netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

...Boję się, że nie jestem odpowiednią osobą do związków...

10 odpowiedzi2 633 wyświetleniazałożony przez Pani_F, 03.05.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » ...Boję się, że nie jestem odpowiednią osobą do związków...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1 Ostatnio edytowany przez Pani_F (2015-05-03 00:42:35)

Temat: ...Boję się, że nie jestem odpowiednią osobą do związków...

W sumie... to mam 26 lat zero doświadczeń miłosnych - nawet żadnego trzymania za rękę... nigdy nie było nawet potencjalnego kandydata...  ale nie o to chodzi..
"Problem" jest, że właśnie ostatnio pojawił się jakiś cichy wielbiciel...
A dokładniej, mam coraz większe wrażenie że jestem stertą gnojówki (przepraszam) - tu jest problem. Nie umiem się ogarnąć do kupy...
W skrócie - jestem DDA, który doświadczał przemocy, mam depresję (leczę ją psychiatra+psycholog od bardzo dawna...) i miał(am?) mutyzm dopóki nie poszłam na studia.
Trudno mi się ogarnąć ze sobą... Jestem od września po skończonych studiach, nie podjęłam w zasadzie większych starań, żeby od tego czasu zacząć pracę, skończyłam tylko studium podyplomowe, czasem miewam problemy z najprostszymi czynnościami jak zwykłe zadbanie os siebie... posprzątanie... zycie w domu rodzinnym w wiecznym śmietniku "nauczyło" mnie nie zauważania bałaganu... nieuporządkowania... nie dbania o siebie...

Czysto teoretycznie jeśli miałabym z kimkolwiek być, strasznie się boję... że w pwenym momencie to całe "gówno"  zacznie ze mnie wyłazić... po dłuższym czasie, boję się, że przez kilka lat będzie ok... ale prędzej czy później to ze mnie wylezie.... kur... nie wiem co mam o tym myśleć... każdy ma granice cierpliwości, boję się, że w końcu taka osoba może mieć już dość tego mojego g.... bo nie będę potrafiła się go pozbyć....

Co o tym myślicie, macie jakieś doświadczenia z takimi osobami? Znacie/Widzieliście takie osoby w związkach?
Ja ilekroć sobie coś poukładam, zaraz na nowo mi się rozwala.... Strasznie trudno jest mi siebie poskładać do kupy... zaś "rozwalić" mnie bardzo łatwo...

2

Odp: ...Boję się, że nie jestem odpowiednią osobą do związków...

Jeśli, kogoś spotkasz, kto będzie chciał budować z tobą relacje, to w miarę szybko podziel się z tą osobą swoimi wnętrzem, emocjami, swoim bólem. Daj szansę tej osobie na podjęcie decyzji czy podoła udźwignąć tą relacje, bo zapewne nie będzie ona prosta... Jeśli ktoś nie będzie w stanie być przy Tobie, wspierać Cię... to lepiej aby ta relacja nie trwała długo... Bardzo często osoby, które doświadczały przemocy w swoim rodzinnym domu nie mówią o tym, nie dając szansy drugiej stronie na zrozumienie źródła pewnych zachowań.
Nie jesteś stertą gnojówki. Jesteś bardzo, bardzo poranioną osobą, ale nawet bardzo poranione osoby mają godność i prawo do szczęścia.

3

Odp: ...Boję się, że nie jestem odpowiednią osobą do związków...

d35 gadasz bzdury.
a PaniF - takich jak ty jest pół świata, też jestem dda, ddd, doświadczyąłm przemocy, ale nie leżę pół dnia i nie użalam się tylko zapierd****, żeby być samodzielna finansowo, żeby swojej przyszłej rodzine zapewnić lepszy start.
pewnie wygodnie ci nic nie robić i użalać się nad sobą, ale jeśli chcesz mieć lepsze życie, to zrób coś w jego kierunku. przeciwnie faktycznie- możesz leżeć sama w syfie do końca życia.

4

Odp: ...Boję się, że nie jestem odpowiednią osobą do związków...

pannapanna

a słyszałaś o czymś takim jak psychika ? nie mierz wszystkich swoją miarą, bo ty sobie radzisz. A skąd wiesz jakiego rodzaju przemocy ktoś doświadczył ? może twoje doświadczenia i przemoc której doświadczałaś nie były nawet w 1/2 tak traumatyczne jak jej... Nie oceniaj bo tego nie wiesz... Skoro, ktoś ma mutyzm to znaczy, ze jego psychika znalazła sobie taki sposób reakcji na traumę. Mutyzm czy depresja to nie jest czyjeś "widzi misie", to jest reakcja organizmu na długotrwały stres a nie wygodnictwo... Gratuluję ci wrażliwości, na osoby, które tak jak ty doznały przemocy.

5

Odp: ...Boję się, że nie jestem odpowiednią osobą do związków...

d35 - to lepiej twoim sposobem pogrążajmy je w ich przeżyciach i osłabiajmy słabą psychikę... to co jej radzisz to najlepszy sposób nanieudane nieszczęśliwe smutne życie w samotności i chorobie. ona ma znaleźć mężczyznę a nie terapautę (którego jej serdecznie radzę) a więc robienie z siebie ofiary jej NIE POMOŻE.

6

Odp: ...Boję się, że nie jestem odpowiednią osobą do związków...
pannapanna napisał/a:

d35 - to lepiej twoim sposobem pogrążajmy je w ich przeżyciach i osłabiajmy słabą psychikę... to co jej radzisz to najlepszy sposób nanieudane nieszczęśliwe smutne życie w samotności i chorobie. ona ma znaleźć mężczyznę a nie terapautę (którego jej serdecznie radzę) a więc robienie z siebie ofiary jej NIE POMOŻE.

źle mnie odczytujesz. mężczyzna ma być partnerem, przyjacielem nie terapeutą. Chodzi mi o uczciwość wobec siebie i drugiej strony. Ofiary przemocy mają pewne utrwalone mechanizmy postępowania, których często (bez terapii ) same sobie nie uświadamiają. druga strona nie wiedząc o doświadczeniach ofiary będzie jej pewne zachowania odczytywać zupełnie inaczej, co może doprowadzić do niezrozumienia a nawet rozpadu związku... Oto mi chodzi. Oczywiście, że terapia i to kompleksowa. I nie pogrążanie w przeżyciach, a terapeutyczne "przepracowanie" siebie i swoich emocji. Masa osób z takimi doświadczeniami bez terapii sama nie da rady tego zrobić, nie poradzi sobie ze swoimi emocjami, bo takich poranień doznała. Czasem człowieka można zabić słowem, zależy to od psychiki człowieka. A emocje prędzej czy później dojdą do głosu. Nie można ich stłumić. Można je przepracować...
Oczywiście, że ofiary przemocy nie mogą ze swoich doświadczeń robić sobie fortelu ucieczkowego przed wzięciem odpowiedzialności za swoje życie. Podobnie jak osoby w inny sposób doświadczone przez los. Jak ktoś chce robić z siebie ofiarę losu to wcale nie musi mieć traumatycznych przejść, zawsze coś sobie znajdzie, motywów jest sporo.

7

Odp: ...Boję się, że nie jestem odpowiednią osobą do związków...
d35+ napisał/a:

Jeśli, kogoś spotkasz, kto będzie chciał budować z tobą relacje, to w miarę szybko podziel się z tą osobą swoimi wnętrzem, emocjami, swoim bólem. Daj szansę tej osobie na podjęcie decyzji czy podoła udźwignąć tą relacje, bo zapewne nie będzie ona prosta... Jeśli ktoś nie będzie w stanie być przy Tobie, wspierać Cię... to lepiej aby ta relacja nie trwała długo... Bardzo często osoby, które doświadczały przemocy w swoim rodzinnym domu nie mówią o tym, nie dając szansy drugiej stronie na zrozumienie źródła pewnych zachowań.

Nie wiem... nie chcę ujść za ekshibicjonistkę, która od razu przytłacza ogromem informacji o sobie i to w sumie "nieciekawych"
Ale sama myślałam o tym, że to nie jest dobry pomysł trzymać to w tajemnicy, zdaję sobie z tego sprawę, że taka osoba w pewnym momencie może byc pogubiona i nie wiedzieć o co min chodzi....

pannapanna napisał/a:

a PaniF - takich jak ty jest pół świata, też jestem dda, ddd, doświadczyąłm przemocy, ale nie leżę pół dnia i nie użalam się tylko zapierd****, żeby być samodzielna finansowo, żeby swojej przyszłej rodzine zapewnić lepszy start.
pewnie wygodnie ci nic nie robić i użalać się nad sobą, ale jeśli chcesz mieć lepsze życie, to zrób coś w jego kierunku. przeciwnie faktycznie- możesz leżeć sama w syfie do końca życia.

Nie jestem pewna, że jest pół świata... ja nie spotkałam drugiej takiej osoby, z podobnymi zachowaniami... (Np. jak zobaczyłam owego kolegę siedzącego na kanapie, gdzie ja zawsze siedzę przed zajęciami, to zwiałam... plus reakcje w stylu nie zbliżaj się do mnie, nie podchodź do mnie...)

Przykro mi, że odebrałaś mój post jako użalanie się nad sobą... Nie rozumiem skąd się wzięła taka interpretacja. Po prostu napisałam o sobie trochę informacji.
Mogę leżec w syfie... ale nie chcę. Jednak określone zachowania skądś sie biorą... Ludzie mają naturalnie zakodowane dążenie do rozwoju, a jeżeli nic z tym nie robią, znaczy to tylko, że coś jest "przyblokowane". Nie mam pracy, ale to nie znaczy, że nic nie robię... Nie podjęłam większych starań w kierunku pracy zawodowej, ale intensywnie pracuję nad sobą...

pannapanna napisał/a:

d35 - to lepiej twoim sposobem pogrążajmy je w ich przeżyciach i osłabiajmy słabą psychikę... to co jej radzisz to najlepszy sposób nanieudane nieszczęśliwe smutne życie w samotności i chorobie. ona ma znaleźć mężczyznę a nie terapautę (którego jej serdecznie radzę) a więc robienie z siebie ofiary jej NIE POMOŻE.

Nie rozumiem dlaczego powiedzenie komuś o swoich problemach, czy wadach jest robieniem z siebie ofiary? Przecież to nie sprawi, że one znikną, będzie tylko cała kupa niedopowiedzeń i niewyjaśnionych sytuacji... Jak ludzie mają ze sobą żyć w ogóle się nie znajać?


Ale chyba zboczyliśmy z tematu...
Ja się po prostu boję sytuacji w stylu, że relacja się mocno zacieśni, będzie ok, może raz gorzej raz lepiej, ale będzie dobrze.... a potem to w jakiś sposób znowu mnie dopadnie...
Jestem osobą np. "wychowywaną" w śmietnikowym domu -  objawia się to tym, że potrafię całkowicie nieświadomie zrobić bałagan w ciągu 1 sekundy... smile i nawet po kliku dniach tego bałaganu nawet nie widzę... Największym problemem jest to, że boję się, że w pewnym momencie zrobie takie same "piekło" w własnym domu, takie jakie jakie miałam jako dziecko... np 5 lat po slubie, 10 lat po ślubie... boję się, że to mnie dopadnie, że nie ma przed tym ucieczki i mimo wszystko zrujnuję życie bliskich osób...

8

Odp: ...Boję się, że nie jestem odpowiednią osobą do związków...
Pani_F napisał/a:

Nie mam pracy, ale to nie znaczy, że nic nie robię... Nie podjęłam większych starań w kierunku pracy zawodowej, ale intensywnie pracuję nad sobą...


Jestem osobą np. "wychowywaną" w śmietnikowym domu -  objawia się to tym, że potrafię całkowicie nieświadomie zrobić bałagan w ciągu 1 sekundy... smile i nawet po kliku dniach tego bałaganu nawet nie widzę... .

To jest gorsze niż użalanie sie nad sobą, to jest radość z bycia ofiarą losu i patentowanym leniem!
Ty się pławisz w tym.

"Intensywnie pracuję nad sobą".... dziewczynko, z czytania książek i myślenia jeszcze nikt się nei utrzymał, więc powiedz nam - z czego żyjesz w tym swoim burdeliku?

9

Odp: ...Boję się, że nie jestem odpowiednią osobą do związków...
pannapanna napisał/a:
Pani_F napisał/a:

Nie mam pracy, ale to nie znaczy, że nic nie robię... Nie podjęłam większych starań w kierunku pracy zawodowej, ale intensywnie pracuję nad sobą...


Jestem osobą np. "wychowywaną" w śmietnikowym domu -  objawia się to tym, że potrafię całkowicie nieświadomie zrobić bałagan w ciągu 1 sekundy... smile i nawet po kliku dniach tego bałaganu nawet nie widzę... .

To jest gorsze niż użalanie sie nad sobą, to jest radość z bycia ofiarą losu i patentowanym leniem!
Ty się pławisz w tym.

"Intensywnie pracuję nad sobą".... dziewczynko, z czytania książek i myślenia jeszcze nikt się nei utrzymał, więc powiedz nam - z czego żyjesz w tym swoim burdeliku?

Pannapanna - wyluzuj! Co Tobie do tego z czego dziewczyna żyje?To nie jest tematem wątku, ani problemem  PaniF w tym momencie.

A z czytania właściwych książek i pracy nad sobą może  powstać zdrowe poczucie wartości, które się przyda Autorce, gdy już będzie się starała o pracę.

10

Odp: ...Boję się, że nie jestem odpowiednią osobą do związków...

"Intensywnie pracuję nad sobą".... dziewczynko, z czytania książek i myślenia jeszcze nikt się nei utrzymał, więc powiedz nam - z czego żyjesz w tym swoim burdeliku? 

sporo w tym agresji... niestety...

11 Ostatnio edytowany przez Pani_F (2015-05-03 21:38:28)

Odp: ...Boję się, że nie jestem odpowiednią osobą do związków...
pannapanna napisał/a:
Pani_F napisał/a:

Jestem osobą np. "wychowywaną" w śmietnikowym domu -  objawia się to tym, że potrafię całkowicie nieświadomie zrobić bałagan w ciągu 1 sekundy... smile i nawet po kliku dniach tego bałaganu nawet nie widzę... .

To jest gorsze niż użalanie sie nad sobą, to jest radość z bycia ofiarą losu i patentowanym leniem!
Ty się pławisz w tym.

? Pannapanna, ale o co chodzi? Ja piszę, że mam z czymś problem, a ty twierdzisz, że się cieszę z tego... na prawdę nie rozumiem...

"Jestem osobą np. "wychowywaną" w śmietnikowym domu -  objawia się to tym, że potrafię całkowicie nieświadomie zrobić bałagan w ciągu 1 sekundy...  i nawet po kliku dniach tego bałaganu nawet nie widzę... Największym problemem jest to, że boję się, że w pewnym momencie zrobie takie same "piekło" w własnym domu, takie jakie jakie miałam jako dziecko... np 5 lat po slubie, 10 lat po ślubie... boję się, że to mnie dopadnie, że nie ma przed tym ucieczki i mimo wszystko zrujnuję życie bliskich osób..."

20 lat żyłam w takim a nie innym środowisku, które ukształtowało we mnie określone niezbyt pożądane zachowania... Nie da się tego zmienić w 5 minut... od 6 lat nad tym pracuję, a widzę, że do "mety" daleko (chodź, zrobiłam naprawdę dużo, bo inaczej to byłabym może nawet niezdolna do pracy...) i uwierz mi mnie ta sytuacja ogromnie frustruje... bo widzę jak czas "ucieka"... a ja ciągle w rozsypce....

Ja po prostu chciałam porozmawiać o tym czy takie sytuacje się zdarzały, że do osób wracały "stare demony", choć wydawało się, że jest ok, wiem to dmuchnie na zimne. Wcześniej też o tym myślałam, ale nie docierało to do mnie, bo myslałam, że nawet "kandydata" nie będę miała....
Jak takie osoby/ pary radziły sobie w takich sytuacjach? Bo mnie po prostu zżera lęk... A z tym lękiem nie jestem w stanie zrobic jakiegokolwiek kroku w stronę jakiejkolwiek relacji...

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » ...Boję się, że nie jestem odpowiednią osobą do związków...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026