netkobietyWszystkie działy
Styl życia i społeczeństwo kobiecym okiem

Trolle, trollątka, trollusie - cyberpatologia czy koloryt lokalny?

46 odpowiedzi8 993 wyświetleniazałożony przez cslady, 04.05.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Trolle, trollątka, trollusie - cyberpatologia czy koloryt lokalny?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 47 ]

1 Ostatnio edytowany przez cslady (2015-05-04 23:18:46)

Temat: Trolle, trollątka, trollusie - cyberpatologia czy koloryt lokalny?

Każde popularne i szanujące się forum internetowe ma gromadkę wiernych i oddanych trolli. Wytępić trolla nie jest łatwo. To amorficzne potworki, które wciąż zmieniają nicki, wcielenia, a nawet płeć. Czym żywi się troll? Trolle lubią tematy kontrowersyjne, szczególnie dotyczące religii, seksu, polityki i etyki. Trollują zwykle osobniki narcystyczne, które mają nudne życie i nie umieją utrzymywać satysfakcjonujących relacji międzyludzkich. Chcą zwrócić na siebie uwagę, więc atakują wypowiedzi innych użytkowników z pozycji "wielkiego znawcy", który próbuje udowodnić swoją urojoną wyższość. Czasami użytkownicy podpuszczają trolla, dostarczając sobie w ten sposób rozrywki.

Co sądzicie o trollach? Uważacie, że to normalna i nieodłączna część Internetu, czy też pewna patologia z którą powinno się walczyć? Zdarzało Wam się dla zabawy karmić trolla? A może sami trollowaliście? Świat bez trolli byłby lepszy, czy może nudny?

2

Odp: Trolle, trollątka, trollusie - cyberpatologia czy koloryt lokalny?

oj temat dla naszej Ludmiłki wink

3

Odp: Trolle, trollątka, trollusie - cyberpatologia czy koloryt lokalny?

Trole, trollątka, trollusie... big_smile Oj, mam na ten temat sporo do powiedzenia, ale przecież nie mogę zdradzać zbyt wielu naszych sekretów wink.

Jak każde szanujące się forum, tak i my mamy kilku przedstawicieli tego gatunku cool. Niektóre tak wsiąkły w naszą forumową codzienność, że choć dyskutują wszędzie i mnogo, strając się przy tym wsadzać przysłowiowy kij w mrowisko (zwykle zresztą kreując sią na kogoś, kim zapewne nie są), to od dawna nikt nie traktuje ich poważnie smile. Tym pole do popisu pozostawiają tylko nowi, zupełnie jeszcze niezorientowani, użytkownicy.
Przyznaję, że często sama zastanawiam się czy te trolle naprawdę nie zdają sobie sprawy, że już dawno zostały zdemaskowane, czy tylko tak słodko udają? cool

Są też trolle złośliwe, ewidentnie starające się zatruć innym forumowe życie. Dlaczego to robią? Przyczyny są bardzo różne - czasem permanentna nuda, czasem zwykła samotność i wynikająca z niej zazdrość (że inni się lubią i tworzą jakąś zgraną grupkę), czasem brak samokrytycyzmu i potrzeba "odbicia" sobie, że coś nie wyszło tak, jak to sobie założyli, a czasem zwykłe, wybujałe ego. Pisząc o każdym z tych powodów mam na myśli konkretne sytuacje i konkretne nicki, ale pozwólcie, że te zachowam dla siebie. 

Trolle podzieliłabym jeszcze na inteligentne i takie, które naprawdę szybko można zdemaskować.

Czy zdarzało mi się karmić jakiegoś trolla? Tak smile. Czasem dla zabawy, a czasem z premedytacją - żeby dać mu złudne poczucie wyprowadzenia nas w pole cool.

Cslady, pytasz czy świat bez trolli byłby lepszy, czy może nudny - moim zdaniem wszystko zależy od trolla. Są trolle na swój sposób sympatyczne, a są i takie, których na dobrą sprawę jest mi zwyczajnie żal, bo łatwo można zauważyć, że mają ze sobą jakiś problem.

4

Odp: Trolle, trollątka, trollusie - cyberpatologia czy koloryt lokalny?

A ja tam lubię sobie potrollować. Jak mi się nudzi, a zdarza się to nader często, bo mam troje dzieci, męża, dwa psy, świnkę morską, ogród, blog, a do tego pracę, to sobie wbijam szpilkę to tu, to tam.
Najbardziej mnie cieszy, gdy inni się denerwują. Jak uda mi się skłócić jakąś grupę forumowiczów, to dopiero mam frajdę. Ważne jest, żeby unikać właściwego tematu wątku. Gdy widzę po moim nalocie na temat interwencję moderacji forum, to dopiero czuję się ważna.
Fajny jest też hejt.
W jego przypadku należy wykazać się odrobiną inteligencji. Przeczytać niewielką część artykułu, uczepić się jakiegoś zagadnienia i zionąć nienawiścią do rządzących, komuchów, wyznawców wszelkich religii, internautów, którzy mają coś ciekawego do powieszania... Autora koniecznie należy ośmieszyć zarzucając niewiedzę i ignorancję oraz życzyć rychłej śmierci.

W sumie nie mam zbyt dużo rozrywek. Życie towarzyskie na poziomie zerowym, rodzina mnie ignoruje, dalsza omija szerokim łukiem, znajomi się odwrócili, gdy tylko powiedziałam im prawdę o nich prosto w oczy. Nawet psy są niewdzięczne.
Człowiek musi mieć jakieś hobby. Jedni fotografują, podróżują, piszą, malują, interesują się modą, udzielają społecznie, uprawiają sporty, a ja uprawiam trolling.

Cslady, walczyć ze mną nie ma sensu z bardzo prostej przyczyny - mam rację i już. Kto tego nie widzi i nie docenia, jest zwykłym niewdzięcznikiem.

5

Odp: Trolle, trollątka, trollusie - cyberpatologia czy koloryt lokalny?
ewka3 napisał/a:

A ja tam lubię sobie potrollować. Jak mi się nudzi, a zdarza się to nader często, bo mam troje dzieci, męża, dwa psy, świnkę morską, ogród, blog, a do tego pracę, to sobie wbijam szpilkę to tu, to tam.
Najbardziej mnie cieszy, gdy inni się denerwują. Jak uda mi się skłócić jakąś grupę forumowiczów, to dopiero mam frajdę. Ważne jest, żeby unikać właściwego tematu wątku. Gdy widzę po moim nalocie na temat interwencję moderacji forum, to dopiero czuję się ważna.
Fajny jest też hejt.
W jego przypadku należy wykazać się odrobiną inteligencji. Przeczytać niewielką część artykułu, uczepić się jakiegoś zagadnienia i zionąć nienawiścią do rządzących, komuchów, wyznawców wszelkich religii, internautów, którzy mają coś ciekawego do powieszania... Autora koniecznie należy ośmieszyć zarzucając niewiedzę i ignorancję oraz życzyć rychłej śmierci.

W sumie nie mam zbyt dużo rozrywek. Życie towarzyskie na poziomie zerowym, rodzina mnie ignoruje, dalsza omija szerokim łukiem, znajomi się odwrócili, gdy tylko powiedziałam im prawdę o nich prosto w oczy. Nawet psy są niewdzięczne.
Człowiek musi mieć jakieś hobby. Jedni fotografują, podróżują, piszą, malują, interesują się modą, udzielają społecznie, uprawiają sporty, a ja uprawiam trolling.

Cslady, walczyć ze mną nie ma sensu z bardzo prostej przyczyny - mam rację i już. Kto tego nie widzi i nie docenia, jest zwykłym niewdzięcznikiem.

samo sedno trolowania
fajnie napisane

6

Odp: Trolle, trollątka, trollusie - cyberpatologia czy koloryt lokalny?

A ja tam lubię niektóre trolle i lubię sobie z nimi popisać. Trolle często nawet nie wiedzą, że ja wiem że są trollem. A na te bardziej perfidne szykuję zawsze bardzo słodką zemstę. Jak to było w jednym filmie "Chcieliście wydymać Freda, to teraz Fred wydyma was" albo "Miał być wpierdol, a jest wpierdol w drugą stronę". Trolla dobrze jest zabić jego bronią, szczególnie jak troll się pod kogoś podszywa i kradnie jego tożsamość. A i takie się zdarzają. To już nie jest fajne, ani miłe, a i paragrafy się na to znajdą.

7

Odp: Trolle, trollątka, trollusie - cyberpatologia czy koloryt lokalny?

Ja chyba bardziej nie lubię hejterów niż trolli. Z trolli czasami można się pośmiać, czasami podyskutować itp. Współczuję jedynie moderacji, bo to musi być uciążliwe, by banować kolejne wcielenia trolla. Swoją drogą podziwiam upór takich osób, że mimo banów wytrwale trollują. Mnie by się nie chciało.

Muszę przyznać, że "troll" i "hejter" kojarzą mi się z kimś upierdliwym, ale przecież bywa, że ten problem jest bardzo poważny. Niektóre ataki trolli i hejterów są tak chamskie i agresywne, że czasami kończy się to tragicznie. Co jakiś czas pojawiają się w  mediach informacje, że nastolatka/nastolatek popełnili samobójstwo, bo zostali zaszczuci w Internecie. Tutaj rzeczywiście nie można wrzucać trolli i hejterów do jednego worka, bo czym innym jest trollowanie, by coś się działo, a czym innym są okrutne i personalne ataki.

8

Odp: Trolle, trollątka, trollusie - cyberpatologia czy koloryt lokalny?

O hejterach

Tu się z cslady zgodzę. Trolle są z reguły mało niebezpieczne. Im głównie chodzi o prowokacje. A hejterom najczęściej o zniszczenie kogoś. Kogoś komu się udało, osiąga sukcesy, a hejter nie może tego przeżyć, bo sam ma bardzo kiepskie życie.

9

Odp: Trolle, trollątka, trollusie - cyberpatologia czy koloryt lokalny?

A co sądzicie o trollowaniu za pieniądze? Podobałaby się Wam taka praca? big_smile Niektóre firmy zatrudniają zawodowych trolli, by trollowały konkurencję. Podobno każda partia polityczna w Polsce ma własną gromadkę dobrze opłacanych trolli, które komentują różne artykuły i dyskredytują opozycyjne partie. Czy płacenie za ubliżanie i wyzywanie jest w ogóle etyczne?

10

Odp: Trolle, trollątka, trollusie - cyberpatologia czy koloryt lokalny?
cslady napisał/a:

Ja chyba bardziej nie lubię hejterów niż trolli. Z trolli czasami można się pośmiać, czasami podyskutować itp. Współczuję jedynie moderacji, bo to musi być uciążliwe, by banować kolejne wcielenia trolla. Swoją drogą podziwiam upór takich osób, że mimo banów wytrwale trollują. Mnie by się nie chciało.

Muszę przyznać, że "troll" i "hejter" kojarzą mi się z kimś upierdliwym, ale przecież bywa, że ten problem jest bardzo poważny. Niektóre ataki trolli i hejterów są tak chamskie i agresywne, że czasami kończy się to tragicznie. Co jakiś czas pojawiają się w  mediach informacje, że nastolatka/nastolatek popełnili samobójstwo, bo zostali zaszczuci w Internecie. Tutaj rzeczywiście nie można wrzucać trolli i hejterów do jednego worka, bo czym innym jest trollowanie, by coś się działo, a czym innym są okrutne i personalne ataki.

Dobre, i kto to mówi?? big_smile
Na zasadzie widzenia źdźbła trawy w cudzym oku??

11

Odp: Trolle, trollątka, trollusie - cyberpatologia czy koloryt lokalny?
cslady napisał/a:

Swoją drogą podziwiam upór takich osób, że mimo banów wytrwale trollują. Mnie by się nie chciało.

Właśnie tej kategorii trolli zwyczajnie współczuję - braku dystansu, braku życia pozawirtualnego, a nierzadko posiadania różnego typu zaburzeń.

12

Odp: Trolle, trollątka, trollusie - cyberpatologia czy koloryt lokalny?

Naiwna Ty,
w zasadzie trudno mi Ciebie sklasyfikować: jesteś po trosze trollem a po trosze hejterem smile
Czy to nie przypadkiem Ty założyłaś temat w którym nawoływałaś: "co się z wami dzieje dziewczyny? Czy rodzice nie zdążyli was wychować"- bo ktoś ma inny światopogląd niż Twój?

Ja nie trollowałam nigdy bo jakoś mnie nie bawi wk... ludzi.
Czasem karmię trolla bo nieodmiennie dziwię się komuś takiemu i w chwili gdy trolluje jestem przekonana,że akurat trollem nie jest:)
Bawią mnie jedynie śmieszne trolle.Często ich śmieszność wynika z ich głupoty.Głupota potrafi być baardzo śmieszna.

13

Odp: Trolle, trollątka, trollusie - cyberpatologia czy koloryt lokalny?

Ja lubię te stworki. Mam nawet w swoim zeszyciku sporządzoną listę ulubionych. Zaszczytne, pierwsze miejsce zajmuje pewna pani na N., i jedna taka z kozą chyba czy coś mi się pomyliło big_smile. Uwielbiam wyobrażać sobie jak biegają po lesie z koszyczkami, świecą się im oczka, błyszcza ząbki ślicznie. Wyciągają łapki ze smakołykami, a tu okazuje się że zonk, i miauki tylko słychać, piszczą te łapserdaki, i turlają się po podłodze.
Nie wiem czemu myślicie że trolle muszą mieć nudne życie, ja bym powiedziała że te nabieranie-prowokowanie to część ich natury, i czują przymus realizowania danych od natury nakazów. Może one uczą czegoś ważnego? tacy mędrcy znudzeni mędrkowaniem przebrani za pajaców.
Każdy nieboraczek-potworek zasługuje na trochę pokarmu.
Są różne rasy, gatunki, a jedne są tańsze, a inne są gorsze, to wszystko sie tak cyklicznie powtarza...

14

Odp: Trolle, trollątka, trollusie - cyberpatologia czy koloryt lokalny?
lilly25 napisał/a:

Nie wiem czemu myślicie że trolle muszą mieć nudne życie, ja bym powiedziała że te nabieranie-prowokowanie to część ich natury, i czują przymus realizowania danych od natury nakazów.

To tylko jedna z hipotez, że mają nudne życie. Sądzę, że to zjawisko jest bardzo zróżnicowane. Można trollować z nudy, ale też po to, by poczuć się ważnym, zauważonym. Inne trolle może rekompensują sobie w ten sposób niepowodzenia w życiu codziennym i wylewają frustrację. Niektóre robią to dla zabawy. Ale sądzę, że jeśli ktoś trolluje, by się po prostu rozerwać, to nie należy do gatunku tych upartych trolli, które można banować, a one wracają jak bumerang. Bo to już nie jest zabawne, tylko trochę słabe.

Czy faktycznie prowokowanie to część natury trolli? Gdyby tak było, to w świecie realnym też mielibyśmy tego pełno, przecież nie da się tak dobrze maskować. Chociaż może racja, bo na co dzień też widać np. hejterów. Ale raczej w realu nikt nie ma odwagi, żeby wprost obrażać i prowokować innych ludzi. W sieci trolle czują się bezkarne.

15

Odp: Trolle, trollątka, trollusie - cyberpatologia czy koloryt lokalny?

Co sądzę o trollach? Sądzę, że dobrze się bawią. Nie mogą wiedzieć, że dla innych też są źródłem uśmiechu.

16

Odp: Trolle, trollątka, trollusie - cyberpatologia czy koloryt lokalny?
cslady napisał/a:
lilly25 napisał/a:

Nie wiem czemu myślicie że trolle muszą mieć nudne życie, ja bym powiedziała że te nabieranie-prowokowanie to część ich natury, i czują przymus realizowania danych od natury nakazów.

To tylko jedna z hipotez, że mają nudne życie. Sądzę, że to zjawisko jest bardzo zróżnicowane. Można trollować z nudy, ale też po to, by poczuć się ważnym, zauważonym. Inne trolle może rekompensują sobie w ten sposób niepowodzenia w życiu codziennym i wylewają frustrację. Niektóre robią to dla zabawy. Ale sądzę, że jeśli ktoś trolluje, by się po prostu rozerwać, to nie należy do gatunku tych upartych trolli, które można banować, a one wracają jak bumerang. Bo to już nie jest zabawne, tylko trochę słabe.

Czy faktycznie prowokowanie to część natury trolli? Gdyby tak było, to w świecie realnym też mielibyśmy tego pełno, przecież nie da się tak dobrze maskować. Chociaż może racja, bo na co dzień też widać np. hejterów. Ale raczej w realu nikt nie ma odwagi, żeby wprost obrażać i prowokować innych ludzi. W sieci trolle czują się bezkarne.

Mnie się wydaje że to (rekompensowanie sobie niepowodzeń z reala, frustracja, chęć poczucia się ważnym) stereotyp. Większość trolli jakie obserwuje to istotki sprawiające wrażenie ponadprzeciętnie inteligentnych, tacy tego chyba nie potrzebują. Mam raczej wrażenie że trolle to jedyne zadowolone z życia stworzenia na tym smutnym świecie pełnym ludzi uważających siebie za gówno z byle powodu. Można trollować z miłością w sercu, mając dobre intencje - wstrząs, pokazanie że świat nie jest czarno-biały (takich lubię najbardziej), że ludzie to nie tłumoki którym można zrobić wodę z mózgu. Nikt nie bierze takiej opcji pod uwagę?

Co do drugiej części - w realnym świecie trolle występują równie często, nie wiem jak można tego nie zauważać. Obrażanie wprost, i prowokowanie występuje raczej z dużo większą częstotliwością. Gdyby nie internet nie wiedziałabym że na świecie jest tylu mądrych, ciekawych, i wyrozumiałych ludzi.

Trolling nie wiąże się zawsze z obrażaniem, największą sztuką że zakręcić tak żeby nie obrazić, a nieźle się zabawić.

17

Odp: Trolle, trollątka, trollusie - cyberpatologia czy koloryt lokalny?

Tak się zastanawiam o ile "ostry" trolling można całkiem szybko rozpoznać. To co z sytuacją, gdy określamy działanie pewnych osób jako trolling pomimo, iż te osoby nie mają tego typu intencji?
Dla mnie troll jest dość niejasnym określeniem i praktycznie każdy może nim być (a być może jest, ale o tym nie wie) - w tym również ja, a co tongue. Pisanie nie na temat (offtop - odbieganie od tematu), czy bycie "po drugiej stronie bandery" dyskusji jest bodajże klasyfikowane jako trolling?

Właśnie jak oceniacie trolla? "Na czuja" czy korzystacie z jakiejś definicji?

18 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-05-05 18:45:32)

Odp: Trolle, trollątka, trollusie - cyberpatologia czy koloryt lokalny?

Dla mnie troll to jest ktoś kto udaje kogoś kim nie jest i wkręca ludzi wpływając na ich uczucia. To jest chamskie i takie coś trzeba demaskować i karać, karać, karać. A że ktoś jest po drugiej stronie barykady. Ja tam lubię jak jest dyskusja nawet trochę ostrzejsza, jak jeden drugiego od c*** wyzwie, ale wszyscy wiedzą, że i tak się lubimy. A że się czasami poprztykamy, czy damy po mordzie to już inna sprawa:) Dlatego zawsze piszę, że mnie trochę z przymrużeniem oka traktować:)

19

Odp: Trolle, trollątka, trollusie - cyberpatologia czy koloryt lokalny?
cslady napisał/a:

Muszę przyznać, że "troll" i "hejter" kojarzą mi się z kimś upierdliwym, ale przecież bywa, że ten problem jest bardzo poważny. Niektóre ataki trolli i hejterów są tak chamskie i agresywne, że czasami kończy się to tragicznie. Co jakiś czas pojawiają się w  mediach informacje, że nastolatka/nastolatek popełnili samobójstwo, bo zostali zaszczuci w Internecie. Tutaj rzeczywiście nie można wrzucać trolli i hejterów do jednego worka, bo czym innym jest trollowanie, by coś się działo, a czym innym są okrutne i personalne ataki.

Wspomniałaś o bardzo ważnych konsekwencja. Są ludzie, którzy niszczą życie innym.
Zastanawiam się, co się dzieje w psychice człowieka, który jest wciąż atakowany internetowo. Ma kompleksy, problemy z akceptacją w grupie i jeszcze internetowe potworki wciąż go upewniają w niskiej wartości. To już nie jest zabawne. Słaba psychika może się złamać. Ciekawe, czy rozbawione "psotniki" zdają sobie sprawę ze skutków swojego zachowania?

cslady napisał/a:

A co sądzicie o trollowaniu za pieniądze? Podobałaby się Wam taka praca? big_smile Niektóre firmy zatrudniają zawodowych trolli, by trollowały konkurencję. Podobno każda partia polityczna w Polsce ma własną gromadkę dobrze opłacanych trolli, które komentują różne artykuły i dyskredytują opozycyjne partie. Czy płacenie za ubliżanie i wyzywanie jest w ogóle etyczne?

Uważam, że podaż wynika z popytu. Gdyby ludzie nie dawali nabijać się w butelkę i rozumieli, iż w takim działaniu chodzi tylko o rozgłos, to praktykujący nie mieliby pożywki.

O hejcie najlepiej wypowiada się (moim zdaniem) grupa Strachy na Lachy

20 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2015-05-05 19:01:28)

Odp: Trolle, trollątka, trollusie - cyberpatologia czy koloryt lokalny?
M?rtainn napisał/a:

Dla mnie troll to jest ktoś kto udaje kogoś kim nie jest i wkręca ludzi wpływając na ich uczucia. To jest chamskie i takie coś trzeba demaskować i karać, karać, karać. A że ktoś jest po drugiej stronie barykady. Ja tam lubię jak jest dyskusja nawet trochę ostrzejsza, jak jeden drugiego od c*** wyzwie, ale wszyscy wiedzą, że i tak się lubimy. A że się czasami poprztykamy, czy damy po mordzie to już inna sprawa:) Dlatego zawsze piszę, że mnie trochę z przymrużeniem oka traktować:)

No widzisz właśnie dla jednych osoby "mocno" trzymające się swojego zdania są trollami, dla innych trolle to osoby które wypowiadają się w tematach w których mają skrajnie inne poglądy od reszty hmm.

lilly25 napisał/a:

Można trollować z miłością w sercu, mając dobre intencje - wstrząs, pokazanie że świat nie jest czarno-biały (takich lubię najbardziej), że ludzie to nie tłumoki którym można zrobić wodę z mózgu. Nikt nie bierze takiej opcji pod uwagę?

Co do drugiej części - w realnym świecie trolle występują równie często, nie wiem jak można tego nie zauważać. Obrażanie wprost, i prowokowanie występuje raczej z dużo większą częstotliwością. Gdyby nie internet nie wiedziałabym że na świecie jest tylu mądrych, ciekawych, i wyrozumiałych ludzi.

Trolling nie wiąże się zawsze z obrażaniem, największą sztuką że zakręcić tak żeby nie obrazić, a nieźle się zabawić.

No z tego co się orientuję trolling to negatywne zjawisko, więc nie można trollować z miłością w sercu tongue? No właśnie mi się wydaje, że aktualnie jest moda na słowo troll i tak naprawdę każdy tworzy własną jej definicję dopasowując do tego co nas samych obraża lub rani.
Z tego wynika, że M.Kopernik też był trollem w swoim czasie, gdy początkowo nikt nie wierzył Jego teorii. Skubany...

Fajnie gdyby ktoś wreszcie zdefiniował tego trolla, bo przyznam sama - zbytnio się nad tym nie zastanawiałam. A widzę, że to jest coś jak obrzucanie w komentarzach (niekoniecznie na netkobiety.pl) innych, że są "prawicowcami" lub "lewakami". Wystarczy, że jakiś tam ich pogląd "wejdzie" do puli bycia "lewakiem" i od razu nim są pomimo, że reszta poglądów owego Pana/Pani nie ma nic wspólnego z poglądami czysto lewicowymi. W taki oto sposób każdy jest trollem w choć małej części dla kogoś innego. Przecież "zabawa z trollem" też jest trollingiem hmm?

Aj jajaj.

21

Odp: Trolle, trollątka, trollusie - cyberpatologia czy koloryt lokalny?

Ewentualnie ten:

22

Odp: Trolle, trollątka, trollusie - cyberpatologia czy koloryt lokalny?
lilly25 napisał/a:

Mnie się wydaje że to (rekompensowanie sobie niepowodzeń z reala, frustracja, chęć poczucia się ważnym) stereotyp. Większość trolli jakie obserwuje to istotki sprawiające wrażenie ponadprzeciętnie inteligentnych, tacy tego chyba nie potrzebują. Mam raczej wrażenie że trolle to jedyne zadowolone z życia stworzenia na tym smutnym świecie pełnym ludzi uważających siebie za gówno z byle powodu. Można trollować z miłością w sercu, mając dobre intencje - wstrząs, pokazanie że świat nie jest czarno-biały (takich lubię najbardziej), że ludzie to nie tłumoki którym można zrobić wodę z mózgu. Nikt nie bierze takiej opcji pod uwagę?

Co do drugiej części - w realnym świecie trolle występują równie często, nie wiem jak można tego nie zauważać. Obrażanie wprost, i prowokowanie występuje raczej z dużo większą częstotliwością. Gdyby nie internet nie wiedziałabym że na świecie jest tylu mądrych, ciekawych, i wyrozumiałych ludzi.

Trolling nie wiąże się zawsze z obrażaniem, największą sztuką że zakręcić tak żeby nie obrazić, a nieźle się zabawić.

Owszem, są inteligentne trolle i wyrafinowany trolling. Ale nie powiedziałabym, że oni są zadowoleni z życia. Wprost przeciwnie. Jeśli ktoś czuje potrzebę szukania powodów do kłótni, obrażania innych i wciskania im swojego światopoglądu, to dla mnie świadczy właśnie o jakieś wewnętrznej frustracji albo niezadowoleniu. Szczęśliwa osoba nie czuje potrzeby wyładowywania się na innych i wypisywania głupot, bo i po co?

23

Odp: Trolle, trollątka, trollusie - cyberpatologia czy koloryt lokalny?

Bez trollowania większość dyskusji umarłaby śmiercią naturalną po paru postach. Dobry troll jest potrzebny na każdym forum żeby robić ruch. Czym jest na przykład zakładanie szeregu kolejnych tematów przez moderatorów forum jak nie napędzaniem ruchu zbliżonym do trollowania? Nie mówię, że akurat na tym lol

Tak na marginesie dla rozkręcenia ruchu możecie odświeżyć parę dyskusji o aborcji. Jest powód, bo właśnie prokuratura umorzyła wszystkie śledztwa przeciw prof. Chazanowi więc gość jakby miał już wygraną sprawę przed sądem pracy o przywrócenie na stanowisko... Ja nie mam teraz czasu szukać tych tematów.

24 Ostatnio edytowany przez cslady (2015-05-05 20:09:31)

Odp: Trolle, trollątka, trollusie - cyberpatologia czy koloryt lokalny?

Snake, w sumie prawda. Zawsze też najbardziej ciągną się tematy kontrowersyjne, w których jest duże pole do trollowania. Działy bardziej merytoryczne mają mniejszy ruch i mniejszą ilość odpowiedzi w wątkach. No ale niektóre trolle psują atmosferę na forach. Nie można powiedzieć, że wszystkie wpływają pozytywnie. Wystarczy spojrzeć na pewne inne kobiece forum, gdzie trolli się nie banuje, a mam wrażenie, że całe forum istnieje tylko po to, by sobie potrollować. Co więcej, na niektórych forach zakładane wątki są celowo kontrowersyjne i na niskim poziomie, by przyciągnąć ten określony typ odbiorcy. big_smile

25

Odp: Trolle, trollątka, trollusie - cyberpatologia czy koloryt lokalny?
Nektarynka53 napisał/a:

Fajnie gdyby ktoś wreszcie zdefiniował tego trolla, bo przyznam sama - zbytnio się nad tym nie zastanawiałam.

Wikipedia trolla definiuje tak smile:

"Trollowanie (trolling) ? antyspołeczne zachowanie charakterystyczne dla forów dyskusyjnych i innych miejsc w Internecie, w których prowadzi się dyskusje. Osoby uprawiające trollowanie nazywane są trollami.

Trollowanie polega na zamierzonym wpływaniu na innych użytkowników w celu ich ośmieszenia lub obrażenia (czego następstwem jest wywołanie kłótni) poprzez wysyłanie napastliwych, kontrowersyjnych, często nieprawdziwych przekazów czy też poprzez stosowanie różnego typu zabiegów erystycznych. Podstawą tego działania jest upublicznianie tego typu wiadomości jako przynęty, która doprowadzić mogłaby do wywołania dyskusji.

Typowe miejsca działania trolli to grupy i listy dyskusyjne, fora internetowe, czaty itp. Trollowanie jest złamaniem jednej z podstawowych zasad netykiety. Jego efektem jest dezorganizacja danego miejsca w Internecie, w którym prowadzi się dyskusję i skupienie uwagi na trollującej osobie.

Termin ?trollowanie? pochodzi od ang. Trolling for fish ? metoda łowienia ryb na haczyk, błystkę, ponieważ troll ?zarzuca haczyk?, poruszając kontrowersyjny temat, często niepotrzebnie, aby wywołać kłótnię. (...)"

26

Odp: Trolle, trollątka, trollusie - cyberpatologia czy koloryt lokalny?

Socjopatów mamy w społeczeństwie pod dostatkiem, więc nic dziwnego, że ujawniają się też i na forach. Dla mnie osobiście gorsi są pospolici spamerzy, tudzież agenci marketingu szemranego polecający różnego typu produkty. Ale to nie jest już tak upierdliwe dla przeciętnego użytkownika, jak dla admina - świadomość, że forum służy jako darmowa platforma do wrzucania linków, że wspomnę o braku etyki tego rodzaju "reklamy". Z trollem można sobie łatwo poradzić - wystarczy ignorować, a po jakimś czasie straci chęć do zabawy i zamilknie. A spamerzy pojawiają się ciągle i ciągle i raczej nie ma opcji, by się znudzili.

27

Odp: Trolle, trollątka, trollusie - cyberpatologia czy koloryt lokalny?

Uważam, że definicja z Wikipedii nie jest dość wyczerpująca i niewiele wyjaśnia. Wszystko przez to, że trudno trolling wcisnąć w jakieś konkretne ramy. Dotarłam do źródeł, które wymieniały po kilkanaście/kilkadziesiąt różnych gatunków trolli i każdy z nich był opisany. Są też teorie przekładające to zjawisko na życie codzienne. Według niektórych socjologów trollem jest np. Korwin-Mikke i Palikot. Sama czasami się zastanawiam, gdzie tak naprawdę jest granica. Czasami nie wiem czy daną osobę określić jako trolla czy hejtera. No bo jeśli hejtowanie jest wyrafinowane i ma sprowokować dyskusję, to nadal jest hejtowaniem, czy już trollingiem? A znowu takim pozytywnym trollom moim zdaniem bliżej do tricksterów.

28

Odp: Trolle, trollątka, trollusie - cyberpatologia czy koloryt lokalny?

Cslady, myślę, że znamiona trollingu nosi wszystko, czemu przyświeca ściśle określone działanie, przy czym - obiektywnie oceniając - nie jest ono działaniem o zabarwieniu pozytywnym. Troll jest kimś, kto pojawia się w sieci nie po to, aby dyskutować czy rozwiązywać problemy, ale aby realizować pewnego typu zadanie.

Emilio, owszem, spamerzy są szkodliwi i to nie tylko dla moderatorów czy adminów, a piszę to z punktu widzenia "zwykłego" użytkownika. Dlaczego? Bo ich opinia jest absolutnie niewiarygodna. Ja sama, jeśli szukam czegoś na temat danego produktu, to chciałabym, aby była to rzetelna, sprawdzona w praktyce wiedza, a nie sposób na zwiększenie sprzedaży. Dla mnie są to typowi manipulanci i szkodnicy.

29 Ostatnio edytowany przez Ludmiłaa (2015-05-05 22:12:56)

Odp: Trolle, trollątka, trollusie - cyberpatologia czy koloryt lokalny?
cslady napisał/a:

A co sądzicie o trollowaniu za pieniądze? Podobałaby się Wam taka praca? big_smile Niektóre firmy zatrudniają zawodowych trolli, by trollowały konkurencję. Podobno każda partia polityczna w Polsce ma własną gromadkę dobrze opłacanych trolli, które komentują różne artykuły i dyskredytują opozycyjne partie. Czy płacenie za ubliżanie i wyzywanie jest w ogóle etyczne?

W takie sytuacji jest mylone pojęcie trollowania z public relations . Partia, polityk czy instytucja, mają swoich ekspertów, doradców.
Osoby które umieją wyczuć opinie publiczną, umieją zareklamować daną osobę/instytucje. Są dobrymi obserwatorami, zarówno w internecie jak i w życiu publicznym. Nie sądzę aby to były osoby które to robią z nudy, czy z frustracji. Bo to są zawodowcy. Praca w internecie to tylko część, takie osoby muszą często bywać w miejscach publicznych obserwować innych, wyhaczyć odpowiednie osoby i sytuacje, być zawsze dobrze poinformowanymi. Zbierać ,,haki'' na przeciwnika. Trzeba umieć zebrać informacje, wybrać te najbardziej przydatne, umieć rozmawiać z ludźmi i słuchać ludzi. Także zawodowcy mający określony cel, a trolle na forum to dwie różne sytuacje.

Co do trollingu na forum. Tu ludzie często mylą pojęcie trolla z Qutsaiderem. Troll wchodzi na forum tylko po to aby zwyzywać ludzi od k...ch...s... i spamować, rozsyłać wirusy. Jego nie interesuje żadna konkretna dyskusja ani temat tylko robienie na złość.
Ktoś o skrajnie innych poglądach, może się wkurzyć nawet napisać jesteś c... ale to uzasadni, natomiast typowy troll tylko ubliża.
Na forum bardzo często sama się z tym spotkałam, nazywa się trollem osoby o innych poglądach sposobie na życie, o osobach które napiszą prawdę prosto w oczy. Czasem jest mowa o mnie, jak rozumiem przez  moje poglądy:

* Uważam, że wartości materialne są jednymi z podstawowych i najważniejszych w życiu i się z tym nie kryje.
* Uważam, że aborcja powinna być legalna dla wszystkich kobiet, i tylko kobiety powinny decydować o aborcji.
* Uważam, że urlop macierzyński, to strata czasu
* Uważam,że facet który chce żeby żona zostawiła pracę i urodziła dziecko to ostatnia szowinistyczna świnią którą należy gnoić
* To kobieta rodzi i kobieta się poświęca, więc tylko od niej zależy czy dziecko i kiedy.
* Uważam, że najważniejsza w życiu jest praca, samorealizacja, i stawianie siebie na pierwszym miejscu.

Przede wszystkim jestem kobietą niezależną, i gdybym tu pisała co innego, słodziła, chwaliła szowinistyczne świnie, to byłabym nie w porządku wobec siebie i kłamała. Naprawdę ot takie dziwne, że mam takie poglądy i tak sobie życie układam inaczej? Zupełnie inne wartości. Ktoś kto przytakuje, słodzi, przymila się jest mile widziany, ma takie same problemy. A ktoś o innych wartościach i problemach jest już trollem. Bo skoro przedstawia inne wartości to już się kłóci, bo nie zgadza się z resztą.
Już szuka zaczepki, przecież powinien napisać: nie martw się wszystko się ułoży. Więc skoro jest szczery i skrytykuje to też jest już trollem. 

Poza tym słowo troll zauważyłam, że na tum forum często jest zamiennikiem słowa a w stylu s...ch...k... bo za takie słowa byłby ban. Więc chcąc tu komuś ubliżyć najodpowiedniejszym słowem jest troll.

Poza tym osoba przedstawiająca jakieś określone wartości będzie się ich trzymać. Ich przeciwieństwa będzie krytykować, ale tez czasem zgodzi się z niektórymi osobami, i będą miały zbliżone poglądy. Typowy troll nie reprezentuje żadnej postawy ani wartości, każdą postawę, wartości będzie więc wyśmiewał i przeklinał.

30

Odp: Trolle, trollątka, trollusie - cyberpatologia czy koloryt lokalny?
Olinka napisał/a:

Cslady, myślę, że znamiona trollingu nosi wszystko, czemu przyświeca ściśle określone działanie, przy czym - obiektywnie oceniając - nie jest ono działaniem o zabarwieniu pozytywnym. Troll jest kimś, kto pojawia się w sieci nie po to, aby dyskutować czy rozwiązywać problemy, ale aby realizować pewnego typu zadanie.

Jak najbardziej przemawia do mnie właśnie ta definicja smile.

Ale chodziło mi trochę o przykład Ludmiły. Czy ktoś z wyraźną opinią na dany temat jest trollem, pomimo iż Jego wypowiedzi nie mają znamion prowokacji/ośmieszania itp. najwyżej trochę niższej kultury osobistej? Nie oszukujmy się na formę naszych wypowiedzi oprócz celu wpływa nasz charakter, przeżycia, sposób bycia itp. Każdy ma własny charakter wypowiedzi.
Czy wszyscy członkowie skrajnych ugrupowań są więc trollami?

31

Odp: Trolle, trollątka, trollusie - cyberpatologia czy koloryt lokalny?

Kontrowersyjne poglądy to nie jest trolling, o ile te poglądy nie są pod publikę. Chyba, że kogoś się obraża, prowokuje, stosuje personalne przytyki. W sumie ta granica jest cienka.

32

Odp: Trolle, trollątka, trollusie - cyberpatologia czy koloryt lokalny?

Nie wiem czy słyszeliście, ale kilka dni temu zmarła znana blogerka modowa - Maddinka. Nie kojarzę jej co prawda aż tak bardzo, ale zawsze jest szok i żal, gdy umrze tak młoda osoba. Moją uwagę zwrócił trolling i fala nienawiści, która pojawiła się w sieci po jej śmierci. Punktem zapalnym był rzekomy komentarz innej blogerki, która miała napisać na Facebooku: To smutny dzień dla wszystkich osób z naszej branży, ale przede wszystkim bolesna strata dla rodziny i najbliższych Martyny. [...] PS Proszę rodzinę o kontakt jak tylko dojdziecie do siebie po tej stracie, ponieważ pożyczyłam Martynie parę ciuchów.

Wpis okazał się spreparowany, a sprawa trafiła na policję. Szkoda jednak została już wyrządzona, ponieważ zmarła blogerka stała się obiektem kpin i żartów. Zaczęło się od trollingu, a skończyło na dziesiątkach nienawistnych komentarzy, które obrażają zmarłą i szydzą z jej śmierci. Kilka przykładów:

Dobrze, że zdechła szmata xD.

Pożyczyła ode mnie sporą kwotę na kosmetyki i żeby nie oddawać umarła. Gdzie teraz mam się zwrócić po odbiór pieniędzy?

Wiecie na co umarła Maddinka? Na szczęście. xD

Pustaka nie żal. Życzę tego samego każdej pseudoblogerce, szafiarce itp.

Nie będę przytaczać nazwisk do każdej wypowiedzi, ale zadziwia mnie jak można takie rzeczy podpisywać własnym imieniem i nazwiskiem (komentarze z Facebooka). Na spidersweb.pl pojawiła się teoria, że mamy do czynienia z akcją zorganizowanej grupy internautów z forum Karachan, który w przeszłości przeprowadzał podobne akcje. Mateusz Nowak pisze:

Użytkownicy forum cenią sobie anonimowość i od pewnego czasu upodobali sobie właśnie szkalowanie zmarłych. Karachan rządzi się własnymi zasadami, środowisko jest dość hermetyczne, a dostęp do serwisu jest strzeżony przez szereg zabezpieczeń, które mają odstraszyć niepowołane osoby od próby odwiedzenia strony. [...] W komentarzach na facebookowym profilu Maddinki zauważyłem, że pojawiły się, a następnie zniknęły wpisy osób, które postanowiły obrazić zmarłą. Internauci dali się sprowokować i zaczęli również atakować zmarłą blogerkę. Zostali jednak nakryci przez znajomych i sąsiadów z reala i po ich stanowczej reakcji zdecydowali się na skasowanie wpisów.

Czy według Was takie żarty są dopuszczalne i są kwestią poczucia humoru? Czy istnieją jakieś granice w tego typu przypadkach? Jak sądzicie, co kieruje ludźmi, którzy próbują zdobyć popularność na czyjejś śmierci?

33

Odp: Trolle, trollątka, trollusie - cyberpatologia czy koloryt lokalny?

Czytałam o tej dziewczynie i jestem zaszokowana, że o zmarłej osobie można się tak wyrażać. Brak mi nawet określenia na tych ludzi.
Chamstwo to za mało.

34 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-07-10 05:32:11)

Odp: Trolle, trollątka, trollusie - cyberpatologia czy koloryt lokalny?

Bardzo szkoda dziewczyny. Nie, nie ma na to usprawiedliwienia i nie można nazwać tego żartem! Szkoda słów na osoby, które piszą takie rzeczy. Znieczulica, okrucieństwo - tak to mogę jedynie nazwać. Nie wiem co kieruje takimi ludźmi, to źli ludzie dla mnie niewątpliwie, żeby pisać takie rzeczy po czyjejkolwiek śmierci.

35

Odp: Trolle, trollątka, trollusie - cyberpatologia czy koloryt lokalny?

Magia internetu, gdzie wypowiedzieć się może każdy i każdy może szkalować. Mamy też wysyp "dziennikarzy", blogerów, szafiarzy czy całego innego tałatajstwa. Poziom dziennikarstwa zleciał na łeb na szyję. A skoro tacy ludzie mogą robić karierę to i robić mogą trolle. W końcu mają miejsce gdzie mogą wylać żółć. Dlatego ja od dawna nie czytam komentarzy pod artykułami bo ich poziom jest żenująco niski. I tak naprawdę nie ma znaczenia, na jaki temat powstał artykuł. Hejt jest ZAWSZE.

36

Odp: Trolle, trollątka, trollusie - cyberpatologia czy koloryt lokalny?

Internet jest już od powiedziałabym 1000 lat lol już się pokolenia na nim wychowały. Internet przez te lata się doskonalił, i nadal się doskonali. Zmieniają się trendy (kiedyś nk dziś Facebook) nowe opcje, nowe portale, nowe możliwości.
Zmieniają się również, nastroje społeczne, nastawienia, oczekiwania.
Powiedziałabym, że tradycyjny troll i tradycyjne powody trollowania to już jest historia. Być może, a nawet na pewno wielu blogerów, dziennikarzy, i ekspertów zaczynało od zwykłego trollowania, coś w stylu eksperymentu, szkolili się, zdobywali doświadczenie co można, na ile można, próbowali ,,wyczuć internet''. Natomiast teraz trollowanie można powiedzieć jest sportem narodowym lol i to nie tylko polskim.

Fragment artykułu z onetu pt: Fabryka "rosyjskich trolli"
W jednym z budynków Sankt Petersburgu mieści się siedziba tajemniczej firmy. Pracuje się tam całą dobę. Zadaniem jej byłych pracowników jest to rosyjska "fabryka trolli", której zadaniem jest wypełnianie portali internetowych prokremlowską propagandą. Dziennikarz komentujący wojnę propagandową między Rosją a resztą świata ocenia, że działania "fabryki trolli" mają duży wpływ na świadomość opinii publicznej. - Kłamstwa są produkowane w ilościach hurtowych. Prasa w moim kraju jest odgórnie kontrolowana, podobnie jak w nazistowskich Niemczech - mówi anonimowo.

I mem znaleziony na szybko:
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

37 Ostatnio edytowany przez cslady (2015-07-10 11:48:19)

Odp: Trolle, trollątka, trollusie - cyberpatologia czy koloryt lokalny?

Trolling polityczny potrafię zrozumieć, tzn. że jedna partia chce ośmieszyć drugą i płaci za to trollom. Może to jest niesmaczne, ale nie jest tak groźne jak trollowanie konkretnej osoby i wypisywanie pod jej adresem obraźliwych komentarzy. Moim zdaniem powinno się to surowo karać. bo według mnie to cyberprzemoc. Ktoś się może orientuje czy takiego trolla/hejtera można zgłosić na policję? Chodzi mi może bardziej o hejtera i komentarze typu "Żebyś zdechł" itp. Pewnie wszystko będzie umorzone przez niską szkodliwość czynu. Nie powinno tak być.

38

Odp: Trolle, trollątka, trollusie - cyberpatologia czy koloryt lokalny?

Tyle, że to opisałam powyżej, to są przypadki ogólne. I chyba każdy mający wyrobione swoje zdanie na dany temat. Sam oceni na ile która informacja jest poważna wiarygodna, który komentarz jest wartościowy, a który napisany prze mało wartościową osobę.

Natomiast najgorsze są ataki personalne na konkretną osobę to już przemoc i przestępstwo.
Jak w przypadku tej blogerki, myślę, że w tym przypadku dużo osobami kierowała zazdrość. Bo marzeniem wielu ludzi jest prowadzenie popularnego bloga, a nielicznym się udaje.

Wczoraj w wiadomościach pokazywali historię Weroniki. Nie wiem czy słyszeliście. Dziewczyna zginęła pod kołami tira przed własna szkołą. Była skonfliktowana z nauczycielem. Podobno założyła grupę dyskusyjną na portalu społecznościowym, na której uczniowie komentowali szkołę i nauczycieli. Gdy sprawa ujrzała światło dzienne. To tylko pogorszyło sytuację. I doszło o tragedii.

Ja w takich sytuacjach dużą winą obarczam administratorów i moderatorów portali. Uważam, że powinno się wyłapywać początki. Od razu wpisy powinny być kasowane, a użytkownicy powinni ponosić konsekwencje.
W ciągu miesiąca to już któraś taka sytuacja, z wpisami których użytkownicy są tak śmiali, że bluzgają bez anonimu.
Bardzo dużo wpisów pochodzi z Facebooka.  Moim zdaniem stąd to się bierze, że ten portal nie wyciąga konsekwencji od użytkowników. I czują się bezkarni.

39

Odp: Trolle, trollątka, trollusie - cyberpatologia czy koloryt lokalny?
cslady napisał/a:

Ktoś się może orientuje czy takiego trolla/hejtera można zgłosić na policję? Chodzi mi może bardziej o hejtera i komentarze typu "Żebyś zdechł" itp. Pewnie wszystko będzie umorzone przez niską szkodliwość czynu. Nie powinno tak być.

Tekst typu: "Żebyś zdechł" to już nie jest trolling tylko przestępstwo. Ale faktycznie, najczęściej piszą to osoby nieletnie i kończy się pouczeniem. Najgorsze, że czuja się do tego stopnia bezkarne, że nie są nawet anonimowe. To świadczy o nich jako o zupełnie zdemoralizowanych. Ja mam inny pomysł. Facebook mógłby zrobić listę ,,degeneratów społecznych''  czy jakoś tak dosadnie to nazwać. Wychwycić te wszystkie najbardziej agresywne osoby, które są w stanie napisać, ,,dobrze, ze zdechł'' nająć dobrych psychologów i wystawić takim osobą bardzo szeroką opinie psychologiczną, i diagnozę. Na podstawie zdjęć, komentarzy, aktywności.
Tak żeby ona była widoczna na ich profilu dla wszystkich użytkowników. Natomiast jeżeli konto na Facebooku posiadają rodzice młodego agresora opinie wkleić również na ich profilu.

40

Odp: Trolle, trollątka, trollusie - cyberpatologia czy koloryt lokalny?

W przypadku gimnazjalistów i licealistów taki trolling i hejtowanie są najgorsze i najbardziej podłe, bo mogą prowadzić nawet do samobójstwa. Wiele razy było głośno o takich przypadkach. Młodsza siostra mojej koleżanki padła ofiarą takiej cyberprzemocy, ale miała dobry kontakt z rodzicami i powiedziała im wszystko. Tego dowcipnisie się nie spodziewali, bo rodzice narobili takiego rabanu, że sprawa stała się głośna, a nazwiska winowajców zostały upublicznione. Ale przeszli ciężką batalię z policją, która nie chciała zająć się sprawą. I sprawcami paradoksalnie nie okazały się dzieci słabiej wykształcone, z biednych domów, które rzekomo miały być zazdrosne, tylko to były dzieci z tzw. dobrych domów. Nikt by ich nie podejrzewał. I teraz czy rodzice mają kontrolować to, co nastolatek robi i wypisuje w sieci? Czy to nie jest ich obowiązek? Gdyby rodzice kontrolowali, to wiele takich sytuacji nie miałoby miejsca. A z drugiej strony przecież ważne jest zaufanie itp.

41

Odp: Trolle, trollątka, trollusie - cyberpatologia czy koloryt lokalny?
Ludmiłaa napisał/a:

Facebook mógłby zrobić listę ,,degeneratów społecznych''  czy jakoś tak dosadnie to nazwać. Wychwycić te wszystkie najbardziej agresywne osoby, które są w stanie napisać, ,,dobrze, ze zdechł'' nająć dobrych psychologów i wystawić takim osobą bardzo szeroką opinie psychologiczną, i diagnozę. Na podstawie zdjęć, komentarzy, aktywności.
Tak żeby ona była widoczna na ich profilu dla wszystkich użytkowników. Natomiast jeżeli konto na Facebooku posiadają rodzice młodego agresora opinie wkleić również na ich profilu.

Pomysł być może okazałby się skuteczny, ale zupełnie nie widzę tego w praktyce. Jak sobie wyobrażasz tworzenie profili psychologicznych, diagnoz (jakich?) na podstawie samych zdjęć i komentarzy? I czemu na dobrą sprawę miałoby to służyć? O nadużycia w takiej sytuacji również nietrudno, nie wspominając o etyce zachowań ze strony osób, które teoretycznie miałyby stać na jej straży.

42 Ostatnio edytowany przez Ludmiłaa (2015-07-10 15:24:41)

Odp: Trolle, trollątka, trollusie - cyberpatologia czy koloryt lokalny?

Tu na forum są różni ludzie, ale w zasadzie pełnoletni. Więc nawet jak ktoś kogoś od c.. zwyzywa. To ten nie powinien brać tego do siebie. Tym bardziej, ze jest anonimowy. Natomiast młodzież jest bardziej delikatna, emocjonalna. I co da się zauważyć nawet na przykładzie klasy, znajdzie się klasowy cwaniak, postrach innych, ,,jego ludzie'' którzy będą z nim trzymać bo jak coś to się za nim schowają, chcą trzymać z silniejszym imponuje im takie zachowanie  Jak wiadomo grupie siła. Następna grupa to przeciętniacy, trzymający się z boku, spokojna grupa, z której każdy boi się wychylić nawet jak współczuje temu kto jest kozłem ofiarnym. Na jednym z profili chłopca szykanowała jego klasa a właściwie wpisy robiły kilka osób, załóżmy 5, a w klasie 20 osób. To gdzie te pozostałe? Dlaczego się nikt nie udzielił nie napisał PRZESTAŃCIE! ?? Odpowiedz prosta każdy się bał, że za chwile to on będzie kozłem ofiarnym. Przeglądając profil nieletniego agresora, zauważyła, że był on bardzo dopracowany najlepsze zdjęcia powstawiane, życzenia urodzinowe od wielu znajomych, lajki przy postach. Nikt nie śmiał, nic niestosownego napisać. I taki czuje się bezkarny, pewnie, wie, ze nikt mu nie podskoczy, komuś zatruwa profil i życie. A sam ma elegancko. Wiec to mogłoby służyć temu, że chociaz raz sam by się zawstydził, czytając co piszą o nim inni i że WSZYSCY to czytają. Chociaż raz poczułby co czuje ofiara.

Jak to sobie wyobrażam? O otóż teraz na Facebooku istnieją różne aplikacje: kto jest twoja bratnia duszą, ile będziesz mieć dzieci, kiedy weźmiesz ślub, nawet taka z dokładną data kiedy umrzesz. Jestem bardzo ciekawa jak to diagnozują lol
Tylko, że takimi infantylnymi bzdurami się zajmują, zamiast pomyśleć o czymś bardziej przydatnym i kreatywnym.

43

Odp: Trolle, trollątka, trollusie - cyberpatologia czy koloryt lokalny?

No chyba że 'troll', prosi o bana. Wtedy, to chyba wszystko jest ok.
No, a kto na forum, dobija 'padnięte' tematy?

44

Odp: Trolle, trollątka, trollusie - cyberpatologia czy koloryt lokalny?

Niestety mamy kolejny przykład obrzydliwego (nie waham się użyć tego słowa) hejtu. W ubiegłym tygodniu w wypadku samochodowym zginął 10-letni syn dziennikarza Filipa Chajzera. Tuż po publikacji informacji o tragedii, w sieci pojawiły się pełne wulgaryzmów i braku szacunku oraz choćby próby zrozumienia dla uczuć bliskich chłopca komentarze. Z tego co wiem usunięto ich setki, a może tysiące - były tak ostre w swoim przekazie. 

Tuż po tym zdarzeniu dziennikarka Karolina Korwin-Piotrowska powiedziała coś, z czym się w pełni zgadzam, choćby dlatego, że sama z przerażeniem stwierdzam, że to zjawisko nabiera coraz większego rozpędu i staje się coraz bardziej niebezpieczne:
"Moim zdaniem powinna powstać ustawa, obywatelski projekt regulujący to zjawisko. Wszelkie granice zostały przekroczone, brak reakcji ludzi sprawi, że stanie się to realnym problemem i wtedy oczywiście będzie za późno na jakiekolwiek działanie. Jeśli czegoś szybko nie zrobimy, zaraz może być za późno. Bezczynność państwa w tej kwestii jest przerażająca, choć mamy już ofiary śmiertelne internetowego hejtu."

45

Odp: Trolle, trollątka, trollusie - cyberpatologia czy koloryt lokalny?
cslady napisał/a:

Każde popularne i szanujące się forum internetowe ma gromadkę wiernych i oddanych trolli. Wytępić trolla nie jest łatwo. To amorficzne potworki, które wciąż zmieniają nicki, wcielenia, a nawet płeć. Czym żywi się troll? Trolle lubią tematy kontrowersyjne, szczególnie dotyczące religii, seksu, polityki i etyki. Trollują zwykle osobniki narcystyczne, które mają nudne życie i nie umieją utrzymywać satysfakcjonujących relacji międzyludzkich. Chcą zwrócić na siebie uwagę, więc atakują wypowiedzi innych użytkowników z pozycji "wielkiego znawcy", który próbuje udowodnić swoją urojoną wyższość. Czasami użytkownicy podpuszczają trolla, dostarczając sobie w ten sposób rozrywki.

Co sądzicie o trollach? Uważacie, że to normalna i nieodłączna część Internetu, czy też pewna patologia z którą powinno się walczyć? Zdarzało Wam się dla zabawy karmić trolla? A może sami trollowaliście? Świat bez trolli byłby lepszy, czy może nudny?

Diogenes zapytany przez gospodarza pewnej karczmy, czy widział nad wejściem napis "Niech nic złego tu nie wchodzi" odparł, że oczywiście, i że dziwi się, że gospodarz sam sobie zakazuje wchodzić do własnej gospody.
Naczelnymi trollami każdego forum będą więc tzw. "redaktorzy" (pewnie nie wszyscy, ale aby zachęcanie do ruchu na forum przynosiło efekt, jest to jak dla mnie warunek sine qua non), których zadaniem jest zakładanie takowych kontrowersyjnych i wzbudzających zainteresowanie tematów big_smile CsLady, czemu chcesz z sobą walczyć? smile

46 Ostatnio edytowany przez lewiatan (2015-07-25 22:15:12)

Odp: Trolle, trollątka, trollusie - cyberpatologia czy koloryt lokalny?
Matt87 napisał/a:

Diogenes zapytany przez gospodarza pewnej karczmy, czy widział nad wejściem napis "Niech nic złego tu nie wchodzi" odparł, że oczywiście, i że dziwi się, że gospodarz sam sobie zakazuje wchodzić do własnej gospody.
Naczelnymi trollami każdego forum będą więc tzw. "redaktorzy" (pewnie nie wszyscy, ale aby zachęcanie do ruchu na forum przynosiło efekt, jest to jak dla mnie warunek sine qua non), których zadaniem jest zakładanie takowych kontrowersyjnych i wzbudzających zainteresowanie tematów big_smile CsLady, czemu chcesz z sobą walczyć? smile

Popieram.
Szczególnie --"zakładanie takowych kontrowersyjnych i wzbudzających zainteresowanie tematów"--.
Dlatego niektóre tematy, to dno. Ale najgorsze jest, gdy ludzie dobrowolnie do tego dna, dołączają.
I trolliki mają ucztę. Fajna za to jest, trollsia przyjaźń. No, choć są też, udokumentowane przypadki agresji.  big_smile

47

Odp: Trolle, trollątka, trollusie - cyberpatologia czy koloryt lokalny?

Z tym 'dnem', to przesadziłem. Ponieważ sam, nie reprezentuję 'wysokiego' poziomu. smile

Posty [ 47 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Trolle, trollątka, trollusie - cyberpatologia czy koloryt lokalny?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026