Hej dziewczyny... Mam problem z chłopakiem z którym się spotykam. Otóż jest bardzo agresywny, nie panuje nad swoimi emocjami. 2 dni temu byliśmy na imprezie. Poznałam tam jego była dziewczynę, fajnie się z nią bawiłam.nastepnego dnia pojechałam z nią po alko, zatrzymaliśmy się aby pogadać. Po 30 min zjawił się on, każąc mi zapier*ale do domu, po sprzeciwie i wysmianiu go zaczął mnie szarpać i ciągnąć do domu. Kiedy udało mi się zaskoczyć z jego ramion przyciągnął mnie po ulicy. Mam przez niego siniaki. Po całej tej sytuacji plakal, przepraszał mnie mówiąc ze mnie kocha i zależy mu. Nie wiem co mam zrobić. Swoją byłą nawyzywal od najgorszych, mnie kiedyś też i mało co mnie uderzył. To miała być jego ostatnia szansa. Zależy mi na nim ale boję się że to będzie się powtarzało. Prosił mnie żebym mu pomogła się zmienić, że on dla mnie zrobi wszystko. Ale jak???
Podobne tematy
I baw sie dalej z nim w zwiazek-jak Ci tak potrzeba adrenaliny.
Bo to się będzie powtarzało. Masz to jak w banku.
Wiej i to szybko.
Przerobiłam to - tacy faceci sie nie zmieniaja chociazby nie wiem jak obiecywali ze chca.
Lenaa1983
No i chyba to będzie najrozsadniejsze wyjście z tej chorej sytuacji.
Lenaa1983
No i chyba to będzie najrozsadniejsze wyjście z tej chorej sytuacji.
Przemocowiec zawsze bedzie przemocowcem -nie zmieni sie.
Jeśli dalej będziesz w tym tkwiła nie tylko skończy się na siniakach.
Wiem, jestem tego świadoma. Ciężko będzie ale chyba czas to zakończyć.
Wiem, jestem tego świadoma. Ciężko będzie ale chyba czas to zakończyć.
pocieszeniem w takiej sytuacji jest to,ze nie bedziesz obiektem jego agresji.Z czasem byloby tego coraz wiecej -tak dzialaja zwiazki ze sprawca przemocy.Jedyne wyjscie tio jest :odejsc.
Lenaa1983
No i chyba to będzie najrozsadniejsze wyjście z tej chorej sytuacji.
Przygotuj sie na prosby i błagania.
Wyznania milosci i obietnice poprawy.
Kwiaty i prezenty.
Robienie z siebie niepełnosprawnego psychola "bo on sam siebie nie rozumie"
Nie to raczej nie w jego stylu. Mówił, że zrozumie każda moja decyzję i ja uszanuje . Myślę że jak mu powiem ze nie chce żadnego kontakt to nie będzie naciskał itp
Tak Ci powie a zrobi co innego jeśli jest zdesperowany i lu zależy. Jeżeli będziesz widzieć że zaczepia cie lub nie daj bóg szarpie to powiadom kogoś bliskiego kolegę albo brata jak masz niech ktoś z tobą chodzi. Tacy ludzie są niebezpieczni nie wiadomo co im strzeli do głowy.
Wyślij go do psychiatry.... może mu pomoże..
A ty po prostu wiej.