Hej, moja koleżanka ma problem...
Od 3 lat jest z chłopakiem z liceum. Po roku czasu się rozstali, a później do siebie wrócili. Teraz liceum się skończyło, od ponad miesiąca nie układa im się. On zachowuje się jak typowa kobieta, ona nie potrafi się z nim porozumieć. Gdy przyjdzie jaka kolwiek kłótnia nawet najmniejsza, on zwala wszystko na nią i się nie odzywają. Ona do niego nie napisze, bo ma swoją godność ale już nie wytrzymuje psychicznie i coraz mniej za nim tęskni. Ma 19 ale boi się, że już nikogo nie znajdzie. Niektórzy mówią jej, żeby z nim zerwała jeśli źle się z nim czuje ale nie wiem na co ona czeka i czego się boi. Poradźcie coś....
Podobne tematy
Dlaczego piszesz o zwiazku kolezanki?Czym sie kierujesz?
Dlaczego piszesz o zwiazku kolezanki?Czym sie kierujesz?
Poprosiła mnie o to. Prosiła o radę...
4 2015-05-11 18:08:40 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-05-11 18:09:25)
Hej, moja koleżanka ma problem...
Od 3 lat jest z chłopakiem z liceum. Po roku czasu się rozstali, a później do siebie wrócili. Teraz liceum się skończyło, od ponad miesiąca nie układa im się. On zachowuje się jak typowa kobieta, ona nie potrafi się z nim porozumieć. Gdy przyjdzie jaka kolwiek kłótnia nawet najmniejsza, on zwala wszystko na nią i się nie odzywają. Ona do niego nie napisze, bo ma swoją godność ale już nie wytrzymuje psychicznie i coraz mniej za nim tęskni. Ma 19 ale boi się, że już nikogo nie znajdzie. Niektórzy mówią jej, żeby z nim zerwała jeśli źle się z nim czuje ale nie wiem na co ona czeka i czego się boi. Poradźcie coś....
19 lat i boi się, że nikogo nie znajdzie?
No to pięknie, to ja już powinnam dawnoooo "położyć krzyżyk" na jakikolwiek związek:)
A tak na serio, Twoja Koleżanka jeszcze nie raz zakocha się i odkocha.
Jeżeli źle się czuje w tym związku i nawet ludzie Jej radzą, żeby się rozeszła z Chłopakiem to chyba jest "coś na rzeczy".
Ale decyzję ostateczną Ona sama musi podjąć, a Ty Ją tylko wspieraj.
Troche za malo danych.Napisz wiecej o jego i jej zachowaniu.
To nie jest tak, że ona go nie chce, po prostu po długim siedzeniu w ciszy ona już nie czuje tego samego. Zawsze zwala wszystko na nią i nie słucha jej argumentów.
To nie jest tak, że ona go nie chce, po prostu po długim siedzeniu w ciszy ona już nie czuje tego samego. Zawsze zwala wszystko na nią i nie słucha jej argumentów.
czyli wszystko jest tak jak on chce,tak?Jak on milczy ,to ona cierpliwie czeka kiedy zakonczy to milczenie,tak?
Zaakreconaa napisał/a:To nie jest tak, że ona go nie chce, po prostu po długim siedzeniu w ciszy ona już nie czuje tego samego. Zawsze zwala wszystko na nią i nie słucha jej argumentów.
czyli wszystko jest tak jak on chce,tak?Jak on milczy ,to ona cierpliwie czeka kiedy zakonczy to milczenie,tak?
Tak. I cala ta sytuacja ja meczy
Litości,kazdy ma problemy ale wy tu rozważacie problem kolezanki użytkowniczki lat 19..........
I jaki masz na to pomysl?jak chcesz jej pomoc?I najwazniejsze-co ona zamierza?Byc z nim dalej i zyc jego humorami?Czy zamierza rozpoczac zycie bez niego?
11 2015-05-11 19:52:07 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-05-11 19:54:05)
Litości,kazdy ma problemy ale wy tu rozważacie problem kolezanki użytkowniczki lat 19..........
Nieistotne ile ma lat. Twoim zdaniem warto tylko czytać i komentować wątki ludzi po 30-tce?
Dla starszych może i to są śmieszne problemy, ale nie dla tej młodej Dziewczyny.
I nieistotne kto jest Bohaterem wątku.
O ile mi wiadomo forum nie ma limitu wiekowego... .
Uciekająca Amy napisał/a:Litości,kazdy ma problemy ale wy tu rozważacie problem kolezanki użytkowniczki lat 19..........
Nieistotne ile ma lat. Twoim zdaniem warto tylko czytać i komentować wątki ludzi po 30-tce?
Dla starszych może i to są śmieszne problemy, ale nie dla tej młodej Dziewczyny.
I nieistotne kto jest Bohaterem wątku.
O ile mi wiadomo forum nie ma limitu wiekowego... .
Racja, tu następuje jawna dyskryminacja. Zakochać się można w każdym wieku, w każdym wieku można mieć problemy z tego powodu. Skoro Ty masz takie waty do tego, to nie musisz się wypowiadać. Dla mnie czy dla Ciebie może się wydać to zabawne ale nie dla osoby, która cierpi i jest przybita z tego powodu.