Potrzebuje pomocy. Nie wiem co robić. Jestem strasznie zagubiona. Popełniłam wiele błedów w swoim życiu. Chciałam sie zabić. Nie miałam nikogo. Nikt nie wiedział co czuje. Ciełam sie. Nadgarstki uda brzuch biust, tak żeby nikt nie widział. Skończyłam z tym. Chciałam zacząć nowe życie. Stanąć na nogi. Myślałam że wszystko to za mną. Stałam sie inna osobą. Bardzo zła egoistką. Zawsze chce zwrócić na siebie uwage i gdy tak nie jest użalam sie nad sobą. Poznałam najwspanialszego chłopaka pod słońcem. Ufam mu jak nikomu. On akceptuje mnie taką jaka jestem. Kocha mnie mimo blizn. Mimo tego jak kiedyś świrowałam. To prawdziwy skarb i wsparcie dla mnie. Daje mi wszystko co może. Stara sie. Wspiera. Tak mocno go kocham. Wszystko byłoby cudownie gdybym go co chwile nie raniła, bezmyślność i egoizm. Chce go wspierać, chce dać mu szczęście. Ale ranie go. Nie chce tego, ale czasem to robie. Nieświadomie. A gdy już go zranie, wiadomo też mnie to boli, nawet dwa razy mocniej i wtedy sie załamuje, stare nawyki wracają, mam ochote zniknać. Nie wiem jak sobie z tym poradzić. Jak go nie ranic. Pokazać że go kocham. Bo to szczere i silne uczucie. Tyle mi już wybaczył, ale boje sie że tym razem mi nie wybaczy i strace go na zawsze. On jest moim jedynym przyjacielem, jedyna osobą jaką mam. Nie mam nikogo innego. Prosze o jakąś porade, by przestać być złym czlowiekiem, by uszcześliwiać a nie co chwile ranić osobe na której tak bardzo mi zależy. Błagam o pomoc, jestem bezsilna i zagubiona.Nie wiem co robić. Chce wiedzieć co robić aby sie zmienić, by go nie ranić, by nie myśleć cały czas o tym jaka to "biedna" ja nie jestem, nie chce dłużej sie użalać nad sobą.
Podobne tematy
Witam.
A może warto by się wybrać do psychologa?
Witam.
A może warto by się wybrać do psychologa?
Myślałam nad tym. Kiedy zapytałam sie czy tego potrzebuje w odpowiedzi usłyszałam tylko tyle że jestem normalna tylko czasami świruje i odbija mi.
Krejzolka82 napisał/a:Witam.
A może warto by się wybrać do psychologa?
Myślałam nad tym. Kiedy zapytałam sie czy tego potrzebuje w odpowiedzi usłyszałam tylko tyle że jestem normalna tylko czasami świruje i odbija mi.
Kto Ci tak powiedział?
A po za tym ja nie piszę o psychiatrze tylko o psychologu. Może warto porozmawiać?
zagubiona98 napisał/a:Krejzolka82 napisał/a:Witam.
A może warto by się wybrać do psychologa?
Myślałam nad tym. Kiedy zapytałam sie czy tego potrzebuje w odpowiedzi usłyszałam tylko tyle że jestem normalna tylko czasami świruje i odbija mi.
Kto Ci tak powiedział?
A po za tym ja nie piszę o psychiatrze tylko o psychologu. Może warto porozmawiać?
Mój chłopak którego wiecznie ranie. Pójde do psychologa. Jak najszybciej.Potrzebuje teraz pprady co zrobić żeby pokazać mu że go kocham. Bo to czyny sie liczą a nie słowa. Jest zraniony. Nie wiem co zrobić aby go pocieszyć. Nie odzywa sie.
Jeśli ci na nim zależy, to idź do psychologa, może być nawet potrzebna pomoc psychiatry, ale o tym zdecyduje już psycholog.Nie sądzę byś w takim stanie poradziła sobie bez pomocy specjalisty.Gdy on zobaczy, że się starasz zmienić, pewnie wróci.Dopóki nic ze sobą nie robisz, on nie jest w stanie ci pomóc.
Jeśli ci na nim zależy, to idź do psychologa, może być nawet potrzebna pomoc psychiatry, ale o tym zdecyduje już psycholog.Nie sądzę byś w takim stanie poradziła sobie bez pomocy specjalisty.Gdy on zobaczy, że się starasz zmienić, pewnie wróci.Dopóki nic ze sobą nie robisz, on nie jest w stanie ci pomóc.
Rozumiem. Dziękuje. Może to jedyny sposób, bo mi zależy na nim jak na nikim. Musze to zrobić
szkoda że chyba już go straciłam, że sie nie odzywa.. wiem że cierpi i chciałabym jakoś mu pomóc.
8 2015-05-01 19:07:16 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-05-01 19:07:57)
Krejzolka82 napisał/a:zagubiona98 napisał/a:Myślałam nad tym. Kiedy zapytałam sie czy tego potrzebuje w odpowiedzi usłyszałam tylko tyle że jestem normalna tylko czasami świruje i odbija mi.
Kto Ci tak powiedział?
A po za tym ja nie piszę o psychiatrze tylko o psychologu. Może warto porozmawiać?Mój chłopak którego wiecznie ranie. Pójde do psychologa. Jak najszybciej.Potrzebuje teraz pprady co zrobić żeby pokazać mu że go kocham. Bo to czyny sie liczą a nie słowa. Jest zraniony. Nie wiem co zrobić aby go pocieszyć. Nie odzywa sie.
Dobrze, że zdajesz sobie sprawę z problemu, to już jest połowa sukcesu... .
Właśnie czyny się liczą, więc idź do psychologa.
Na razie nic nie rób, jeżeli chodzi o Twojego Chłopaka.
Idź jak najszybciej do psychologa.
zagubiona98 napisał/a:Krejzolka82 napisał/a:Kto Ci tak powiedział?
A po za tym ja nie piszę o psychiatrze tylko o psychologu. Może warto porozmawiać?Mój chłopak którego wiecznie ranie. Pójde do psychologa. Jak najszybciej.Potrzebuje teraz pprady co zrobić żeby pokazać mu że go kocham. Bo to czyny sie liczą a nie słowa. Jest zraniony. Nie wiem co zrobić aby go pocieszyć. Nie odzywa sie.
Dobrze, że zdajesz sobie sprawę z problemu, to już jest połowa sukcesu... .
Właśnie czyny się liczą, więc idź do psychologa.
Na razie nic nie rób, jeżeli chodzi o Twojego Chłopaka.
Idź jak najszybciej do psychologa.
bardzo Ci dziękuje za poradę. mam nadzieje że jakoś sie ułoży.
Krejzolka82 napisał/a:zagubiona98 napisał/a:Mój chłopak którego wiecznie ranie. Pójde do psychologa. Jak najszybciej.Potrzebuje teraz pprady co zrobić żeby pokazać mu że go kocham. Bo to czyny sie liczą a nie słowa. Jest zraniony. Nie wiem co zrobić aby go pocieszyć. Nie odzywa sie.
Dobrze, że zdajesz sobie sprawę z problemu, to już jest połowa sukcesu... .
Właśnie czyny się liczą, więc idź do psychologa.
Na razie nic nie rób, jeżeli chodzi o Twojego Chłopaka.
Idź jak najszybciej do psychologa.bardzo Ci dziękuje za poradę. mam nadzieje że jakoś sie ułoży.
Na pewno się ułoży, tylko musisz w to wierzyć i przede wszystkim coś konkretnego robić w tym kierunku!
Powodzenia!:)