hej dziewczyny.. mam spory problem
chodzi o mojego faceta.. rozmawiam o tym z kolezankami ale sa mało obiektywne ![]()
a wiec.. jestem za granica.. poznałam ty chlopaka z poczatku nie chciałam z nim byc z powodu roznicy wieku (jest młodszy o 3 lata) powiedzialam mu ze mi to przeszkadza na co stwierdził ze zrobi wszystko zebym sie w nim zakochała.. no i stało sie... jestesmy ze soba prawie 1,5 roku... na poczatku był miły przyjemny kochany.. bez okazji dostawałam od niego rózne drobne prezenciki.. wychodzilismy na spacery itd,,, od dłuzszego czasu czuje jakby sie mna znudzil... nie sypiamy ze soba przez co czuje sie nie atracyjna dla niego.. wypisuje z róznymi dziewczynami.. pisze do nich ze maja sliczny usmiech ze sa piekne... dla mnie stał sie oschły.. ostatnio nawet powiedział ze mnie juz nie kocha.. pokłócilismy sie po czym spakowałam swoje rzeczy (bo mieszkamy razem) i stwierdziłam ze sie wyprowadzam. miałam miec busa do pl za godzine czasu po czym stwierdził ze nie potrafi bezemnie zyc.. jest wiele sytuacji w ktorych czuje sie odtracona
nie mowi mi na która godzine idzie do pracy o ktorej wroci, zalozone hasło ma na telefon laptopa. o niczym mnie nie informuje. ciagle powtarza ze jestem beznadziejna. ze nie mysle i ze jestem tepa.. od pewnego czasu nawet potrafi powiedziec do mnie zamknij ryj lub spierd... albo nie odzywaj sie do mnie i zuca fochem.. po czym za kilka godzin odzywa sie do mnie jaby nigdy nic sie nie stalo.. nie wychodzimy na spacery nie przytulamy sie nie całujemy ciagle twierdzi ze jest zmeczony.. a na pytanie dla czego ze soba nie sypiamy odpowiada ze nie jest ze mna tylko po to.. ja mam uwierzyc w siebie i byc tak szczesliwa jak kiedys? pytam go milion razy co sie z nami stalo czemu sie tak zmienił. odpowiada ze to ja sie zmieniłam.. mnie od siebie odtraca ale na wszystko inne i wszystkich innych ma czas itd.. jestem w kropce nie wiem co robic.. chciałam go zostawic ale nie potrafie :(co moze byc tego przyczyna.. dodam ze jestem jego pierwsza dziewczyna taka na powaznie...
Podobne tematy
Tak na poważnie to kopnij go ...... szkoda zdrowia ....
Nic nie wspomniałaś, że tam pracujesz, tylko o powrocie do polski...
Może stąd, iż siedzisz na jego garnuszku....
Jego zachowanie jest hamskie i okropne a ty uzależniłaś się od niego..
Cześć.
A może jest z Tobą z przyzwyczajenie i tyle?
Nie powinnaś dawać się tak traktować.
Wiem, że odejść jest trudno, ale może to dla Ciebie najlepsze wyjście.
wlasnie ze pracuje tutaj.. wiecej czasu spedzam w pracy niz on
wszystko sie zmieniło.. nie jest tak ze on mnie utrzymuje ![]()
wlasnie ze pracuje tutaj.. wiecej czasu spedzam w pracy niz on
wszystko sie zmieniło.. nie jest tak ze on mnie utrzymuje
To tym bardziej od Niego odejdź, jak nie jesteś od Niego zależna.
6 2015-04-30 00:16:16 Ostatnio edytowany przez hehe123 (2015-04-30 00:16:53)
Wszędzie powtarza się to samo....ludzie piszą i tracą czas dając oczywistą rade żeby odejść ale zauważam, że większość Pań po prostu wyłącza mózgi, taka jest okrutna prawda, nie myślicie...(pomijam te które siebie szanują, myślą itp. bo takim jest gorzej bo rynsztokowi cwaniacy nie mogą takich zbałamucić)
nie oszukujmy się ona i tak z nim od razu nie zerwie bo to pewnie anioł i wgl... osoby tak myślące powinny nie dostać kopa a być staranowane przez życie, wtedy może by się nauczyły racjonalnie dobierać towarzystwo i nie marnować innym czasu na udzielanie porad.
uwierz ze zostalam staranowana. i nie stwierdze ze to anioł w ludzkiej skorze. chcialabym dowiedziec sie co moze byc prezyczyna takiej jego zmiany. wiem ze zyjemy w czasach w ktorych lepiej jest cos wyzucic i wziasc inne nowe niz naprawic to co sie zepsuło ale nie po to sie z kims wiazałam zeby tak o muc z teo zrezygnowac.. nie jestem tez stara bo mam 25 lat i niby wszystko przedemna..
A co? Wziełaś ślub, że jesteś związana... Człowiek to nie samochód, ze można go naprawić....
On jedynie sam musi tego chcieć.... ale nie mniej wątpie aby się zmienił.
Związek polega na szacunku itd. a ty wyskakujesz, że nie sypia to już nie jesteś atrakcyjna.
Rozbawiło mnie to... wyglądałoby to , że seks jest dla ciebie najważniejszy. Myślisz dupą czy głową?
Przestań się nim przejmować, zajmij się sobą.
Facet jak tak mówi do swojej kobiety tępa, głupia itd., to raczej pod kopułą nie ma za dobrze.
Pozwalsz sobą pomiatać jak szmatą, a on się dobrze bawi... nie, nie , weź się ogarnij....
Co prawda to prawda, chcesz spedzic zycie w falszywym zwiazku z przyzwyczajenia? Chcesz byc pomiatana i wyzywana? Mysle ze nikt nie chce tylko masz zamydlone oczy, bo on taki milutki, bedzie blagal obiecywal a i tak skonczy sie tak jak wczesniej. Wez sie w garsc!!
nikt nie jest idealny. ja tez mam swoje za uszami ale macie chyba racje.... dzieki