teraz ważę pod górną granicę wagi, a wiem jedno że gdybym schudła jeszcze więcej, a niestety znowu mi nieco spadło to wyglądałabym źle.

Ta po prawej wcale nie jest przesadnie umięśniona, przynajmniej moim zdaniem, co najwyżej przesadnie wysolarowana tongue

A wracając do konkretów to cóż, znam całe mnóstwo osób pozornie szczupłych, ale sflaczałych i z fatalną kondycją, niestety ale jeśli człowiek odżywia się byle jak i nie ćwiczy to nawet jak jest szczupły może wyglądać źle.

22

Odp: Nie gruba, ale flakowata
Małpa69 napisał/a:

A wracając do konkretów to cóż, znam całe mnóstwo osób pozornie szczupłych, ale sflaczałych i z fatalną kondycją, niestety ale jeśli człowiek odżywia się byle jak i nie ćwiczy to nawet jak jest szczupły może wyglądać źle.

Znam kilka osób, którym ćwiczenia, sport dają przyjemność. Natomiast kiedy ja mam zmusić się do ćwiczeń to czuję taką złość, niechęć, chce mi się płakać. Nie umiem zmienić w sobie "muszę" na "chcę". Czuję, jakbym musiała wszystko robić za karę sad Czy ktoś ma podobnie? Z czego to wynika? sad

23

Odp: Nie gruba, ale flakowata
twisted87 napisał/a:
Małpa69 napisał/a:

A wracając do konkretów to cóż, znam całe mnóstwo osób pozornie szczupłych, ale sflaczałych i z fatalną kondycją, niestety ale jeśli człowiek odżywia się byle jak i nie ćwiczy to nawet jak jest szczupły może wyglądać źle.

Znam kilka osób, którym ćwiczenia, sport dają przyjemność. Natomiast kiedy ja mam zmusić się do ćwiczeń to czuję taką złość, niechęć, chce mi się płakać. Nie umiem zmienić w sobie "muszę" na "chcę". Czuję, jakbym musiała wszystko robić za karę sad Czy ktoś ma podobnie? Z czego to wynika? sad

Tak, ja mam podobnie. Nie znoszę sportu i ćwiczeń, dla mnie są bez sensu i nie dają mi przyjemności dlatego wybieram aktywność "z sensem" czyli na przykład jeżdżę do pracy rowerem tongue

24

Odp: Nie gruba, ale flakowata
Iceni napisał/a:
twisted87 napisał/a:
Małpa69 napisał/a:

A wracając do konkretów to cóż, znam całe mnóstwo osób pozornie szczupłych, ale sflaczałych i z fatalną kondycją, niestety ale jeśli człowiek odżywia się byle jak i nie ćwiczy to nawet jak jest szczupły może wyglądać źle.

Znam kilka osób, którym ćwiczenia, sport dają przyjemność. Natomiast kiedy ja mam zmusić się do ćwiczeń to czuję taką złość, niechęć, chce mi się płakać. Nie umiem zmienić w sobie "muszę" na "chcę". Czuję, jakbym musiała wszystko robić za karę sad Czy ktoś ma podobnie? Z czego to wynika? sad

Tak, jamam podobnie. Nie znoszę sportu i ćwiczeń, dla mnie są bez sensu i nie dają mi przyjemności dlatego wybieram aktywność "z sensem" czyli na przykład jeżdżę do pracy rowerem tongue

big_smile

Ja mam pracę prawie pod domem. Nawet rowerem nie opłaca mi się dojeżdżać wink Natomiast jeśli ogólnie chodzi o rower to od czasu do czasu wsiądę i zrobię 20 km z ledwością hmm

25 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-05-15 10:38:30)

Odp: Nie gruba, ale flakowata

No to może masz ogródek albo zacznij chodzić na piechotę po zakupy do najodleglejszego sklepu jaki znajziesz w okolicy?
big_smile albo kup sobie husky.
Albo kup sobie mapę i objedź przez lato wszystkie zabytki i atrakcje turystyczne w promieniu 20 km. A potem 30...

26

Odp: Nie gruba, ale flakowata

Jest tyle rodzajów aktywności fizycznej że można wybrać coś dla siebie, ja też nie lubię robić brzuszków, pompek czy innych takich zresztą nawet nie mogę, bo jak robiłam to kręgosłup mówił "NIE" ;p a rehabilitant palcem groził. Ale przecież można tańczyć, czy ćwiczyć sztuki walki czy tak jak mówi Iceni dowalić sobie ruch w codziennym życiu. Możesz sobie kupić psa (oczywiście przemyśl to dobrze, czy chcesz, czy możesz) ale pies to również świetny sposób na ruch i nie ma że się nie chce, ja dzięki mojej robię ładnych kilka kilometrów więcej big_smile nie kupiłam jej co prawda po to, ale bonus w postaci obowiązkowych spacerów jest.

Ja np mam też poziomy rowerek magnetyczny, ponieważ nie lubię tracić czasu bo mam dużo zainteresowań, to w trakcie jazdy mogę sobie np obejrzeć coś w telewizji albo pograć na przenośnej konsoli, a kondycja się wyrabia.

Taniec, sztuki walki to też nie są typowe, nudne formy ruchu, prócz wyrobienia kondycji, można poznać nowych ludzi, popracować nad swoją koordynacją, nauczyć się tańczyć lub bić tongue

No i właśnie chodzić pieszo gdzie się da. Ja swojego samochodu prawie wcale nie używam, bo chodzę wszędzie pieszo, na zakupy, do lekarza, coś załatwić, na zajęcia, kolejne kilometry dodatkowo lecą.

Ostatnio jestem tak zaganiana że schudłam 4 kilo w 10 dni, chociaż ja nie miałam tego już w planach, a nawet nie ćwiczyłam mojego normalnego planu ćwiczeń bo nie miałam na to czasu, ale latałam, a to tu a to tam a to siam i poleciało, bez ani jednego dnia ćwiczeń big_smile  Nawet zjadłam w ciągu tych 10 dni kebaba, 2 duże tabliczki czekolady, i pół litra lodów wink

Posty [ 26 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZDROWIE KOBIETY » Nie gruba, ale flakowata

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021