netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Dwa miesiące fantastycznej znajomości ...

15 odpowiedzi3 380 wyświetleńzałożony przez Dzoannkaaaa, 02.05.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Dwa miesiące fantastycznej znajomości ...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

1

Temat: Dwa miesiące fantastycznej znajomości ...

Witam wszystkich którzy postanowili z jakiegoś powodu tu zajrzeć .
Zacznę od początku

Dwa miesiące temu prowadziłam całkiem inne zycie
-imprezy
-alkohol
-koleżanki
-koledzy
Na jednej z nich poznałam jego , pana P.
Wysoki naprawdę dobrze zbudowany , poznalismy się naprawde w najgorszym momencie mojego życia
Już 2 noc spędzilismy razem ... miał byc seks bez zobowiązan.Jednak każdej następnej nocy opowiadałam mu o swoim życiu , ten człowiek porafiuł do mnie dotrzec moze dlatego ze nie szczedzil słów i przedstawiał mi moje zycie w swietle jakiego nie dostrzegałam
On mial wyjechac za poltora tyg nie sądziłam ze ta znajomosc się utrzyma.
Rozmawialismy na skype po dwa trzy razy dziennie nie raz 2 dni wogole ...
Przed wyjazdem powiedział , ze nie wierzy ze dam rade wytrzymac bez tego czym zyłam gdy go poznawałam ...
Nie bylo go miesiac czasu . Przez ten czas zrobiłam ekspresowy kurs prawa jazdy , zapisalam sie dalej do szkoly.
Jak wychodziłam to kulturalnie
Gdy wrócił został 1 noc u mnie ...pozniej drugą ...i na tym koniec ...
mowil ze wyladnialam , ze widzi tą zmiane ...
Jednak przez ludzi ktorzy tylko patrzyli jak nam utrudnic znajomosc zaczely sie sprzeczki niejasności ...nigdy nie obiecywał mi niczego ale zachowywal sie jak bym ja tez dla niego cos znaczyla...
Wczoraj postanowilismy , ze nasza znajomosc schodzi na tryb "kolega" "koleżanka"
jest mi bardzo przykro i smutno ... wczesniej mialam dwa burzliwe związki ... i gdy znalazlam osobę która znaczy dla mnie wiele ...wszystko się posypało ... Nie oczekuje rad co robic ... szukam kogos kto porozmawia ze mna i spojrzy na to obiektywnie ...:( Dodam , że kazde z nas doszło do wniosku ze pasujemy do siebie w łózku ... uzupełniamy sie ... ale w zyciu ?
Niewiem czy walczyc , odpuscic ? poczekac?

2 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-05-02 14:24:07)

Odp: Dwa miesiące fantastycznej znajomości ...

Witam.

Wydaje mi się, że On Cię postrzega przez pryzmat tego, jakim byłaś człowiekiem jeszcze dwa miesiące temu.
Po prostu nie widzi Ciebie jako potencjalnej kandydatki na "dziewczynę", tylko jako "kobietę na jedną noc".

P.S. Faktycznie tak się zmieniłaś w ciągu tych dwóch miesięcy?

3

Odp: Dwa miesiące fantastycznej znajomości ...

Ha ha, to ja powiem coś pseudo-kontrowersyjnego wink ale wg mojego doświadczenia to prawda.
Otóż: Moim zdaniem to, że on Ciebie postrzega w ten sposób jest paradoksalnie o WIELE lepsze, niżby miał Cię postrzegać odrazu jako 'kondydatkę na przykładną żonę' smile

Dlaczego tak uważam?
Faceci z natury lubią rozwiązłe kobiety, lubią mieć poczucie, że to właśnie dla nich kobieta rezygnuje z takiego życia, ale jednak rezygnuje -to warunek smile
Weź tez pod uwagę, że to jaka byłaś stworzyło z Ciebie człowieka jakim teraz jesteś i kochankę, jaka jesteś..z tego co piszesz on nie ma żadnych zastrzeżeń co do tej sfery :>

Więc bądź mądra dziewczynką i nie przejmuj się tym jego gadaniem. Dopóki jesteś dla faceta 'wyzwaniem', na zasadzie - nie siedzisz i nie czekasz na niego w domu z obiadkiem (o ile nie jest Twoim mężem i wraca styrany po pracy, a Ty nie pracujesz wink), o tyle wszystko jest jeszcze między wami możliwe. Jego "fochem" i wątpliwościami bym się na tym etapie kompletnie nie przejmowała.
Kiedyś, gdy nie wiedziałam jeszcze jak to wszystko działa pewnie tak, siedziałabym i się zamartwiała co tez on sobie o mnie może w tej sytuacji myśleć ..but not anymore! big_smile

powodzenia

4

Odp: Dwa miesiące fantastycznej znajomości ...
Elle88 napisał/a:

Ha ha, to ja powiem coś pseudo-kontrowersyjnego wink ale wg mojego doświadczenia to prawda.
Otóż: Moim zdaniem to, że on Ciebie postrzega w ten sposób jest paradoksalnie o WIELE lepsze, niżby miał Cię postrzegać odrazu jako 'kondydatkę na przykładną żonę' smile

Dlaczego tak uważam?
Faceci z natury lubią rozwiązłe kobiety, lubią mieć poczucie, że to właśnie dla nich kobieta rezygnuje z takiego życia, ale jednak rezygnuje -to warunek smile
Weź tez pod uwagę, że to jaka byłaś stworzyło z Ciebie człowieka jakim teraz jesteś i kochankę, jaka jesteś..z tego co piszesz on nie ma żadnych zastrzeżeń co do tej sfery :>

Więc bądź mądra dziewczynką i nie przejmuj się tym jego gadaniem. Dopóki jesteś dla faceta 'wyzwaniem', na zasadzie - nie siedzisz i nie czekasz na niego w domu z obiadkiem (o ile nie jest Twoim mężem i wraca styrany po pracy, a Ty nie pracujesz wink), o tyle wszystko jest jeszcze między wami możliwe. Jego "fochem" i wątpliwościami bym się na tym etapie kompletnie nie przejmowała.
Kiedyś, gdy nie wiedziałam jeszcze jak to wszystko działa pewnie tak, siedziałabym i się zamartwiała co tez on sobie o mnie może w tej sytuacji myśleć ..but not anymore! big_smile

powodzenia

Nie wiem, po raz który już, ale znów powiem, że Elle ma rację.
Fakt, że gość podchodzi z rezerwą do zażyłości z Autorką, jest zapewne jakimś sprawdzianem jego własnego stosunku do niej i przy okazji testem trwałości "metamorfozy" dziewczyny.
Jak mówi Elle, nic jeszcze nie jest przesądzone w określeniu przyszłości Waszych relacji.

A, przy okazji. Elle, dobrze, że wróciłaś.:)

5

Odp: Dwa miesiące fantastycznej znajomości ...

Miło, że ludzie zauważają czyjąś nieobecność -nawet jeśli to tylko internet wink
Dzięki Excop smile

6

Odp: Dwa miesiące fantastycznej znajomości ...

Naprawdę w tym czasie przeszłam metamorfozę ... widoczną dla wszystkich ...
Dużo ludzi niestety chcą nas skłócić ...
Z mojego powodu leżał i cierpiał dwa dni bo pewna osoba z zazdrości i zawiści dodała mu czegoś do piwa...
Dodał , że jest to moja wina ...bo gdyby nie "ja" ktoś by nie miał powodu aby tak zrobić.. urwałam kontakt z takimi ludźmi gdy on wyjechał... teraz się mszczą ..
Czyli drogie Panie powiedzcie , co ja w tej sytuacji mogę ... sad
Już naprawdę nie wiem co robić..
Człowiek chce dobrze a i tak na koncu dostaje po dupie i jest najgorszy .
Może poprostu poznaliśmy się w nie odpowiednim czasie

7

Odp: Dwa miesiące fantastycznej znajomości ...

Dziś po tej sytuacji , napisał mi tak "odzyskałem rower , który mi wtedy wzięli nawet nie pamiętałem , wszyscy powiązani z tym ludzie juz wiedzą , że mają problem "
kiedy zapytałam czy juz wie , że nie mam z tym nic wspólnego(tak wczoraj mysłał - że jestem zamieszana w to wszystko ) odpowiedział że on nic nie uważa on działa i ze musi juz isc .
zapytałam kiedy sie odezwie napisał "niewiem " napisałam mu zeby powiedział co jest grane jednak napisał "nic , nie jestem zły wszystko ok" napisał "narazie nie bede miał ochoty z nikim sie widzieć"
albo żeby tak jak mówicie sprawdzic moją wytrwałość ... napisałam " urywamy kontakt tak? ok ... ja poczekam czesc"

sad bardzo mi przykro i smutno ...  Boję się ze nastawią go przeciw mnie..chore towarzystwo .. na szczęście od nich odbiłam.
Co uważacie o tym wszystkim ?ciągle cos robie sprzatam zajmuje się dzieckiem ... byle nie myslec ...boli

8

Odp: Dwa miesiące fantastycznej znajomości ...

Jaki rower ? Jakie dziecko ? Jaka akcja ?
Nic nie rozumiem z tego co piszesz.

Pan Pe jest dużym chłopczykiem.
Wychodzę z założenia, że potrafi sam podjąć decyzje dotyczące jego zachowania, relacji czy związków.
Jak mówi, że nie chce się spotykać, to to znaczy że nie chce się spotykać, ni mniej nie więcej.
Po cóż się tu doszukiwać ukrytych treści ?
Nie sądzę, żeby znajomi byli w stanie zmusić go do decyzji, których nie chciałby podjąć ....

9

Odp: Dwa miesiące fantastycznej znajomości ...
IsaBella77 napisał/a:

Jaki rower ? Jakie dziecko ? Jaka akcja ?
Nic nie rozumiem z tego co piszesz.

Pan Pe jest dużym chłopczykiem.
Wychodzę z założenia, że potrafi sam podjąć decyzje dotyczące jego zachowania, relacji czy związków.
Jak mówi, że nie chce się spotykać, to to znaczy że nie chce się spotykać, ni mniej nie więcej.
Po cóż się tu doszukiwać ukrytych treści ?
Nie sądzę, żeby znajomi byli w stanie zmusić go do decyzji, których nie chciałby podjąć ....

No własnie. autorko doszukujesz się treści pomiędzy zdaniami,które wypowiedział ów Pan bo spodobał Ci się i chciałabys coś więcej... a On to zobaczył i usiłuje delikatnie się wycofać proponując "koleżeństwo"- oklepany tekst -jeśli będziesz go przyciskac w końcu nie będzie miał wyjścia i powie co myśli a Ty poczujesz się zraniona. Niepotrzebnie- bo to Ty wyobrazilaś sobie waszą przyszlość i postanowiłaś się zmienić dla Niego. Czy On Cię o to prosił??? Kiedy zmieniamy się dla kogoś- zawsze jest w tym odrobina fałszu.. lepiej zmieniać się dla siebie- być sobą. i nie obwiniaj wszystkich naokoło,że "Wam" nie wyszło... po prostu nigdy nie było "WAs"...

Zmień się jeśli tego chcesz, zmień znajomych jeśli chcesz i żyj INACZEJ jeśli chcesz. Spotkasz innego Pana który Cię zauważy i wtedy stworzycie "WAS" smile

10

Odp: Dwa miesiące fantastycznej znajomości ...

Po ostatnich "rewelacjach" i mętnych odpowiedziach tego pana, zmieniam zdanie wink

Przypomina mi Twoja autorko historia, historię znajomej, która również po dosłownie kilku "numerkach" (bo to nawet nie były noce) 'przepadła' totalnie, bo facet jej się okrutnie jako kochanek spodobał i chciała go usidlić.
Zaczęła go "lekko" osaczać, a ten w odpowiedzi na jej smsy i próby kontaktu wymyślał coraz to bardziej niedorzeczne wyjaśnienia, na zmianę ze zdawkowymi mocno odpowiedziami.

Czuję podobną 'wibrację' bijąca z tej znajomości u Ciebie wink Ty poczułaś chemię na coś więcej, a on tylko na seks i teraz nie wie jak się z tego wyłgać, skoro naciskasz.

Początkowo zmyliła mnie TWOJA (teraz już wiem)mocno życzeniowa interpretacja, że chodzi o tych Twoich znajomych niby itp.

wrooong ! <dźwięk zonka>

Facio po prostu nie jest zainteresowany Tobą jako partnerką.

11

Odp: Dwa miesiące fantastycznej znajomości ...

Oesuuu.
Ten osławiony banał w postaci "zostańmy przyjaciółmi" jest wszak tak wymowny ....

12

Odp: Dwa miesiące fantastycznej znajomości ...

Tralialialia lia!  Prawda, że oklepane ? big_smile

13

Odp: Dwa miesiące fantastycznej znajomości ...
Dzoannkaaaa napisał/a:

Naprawdę w tym czasie przeszłam metamorfozę ... widoczną dla wszystkich ...
Dużo ludzi niestety chcą nas skłócić ...
Z mojego powodu leżał i cierpiał dwa dni bo pewna osoba z zazdrości i zawiści dodała mu czegoś do piwa...
Dodał , że jest to moja wina ...bo gdyby nie "ja" ktoś by nie miał powodu aby tak zrobić.. urwałam kontakt z takimi ludźmi gdy on wyjechał... teraz się mszczą ..
Czyli drogie Panie powiedzcie , co ja w tej sytuacji mogę ... sad
Już naprawdę nie wiem co robić..
Człowiek chce dobrze a i tak na koncu dostaje po dupie i jest najgorszy .
Może poprostu poznaliśmy się w nie odpowiednim czasie

"Wymiksuj się" z tego.
Nic z tego nie będzie, On zawsze będzie Cię postrzegał przez pryzmat, jakim byłaś człowiekiem kiedyś. Nawet jeżeli byście spróbowali, a coś byś się schrzaniło, to wtedy Twoja przeszłość by do niego powracała jak "bumerang"i wypominał by Ci to.

Możliwe, że w nieodpowiedni momencie.

14

Odp: Dwa miesiące fantastycznej znajomości ...
Elle88 napisał/a:

Tralialialia lia!  Prawda, że oklepane ? big_smile

Otóż to, otóż to.
Pozostaje kwestia interpretacji.
Facet jak mówi o przyjaźni, to liczy jeszcze przez jakiś czas na seks bez zobowiązań, ma nadzieję, że na tej przyjaźni powiezie się jeszcze trochę, dopóki nie znajdzie innej chętnej ....

A kobieta jak słyszy o przyjaźni, to wręcz odwrotnie - liczy na to, że o ile będzie dostępna na każde skinienie faceta który chce się z nią ... przyjaźnić - o ile będzie wystarczająco cierpliwa, o ile nie będzie miała żadnych oczekiwań, wyobrażeń - to pewnego dnia ten przyjaciel jak nie szurnie przed nią na kolana to sobie rzepki pogruchocze.

I tak trwają każde z osobna w swoich wyobrażeniach o rzeczywistości, tylko im ta rzeczywistość coraz bardziej się rozjezdza ...

15

Odp: Dwa miesiące fantastycznej znajomości ...

to pewnego dnia ten przyjaciel jak nie szurnie przed nią na kolana to sobie rzepki pogruchocze.

Zarżałam donośnie i szczerze. Piontka psze Pani. Znakomite! big_smile

16

Odp: Dwa miesiące fantastycznej znajomości ...

Tak już jest , jak jedno okazuje mniej zainteresowania druga strona to zauważa i zaczyna sie starac. I tak w kółko.. Już tyle razy mielismy sie nie widziec a za kazdym razem i tak mamy kontakt i sie widzimy.
Bylismy na wyjezdzie na kilka dni . Było ok..tylko gdyby nie jego sprawy na miejscu które musiał załatwic by mnie tam nie zabrał wrr..Po Waszych postach całkiem inaczej podchodzę do tej sytuacji . Nie mam do siebie o to pretensji bo jest nam razem dobrze ale jako para ...raczej nie . smile

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Dwa miesiące fantastycznej znajomości ...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026